Dziś jest Środa, 30 Maj 2012, godz 13:07
OnLine: 38, statystyki
index > Nauka, Historia, Filozofia
Temat: Apogeum pandemii otyłości!
Dodane: 23-03-2009 14:56 - Edytowane przez SirVegetto dnia 23-03-2009 15:02
Otyłość – patologiczne nagromadzenie tkanki tłuszczowej w organizmie, przekraczające jego fizjologiczne potrzeby i możliwości adaptacyjne, mogące prowadzić do niekorzystnych skutków dla zdrowia.

http://pl.wikiped...ki/Otyłość

Jak uważacie kiedy apogeum tego wielkiego problemu, dotykającego cały świat, nastąpi? Już teraz można zauważyć coraz to "większe" dzieci!

22 października 2006

Na otyłość choruje 1/3 obywateli Stanów Zjednoczonych - wynika z badań przeprowadzonych na uniwersytecie w Pensylwanii, opublikowanych dziś przez AFP.

1/3 (33 %) Amerykanów to 100 milionów osób. Wydatki związane z leczeniem otyłości to 5 % wszystkich pieniędzy wydanych na leczenie. Z badań wynika, że jedna osoba otyła kosztuje państwo 1034 $ rocznie, czyli o 40% więcej niż osoba zwykła, nie cierpiąca na tą przypadłość. Osoba z nadwagą, ale nie otyła kosztuje 273 $ (9,3 % więcej niż przeciętny obywatel). Wynika z tego, że otyłość kosztuje USA 90,7 mld dolarów rocznie.

Otyłość obniża jakość pracy społeczeństwa i sprzyja licznym chorobom, np. zapaleniu stawów, chorobom serca czy niektórym nowotworom.

http://pl.wikinew...ek_dla_USA

Zauważcie, że badania te są z 2006 roku, teraz po prawie 3 latach stan ten zwiększa się coraz bardziej.

Według prof. Barbary Zahorskiej-Markiewicz z Polskiego Towarzystwa Badań nad Otyłością ponad 50% Polaków ma nadwagę, z czego 20% cierpi na otyłość. Statystyki te są wysokie w porównaniu z europejskimi, bowiem nadwagę ma średnio 15-30% społeczeństwa zamieszkującego ten kontynent.

Epidemia otyłości rozszerza się w niepokojącym tempie, najszybciej wśród mężczyzn i dzieci. W przeciągu ostatnich lat odnotowano nieznaczny spadek odsetka otyłych kobiet, natomiast w przypadku mężczyzn - wzrósł on bardzo wyraźnie. Według badań Wieloośrodkowego Ogólnopolskiego Badania Stanu Zdrowia Ludności obecnie nadwagę ma 48% kobiet i 61% mężczyzn. Prognozy mówią, że odsetek dzieci z nadwagą przekroczy wkrótce 10%.

Panie szybciej rozpoczynają walkę z nadmiernymi kilogramami, gdyż główną motywacją jest dla nich własny wygląd. Dla panów zazwyczaj jest to dopiero wystąpienie chorób związanych z otyłością.

Według specjalistki Polacy uprawiają zdecydowanie za mało aktywności fizycznej, regularnie podejmuje ją zaledwie około 6% z nich.

Negatywne skutki nadwagi i otyłości dotyczą nie tylko poszczególnych osób nie dbających o swoją wagę. To także społeczne szkody ekonomiczne, gdyż u osób ze zmniejszoną wydolnością pogarsza się efektywność pracy, zwiększa się absencja chorobowa i koszty farmakoterapii.

Co sądzicie o tym między narodowym problemie?
Kiedy nadejdzie apogeum?
Jaki wy macie stosunek do ludzi otyłych, i czy staracie się dbać o swoje ciało?
Czy uważacie to za chorobę z której trzeba wyleczyć świat, tu dzież naturalny bieg rzeczy, i nie trzeba z tym robić nic?
Czy myślicie, że jest to dewiacja ludzi?

P.S. Nie znalazłem podobnego tematu. [szeroki]

--------------------

"Jedno jest Wszystkim, a Wszystko jest Jednym "

Free your mind and touch the sky, believe you can fly!
Żyjąc na krawędzi, czujesz, że żyjesz...
Dodane: 23-03-2009 15:00 - Edytowane przez Tomexizio dnia 23-03-2009 15:07
Otyłość to nic innego jak zachłanność ludzi na jedzenie. Ja np. jem słodycz 1/2 razy w tygodniu więc tak jak mówię to według mnie zachłanność ludzi xD A co do mojego stosunku wobec takich ludzi to mi to nie przeszkadza, wkońcu otyły też człowiek xD

Dodane: 23-03-2009 15:08
#Rocky - user - 90%
Wg. niektórych rodziców dziecko które nie jest otyłe jest nie dożywione. Rzeczywiście teraz jest coraz więcej osób otyłych zwłaszcza dzieci. No ale cóż rodzice ich nie pilnują.... w sklepikach szkolnych kupują masę jedzeni. Kiedyś nie było tylu niezdrowych i stosunkowo tanich produktów. A przecież takie chipsy to sama chemia... Dziecko się nażre (za przeproszeniem) i potem chodzi do 25 roku życia. A potem już nie może bo umiera na raka... W ogóle to jest problem na skalę światową. Takie dzieci w afryce są wychudzone i głodne. A takie w Ameryce ledwo chodzić mogą takie są grube. No ale cóż trzeba szukać sposobów na 'wyleczenie' ludzi' z obżarstwa.

--------------------
nie odpowiadam za siebie z wtedy
Dodane: 23-03-2009 15:11
#Karolex - user - 90%
No sama z siebie nadwaga się nie bierze. Myślę, że nadwaga to problem większej części społeczeństwa. Bardzo przeszkadza w życiu. Niektórym ciężko buty zawiązać -.- Moim zdaniem ludzie sami są winni swojej otyłości. ;p Powinni stosować odpowiednią dietę a nie wszamają same fastfoody i tłuszcz. Większość młodzieży nie ćwiczy na w-fie nie mówiąc już o dodatkowych ćwiczeniach. Najlepsza dieta jaką mogę polecić to NŻT- Nie żryj Tyle! Jeśli ktoś ją stosuje to na pewno nie ma problemów z otyłością.

Pozdro!

--------------------
Dodane: 23-03-2009 16:31
#enigma - user - max%
Otyłość... najczęściej widzimy to w krajach bogatych, czyli w czołówce mieszą się Stany Zjednoczone. Tam średnie dochody są co najmniej dwa razy większe aniżeli w Polsce, mówię oczywiście o takiej samej pracy w obu krajach. Ludzie mają pieniądze, stać ich na wszystko, a jeśli dziecko tylko poprosi o jakiegoś fast food'a to dobry rodzic mu takowego funduje. Najczęściej ludzie jadący tam tyją niewiarygodnie, jednak mój kolega gdy przeprowadził się tylko do Stanów Zjednoczonych, był namawiany wręcz przez rodziców na różnego rodzaju fast foody, jednak on odmawiał, kiedy większość dzieci nie myśląc i nie zastanawiając się zjadłaby bombę kaloryczną xD Moje podejście do takich osób jest takie same jak do nieotyłych, nie robi to dla mnie różnicy, tylko nieraz robi mi się żal takich ludzi, którzy są wiecznie obrażani i ich postura jest tematem wielu żartów ;/ Jednak to wszystko przez `za dobrych` rodziców moim zdaniem.

Dodane: 23-03-2009 17:05
#Rewinger - user - 90%
SirVegetto napisał/a:
Co sądzicie o tym między narodowym problemie?
Kiedy nadejdzie apogeum?
Jaki wy macie stosunek do ludzi otyłych, i czy staracie się dbać o swoje ciało?
Czy uważacie to za chorobę z której trzeba wyleczyć świat, tu dzież naturalny bieg rzeczy, i nie trzeba z tym robić nic?
Czy myślicie, że jest to dewiacja ludzi? [szeroki]


Bardzo ciekawy temat SirVegetto, no i na czasie można powiedzieć.

Cóż, problem o zasięgu międzynarodowym musi być dużym problem. Powoduje choroby, niską samoocenę, ale nie będę się rozpisywał, bo już to dobrze opisałeś. Zdecydowanie trzeba otyłości przeciwdziałać, byłbym nawet za jakimś programem ze strony państwa, który zachęcałby społeczeństwo do uprawiania sportu.

Kiedy nadejdzie apogeum? Nie wiem czy można o czymś takim mówić. Nie wiem czy jeśli patrzymy tak przyszłościowo, czy na ziemii będzie na tyle jedzenia. Apogeum nastąpi jak 99,9% Amerykanów będzie miało nadwagę xD

Ja staram się dbać o swoje ciało. W miarę możliwości ćwiczę regularnie. Co myślę o otyłych? Jeśli ktoś ma wrodzone skłonności do tycia to rozumiem to. W ogóle to rozumiem grubych ludzi. Jednak nie szanuję zupełnie postawy "nic nie robienia". Według mnie jeśli ktoś ma nadwagę to powinien dla własnego zdrowia ćwiczyć. Ja mimo, że nie raz byłem zmęczony czy nie chciało mi się jednak ćwiczyłem. Szanuję ludzi otyłych, nie obrażam ich, ale jak ktoś nic nie robi żeby się zmienić, nie pracuję nad sobą, albo po prostu bezsensownie się opycha to już dla mnie to jest głupie.

Czy to dewiacja ludzi? Chyba choroba cywilizacyjna. Jak człowiek się wiecej ruszał to ten problem nie istniał.

Enigma wspomniał o rodzicach tuczących swoje dzieci.. faktycznie to okropne jest..

Dodane: 23-03-2009 17:11
#Bogini - user - 60%
ja nei jem dużo, ale jem zazwyczaj fast foody. i to doprowadziło do tego, że ważę, ile ważę. w sumie, to nawet jak chcę zrzucić kilka kilo to kupa z tego, bo w tym tempie zycia jakie mam teraz nie mam czasy na zrobienie sobie obiadu, a mama pracuje do 17 i juz zazwyczaj poszłam wtedy na hotdoga lub hamburgera. ewentualnie zjadłam zupkę chińską. ale to nie znaczy, że nie lubię zdrowej żywności. uwielbiam żreć marchewki lub inne takie

Dodane: 23-03-2009 17:34
#Korzel - user - 70%
Oczywiście, że nie mam żadnego problemu do ludzi otyłych ale nie pochwalam tego i zdecydowanie uważam, że o swoją sylwetkę trzeba dbać. Z otyłością nie tylko jest problem ze sylwetką ale przede wszystkim ze zdrowiem chociaż nie zawsze ale przeważnie xD Jak już nie jest w stanie lub nie ma czasu na spożycie pełnowartościowego posiłku to niech przynajmniej ogranicza te wszystkie niezdrowe posiłki. Nie mówią, żeby całkiem je usunąć z menu bo trzeba przyznać takie żarcie najlepiej wchodzi i możemy sobie umilić życie ale nie w nadmiarze. Wina też stoi po stronie rodziców, którzy często kupują swoim dzieciom słodycze, chipsy itp. już od małego faszerują dzieci więc potem trudno się dziwić, że ciągnie ich do tego a potem skutki wiadomo jakie. Tak czy inaczej jeśli człowiek nie weźmie się sam za siebie to otyłość zawsze będzie problemem. Pozdrawiam

--------------------
Życie jest jak butelka dobrego wina.
Niektórzy zadowalają się czytaniem etykiety
na opakowaniu,
inni wolą spróbować jego zawartość.
Dodane: 23-03-2009 17:51 - Edytowane przez Darknes dnia 23-03-2009 17:55
#Darknes - user - max%
No nie Ja tam nic nie mam do grubasów xD Ale mam kumpla z brzuchem i sie chwalił ostatnio że będzie ćwiczył na siłce i w domu To się śmialiśmy że chyba nie na siłce i nie mięśnie tylko w kuchni brzuch xD
Ja tam żrę wszystko co mi smakuje i nieraz Matula mówi gdzie ty to wszystko mieścisz ale widocznie mam szybką przemianę materii bo jestem chudy jak na prawie osiemnastolatka ważę ok. 65 kg jak dla mnie to jak na siebie spojrzę to jestem gruby bo przez ostatnie dwa lata siedzę na w-f'ie nie gram w piłkę i w ogóle w nic nie gram chyba że w gry na kompie xD Ostatni raz w nogę to grałem w 3 gimnazjum i teraz mam lekki brzuszek od tego lenistwa a kiedyś miałem płaski lepszy niż dziewczyny z klasy xD W 2 gimnazjum jak się codziennie grało w gałę aż oddechu się nie mogło złapać to ważyłem ok. 50 kg To dopiero był chudzielec xD I co że teraz mam trochę brzucha to nie znaczy że mam się odchudzać bo do nadwagi to mi chyba brakuje? Nie wiem jakie są normy wagi u osiemnastolatków ale pewnie coś w granicach 70-80 kg ?
Mój braciak to się dopiero upasł xD Kiedyś mówili że "byk" bo dobrze zbudowany a teraz mówią że grubas bo owszem bary ma dosyć szerokie ale dupę jeszcze szerszą xD Zaczął pić dużo piwa jeść niezdrowo i dużo i brał sterydy czy hu* wie co i go wzdęło xD
W Ameryce jest dużo ludzi otyłych bo tam na każdym rogu jest fast food u nas też jest tego coraz więcej ale nie tyle co u nich. W Ameryce jest "Mamo mamo kup mi hamburgera... Dobra kupie Ci nawet dwóch" a w Polsce mówią nie kupie Ci nie stać mnie na głupią bułkę za 4 zł przyjdziemy do domu to zjesz talerz zupy. Ale jak ich stać na paliwo do silników 4-8 litrowych to na głupiego hamburgera nie? mają wygodniej kupią dziecku i jest spokój po co gotować obiad masz dyszkę idź za róg i jedz co chcesz. W Ameryce mają nawet słodki chleb i jak tu nie utyć? Kolega ojca pojechał tam na jakieś pół roku pojechał chudy wrócił z brzuszkiem [nie nie to nie ciążą xD] i okrąglutką twarzą. A mój wujek pojechał do Szwecji do roboty i mówił że tam też mają słodki chleb i po ulicy chodzi dużo grubych bab xD Ale On nie jadł tego dziadostwa mówił że raz spróbował i stwierdził że hujo** i nie ma to jak bigos mamuśki.

Kiedy nadejdzie apogeum? Nigdy ! Chyba że z 90% ludności na świecie będzie otyłych a na jednego mieszkańca ziemi przypadnie 100 kg żywej wagi xD

--------------------

Znajdziecie mnie na: LastFM and MAL
Dodane: 23-03-2009 18:12 - Edytowane przez Tomexizio dnia 23-03-2009 18:14
Skoro mówisz, że w tym wieku tyle ważysz to znaczy, że nie masz mięśni tylko jesteś chudy. Oczywiście nie obraź się jeśli nie mam racji xD

Dodane: 23-03-2009 18:45
#ruski_91 - user - 30%
Ja naszczęście nie jestem otyły (65 kg, 180 cm, 18 lat) i jestem z tego dumny, chociaż denerwuje mnie to jak babcia lub mama mówią na mnie ale jesteś chudy itp.
Nie stosuje żadnej diety, wrecz przeciwnie jem wszystko to na co mam ochote. Prowadze także aktywny tryb życia ponieważ chce startować na zawodowego żołnierza. Pozatym wole jeść owoce i warzywa zamiast słodyczy i chipsów.
Osobiście otyli ludzie wzbudzją we mnie litość, szczególnie grubaski z podstawówki którzy są już tak otyli że nie mogą chodzić a co mówić o uprawianiu jakiegoś sportu.
Uważam że to choroba: bo otyłość to tak jakby uzależnienie się od dużej ilości pokarmu, co widze na przykładzie swojego kolegi którego życie kręci się koło jedzenia (ja traktuje to bardziej jako przykry obowiązek)
Może wszechobecny kryzys wpłynie jakoś na grubasów którzy z braku pieniędzy przestaną tyle jeść i wezmą się do roboty :p

--------------------


The Lotus in Konoha Blooms Twice
Dodane: 23-03-2009 18:47
#x396 - user - 10%
Ja też do osób otyłych nic nie mam, jednak jest to za duży problem cywilizacji, aby go ignorować. Chwała Amerykanom, że wprowadzili ustawę, że przy kupowaniu fast fooda klient musi znać ilość kalorii kupowanego posiłku :) . Może powinni dawać ludziom z otyłością obowiązki chodzenia na siłownię.

--------------------
Dodane: 23-03-2009 18:54 - Edytowane przez SirVegetto dnia 23-03-2009 18:55
Moje zdanie:

Co sądzicie o tym między narodowym problemie?
Dla mnie to jest patologiczny problem który powinno się bardziej nagłaśniać i reperować niż korupcje! Ludzie powinni spojrzeć w lustro i powiedzieć sobie dość! A na firmy sprzedające "wodorowe" baby kaloryczne powinny być nakładane wysokie kary!

Kiedy nadejdzie apogeum?
Dla mnie apogeum jest już bliskie, jeżeli czytamy że w stanach 60% ludzi żyje z tym problemem, to jest coś już nie tak, zważywszy na to ile ludzi tam żyje!

Czy uważacie to za chorobę z której trzeba wyleczyć świat, tu dzież naturalny bieg rzeczy, i nie trzeba z tym robić nic?
Jaki wy macie stosunek do ludzi otyłych, i czy staracie się dbać o swoje ciało?
Staram się uprawiać dużo wysiłku fizycznego, i cały czas trzymać formę.
Mnie osobiście ludzie otyli brzydzą, i wzbudzają wstręt i odruchy wymiotne. Tacy ludzie są nienormalni i powinni się leczyć! Rozumiem, że nie mają pieniędzy na lustro bo całą pensje przejedzą, ale idąc bądź jadąc, widać chyba reakcję ludzi na ich widok, a pomimo wytykania im tego, nadal wpie#$@% ile wlezie.

Podam przykład pewnego człowieka: http://deser.pl/d...l?skad=rss
http://www.tvn24....omosc.html
Ci ludzie ważą po 400kg, i powiedzcie mi czy to jest normalne!

Czy myślicie, że jest to dewiacja ludzi?
Jak najbardziej, tacy ludzie to spaczeni psychole... Takich ludzi powinno się zabić, przynajmniej głodne dzieci z afryki miały by co jeść... Jestem tolerancyjny, ale każda tolerancja ma pewne granice...

--------------------

"Jedno jest Wszystkim, a Wszystko jest Jednym "

Free your mind and touch the sky, believe you can fly!
Żyjąc na krawędzi, czujesz, że żyjesz...
Dodane: 23-03-2009 18:57 - Edytowane przez Darknes dnia 23-03-2009 19:00
#Darknes - user - max%
ruski_91 ty chamie to samo co Ja tylko centymetr wyższy :/ xD

Tomexizio napisał/a:
Skoro mówisz, że w tym wieku tyle ważysz to znaczy, że nie masz mięśni tylko jesteś chudy. Oczywiście nie obraź się jeśli nie mam racji xD


To niby do mnie? I czy mógłbyś to bardziej sprecyzować? Bo ja nic tu o mięśniach nie pisałem. Ale jeśli chodziło Ci tu czy mam mięśnie? To mam nie duże ale mam w szkole na atlasie 100 kg podniosę to nie jest źle kumple po 120 bez większego wysiłku podnoszą.

--------------------

Znajdziecie mnie na: LastFM and MAL
Dodane: 23-03-2009 19:07
#Agrael - user - 70%
Ja jem bardzo bardzo dużo i każdy w rodzinie mi to mówi, ale jsdnak nie jestem otyły.Mam 16 lat i 62 kg.Codziennie biegam i kondycje mam dobrą nie przejmuje się że dużo jem bo potem to wszystko spalam.Ja też ruski chciałbym być zawodowym żołnierzem.

--------------------
Dodane: 23-03-2009 20:14
#Blade - user - max%
Ja tam nie jestem za chudy, ani za gruby chociaż z otyłością miałem problem tak około 5 lat temu. I to nawet niezły gdyż mając kiedyś ok 1.60 ważyłem 70 kg, a teraz ważę 5 kg więcej a mam ok. 1.80 to jest różnica. Zacząłem ćwiczyć itp to i schudłem. Ale gdy chodzi o mnie to za dużo nie mogę zjeść gdyż moja przemiana materii nie jest taka szybka ale jak się narobię lub strasznie przemęczę to mogę trochę pochłonąć xD

Niedługo może być jednak tak że jednak otyłość stanie się naprawdę problemem gdyż właśnie stopa życiowa się poprawia i coraz to więcej ludzie spędzają czasu przed komputerem, telewizorem itp. Ale polska jeszcze nie jest taka stracona bo jak się nie mylę to jesteśmy chyba 3 narodem europy jeśli chodzi o zgrabną sylwetkę ;)

--------------------
Dodane: 24-03-2009 18:39
#Glamb - user - 70%
Problem otyłości jest bardzo poważny. Te liczby, które podałeś dobrze o tym świadczą. Każdy człowiek, gdy się rodzi ma możliwość zostania w przyszłości osobą otyłą, lub nie. Najgorzej, gdy przybieramy na wadze od małego. Niektóre dzieci wolą grać w piłkę na kompie, niż na boisku :p Źle jest, gdy rodzice widzą, że mają grube dziecko i nic z tym nie robią. Dają mu luz, a nie powinni. Powinni dbać o to, by ich pociecha uprawiała sport i dobrze się odżywiała. Trzeba uprawiać jakąś aktywność fizyczną. Wiadomo, niektórzy nie mogą tego robić, ale też powinni dbać o swą wagę. Mój stosunek do ludzi bardzo grubych jest taki, że ich nie rozumiem. Jeśli ktoś jest tak lekko ponad średnią to mi to nie przeszkadza, ale gdy nastolatek waży 100 kilo to przesada (no chyba, że jest górą mięśni xD). Ale nie przekreślam do końca takich osób do poznania, mogą być fajni, ale nie rozumiem czemu niektórzy się za siebie nie wezmą. Apogeum nastąpi, gdy 1/2 ludzi będzie otyła. To już będzie poważny sygnał do działania. Nie wiem czy takich ludzi trzeba leczyć. Jeśli ktoś sam nie ruszy dupy i się nie weźmie za siebie to trudno. Niech nikt do niego nie biega.

Ja osobiście staram się dbać o swoje ciało. Robię pompki, różne ćwiczenia na ramiona, brzuch, podciągania. I zbytnio nie oszczędzam się na wf ( no chyba, że jak gramy w siate to grzeje ławę :p ) Treningi traktuje jako przyjemność, bo ciało to twoja świątynia (czy jakoś tak xD) i miło być wysportowanym. Mam 15 lat (ale 3 klasa), jakieś 1,80 cm wzrostu i jakieś 66kg, brak otyłości. To jest ok

Dodane: 24-03-2009 19:47
#Plastus - user - max%
Ja staram się ruszać i to dożo. Robię pompki, przysiady, chodzę na siłownie treningi capoeiry i aktualnie ma, 67 kg przy 1.73 cm wzrostu. Ja nie lubię jak mi tłuszcz zwisa z boków, albo gdy widzę siebie pod prysznicem wałki sadła. Po drugie lubię mieć ładny wygląd ciała, cenie sobie sprawność fizyczną,bo uważam że w zdrowym ciele zdrowy duch i o wiele łatwiej się żyje.

Dodane: 25-03-2009 00:09
#JCD - user - max%
Ja mam 64kg przy 174 cm wzrostu. Jem zawsze, jak jestem głodny, nigdy sobie nie żałuje, szczególnie słodyczy i jak na razie wcale nie tyje. Pewnie mam szybką przemianę materii, bo po 3h od zjedzenia pełnego posiłku potrafię być głodny. Unikam za to tłustych potraw z prostej przyczyny - nie smakują mi. Ale fast food wpieprzam kiedy tylko mam okazje (czyli nieczęsto :| ).

Według prof. Barbary Zahorskiej-Markiewicz z Polskiego Towarzystwa Badań nad Otyłością ponad 50% Polaków ma nadwagę, z czego 20% cierpi na otyłość. Statystyki te są wysokie w porównaniu z europejskimi, bowiem nadwagę ma średnio 15-30% społeczeństwa zamieszkującego ten kontynent.


Dane z kosmosu wydarte przez jakiś chory umysł. Świadczy o tym choćby to, że niby bijemy wagowo na głowę przeciętnego europejczyka. Ciekawe skąd, powinno być odwrotnie, bo u nas aż takiego natłoku jedzenia (szczególnie fast foodów) nie ma. Ostatnio stało się chyba modne licytowanie, jakiż to wysoki nie jest procent ludzi z nadwagą. Owszem - jest to problem, ale patrząc na własne otoczenie jakoś nie mogę uwierzyć. U mnie w klasie na 29 osób 4 ma nadwagę w tym jedna jest otyła. Czyli koło 13%. W kręgach ludzi starszych, czyli takich w wieku średnim lub lepiej jest na pewno gorzej, ale i tak nie przekracza chyba 30%.

Według badań Wieloośrodkowego Ogólnopolskiego Badania Stanu Zdrowia Ludności obecnie nadwagę ma 48% kobiet i 61% mężczyzn. Prognozy mówią, że odsetek dzieci z nadwagą przekroczy wkrótce 10%.


Uważam to za głupotę i brak rzetelności. Rozumiem, że ciągle słyszę sprzeczne informację na temat globalnego ocieplenia (a nawet ochłodzenia), ale takie rzeczy trudniej jest zmierzyć niż wyliczyć procent ludzi z nadwagą. Mamy sporo ludzi otyłych i gonimy zachód, ale do np. USA nie mamy się nawet co porównywać (a niektórzy widać próbują przedstawiając jakieś wydumane %)

W to, że 1/3 amerykańców jest otyła i większość ma nadwagę uwierzę bez problemu. Wystarczy spojrzeć na ludzi wracających stamtąd i popatrzeć, ilu z nich się roztyło, albo jeszcze lepiej - jak mizernie wyglądają/wygladali na zdjęciach obok tych grubasów zżerających masowo pakowane hormonami kurczaki.

Co do samych ludzi otyłych to sporej części z nich ciężko jest schudnąć, bo mają taką przemianę materii. Albo jedzą to amerykańskie tuczące jedzenie, na którym tyje się cholernie (przez te hormony dawane zwierzęta, aby szybciej rosły i były dorodne. Spora część z nich przenika pewnie do organizmu człowieka i mamy kolejnego tucznika). A potem muszą ratować się dietami, ćwiczeniami patrząc na swoje spocone (ludzie grubi zdecydowanie szybciej się pocą) i obwisłe cielsko. Jednak w dużej mierze na pewno brak kontroli i samodyscypliny powoduje przyrost tkanki tłuszczowej. Jak się bierze auto, aby zrobić drobne zakupy w sklepie oddalonym o 100 metrów i wpierdala ciągle czekoladę, aby się odstresować to tak się dzieje [yyy]

Dodane: 25-03-2009 13:15
#Bociak - user - max%
Kiedyś ludzie byli szczuplejsi, to fakt. W tych czasach o wiele trudniej zachować lekka wagę, gdyż wszędzie artykuły są czymś nafaszerowane. Przyszła moda n bierna rozrywkę, a to bardzo wspiera ten problem. Czy będziemy grubi, zależy tylko od nas.

--------------------
User w firmie witryna DBPolska.net

Musisz być zalogowany, aby móc dodawać posty na forum.
Linki sponsorowane: J.P.F. - Wydawca mangi Naruto | Radio Aoi - Azjatycka muzyka | Sportowa Zielona Góra | FIFA Online