
Dodane: 24-12-2008 22:42 -
Narciarze i Narciarki! Snowboarderzy i Snowboardzistki! Sezon zjazdowy się niedawno zaczął! Na stokach śnieg! Obsługa przygotowana na tłumy narciarzy i snowboarderów! Zaczyna się zabawa!
Ten temat zakładam z myślą o ludziach którym narty czy snowboard nie są obce. Jako zapalony narciarz, już nie mogę się doczekać kiedy pierwszy raz, w tym roku, założę moje nartki. Całą wiosnę, lato i jesień tłumiłem moje narciarskie instynkty żeby już niedługo móc poddać się tej zimowej pasji.
No i właśnie. Jak u Was z tym jest? Czy umiecie jeździć na nartach/snowboardzie? Jakie wyjazdy planujecie w nadchodzącym sezonie? W ogóle w tym temacie możecie dyskutować na temat narciarstwa i snowboardingu. Fani zimowego szaleństwa łączcie się! (mam nadzieję że na DBP jest Was pod dostatkiem). Zapraszam do dyskusji.
--------------------

Dodane: 24-12-2008 23:24
Swietny temat!
A teraz sie wypowiem. No wiec jezdze na nartach od 6 roku zycia i jest to poza jazda konna moj ulubiony sport. Co roku najbardziej niecierpliwie czekam na wyjazd na narty

Jade teraz na sylwestra do Zakopanego, ale ze wzgledu na to, ze mialam operacje nie moge jeszcze jezdzic, wiec musze niestety czekac do ferii, ktore mam w lutym. Na gwiazdke dostalam nowe narty, kupilam sobie sama nowe buciki, wiec w tym roku mam zamiar sie nie oszczedzac : ) Jade gdzies z rodzinka, chyba na cale ferie, wiec potem bede miala zaleglosci na dbpl xD A ktos z Was moze jezdzi w Polsce na narty? Gdzie byscie polecali sie wybrac?
--------------------
"A wszystko jest iluzją i magią i zdarza się raz na milion."
Świat ma tylko cztery strony, a w tym świecie nie ma mnie..

Dodane: 25-12-2008 00:35 -
Ja to w Polsce bardzo mało jeździłem. Głównie Słowacja i Czechy. Także nie wiem czy mogę ci pomóc. Ale znajomi mówią że Wierchomla jest niezła, również Białki Tatrzańskie. Najfajniejszy wyciąg na jakim w Polce byłem to chyba Kiczera na Puławach. W sumie jak w Polsce gdzieś byłem na nartkach to głównie na takich prymitywnych wyciągach, raczej jako trening przed prawidłowym wyjazdem. W tym roku (zresztą razem z madz) jedziemy na Słowację na feriach. Nawet nie wiem dokładnie jak nazywa się miejscowość do której jedziemy, ale kilkanaście dobrze przygotowanych tras porządnie naśnieżanych + kolejka gondolowa przewożąca narciarzy, to całkiem niezła oferta. Jedyną wadą chyba będzie tylko to, że stoki nie pracują w nocy, tak jak to miało miejsce w Zubercu, gdzie jeździłem 2 sezony. Ale ok xD tymczasem więcej pojeździ się rano, a wieczorem będzie odpoczynek. Może nawet w tym tygodniu uda się nam wyrwać do Szczyrku, ale nie wiadomo. Co do zakupów to o dziwo pewnie nie czeka mnie żaden wielki wydatek bo chyba z niczego nie wyrosłem, choć jeszcze niczego nie przymierzałem. Co do kontuzji to współczuję. A też mam ochotę w tym sezonie dać sobie w kość i się nie oszczędzać. mam nadzieję że zdrówko dopisze. Pozdrawiam.
--------------------

Dodane: 25-12-2008 10:44
JA podobne jak Zuza jezdze na nartach od jakiegos 6 roku. Bardzo lubie ten sport. Jako ze mieszkam w dosc gorzystym terenie to do najblizszego wyciagu mam 10 km, wiec wybieram sie czesto. Jak narazie udalo mi sie przezyc wszystkie zjazdy, ale mialem pare niebiezpiecznych sytuacji xD

Dodane: 25-12-2008 12:21
A ja zacząłem jeździć trochę później. Narty pierwszy raz założyłem w wieku 11 lat. Trochę późno, ale zawsze lepiej niż wcale. Mieszkam na Podkarpaciu, więc w sumie nie mam też jakoś ekstremalnie daleko w góry, ale trochę więcej niż 10 km, dlatego nie jest łatwo zorganizować częstych wyjazdów. A co z waszym stylem jazdy? Jeździcie karwingiem czy może stylem klasycznym?
--------------------

Dodane: 25-12-2008 12:27
Ja jezdze swoim stylem hehe. W sumie pare pierwszych lat jezdzilam plugiem, ale to sie szybko zmienilo, gdy zaczelismy jezdzic w wieksze gory. Oczywiscie wole strome stoki, bo na lekkich jestem beznadziejna. W tym roku w koncu dostalam profesjonalne narty, wiec zobaczymy jak to bedzie, zawsze mialam takie misz masz. W kazdym razie nie ma nic przyjemniejszego niz swieze, gorskie powietrze i jazda na nartach : )
--------------------
"A wszystko jest iluzją i magią i zdarza się raz na milion."
Świat ma tylko cztery strony, a w tym świecie nie ma mnie..

Dodane: 25-12-2008 12:32 -
Zacznę od tego, że sporty zimowe według mnie są najlepsze xD Macias nie wiedziałem że z Ciebie taki wielki narciarz xD jak mieszkasz na Podkarpaciu to zapraszam do Przemyśla, mamy tu stok nie duży ale można pojeździć xD Na nartach tak dużo nie jeżdżę ale zdarza mi się raz w tygodniu wypaść na stok, ale sezon dopiero się u mnie rozpoczą bo wreście sypnęło śniegiem, ale niestety moje jedyne miejsce do jeżdżenia to tylko Bieszczady i Przemyśl. Nie jeżdżę tak bardzo dobrze jak moi poprzednicy ale coś tam wiem xD Na snowbordzie nigdy w życiu nie jechałem ale bardzo chciałbym spróbować xD Pozdrawiam
--------------------
Życie jest jak butelka dobrego wina.
Niektórzy zadowalają się czytaniem etykiety
na opakowaniu,
inni wolą spróbować jego zawartość.

Dodane: 25-12-2008 12:35
Sporty zimowe to zdecydowanie nie mój konik. Na nartach jeździłem może dwa razy w życiu i za każdym razem były to nieudane przygody, wychodziłem ze stoku poobijany i totalnie zniechęcony xD Na snowboardzie bym sobie kiedyś nogi połamał więc już w ogóle ofiara ze mnie totalna. Wolę tradycyjne sanki hehe
--------------------
Piękna kobieta podoba się oczom, dobra kobieta - sercu. Pierwsza jest klejnotem, druga - skarbem

Dodane: 25-12-2008 12:39
W moim przypadku jest tak, że w sumie nigdy nie uczyłem się od profesjonalnych instruktorów, dlatego pewnie do mojego stylu można mieć wiele zastrzeżeń, ale powiedziałbym że jeżdżę karwingiem. Bardzo lubię ten styl. Krótkie łuki zwiększające jeszcze moją prędkość i twarde narty. Uwielbiam to. W sumie przez pierwsze sezony mojej przygody z nartami nie było jakoś wspaniale. Dopiero w ostatnich sezonach zrobiłem jakieś tam postępy, że samemu mi moja jazda zaczęła się podobać. Nie uważam się za wielkiego narciarza i dziwią mnie komenarze innych co mówią; "Maciek, przed tobą już tylko tyczki, bo masz już 100% kontroli nad nartami i nad tym co robisz na stoku". Ale osobiście uważam, że jeszcze dużo nauki przede mną. Jakże przyjemnej nauki. Pozdrawiam.
--------------------

Dodane: 25-12-2008 12:42
Zuza napisał/a:
Oczywiscie wole strome stoki, bo na lekkich jestem beznadziejna. W tym roku w koncu dostalam profesjonalne narty, wiec zobaczymy jak to bedzie, zawsze mialam takie misz masz.
HahAHaaAH, ale mnie ludzie bawią - dobre narty i myśli, że będzie lepiej przez to jeździć. Co za bzdura na kółkach. Jeżeli nie jeździsz dobrze technicznie to te narty nic nie dadzą!
Ja jeżdżę od kilku lat w szkółce, w tym sezonie jeszcze w ogóle nie jeździłem, ale planuje w tym roku więcej z tatą pojeździć.
Jak jeżdżę? Wkładanie kolana do środka, docisnąć języki butów, te sprawy. Może nie jestem jakimś mistrzem, ale cośtam umiem
Ile jeżdżę? W sumie to nie wiem xD
Gdzie? Zazwyczaj w Szczyrku i Brennej, chociaż ten pierwszy to ostatnimi laty strasznie zaludniony

Dodane: 25-12-2008 12:45
Ja jako 6 latek bylam na pol rocznym kursie na Malcie, tam nauczylam sie jak sie nie przewracac

, ale dalej to juz musialam sobie sama poradzic, zaczynalam na bardzo lagodnych gorkach, i wyrobilam sobie ta jazde plugiem, na szczescie tata w pore zabral mnie na ostrzejsza gore ( moj tata sam sie nauczyl jezdzic i robi to teraz swietnie

) i wtedy sie oduczylam, bo sie nie dalo ujechac. W sumie zawsze po rocznej przerwie obawiam sie tego pierwszego zjazdu, ale zawsze tez okazuje sie, ze jest dobrze, niczego nie zapomnialam : )
--------------------
"A wszystko jest iluzją i magią i zdarza się raz na milion."
Świat ma tylko cztery strony, a w tym świecie nie ma mnie..

Dodane: 25-12-2008 12:54
No mnie też tata "uczył" i potem wyszło z tego tyle, że instruktorowi kupę czasu zajęło żeby złe nawyki oduczyć....

Dodane: 25-12-2008 12:56 -
uu kocham jezdzic xD Narty nie są mi obce od także ( jakiś trend czy co?) 6 roku życia xd Teraz uprawiam carving, coraz lepiej mi to wychodzi. Uwielbiam ten sport jedyne co jest głupie to zatłoczone stoki i długie czekanie w kolejce do wyciągu xd Na narty gorąco polecam włochy! Swietne warunki, ponad 400km tras ! ciepło, słoneczko można zjechać z wysokości 3500m n.p.m ( Slisko jak ch.. cholera i stromo ale zabawa przednia xd) Piękne alpy, smaczna grappa xDD Na snowboardzie uczyłem się jeździć ale uznałem, że skoro jestem tak daleko na nartach to będe robił jedno a porządnie

Osobiście nie lubie w snowboardzie tego, że ścierają śnieg i zostaje sam lód xd I potem jak się wybijesz z krawędzi to tragedia xD
Edit: ale zawsze zazdrościłem snowboardzistą butów xdd

Dodane: 25-12-2008 13:01
Ja na snowboardzie nie jezdzilam, chcialabym sprobowac, ale na pewno na dluzsza mete nie dalabym rady, jak widze biedna Magde jak musi chodzic po lekkich stokach to mi sie jej zal robi i ide z nia x D
bemsyo117 ja bylam we Wloszech i trafilam na fatalne warunki pogodowe, jak i w hotelu. Stoki i wyciagi tez nie bardzo, ale po prostu moze w zle miejsce pojechalismy. Dla mnie najlepiej jak dotychczas spisala sie Szwajcaria, bo wyciagi, trasy, wszystko na swietnym poziomie, nawet byly bary Iglo xD Co do taty to on mnie nie uczyl, nawet jesli jezdze z bledami to dobrze mi sie z nimi jezdzi
--------------------
"A wszystko jest iluzją i magią i zdarza się raz na milion."
Świat ma tylko cztery strony, a w tym świecie nie ma mnie..

Dodane: 25-12-2008 13:08 -
No i kolejny błąd ocenianie własnych umiejętności na podstawie tego jaki stromy jest stok. Na pewno jeżeli umiesz zjechać ze stromszego stoku to jest się obytym z nartami, ale nie oznacza to dobrego jeżdżenia. Piszę o tym wszystkim, bo się nieco zbulwersowałem co ludzie potrafią wypisywać xD
I jak to niejaki Książe mówi: Kończę OT xDD
EDIT:
Dobra odczepię się, ale swoje powiedziałem i to najważniejsze xD

Dodane: 25-12-2008 13:15
Rewinger napisał/a:
No i kolejny błąd ocenianie własnych umiejętności na podstawie tego jaki stromy jest stok.
Nie zauwazylam nigdzie, zebym tak oceniala ; )
Nie jestem zadnym ekspertem od tych spraw, wiec sie odczep xD Dostaje narty, zakladam je na nogi i zjezdzam, dla mnie proste jak 2x2, wiecej mi do szczescia nie potrzeba. Guzik mnie obchodzi czy jezdze dobrze technicznie czy nie, bo jezdze dla siebie, jezdzi mi sie dobrze, nie narzekam.
![[oczy] [oczy]](/templates/emoty/oczy2.png)
: ))
--------------------
"A wszystko jest iluzją i magią i zdarza się raz na milion."
Świat ma tylko cztery strony, a w tym świecie nie ma mnie..

Dodane: 25-12-2008 13:50 -
bemsyo117 napisał/a:
Na narty gorąco polecam włochy! Swietne warunki, ponad 400km tras ! ciepło, słoneczko można zjechać z wysokości 3500m n.p.m ( Slisko jak ch.. cholera i stromo ale zabawa przednia xd) Piękne alpy, smaczna grappa xDD
No, ja też bym chciał tam pojechać. Póki co to jadę do Słowacji. Wiecie co tam jest dobre? ceny są lepsze niż w Polsce, a na dodatek stoków jest na tyle dużo że na niektórych stokach kolejka do wyciągu liczy może 5 osób, więc daje to jakieś 15 sekund przestoju. To jest duża zaleta. Kiedyś byłem w Czechach w kurorcie Pustevny, to chyba były Beskidy. Tam strasznie dużo ludu było i naprawdę kolejki wykańczały, ale za to trasy były extra.
Co do snowboardu to za nim nie przepadam. Wielu ludzi strasznie nim się jara. Ja tam trzymam się nart i nie zamierzam zdradzać ich kosztem snowboardu. W sumie narty i snowboard to dwie zupełnie inne rzeczy. Znam ludzi którzy kiedyś jeździli na nartach ale porzucili je dla snowboardu i za Chiny nie wrócili by do nart. Nie rozumiem tego. Z tego co widzę, snowboarderzy mają problemy przy wielu wyciągach, które wciąż nie są do nich przystosowane. Oczywiście ich butki ważą o wiele mniej i można to zaliczyć jako zaletę snowboardu, ale żal mi snowboarderów którzy zaraz po wjeździe wyciągiem siadają w poprzek stoku i coś tam długo majstrują przy wiązaniach. To jest też okropnie denerwujące bo siadają tak na trasach i blokują cześć stoku i trzeba ich stale omijać. Strasznie tego nie lubię. Pozdrawiam.
edit: Ludziska, jeździcie z czapką czy w kasku? xD
--------------------

Dodane: 25-12-2008 17:09
Hahahah dobre pytanie xD No wiec ja poki jezdzilam do Czech to jezdzilam w czapce, ale szybko z tych Czech zrezygnowalismy, bo zachowanie Czechow wobec Polakow bylo na prawde bezczelne. Natomiast w takich panstwach jak Austria, Szwajcaria czy Wlochy kask jest obowiazkowy bodajze do 15 roku zycia, wiec jezdzilam w kasku. Poza tym w kasku czuje sie bardziej swobodna, bo nie obawiam sie upadku, a w czapce to raczej nie bylo mi milo jak upadlam na glowe xD
A co Was najbardziej wkurza na stokach?
--------------------
"A wszystko jest iluzją i magią i zdarza się raz na milion."
Świat ma tylko cztery strony, a w tym świecie nie ma mnie..

Dodane: 25-12-2008 18:17
Ja już od jakiegoś czasu w kasku jeżdżę i jest fajno xD
Co mnie wkurza?
Raz koleś, już nie pamiętam czy to mi czy komuś innemu przejechał po nartach. Normalnie stoi sobie jakiś gościu na boku przy jakimś barze, a inny z dużą szybkością po nartach mu przejeżdża. No to jak Ci ludzie jeżdżą?!
Kolejna rzecz to muldy, kamienie, patyki i tego typu rzeczy w Szczyrku. Ojj gdybyście po sezonie widzieli spody moich nart.... masakra...
Co do wyjazdów do Alp to ja sobie wolę kasę wydać na.... obiektyw xD

Dodane: 25-12-2008 20:20
Maniak xD A ja wole jechac w gory, na cudowne swieze powietrze!
![[oczy] [oczy]](/templates/emoty/oczy2.png)
Nie kazdy ma je pod nosem tak jak Ty xD
Mnie wkurza np. takie cos:
Moja kolezanka stoi kolo baru, sciaga narty i nie na trasie tylko pod tym barem. Nagle wjezdza w nia jakis idiota, bo inaczej go nie mozna nazwac, ona sie przewraca i lamie sobie obojczyk, on jej nawet nie pomaga wstac tylko zwiewa. Tak samo niektorzy slepi wariaci, ktorzy jada i nie patrza na innych. Poza tym muldy przede wszystkim, nie znosze ich, tak samo lodu, bo sie zabic idzie xD Wkurzaja mnie tez kolejki na wyciagach.
--------------------
"A wszystko jest iluzją i magią i zdarza się raz na milion."
Świat ma tylko cztery strony, a w tym świecie nie ma mnie..
Musisz być zalogowany, aby móc dodawać posty na forum.