Dziś jest Środa, 30 Maj 2012, godz 13:04
OnLine: 38, statystyki
index > Nauka, Historia, Filozofia
Temat: Nauczyciele
Dodane: 12-12-2008 07:00
Są różni nauczyciele.Są tacy,co dadzą ci pałe za brak zadania,a są tacy(bynajmniej w mojej budzie)co czasami nie wpiszą nawet minusa,jedni odrazu wpisują uwagi,a inni nie.Ale czy mieliście kiedyś problemy z nauczycielami?Jeśli tak to napiszcie

Dodane: 12-12-2008 09:48
#MatiYY - user - 20%
oj w kazdej szkole sie jakios znajdzie a tu ci stawia plotek 3-4 jedynki za to ze sie zle spojrzy :p a to cie wysla do dyry bo nie tak sei doezwales nauczyciel uwaza sie z aboga i z emu wszystko wolny ;/

Dodane: 12-12-2008 10:22 - Edytowane przez max10001 dnia 12-12-2008 10:54
#max10001 - user - 40%
Ja jakieś 2 moze 3 tygodnie temu miałem pewne spięcie z kobietą od angielskiego a mianowicie poszedłem sobie z lekcji (na ktorej nie było ani kartkowki ani pytania itd) a ona pod moją nie obecność wstawiła mi 1. Na następny dzień troche się z nią pokłuciłem i wysłała mnie do derektora gdzie po krotkiej rozmowie kazano mi pojść po nauczycielke. Rozmawialimy w gabinecie niecałe 10 min ale okazało sie ze nauczycielka musiała się jakoś pozbyć tej jedynki z dziennika bo to był wbrew prawu. I wyszło na moje xD

Ale jezeli chodzi o to ze nauczyciel wstawi ci kilka 1 na jednej lekcji bo sie odezwałeś do kolegi to wam to troche streszcze za co są te jedynki za zwyczaj.

Pierwsza jedynka: odezwałeś się do kolegi/ koleżanki
druga jedynka: zaczynas kłucić się z nauczycielem
trzecia jedynka: nauczyciel kaze ci usiąść ty tego nie robisz
kolejne jedynki: nauczyciel zaczyna cię gnębić

--------------------
SORY ZA ORTOGRAFIE








"Serce białe krew w błękicie górnik wałbrzych ponad życie"
Dodane: 12-12-2008 13:45
#Zuza - user - max%
Ja mam problem z.. tępymi nauczycielami. Otóż np. z geografii jest taka coroczna tradycja, że trzeba Panu Janowi Mrula oddać opracowane książki geograficznej i filmu geograficznego. No dobra, niech będzie, oddaje mu to wypracowanie, on to sprawdza, nie dość, że do góry nogami, to jeszcze ja mu bajeruje, że tak się natrudziłam i że liczę na pozytywną ocenę, a on mi wpisał dwie szóstki. Jednak sęk w tym, że to samo mu oddałam rok temu.. i dostałam dwie czwórki. Tak samo na sprawdzianie ocenia sobie jak mu się żywnie podoba, mój kolega przepisał ode mnie całą pracę i dostał 4, ja dostałam 6.. Na koniec roku miałam ołówkiem wpisaną 6, ale na świadectwie była piątka. Dlaczego? Bo zapomniał, że wpisał 6. No ludzie, litości.. Albo pyta gdzie jest kolega Patryk, ktoś tam krzyknął, że w szafie, a on spytał w której szafie.. [yyy] Tak więc z geografii nie umiem nic, tacy nauczyciele w ogóle nie powinni być dopuszczani do nauczania, ale przynajmniej mam te dwie godziny śmiechu tygodniowo zapewnione. : )

--------------------

"A wszystko jest iluzją i magią i zdarza się raz na milion."
Świat ma tylko cztery strony, a w tym świecie nie ma mnie..
Dodane: 12-12-2008 17:17
#Rewinger - user - 90%
Zuza, ta twoja szkoła... xD

Ja mam następujący problem z nauczycielką z matematyki. Otóż ma straaaszne zęby i chyba zaawansowane zapalenie dziąseł. Gdybyście widzieli jej zęby.... ahhhh ... lepiej ni mówić... bleee. No i sęk w tym, że jej tak strasznie z japy cuchnie. Jak podchodzi to normalnie zdechnąć idzie. I jak tu jej powiedzieć, że to jest strasznie nieprzyjemne? Może pastę i szczoteczkę jej kupić? Pomóżcie rodzinko forumowa xD

A tak na marginesie to zły dział...

Dodane: 12-12-2008 17:29
#Napojasz - user - 90%
Z mojego doświadczenia wiem, że najgorsi są nauczyciele od religii, zamiast przekonywać do Boga, prowadzić lekcje w ciekawy i interesujący sposób to tylko odpychają. Totalna porażka i żenada. Obecnie mam taką tępą katechetkę, że ja pier.ole, lekcje są porażająco żałosne.

Raz, tylko raz trafił mi się świetny nauczyciel którego można było słuchać i słuchać godzinami, miał facet sposób, opowiadał ciekawie, używał barwnych porównań, historii z jego własnego życia, koleś bardzo w porządku...co się stało, że już nie uczy? Został radnym w sejmiku wojewódzkim a teraz jest wysoko postawionym politykiem w województwie :d Życzę mu jak najlepiej bo to na prawdę dobry i fajny człowiek, nie dziwię się, że robi karierę, jest charyzmatyczny, potrafi przyciągać ludzi stylem bycia. Totalny szacun dla niego :)

--------------------

Piękna kobieta podoba się oczom, dobra kobieta - sercu. Pierwsza jest klejnotem, druga - skarbem
Dodane: 13-12-2008 17:51
jeśli chodzi o moją szkolę to jest totalna porażka dość że nauczyciele nie potrafią tłumaczyć jak należy danego materiału to jeszcze do tego nie potrafią wysłuchać ucznia w słusznej sprawie. Kiedyś nauczycielka z historii zrobiła nam test z powstań narodowych. Tzn zapowiedziała że będzie z powstań i dodała do tego numery stron z których mamy się uczyć. A więc dość sporo klasy uczyło się na te tematy i wszyscy przychodzimy do szkoły zadowoleni. Pani wyciąga sprawdziany daje każdemu na ławkę a tu podczas pisania okazuje się ze sprawdzian jest o starożytnym Egipcie. Byłem tego dnia porostu wzburzony tym co zobaczyłem i tym że straciłem tyle wolnego czasu. Pół klasy poszła do nauczycielki z wontami lecz ona tego nie przyjęła i wmawiała sobie że kłamiemy. Normalnie myślałem że ją rozszarpę! Podobnie jest z innym nauczycielami z innych przedmiotów. jakby tego było mało co chwile zmieniają się nauczyciele co również nie jest dobre. Wiem że moja edukacja jest zacofana. Poprostu masakra!

--------------------

Jedynym dowodem na to, że istnieje jakaś pozaziemska inteligencja, jest to, że się z nami nie kontaktują.
Dodane: 13-12-2008 18:15
#MattiTeo - user - 80%
Nauczyciele, eh, najgorsza rzecz w mojej szkolę xD Czy miałem problem? Miałem ich masę ^^ Najgorszy to chyba nasza wychowawczyni, jędza jakich mało, czepia się wszystkiego i wszystkich, mamy z nią przeje*ane. Mamy dosyć ciekawego nauczyciela od plastyki, faceta po 60 i do tego głuchego xD Z niego straszna polewka, a tym bardziej jak nas zaczyna trzaskać xD
Najlepszego nauczyciela mam od polskiego ;d Koleś jest genialny, jego sposób rozmawiania na lekcji, styl opowiadania, buduję napięcie i pozwala na ciekawe dyskusje na lekcjach. U niego nigdy nie było syfu, jak ktoś mu przeszkadza to tekst typu: Panie Kowalski, żółta kartka, jeszcze jedna i wykluczę się z dyskusji na lekcji. Od razu skutkuje ;d


Napojasz napisał/a:
Z mojego doświadczenia wiem, że najgorsi są nauczyciele od religii, zamiast przekonywać do Boga, prowadzić lekcje w ciekawy i interesujący sposób to tylko odpychają.

Ja mam wręcz przeciwnie xP Mam dosyć inteligentnego katechetę, można z nim podyskutować, choć u niego na religii, ciężko coś zarzucić kościołowi. Czasami pożartuję się z nim, pogada o dziewczynach ^^ Właśnie dzięki jemu, lubię religie ;p Pozdro

Dodane: 13-12-2008 19:18
#Plastus - user - max%
Z nauczycielami to jeszcze jest luz, ale ja nie będę wspominał o takich profesorkach na uczelni, nawet nie macie pojęcia jak oni maja powalone w głowie. Mój wykładowca od filozofii to już legenda, powiem, że to jedyny którego słuchałem bo pier**lił takie głupoty, że aż ciekawe. Facet gadał nam o tym, że zbiera ślimaki i że przez 20 lat nie dotknął zony, aby się do niej nie przyzwyczajać, lub że po domu u niego wszyscy chodzą nago.
Inny chwalił się nam jakie obrazy posiada w domu. A moja siksa od Prawa zawsze wymienia kraje w jakich była. Jednak nikt nie pobije faceta od marketingu. Kiedys oblał klientke, ona wychodzi zdenerwowana i mówi "jebany alfons mnie oblał" usłyszał to ten psorek wyszedł za nią, poprosił ja do gabinetu i stawia 3 do indeksu i wali takim tekstem "ja o swoje dziwki zawsze dbam" [oczy]

Dodane: 13-12-2008 19:50
#Vens - user - 70%
LasTus napisał/a:
Z nauczycielami to jeszcze jest luz, ale ja nie będę wspominał o takich profesorkach na uczelni, nawet nie macie pojęcia jak oni maja powalone w głowie. Mój wykładowca od filozofii to już legenda, powiem, że to jedyny którego słuchałem bo pier**lił takie głupoty, że aż ciekawe. Facet gadał nam o tym, że zbiera ślimaki i że przez 20 lat nie dotknął zony, aby się do niej nie przyzwyczajać, lub że po domu u niego wszyscy chodzą nago.
Inny chwalił się nam jakie obrazy posiada w domu. A moja siksa od Prawa zawsze wymienia kraje w jakich była. Jednak nikt nie pobije faceta od marketingu. Kiedys oblał klientke, ona wychodzi zdenerwowana i mówi "jebany alfons mnie oblał" usłyszał to ten psorek wyszedł za nią, poprosił ja do gabinetu i stawia 3 do indeksu i wali takim tekstem "ja o swoje dziwki zawsze dbam" [oczy]


Nie no to ty z nauczycielami masz bardzo ciekawie.

U mnie to jest tak że ani nie pogadać o czymś ani się nie pośmiać. Tylko przerobić temat i dać mu spokój. Chodź mam zaje**stą nauczycielkę od Historii. Na lekcjach jeździ jakiś matołów swoimi tekstami, często pożartuję i pogada z nami, mało zadaję i wogule jest bardzo fajna. Jednak najgorsza jest facetka od Fizyki(moja wychowawczyni [skrzywiony] ). Normalnie na każdej lekcji grozi dyrektorem, wstawia uwagi i pały. Mi na szczęście trafiła się tylko jedna uwaga ale dokładnie nie wiem za co [yyy] . Jeszcze jedną fajną nauczycielką jest babka od Polskiego. Bardzo miła, szybko i zwięźle tłumaczy. Jak masz problem z daną rzeczą to chętnie pomaga, ogólnie bardzo fajna nauczycielka.

Pozdro :d

--------------------
Dodane: 13-12-2008 19:55 - Edytowane przez Prince dnia 13-12-2008 19:56
#Prince - user - 80%
Kiedys oblał klientke, ona wychodzi zdenerwowana i mówi "jebany alfons mnie oblał" usłyszał to ten psorek wyszedł za nią, poprosił ja do gabinetu i stawia 3 do indeksu i wali takim tekstem "ja o swoje dziwki zawsze dbam" [oczy]


Ha Ha :d xD Dobry koleś, takich mieć to jest coś. Ja żadnych charakterystycznych belfrów nie pamiętam. Przez 6 lat studiów praktycznie w pamięć zapadł mi tylko jeden . Już kiedyś o nim wspominałem. Zawsze jak przychodził to wyglądał jakby całą poprzednią noc chlał xD Ale wykładał mimo tego dobrze. Taki, specyficzny facet.

Dodane: 13-12-2008 20:03
#Kratos - user - 40%
Ja to mam taką jedną nauczycielke, która se za dużo pozwala. Wczoraj mój kolega pisze na tablicy i ona mówi żeby podkreślił jakiś przyklad to on podkreśla trzema kreskami i wtedy ona do niego "takie pierdoły możesz se do zeszystu wpisywać, a nie na tablicy" i zaczeła się jeszcze na nie go drzeć jakby coś jej zrobił :d coś tam dodała, ale za dobrze nie slyszałem jej;p. Uważa się za taką wielką nad uczniami i nawet szarpie nimi;p. Jeszcze jest pare innych nauczycieli, ale nie będe wypisywał bo zbyt dużo sytuacji takich nie pamiętam.

Dodane: 13-12-2008 21:02
problem z nauczycielem xD? oj chyba za każdym razem mi się trafił taki co się na mnie uwziął :p w liceum spotkałam się z wszechwiedzącą polonistką, która nie wiem dlaczego ale za główny cel obrała sobie utrudnienie mi życia.. nawet kobiecie nie przeszkadzam a ona i tak sie czepia.... zazwyczaj to wylatuje z sali lekcyjnej :p najlepsze jest to, że ona czeka na to, żebym powiedziała "och przepraszam bardzo.... czy mogę zostac?... już nie będę..." jasne xD nie będę się jej prosić ^^ wpisze mi nieobecność... trudno xD ostatnio była taka sytuacja to mi sama tą godzinę usprawiedliwiła bo stwierdziła, ze nie powinnam wylecieć z lekcji xD jeśli już coś powiedziała to niech lepiej się tego trzyma... bo tak tylko rujnuje swój autorytet wsród uczniów xD to tyle... pomęczę się z nią jeszcze trochę, a na koniec trzeciej klasy dam jej wieniec ze wstążką "ostatnie pożegnanie" xD
Pozdrawiam ;)

--------------------


"Lubię słowo indolencja. Dzięki niemu moje lenistwo wydaje się czymś niezwykle wyrafinowanym."
Dodane: 13-12-2008 21:12
#Konrad - user - 90%
J am taką od matmy że jak coś się zrobi to ona od razu wonty..myśli że jest jakiś pępek świata, chłopaki se rzucają jakąś maskotkę jeden złapał a ta obrót 180 stopni i tekst "Chciałeś we mnie rzucić?!ty gówniarzu..blablabla..szlak trafia...do tego potem się mści kartkówki z tematu którego jeszcze nie przerabialiśmy...Raz chłopaki se szeptem gadają, ale jędza usłyszała i od razu "zaraz wam powstawiam jedynki od góry do dołu, wy powinniście do specjalnej szkoły chodzić downy.." no i jeden chłopak "Pani nas nie obraża!" a ona: "Zamknij mordę gówniarzu!!!"wtedy on do niej już wkurzony:"a weź spier*****" a ta "Won mi stąd, paszoł z klasy" On wyszedł..do dyrektora i powiedział co i jak potem mieliśmy spokój na jakieś 2 tygodnie...

Najbardziej to mi się jedna faceta od ruska podobała bo jak jeden po niej cały czas gadał(wiedzie standard idioty co wyzywa nauczycieli dla szpanu)i tak do niej ze swoimi "tekstami"a ta wstaje bierze za kłaki i łbem o o ławkę za bety, wykręca rękę i wyrzuca z klasy, jak weszła to tekst"nauczyciel nie może być jakąś szmatą żeby po niej jeździć" a my brawo bijemy..

Czasem się jakieś fazy zdarzą..

Dodane: 14-12-2008 00:49
#madz - user - 60%
Najfajniejsza jest moja babka z angola, nawiasem mówiąc ma przemiłą rolę wychowawcy mojej klasy xD Od czasu do czasu celuje w nas japonkiem, czy cu, ale tak to jest sympatyczna. I jest zawsze na lekcji kupa śmiechu.
Bardzo lubię nauczyciela z etyki. (U mnie w szkole nie ma religii). No cóż. Pierwsza lekcja była dla mnie chyba najgorsza. Wniosek z lekcji brzmiał- krzesło może być krową, a krowa- krzesłem...
Cóż. Każdy ma jakieś swoje odchyły xD Teraz moim 'podręcznikiem' jest książka 'Świat Zofii'. W tym roku pan eM stał się bardzo wymagający. xD Ale i tak zawsze do mnie podchodzi na korytarzu i sobie rozmawiamy na różne ciekaawe tematy.

Dodane: 14-12-2008 10:38
#Ra - user - 70%
Problem nauczyciela nie istnieje. To jest tylko fikcja, a dokładniej zachowanie Wasze, budyniowego pokolenia dzieci. Z obserwacji wiem i wnioskuję, iż dzisiejsza młodzież jest głupia, po prostu debilna, ich zachowanie jest poniżej poziomu psa srającego na trawie. To, że nauczyciel stawia uwagę lub jedynkę z braku zadania lub złego zachowania na lekcji, jest skutkiem tego wszystkiego. Przychodzi jeden z drugim na lekcję, dość że nic nie potrafią, ich IQ jest mniejsze niż niż najmniejszy mikrob lub jakaś bakteria, to dlaczego się dziwić zachowaniu nauczycieli? Że młodzian będzie przeszkadzał na lekcjach to jest cool, a nauczyciel jak uspokoi w ten lub inny sposób to już nie? Chyba coś jest nie tak...Wszystko zależy od podejścia do sprawy, w ten sposób rodzi się stosunek interpersonalny typu nauczyciel=uczeń czego owocem jest obustronne zadowolenie. Pomyślcie nad tym, to nie boli.

Dodane: 14-12-2008 11:44
#Plastus - user - max%
Rzeczywistość nie jest czarno-biała, nie można jednoznacznie wskazać na dwa obozy, inteligentny i dobry czyli nauczycieli i zły, głupi uczniów. To jest temat na prawdę wieloaspektowy. Coś o złym zachowaniu uczniów wiem, bo sam zawsze miałem szczęście chodzić do najgorszej klasy w szkole, która dawała się we znaki nauczycielom, jak któryś widział nas w swoim grafiku to od razu się ciął . Ale zauważyłem jedną rzecz, mianowicie jeżeli nauczyciel potrafi zbudować sobie autorytet to i najgorszych pacanów potrafi przykuć do ławki i zmotywować do odrabiania lekcji. Z drugiej strony, młodzi niedoświadczeni belfrowie, nie potrafili uzyskać szacunku, gubili się i mieszali, przez co narażali na śmieszność. W końcu to oni kończą szkoły pedagogiczne i chyba powinni potrafić radzić sobie z trudniejszą młodzieżą, na świecie oprócz tych idealnych dzieci rodzą się także te mniej doskonałe, którym także należy się uwaga, mimo że nie potrafią tego docenić. Młodość rządzi się swoimi prawami, dlatego trzeba tym młodym ludziom pomóc nastawić się na odpowiednie tory. Jeszcze jedno, nie możemy generalizować i wszystkich wkładać do jednej szufladki, w tym przypadku jak to określił Ra z naklejką "budyniowe pokolenie" *, ludzie rodzą się różni, każdy przebył inną drogę w życiu.

* budyniowe pokolenie - co to jest ? [yyy] [oczy]

Dodane: 14-12-2008 13:25
#by_ikar - systemadmin - max%
Lastuś ma rację, nie wolno wszystkiego generalizować i przypisywać jednej czy wszystkim osobą. Skończyłem kilka szkół, chodziłem do klasy z debilami, jak i z sztywniakami, gdzie to ja bylem "rozrabiaką" sypiąc czasem ironiczne odpowiedzi. Mimo to zauważyłem że nauczyciele i w tej złej i w tej dobrej klasie byli praktycznie tacy sami. W gruncie rzeczy spotkałem tylko kilku wrednych nauczycieli, nie że wstawił jedynkę, nie że wstawił uwagę. Bo to to jest lipa, można się obejść z tym i bez tego. Znałem kilku nauczycieli co wywalali uczniów za nic. Był taki jeden słowik od PO co jednej dziewczynie która była w ciąży mając 18 lat w oczy powiedział "brzuch boli? Jebie mnie to, trzeba było się nie puszczać po kontach." dziewczyna się załamała. Ja sam zostałem wywalony z blackiem, dokładnie to sami się wywaliliśmy przed czasem, miesiąc może tydzień. Wychowawczyni już w pierwszej klasie zapowiedziała nam że chce się nas jak najszybciej pozbyć. No i tak się stało, dwie połączone klasy nie dotrwały nawet 3 roku, my dotrwaliśmy ledwie początku 2. Nie wiem czego to była wina, możliwie że była walnięta. Nie mniej wydaje mi się że nie ma złych i dobry nauczycieli, czasem trafia się debil, zarówno nauczyciel jak i uczeń. Są to tylko ludzie, a wypadki lubią chodzić po ludziach.

--------------------

[51º 57' 15.40" N 14º 43' 36.43" E] Moje miasto :)
------
poczucie samotności, zagubienia, zagrożenia w świecie, beznadziejności istnienia i leku..
------
¿ɯǝıuɐʇʎzɔ z ʎzɔ 'ɯǝıʞoɹzʍ ǝz ʎɯǝlqoɹd
------
[..] morderstwo, zamordować samego siebie, złapać pociąg donikąd;
jest pewien plus samobójstwa, nie trzeba szukać ofiary [..]
------
In the eyes of Mother Nature are all her children, and all the creation of our brothers and sisters
Rejestrując się z tego linku, otrzymujesz 250mb darmowego miejsca
Dodane: 14-12-2008 14:59
#Plastus - user - max%
Są nauczyciele z powołania i taborety, które cierpią, że wybrały taka drogę życiową, maja swoje bóle egzystencjalne, że mogli iść inną drogą, zarabiać więcej itp. dlatego wyładowują te swoje frustracje na uczniach. Co do autorytetu, to nie chodziło mi tzw. "kose: która męczy nas nauką, lecz o osobowość człowieka, którego darzymy szacunkiem. Miałem nauczyciela, u niego lekcje były prowadzone tak, że wiedzieliśmy kiedy jest czas na zabawę a kiedy na naukę i cisze. Można było z nim porozmawiać, pożartować, jednak jak było sie trzeba trochę skupić na lekcji to robiliśmy to co kazał. A taka "kosa" nie musi mieć autorytetu za grosz, straszenie ocenami nie na wszystkich robi wrażenie, a przecież całej klasy nie obleje, bo to będzie żle o niej świadczyć, jako nauczycielowi. Miałem w swojej historii edukacji powszechcnej, że z moimi kumplami z klasy nawet takie straszne "kosy" po pewnym czasie załamywały ręce.

Dodane: 21-12-2008 14:34
#Korzel - user - 70%
Problemy to ja mam z trzema nauczycielami. Zacznę od gościa z fizyki, który ma huśtawki humory, raz wpadnie do klasy wk**** wykrzyczy postawi z 10 bań a na następny dzień potrafi przyjść śmiać się i zachowuje się tak jak gdyby się nic nie stało gdzie cała klasa sra w gacie xDD
Następnie przejdę do baby z geografii, która na na pewno nie jest nauczycielką z powołania. Nie potrafi wytłumaczyć najprostszego zadania, a potem się dziwi że tego nie rozumiemy, jak już napiszemy sprawdzian to trzyma go miesiąc, a jak już ktoś się jej zapyta kiedy odda to mówi, że nie wie bo nie ma teraz czasu bo musi oglądać rozmowy w toku.
No i na sam koniec baba z polskiego, jednym słowem piła jak ch** dostajemy z nią w dupe równo nikt na półrocze nie mam oceny 4 i 5, od początku roku pisząc 3 sprawiany były tylko 2 oceny dobre. Ale podobno z ta babką 90% uczniów zdaję maturę i to często rozszerzoną, więc sam nie wiem co mam o niej myśleć :d
Jednym słowem nie lubię tych nauczycieli, ale mam do nich odrobinę szacunku tylko dla tego, że ich wiedza jest duża i są to wykształceni ludzie xD Pozdrawiam

--------------------
Życie jest jak butelka dobrego wina.
Niektórzy zadowalają się czytaniem etykiety
na opakowaniu,
inni wolą spróbować jego zawartość.
Musisz być zalogowany, aby móc dodawać posty na forum.
Linki sponsorowane: J.P.F. - Wydawca mangi Naruto | Radio Aoi - Azjatycka muzyka | Sportowa Zielona Góra | FIFA Online