
Dodane: 10-10-2009 17:52
Ja próbowałam uciekać, ale to się tylko na planach kończyło. Nie miałam odwagi, chociaż okno mam tak fajnie, że otworzę i mogę wyjść na dwór bez połamania sobie rąk i nóg xDD. Ale... Jednak zawsze dochodziłam do wniosku, że po prostu nie mam gdzie pójść.
--------------------
"Wolę być nienawidzony za to, kim jestem, niż kochany za to, kim nie jestem." - Kurt Cobain

Dodane: 10-10-2009 17:54
nigdy nie uciekłam z domu... i nie czułam takiej potrzeby.
Kolega raz uciekł z domu i udało mu się osiągnąć to co miała mu dać ta ucieczka-rodzice w końcu zaczęli poświęcać mu więcej czasu...
--------------------
...Love is a force
you can't control...

Dodane: 10-10-2009 19:52
O ucieczce nigdy nie myślałem

przynajmniej o takiej że bym nagle przepadł i nikt by nie wiedział gdzie jestem. Moja siostra cioteczna tak zrobiła

uciekła z chłopakiem nikt nie wiedział gdzie... a potem co ? wróciła z brzuchem i bez chłopaka

teraz jest samotną mamą w wieku 19 lat
Ja mam ostatnio takie myśli żeby się wyprowadzić w pizdu xD nie uciec bo powiedział bym gdzie jadę ale powiedział bym też że to przez was[rodziców] i że nie mam zamiaru wracać

pewnie po jakimś miesiacu matka zaczeła by mnie namawiać do powrotu a ja nie mogąc już wytrzymać bez kompa,neta wrócił bym xDD
Owszem rodziców mam skrupulatnych i chwała im za to

jednak ostatnio zrobili się naprawdę nieznośni i miałem i nawet nadal mam w głowie myśl o wyprowadzce.
--------------------
Znajdziecie mnie na: LastFM and MAL

Dodane: 10-10-2009 22:41
Ja nigdy nie uciekłem z domu. Nie miałem takiego powodu czesto sie denerwowałem na rodzicow jak kazdy chyba ale nigdy nawet nie przyszlo mi do glowy zeby uciec z domu.
Ale za to sie wyprowadziłem

na razie jeszcze nie na stałe ale na studia do innego miasta

potrzebowałem troche odpowiedzialnosci za siebie i powiem ze zyje sie trozke lepiej oczywiscie nie trzeba sie martwic o czynsz wiec jest spokojnie
--------------------
-------------------------------

Dodane: 10-10-2009 22:52
Może z domu raz uciekłem, ale wróciłem wtedy po jednej nocy. Pokłóciłem się z rodzicami o jakieś błache sprawy. Nie wiem co wtedy myślałem i jaką posługiwałem się logiką uciekając z domu ale wiem że czułem się wtedy strasznie zadowolony z tego co zrobiłem. Z miejsca w którym stoję i patrzę na moją przeszłość, wiem że popełniłem wiele błędów a ich następstwami były zbyt pochopne decyzje jak ucieczka i wiem ze nie poradziłbym sobie sam, więc po pewnym czasie i tak byłbym zmuszony do powrotu z podkulonym ogonem.
Tak na marginesie mam kumpla który uciekał chyba z siedem razy i toi na tygodnie xD

Dodane: 10-10-2009 23:07
Ja uciekłam raz. Jak miałam 4-5 lat xD I to do 'ukochanego' z przedszkola. Pamiętam ten dzień. Miałam pójść do sklepu, to był ranek, a wróciłam wieczorem. Kiedy wchodziłam do domu mama z płaczem mnie wypytywała gdzie byłam i tak dalej xD A mała madź na imprezce xD
Jeszcze jedno mi się przypomniało. Też jakoś byłam malutka, nie wiem 7 lat? Mama kazała mi posprzątać pokój, a taka fajna bajka leciała w TV.. No i jak się tu nie zdenerwować?! Więc spakowałam się i poszłam sobie do cioci, która mieszka na przeciwko. Ale to się nie zalicza do takich typowych ucieczek typowych ludzi xD

Dodane: 11-10-2009 11:41
Nie pamiętam, żebym myślał o ucieczce. Może jak byłem młodszy. Zresztą i tak to rozwiązaniem nie jest, szczególnie jeśli nie ma sie gdzie pójść. To tak jak wyskoczyć z samolotu bo cię inni pasażerowie wkurzają...
--------------------

Dodane: 13-10-2009 21:03
Cheon napisał/a:
ja jestem inny niż wszyscy;p
Nie chce mi się chodzić na dyskoteki, lubię być sam w ciepłym pokoju z laptopem na kolanach...
jakbym słyszała samą siebie
Jeśli chodzi o ucieczki to takowej nie było, ja raczej nie jestem tym typem. Czasem zdarza mi się wyjść w zdenerwowaniu, ale szybko wracam ;P

Dodane: 13-10-2009 22:02 -
Na szczęście mam dobrą, ustabilizowaną sytuację rodzinną i na ucieczki z domu się nie zanosi. Zresztą co to za przyjemność uciekać jak w domciu mam amu, komputer i łóżeczko xD
--------------------

Dodane: 13-10-2009 22:59
Ja jeszcze ani razu z domu nie zwiałam, chociaż miałam kiedyś takie plany, i tylko na nich się skończyło

Gdybym uciekła, to nie miala bym nawet gdzie. A poza tym ucieczki nie rozwiązują problemów. Jest ich tylko coraz więcej...
Wiadomość doklejona:[quote]
Cheon napisał/a:
ja jestem inny niż wszyscy;p
Nie chce mi się chodzić na dyskoteki, lubię być sam w ciepłym pokoju z laptopem na kolanach...
frette napisał/a :
jakbym słyszała samą siebie
A tak przy okazji to witajcie w kubie

ja też tak mam. Dyskotek nie lubię, ale za to kocham mój pokój, atmosferę jaka w nim panuje (kocham go nawet za ten codzienny bałagan

)
--------------------
"Nigdy nie przestawaj się uśmiechać, nawet jeśli jesteś smutny, ponieważ nigdy nie wiesz, kto może się zakochać w twoim uśmiechu."

Dodane: 13-10-2009 23:02
Ja jeszcze jako tako z domu nie trzmychnołem

Kiedyś jedynie byłem zły na mame,że nie pozwoliła mi spać pod namiotem.W nocy po cichutku wykradłem się z domu,by tam pójsc.Dowiedziała się o tym i później jakoś nie miałem powodów by uciekac

Dodane: 13-10-2009 23:13 -
chcialem uciec kiedys z domu - raz jak mialem z piec/szesc lat ;p
za bardzo tego nie pamietam ale z opowiadan wiem ze spakowalem jakies tam badziewia do takiego malego plecaka i wyszedlem z domu ale jak zobaczylem ze sam jestem to sie wrocilem - taka byla moja ucieczka
jako nastolatek nie chcialem uciekac, oczywiscie chce sie wyprowadzic, czasem mysle o tym by gdzies daleko na jakis czas odciac sie od swiata i wszystkich ludzi ktorzy czegos ode mnie oczekuja i odpoczac, ale nie traktowalbym tego jako ucieczke
za to byly momenty kiedy to matka przejawiala chec ze tak powiem oddelegowania mnie do ojca (latwo sie z tego domyslec ze nie mieszkaja razem) - no coz, problemy wychowawcze itd. - jednak na grozbach sie tylko skonczylo
owszem czasem trzeba sie od czegos odciac, nie brnac w cos dalej, zostawic itp. jednak ucieczka z domu jest dla mnie glupota (oczywiscie zaleznie od sytuacji, bo jesli ktos jest np. ofiara agresji w rodzinie, musi zyc w jakiejs patologi itd. to raczej sie takim nastolatkom nie dziwie - jednak powody: "bo rodzice o mnie zapominaja", "bo jestem zakochany", "bo chce zobaczyc jak to jest", "bo nie pozwolili mi isc na impreze" nie sa dla mnie wystarczajace)

Dodane: 30-08-2010 12:01
Z domu można uciec z dwóch powodów.Pierwszy to...rodzina patologia,ojciec bije matke i terroyzuje całą rodzinę,nie daje jeść.Drugi powód...rozpieszczony szczeniak dostaje zakaz i wielka krzywda mu się dzieje i zaczyna pokazywać jak mu źle(zakazy na wychodzenie itd...)...uważam iż uciekanie z domu z pierwszego powodu jest uzasadnione a z drugiego po prostu szczeniaczke...ja nie miałem powodu by uciekać z domu chociaż przyznam się że zakazy miałem.
--------------------

Dodane: 07-09-2010 20:46
Uciekają z domu tylko niedojrzałe nastolatki( masło maślane

) które za przeproszeniem gówno wiedzą o życiu. Nie wiem w czym to pomaga ale skoro niektórym pomaga wypruwanie żył, co dziwniejsze swoich żył to z pewnością ucieczka z domu też pomaga jakimś masochistą. Tylko że za kilknaście lat taki uciekinier będzie miał własny dom i rachunki do opłacenia z pewnością by chciał wrócić do tamtych chwil kiedy się żyło na garnuszku rodziców.
Sam nigdy nie uciekłem, nie miał bym gdzie a zresztą w niczym to nie pomaga to po co się przemęczać.

Dodane: 07-09-2010 21:54
Nic się przez ten czas nie zmieniło ciągle nie mam na koncie ucieczki z domu

No chyba że ucieczką nazwiemy wyprowadzkę na czas studiów
Jeżeli chodzi o uciekanie z domu to dla mnie jest to kompletna glupota bo nie wiem co może zmusić dziecko aby uciec z domu. No chyba że jest na prawdę ciężka sytuacja w domu, tak miała moja koleżanka która nie tyle uciekła co wyprowadzila się z domu bo była praktycznie gnębiona przez macochę.
Ale jeżeli ktoś ucieka z domu to świadczy o tym jaki jest dziecinny i głupi.
--------------------
-------------------------------

Dodane: 08-11-2010 00:05
Ucieczka z domu ? Mając 13 lat może miałem takie myśli ,raz uciekłem - po niezłej awanturze i uderzeniu pijanego ojca . Z kolei uważam ,że wiele ucieczek z domu to wyraz "buntu" małych ,rozpieszczonych bobli,którym wydaje się ,że są pokrzywdzeni ,bo czegoś nie dostaną
--------------------
Lubię swoją przeciętność.
Utwierdzając się w niej staję się wyjątkowy.
Musisz być zalogowany, aby móc dodawać posty na forum.