
Dodane: 04-02-2009 13:59 -
Rewinger napisał/a:
To ci powiem tak dla ciekawostki, że mój kolega z klasy jest zawodnikiem i jak on jeździ to naprawdę super. Opowiadał nawet, że jest taka konkurencja, że jedziesz na krechę i jak najszybciej. Ma się do tego specjalne długie narty. On wyciągał 120 km/h, a jeszcze taki z równoległej klasy co też jeździ 124 km/h.
No to zazdroszczę. Też chciałbym być zawodnikiem jednak wiem że jest to już niemożliwe. Tacy ludzie muszą trenować cały czas od 6 roku życia. Ja zaczynałem jak miałem z 10 czy 11 dlatego to już trochę za późno. Ta konkurencja o której mówisz to prawdopodobnie downhill. Jednak istnieje też taka już totalnie chora konkurencja nazywająca się super downhill gdzie narciarze wyciągają około 300km/h, nie jest ona zbyt popularna. Tam stoki przygotowywane już są dużo wcześniej za nim spadnie śnieg, każdy szczegół się liczy, każda nierówność musi zostać usunięta. Jeżdżą w takich specjalnych kaskach normalnie jak na motor i w takich dziwnych kostiumach xD
Rewinger napisał/a:A tak jeszcze powiem, że chyba z 99% narciarzy nie przygotowuje się przed sezonem fizycznie, a naprawdę to nie jest dobre.. i potem narzekają na złamania..
Zgadza się, tak jest. Na przykład mój tata po prostu nie ma czasu się przygotowywać do sezonu, bo na co dzień nie ma ruchu, pracuje przy biurku. Dlatego nie ma się potem na stoku kondycji. Ja jednak w tym roku już od jesieni robiłem suchy trening. Dobrałem specjalnie stworzone ćwiczenia by optymalnie się przygotować do sezonu. Jednak nie miałem i tak szczęścia, bo tuż przed wyjazdem zachorowałem i musiałem się kurować antybiotykami, więc nieco organizm się zmęczył, ale potem na stoku na szczęście jakoś i tak dawałem radę. Pozdrawiam.
Macias napisał/a:
Co do mojego wyjazdu to może kiedyś zamieszczę teledysk z niego bo trochę pokręciliśmy kamerą nasze jazdy.
No i jest, przed chwilą wrzuciłem go na youtube:
http://www.youtub...8u8UzD4uOk
--------------------

Dodane: 04-02-2009 14:28
Maciek widzę bardzo fajnie spędziłeś czas, a ja to od wakacji cały czas w domu siedzę xD Nawet nie miałem gdzie jechać na ferię, a święta były w dość dużej mierze u mnie w domu (taka kolej padła xDD) i dlatego ja sam siedzę i siedzę sobie w domu xD Pomysł na teledysk, bardzo ciekawy, fajne widoczki i ładnie dobrane efekty, ale jak dla mnie piosenka beznajdziejna i moim zdaniem trochę jeszcze pogorszyła ten teledysk, ale to tylko moje zdanie

Najważniejsze jest to, że Tobie najbardziej pasowała i miło spędziłeś czas

Dodane: 04-02-2009 17:30
Mam wrażenie, że momentami niekiedy zamiast wejść na krawędzie zamiatasz tyłem. Płynniej, delikatniej, ale naciśnij na język buta i włóż kolano do środka. Carving to przede wszystkim płynne jeżdżenie, a nie zamiatanie. Przy krótkim skręcie było myślę lepiej, chociaż momentami masz właśnie tendencję do zamiatania. To tyle tytułem twojej jazdy ;P.
Co do teledysku to niekiedy te kolorkowe efekty zajeżdżały kiczem, ale ogólnie fajnie. Najlepsze był na końcu: "Żyje i będzie żyć, jaka kondycja" xDD...
Najważniejsze jednak, że dobrze się tam bawiłeś

Dodane: 04-02-2009 20:30
Rewinger napisał/a:Mam wrażenie, że momentami niekiedy zamiast wejść na krawędzie zamiatasz tyłem. Płynniej, delikatniej, ale naciśnij na język buta i włóż kolano do środka. Carving to przede wszystkim płynne jeżdżenie, a nie zamiatanie. Przy krótkim skręcie było myślę lepiej, chociaż momentami masz właśnie tendencję do zamiatania. To tyle tytułem twojej jazdy ;P.
Co do teledysku to niekiedy te kolorkowe efekty zajeżdżały kiczem, ale ogólnie fajnie. Najlepsze był na końcu: "Żyje i będzie żyć, jaka kondycja" xDD...
Najważniejsze jednak, że dobrze się tam bawiłeś
Dla mnie narty to fajny sport, ale wiesz, traktuję go w 100% jako rekreację. Wiem, że do mojego stylu można się bardzo dużo przyczepić, nigdy nie uczyłem się w szkółkach. Jestem samoukiem. Doskonale zdaję sobie sprawę że mógłbym jeszcze sporo się poprawić więc wezmę sobie twoje rady do serca.
Teledysk wiem, że momentami wygląda kiczowato, ale co zrobisz. Muzyka była zbyt szybka do naszej jazdy, a nie mamy też takiego poziomu umiejętności, żeby nasza jazda wyglądała na widowiskową. Przede wszystkim liczy się pamiątka i dobra zabawa.
Wampir napisał/a:
ale jak dla mnie piosenka beznadziejna i moim zdaniem trochę jeszcze pogorszyła ten teledysk
A to swoją drogą. Wiesz dlaczego akurat ta piosenka? Bo ja i moi kumple związaliśmy z nią niedawno jedno pewne, bardzo śmieszne zdarzenie, stąd pomyślałem że koniecznie muszę użyć właśnie tej piosenki. To takie mruganie okiem w kierunku tamtej sytuacji, można powiedzieć dla śmiania. Myślę,, że wiecie o co chodzi. Pozdrawiam.
--------------------

Dodane: 24-02-2009 15:01
ja niedawno nauczylem sie jezdzic na nartach odrazu zalapalem niejest takie trudne.
co to wyjazdow to moze na nastepny rok:/
tera trzeba potrenowac

Dodane: 05-04-2010 23:20
Odświeżam bardzo zapomniany temat, mimo iż już tegoroczny sezon zimowy mamy za plecami, a za oknem panuje wiosna
Apeluję do aktywnych narciarzy i snowboardzistów z naszego forum o zabranie głosu w tym temacie. Mam nadzieję, że pamiętacie jeszcze jak spędziliście ferie i czy najeździliście się porządnie w tym roku?
Jak tak to gdzie byliście i ile? Czy jesteście zadowoleni ze swojego wyjazdu? Mieliście może jakieś ciekawe przygody na stoku? xD Po prostu podzielcie się wrażeniami.
To może ja zacznę. W tym roku na nartach byłem tydzień i wybrałem się wraz z moją ekipą do miejscowości Małe Ciche niedaleko Zakopanego. Mieści się tam świetny, nowoczesny stok narciarski na którym w tym roku doskonaliłem swoje umiejętności jazdy. jako że stok był czynny od rana do późnego wieczora (zamykali o 22) to się trochę najeździłem xD Z przygód, to miałem parę ładnych gleb, wyrwałem jakąś laskę jednego dnia na stoku i ogólnie poprawiłem znacznie poziom mojej jazdy xD Moje ferie zaliczam do udanych.
Czekam na wasze posty.
--------------------

Dodane: 06-04-2010 13:30
No Macias skoro nalegasz.
Tak więc ja byłam pierwszy tydzień ferii w górach, a dokładnie to w Szwajcarii w małej miejscowości niedaleko Thyonu, która znajduje się w rejonie zwanym '4 doliny'. Muszę przyznać, że było po prostu kapitalnie. Długie, szerokie stoki, zarówno strome jak i łagodne, w dodatku wychodząc z hotelu nie trzeba było chodzić na żadne skibusy tylko po prostu się zakładało narty i jechało, bo mieszkaliśmy na stoku. Przygód było wiele, tu się ktoś zgubił, tu jakaś komiczna gleba, ale ogólnie jest to drugie miejsce dla narciarzy w moim rankingu z tych co byłam. Pierwszy zdecydowanie słynny Zermatt.
--------------------
"A wszystko jest iluzją i magią i zdarza się raz na milion."
Świat ma tylko cztery strony, a w tym świecie nie ma mnie..

Dodane: 24-12-2011 13:31
Sezon 2011/2012 się zaczyna! Wybiera się ktoś już teraz czy czekacie na ferie?
Ja na narciochy ruszam w poniedziałek i siedzę tam aż po sylwestra. Na feriach nie mam jak za bardzo, bo nie mam ferii jako student więc zamierzam wykorzystać ten pierwszy śnieżek w pełni.
Narciarze i snowboardziści zapraszam do wypowiadania się
--------------------

Dodane: 26-12-2011 12:37
Ty to masz fajnie, ja niestety czekam do lutego i mam nadzieje ze wtedy uda mi się wyjechać

Teraz nie ma kasy, trzeba troche zaoszczędzić no i zaliczyć inżyniera xD
--------------------
-------------------------------
Musisz być zalogowany, aby móc dodawać posty na forum.