
Dodane: 05-09-2009 15:46
Nie wiem, czy taki temat już był, jakby co to wykasujcie, a posta przeniosę...
Temat bardzo kontrowersyjny, ludzie się kłopoczą z nim i do dziś nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Otóż, czy trzeba mówić prawdę w każdej sytuacji? U mnie w rodzinie np. jest tak, że mojej babci nie mówi się wszystkiego, zwłaszcza, jeśli to jest sytuacja, że ktoś z rodziny trafił do szpitala, np. Zazwyczaj wtedy wszyscy się umawiamy, że nie mówimy jej nic, albo kłamiemy, że nie jest tak źle, a prawdę się mówi po fakcie, albo, gdy nie można jej uniknąć... Dlaczego? Dlatego, że babcia należy do osób często baaardzo przewrażliwionych i marudzących oraz rozpaczających, ogólnie jest pesymistką, no i ten wiek...
Ale ogólnie czy można kłamać, oszukiwać osobę, którą się kocha? Ten problem był poruszony chociażby w noweli Prusa "Kamizelka", gdzie mąż z żoną wzajemnie się oszukiwali, żeby się nie zamartwiać, bo mąż był ciężko chory... Albo inna sprawa, dla dobra czegoś? Bo osobiście sama jestem w takiej sytuacji, bo kłamać nie umiem i nie lubię, ale gdy trzeba, dla dobra jakieś sprawy, to to robię...
A wy co sądzicie?
--------------------
"Wolę być nienawidzony za to, kim jestem, niż kochany za to, kim nie jestem." - Kurt Cobain

Dodane: 05-09-2009 15:57
Wszystko zalezy od sytuacji. Jezeli wszyscy by zaczeli mowic nagle tylko prawde to zaburzona zostala by rownowaga swiata. Czasem warto sklamac, uznajac to za mniejsze zlo. Szczerosc ponad wszystko nie zawsze konczy sie dobrze. Kiedys sam powiedzialem paru osobom co o nich naprawde mysle i od tego czasu nasza znajomosc stala sie tylko wspomnieniem.
--------------------

Dodane: 05-09-2009 16:01
Sa takie sytuacje w ktore zmuszaja do klamstwa, ale jestem zdania, ze kazda, nawet najgorsza prawda jest lepsza od klamstwa. Gdybym byl na miejscu np Twojej babci to chcialbym wiedziec prawde. Rownie dobrze gdyby moja zona byla chora np: na raka to tez chcialbym to wiedziec, zeby jej pomoc, byc przy niej i podtrzymywac ja na duchu, nie wybaczylbym jej gdyby mi tego nie powiedziala zebym sie nie martwil. Jezeli maz albo zona oszukuje to po co biora slub ? Za nic maja swoja przysiege malzenska ? Dla mnie najgorsza prawda jest lepsza od klamstwa! Niestety sam czasami tez nie jestem szczery chociaz pracuje nad tym.
A zone oklamie tylko raz, gdy bedzie w ciazy i zapyta sie mnie jak wyglada, oczywiscie odpowiem ze najpiekniej na swiecie, chociaz jak wiemy nie zawsze tak jest ale nie zrobie jej przykrosci. To bedzie mam nadzieje moje jedyne klamstwo jakie powiem mojej zonie !

Dodane: 05-09-2009 16:20
na policji tez chcesz mowic prawde? wystrzelal bys z ucha na ziomkow z osiedla?...

Dodane: 05-09-2009 16:44
DzakliK napisał/a:
na policji tez chcesz mowic prawde? wystrzelal bys z ucha na ziomkow z osiedla?...
Jakbyś nie mógł jak człowiek nazwać tego "kolegami" tylko wyskoczyć jak dres "ziomków z osiedla". Tacy ziomkowie sami by cię sprzedali, a przekonasz się jak jest na prawdę z ludźmi. A tacy "ziomkowie z osiedla" mają najmniej szacunku dla innych.
Niestety sam czasami tez nie jestem szczery chociaz pracuje nad tym.
Sory ale to już jest ostra hipokryzja, mówisz komuś co ma robić a sam tego nie robisz? A potem z tym kłamstwem jak wygląda żona, stary tak nie można, to jest na prawdę ostra hipokryzja. Skoro nawołujesz do nie kłamania, i mówisz że nawet najszczersza prawda jest lepsza od kłamstwa, a za chwilę wyskakujesz że żonę tylko raz okłamiesz to ty faktycznie nie rozumiesz co ty gadasz. Kłamie każdy, ksiądz, biskup, nawet papież kłamie ponieważ jest to jedna z wielu cech ludzi której nie można wyeliminować, szanując kogoś i wiedząc że dicaprio się nie urodził powiedzenie mu prawdy nie przyniesie żadnych dobrych rezultatów. A takie kłamstwa nawet przez sporo ludzi nie jest nazywane kłamstwem, tylko złem koniecznym, no i ludzie takie rzeczy rozumieją.

Dodane: 05-09-2009 16:59
Nie mógłby okłamywać ukochanej osoby nie wyobrażam sobie tego .

Dodane: 05-09-2009 17:15
Zależy od sytuacji. Ogólnie wolę nie kłamać, ale czasami nie można powiedzieć prawdy. Mówi się, że najgorsza prawda jest lepsza od kłamstwa, ale to bujda. Czasami dla dobra innych trzeba kłamać. I szczerze wątpię, że jest jakaś osoba, która nigdy nie kłamie i mówi samą prawdę (choć co prawda jakiś ewenement może się zdarzyć).

Dodane: 05-09-2009 17:19
Właśnie przypomniał mi się jeden odcinek House'a, w którym on stwierdził, że jak ktoś mówi tylko i wyłącznie prawdę, to świadczy o jakiejś chorobie, że coś z mózgiem jest nie tak... Czyli więc zdolność kłamania świadczy o człowieczeństwie?
--------------------
"Wolę być nienawidzony za to, kim jestem, niż kochany za to, kim nie jestem." - Kurt Cobain

Dodane: 05-09-2009 17:32
W pewnym sensie umiejętność kłamstwa świadczy o społeczęstwie. Jeżeli kogos kochamy czy lubimy to nie chcemy mówić mu tej najgorszej prawdy. Dlatego wg mnie usprawiedliwione kłamstwo jest ok xD

Dodane: 05-09-2009 17:59
Ja uważam, że nie można jednogłośnie określić czy trzeba mówić prawdę czy nie. Jeżeli osoba, której nie chcemy tej prawdy powiedzieć naprawdę jest przewrażliwiona i rzeczywiście nie może w nocy spać, bo myśli o tym co się stało ( ja taka jestem.. ), a nie jest w najlepszej kondycji zdrowotnej to po co ją dodatkowo narażać na kolejne stresy? To jest tylko dodatkowy cios dla tej osoby, a skoro można po fakcie powiedzieć co i jak to myślę, że to wyjście jest ok i nie można nazwać tego kłamstwem. To po prostu troska o bliskich. Zawsze trzeba wiedzieć na czym się stoi i robić wszystko, aby ułatwiać najbliższym życie. Ostatnio spłonął pałac na wsi gdzie mieszkają moi dziadkowie, mój dziadek całą noc jak płonął nie spał, nie wiedzieć czemu. I po mu to było? Dowiedziałby się rano i spałby spokojnie tamtą noc. Oczywiście kłamać nie należy, ale odwlekanie decyzji o powiedzeniu czegoś, czekając na ciąg dalszy wydarzeń nie jest niczym złym w moim mniemaniu.
--------------------
"A wszystko jest iluzją i magią i zdarza się raz na milion."
Świat ma tylko cztery strony, a w tym świecie nie ma mnie..

Dodane: 05-09-2009 18:22
Ja wyznaję zasadę szczerość do bólu xD przynajmniej próbuję

ale zdarzało się kłamać dla większego dobra, okłamywałem matkę wiele razy bo inaczej by się zamartwiała i psuła sobie nerwy a tak wróciłem do domu a jakie z tym związane były problemy wiedziałem tylko ja a matce powiedziałem że nie było żadnych problemów z powrotem

albo jak mnie coś bolało to też nigdy nic nie mówiłem bo zaraz niepotrzebne zamieszanie i wyjazd do lekarza a takto pobolało i przestało

jednak jakby coś już mnie naprawdę napieprzało to bym powiedział xD Ostatnio na ognisku za szczerość dostał bym w mordę no ale trudno mówiłem to co myślę i już

chociaż życie mnie nauczyło że lepiej niektóre rzeczy [myśli] watro zachować tylko dla siebie bo można mieć tylko problemy...
Niektórzy ze stronki chociażby wiedzą że jestem szczery xD czasem aż za bardzo xDD
--------------------
Znajdziecie mnie na: LastFM and MAL

Dodane: 05-09-2009 18:35
Też jestem szczery, nie kłamie nawet, jakby mi to przyniosło jakieś korzyści. No ale czasami mijanie sie z prawda jest zdecydowanie najlepszym wyjściem i twarde trzymanie sie 100% szczerości jak dla mnie graniczy wręcz z głupotą.
Zresztą nawet zasady dobrego wychowania każą nam kłamać, więc jeśli jesteś super-szczery wyjdzie na zwykłego chama, a jak będziesz ciągle gadał głupoty nikt potem nie będzie ci wierzył. Trzeba znaleźć złoty środek.
--------------------

Dodane: 05-09-2009 18:48 -
Wdeług mnie szczerosc jest bardzo wazna. Sam nie kłamie i nie lubie jak ktos mnie klamie. Czasami mowie prawde az do bolu

choc zdaza mi sie tez czasami powiedziec jakies niewinne kłamstewko ale to juz zeby nie byc niekulturalnym i nie sprawic komus przykrosci. Ostatnio mi dziewczyna powiedziała ze mogłbym czasem wiecej kłamac ;P
Ale kłamac to umiem wyrobilem sobie ta umiejetnosc jak byłem maly i sciemnialem rodzicom zeby kary uniknac

ale teraz jak mowiłem juz sie nie przydaje zreszta kiedys mi powiedziano ze widac klamstwo w oczach

a rodzice mi powtarzali ze "kłamstwo ma krótkie nogi"
Uwazam ze lepiej powiedziec prawde i poniesc jakies konsekwencje nizeli skłamac, poniewaz jak kłamstwo wyjdzie na jaw to bedzie jeszcze gorzej no i ktos straci do nas choc troche zaufania które potem strasznie trudno odrobic.
--------------------
-------------------------------

Dodane: 05-09-2009 19:09
Jest dużo rodzajów kłamstwa. Jedne są szkodliwe, mogą wyrządzić komuś krzywdę, niektóre za to nieszkodliwe, lub powiedziane przez wyższą konieczność. No i cóż wiadomo że każdy ma jakiś kłamstwo za uszami, typu kiedy przynosimy gamę pał ze szkoły xD. Pewnych rzeczy również nie powinno się powiedzieć, tak jak mówiła Zuza, bo niektórymi sprawami nie powinno się zamartwiać niektórych osób. Wszystko zależy od sytuacji i od pobudki przez jaką się to powiedziało.
--------------------
User w firmie witryna DBPolska.net

Dodane: 05-09-2009 19:13
Jest dużo rodzajów kłamstwa.
Jakie ? Bo rodzaje prawdy to znam xD Cała prawda, tylko prawda i gówno prawda xDD
--------------------
Znajdziecie mnie na: LastFM and MAL

Dodane: 05-09-2009 19:35
Kiedys sam powiedzialem paru osobom co o nich naprawde mysle i od tego czasu nasza znajomosc stala sie tylko wspomnieniem.
Wolę być nienawidzony za to, kim jestem, niż kochany za to, kim nie jestem.
Pozwoliłam sobie zacytować XD
Według mnie jeśli chodzi o to, jaki ktośtam jest z charakteru czy coś, to nie ukrywać i powiedzieć, a nie ściemniać i jeszcze badziej pogorszyć swoją sytuację XD
Ale jak mówić to tak bardziej... Dyplomatycznie xDD
Staram się nie kłamać za często, z reguły to są małe kłamstewka, żeby np. ktoś z rodziców nie zaczął "przemawiać" xD albo wypytywać o szczegóły. Chociaż wolę to nazywać pomijaniem zbędnych informacji XDD
Jeśli chodzi o coś grubszego - zależy od sytuacji. Bo ciężko wczuć się w coś, czego nigdy nie przeżyliśmy xd

Dodane: 05-09-2009 20:04
Prawda? Raczej w większości przypadków należy mówić ją... najlepiej jest nie owijać w bawełne, walić prosto z mostu ;d Są jednak także takie sytuacje w których po prostu nie możemy powiedzieć prawdy... nie możemy tego zrobić, bo dana osoba straciła by życiową siłę (chodzi mi w szczególności o sytuacje związane ze zdrowiem)
--------------------
SIEMA FORUM.

Dodane: 05-09-2009 23:02
U mnie to zależy od sytuacji. Czasem trzeba skłamać żeby kogoś nie urazić

Wynika to ze zwykłej grzeczności. Lub tak jak piszesz, jak ktoś jest wrażliwy to nie można go stresować. Ja osobiście nie przywiązuję większej wagi do tego żeby mówić prawdę za wszelką cenę, patrzę na sytuację i od razu wiem jak się zachowac ( z tym od razu to moze przegiąłem, ale to zalezy od sytuacji

)

Dodane: 05-09-2009 23:11
Jasne,zależy od sytuacji,ale jeśli chodzi tylko o zyski,by kogoś ojechac i potem mu się śmiać w twarz,to nie.Oczywiście,też kłamię,ale przeważnie,gdy nie mam na coś ochoty,lub mi ktoś truje ciągle a ja chcę mieć spokój.Ale sam również jestem okłamywany,żyłem w przeświadczeniu przez 12 lat,że wiem co nie co o kumplu,a jednak nie wiedziałem.Nie zauważyłem tak istotnej rzeczy jak jego orientacja,jednak wyznał mi prawdę,tylko miał opór,przed tym jak to przyjmę.Gdy w grę wchodzą czyjeś uczucia,czasem kłamstwo jest najlepszym rozwiązaniem.
--------------------

Dodane: 06-09-2009 09:22
Ja jestem zdania, że nawet najgorsza prawda jest lepsza od kłamstwa. Ale są też takie sytuacje, w których po prostu musimy skłamać. Trzeba też pamiętać, że kłamstwo do niczego nie prowadzi. Prędzej czy później prawda wyjdzie najaw. Kilka razy skłamałam, i wiem, że to do niczego nie prowadzi, więc wolę przestrzec innych. Uczcie się na błedach obcych wam ludzi

.
Musisz być zalogowany, aby móc dodawać posty na forum.