
Dodane: 10-08-2009 22:26 -
Szukałem nie znalazłem jeśli podobny temat był od razu niech leci do kosza.
Dobra zaczynam a więc jaka śmierć w anime przykuła waszą uwagę która była najsmutniejsza najtragiczniejsza itd.
Moim zdaniem śmierć Zabuzy z "Naruto" była świetnie ukazana miała styl i to coś walczył do upadłego nawet gdy nie mógł używać rąk. Bardzo często lubię oglądać na youtube tą scenę. Ok na razie tyle wypowiadajcie się.
--------------------

Dodane: 10-08-2009 22:46
Dla mnie smutna była.. śmierć Szatana Serduszko w DBGT xD Jakoś mnie za serce chwyciło. Śmierć Songa w walce z Cellem też była smutna, albo to odejście Vegety w DB Fuzja po stoczonej walce z Janembą. Trochę tego było
--------------------
"A wszystko jest iluzją i magią i zdarza się raz na milion."
Świat ma tylko cztery strony, a w tym świecie nie ma mnie..

Dodane: 10-08-2009 22:55
Ja tez najbardziej przezylem smierc Szatana w DB GT. Jego smierc poszla na marne bo krysztalowe kule i tak ponownie znalazly sie na Ziemi. Dodatkowo juz go nigdy nie wskrzeszono

Troche mniej jednak rowniez smierc Vegety w Buu sadze mna wstrzasnela...szczegolnie jak ogladalem DBZ pierwszy raz, bo Piccolo powiedzial mu ze raczej juz nigdy nie powroci

Na szczescie udalo mu sie wrocic, najpierw na 'przepustce' potem na stale.
--------------------

Dodane: 20-08-2009 08:46
A więc tak:
Najsmutniejsza:Śmierć L z Deatj Note,oraz Lucy z Elfen Lied. Niesprawiedliwa:Śmierć Hughesa z Full Metal Alchemist.
Zaskakująca:Śmierć Jirayi z Naruto Shippuudena.
Najtragiczniejsza:Śmierć Lighta z Death Note.

Dodane: 20-08-2009 08:49
Piccolo w serii Dragon Ball Z

Ta Saiyan Saga jest moją ulubioną sagą w całym Dragon Ballu, a dzieje się tak głównie z powodu poświęcenia Piccolo - to z kolei mój ulubiony moment w db ;d
--------------------
SIEMA FORUM.

Dodane: 20-08-2009 09:14 -
Najbardziej poruszająca śmierć ?
-Kiedy pierwszy raz w tv leciał DBZ, to po wybuchu Namek lektor powiedział "Żegnaj Goku" czy coś takiego, wydawało mi się wówczas, że Songo nie żyje ... popłakałem się hehe xP
-Drugą śmiercią była ta L z Death Note, tak naprawdę nie wiedziałem co mam o niej sądzić...czy Kira wygrał ? Co będzie dalej? Dlaczego L dał się tak łatwo zabić, ta śmierć zabiła mi niezłego ćwieka. Po niej anime zdecydowanie się popsuło, jedynie końcowe 2 epki były w stylu hollywoodzkim.
--------------------
Piękna kobieta podoba się oczom, dobra kobieta - sercu. Pierwsza jest klejnotem, druga - skarbem

Dodane: 20-08-2009 09:29
Chyba pomylił Ci się L z N

Fakt faktem, jego śmierć można zaliczyć do najbardziej niespodziewanych i dziwnych, bardzo nie lubiłam jego następcy N i bez Ryuuzakiego nie oglądało mi się już tak dobrze tego anime jak na początku.
--------------------
"A wszystko jest iluzją i magią i zdarza się raz na milion."
Świat ma tylko cztery strony, a w tym świecie nie ma mnie..

Dodane: 20-08-2009 11:04
Najbardziej zaskakująca, a zarazem wzruszająca śmierć, to, moim zdaniem, śmierć Itachie'go. Kto by się tego spodziewał? Był już tak blisko... Oczy Sasuke były dosłownie na wyciągnięcie ręki... A tu nagle "pyknięcie w czoło" i: "Wybacz mi Sasuke, nie będzie kolejnego razu...". Ach... Piękna scena.

Dodane: 24-08-2009 17:50
Myślałem o wielu śmierciach z przeróżnych anime, ale i tak nie przyszło mi nic bardziej tragicznego i wzruszającego niż śmierć Piccolo z Dragon Ball Z. To było wielkie poświęcenie. W ogóle ta muzyka i cała ta otoczka spowodowały, że ta śmierć przeszła już do historii.
--------------------

Dodane: 24-08-2009 22:03
Macias napisał/a:
Myślałem o wielu śmierciach z przeróżnych anime, ale i tak nie przyszło mi nic bardziej tragicznego i wzruszającego niż śmierć Piccolo z Dragon Ball Z. To było wielkie poświęcenie. W ogóle ta muzyka i cała ta otoczka spowodowały, że ta śmierć przeszła już do historii.
Dokładnie a w KAI muzyka podczas tej śmierci jest żenująca...
Mnie bardzo dotknęła śmierć Hughesa z FMA, uwielbiałem tą postać i jak umierał to coś faktycznie w oczach się za dużo wody zrobiło.
--------------------
Marzenia, które się spełniają, nie są prawdziwymi marzeniami.

Dodane: 24-08-2009 23:08
mnie z kolei wzruszyła śmierć Asumy w naruto shippudenie prawie się popłakałem jeszcze wzmogło to uczucie jak shikamru płakał albo jak asuma przed śmiercią rozmawiał ostatni raz

Dodane: 30-11-2009 17:40
A mnie często nie bierze jeśli ktoś umrze,bo wiem,że prawie na pewno powróci.W db są smocze kule,choć oczywiście kiedy pierwszy raz oglądałem db jako brzdąc to pewnie się poryczałem,ale teraz mnie taka śmierć Piccola nie bierze.Najsmutniejsza śmierć to zdecydowanie ta Yagami Lighto(Raito)pod koniec Death Note.Była bardzo poruszająca,aż się łeżka w oku kręciła.W anime często właśnie wnerwiają mnie sytuacje kiedy myślisz,że ktoś na 100% nie żyje,a on powraca kilka razy.Tak było na przykład w Code Geass z Cornelią.Dwa razy przeżyła,a wydawało się,że nie ma szans na ratunek.W CG dużo było właśnie takich postaci,tak samo na koniec mogliby pokazać czy Luluchu przeżył.Słyszałem,że w Naruto dużo osób umiera i nie powraca,to plus dla tego anime,ale i tak się nie zmusze by je obejrzeć
--------------------

Dodane: 30-11-2009 17:53
Dla mnie najbardziej zaskakującą śmiercią była śmierć Itachie`go, a najbardziej smutna śmierć Asumy i Ero-senina. W DB najbardziej smutna była śmierć Krilana.

Dodane: 03-12-2009 20:07
śmierci,które zapamiętałam najbardziej i głęboko^^ mnie poruszyły,to:
1.śmierć Picollo w DBZ jak ochronił Gohana przed atakiem Nappy...i to jak mu powiedział,że cieszy się,że mógł się z nim zaprzyjaźnić,bo nikt wcześniej go nie pokochał,tak jak mały Gohan...
2.śmierć Saito z Zero no Tsukaima Futatsu no Kishii(odc 12) aż się poryczałam ! !
3.może nie sama śmierć,ale poświęcenie się Goku podczas Cell Game i Vegety w Buu sadze..
no myślę,że chyba wszystkie. ogólnie nie lubię gdy ulubiony bohater umiera,ale no te akty zgonu^^ były w wielkim stylu...

Dodane: 03-12-2009 20:12
Dla mnie najsmutniejszy był koniec "Green Green" i "Shuffle!". Nawet bardziej to przeżyłem niż końcówka db.

Dodane: 03-12-2009 20:12
Mnie najbardziej dotknęła śmierć Piccolo gdy ratował Gohana.Jak byłem mały i oglądałem DB płakałem.Szkoda też Raito i L'a z Death Note.

Dodane: 03-12-2009 20:25
Tak jak Light umarł, to był wzruszający moment, lecz domyślałem się tego końca parę odcinków wcześniej

. Ostatnio też bardzo żałowałem śmierci Asumy i Yiraiy`y lubiłem bardzo te postacie i po części utożsamiałem się z nimi, nawet na ich cześć zrobiłem avki z ich podobiznami xDDD.
--------------------
Tam gdzie mądry jest za głupi, potrzeba geniusza
Robię wszystko, żeby nie robić nic xD

Dodane: 03-12-2009 20:28
Oglądnąłem już kilkanaście anime, gdzie lubię umierali i chyba na pierwszym miejscu jest u mnie śmierć Shirley z CG, gdy Lelouch próbował ją jeszcze desperacko utrzymać przy życiu rozkazem "nie umieraj".
--------------------

Dodane: 03-12-2009 20:32
Śmierć poprzez poświęcenie się piccolo w saiyan sadze. To był dla mnie jeden z najbardziej wzruszających momentów w DB (a ja się często nie wzruszam

). Podobnie było ze śmiercią L'a. Zdążyłem się przywiązać do tej postaci, a on nagle umarł
--------------------
[*] dla poległych na polu walki. Zginęli za wolność i na zawsze pozostaną w naszych sercach... 03.03.2011

Dodane: 03-12-2009 20:32
Zdecydowanie śmierć Jirajry. Walczył do samego końca mimo tego, że mógł uciec i ocalić swoje życie to został aby rozgryść zagadkę Paina. Nawet jak już umierał to znalazł w sobie siłę aby przekazać wiadomość. Poryczałem się wtedy xD
Musisz być zalogowany, aby móc dodawać posty na forum.