Dziś jest Środa, 30 Maj 2012, godz 13:01
OnLine: 48, statystyki
Dodane: 13-11-2008 00:01
#Prince - user - 80%
Ech no dobra, zakładam raz jeszcze temacik ;) Oto artykuł: http://wiadomosci...37444.html

I tak jak w temacie, chciałbym poznać wasze zdanie na temat ''in vitro''. Czy zgodzilibyście się na taki zabieg, aby mieć dziecko? Co myślicie na temat refundacji zapłodnienia metodą in vitro najbiedniejszych par z pieniędzy z budżetu państwa? Jeszcze coś tam chciałem ale zapomniałem już xD

Co ja sądzę na ten temat? In vitro jak najbardziej, oczywiście bez refundacji. Priorytetem jest zdrowie i życie, a państwa nie stać na leczenie ludzi, więc tym bardziej na sztuczną prokreację.

Czekam na wasze posty :d

Dodane: 13-11-2008 00:08
#ja0lek - user - 80%
Uważam tak jak Ty książe ;P Wiele par chce mieć dzieci, a nie każda może. Dlaczego mamy im zabraniać takich metod? Oczywiście może być troche wstyd takiemu dziecku sie później do tego przyznawać. Albo jeszcze trudniej uwierzyć w Boga, jeśli rodzice będą chcieli je wychować na katolika.
Jako katolik powinienem to potępiać, ale przecież mam też swoje poglądy ;P No ale refundacji kategoryczne nie z powodu jaki podał autor. Pozdrawiam

--------------------






Come back? :p
Dodane: 13-11-2008 00:17
#Bogini - user - 60%
Hm.. wiec tak. w `sztucznym` zaplodnieniu nie ma nic zlego... jezeli oboje rodziców tego chce.. a czy takie dziecko muzi si edo tego przyznawać? nie no oczywiście powinno się dowiedzieć, bo np. ja bym chciala gdyby tak bylo, ale to nie mozliwe bo mam cechy po obojgu rodziców więc...

co do refundacji to było by to bezsensowne:/ państwo płaci za każde dziecko becikowe to jeszcze mialo by refundowac cos takiego?

Dodane: 13-11-2008 00:23
#Plastus - user - max%
Nie mam nic przeciwko In vitro, każdy powinien mieć prawo do dziecka. Wydaje mi się jednak, że refundacja, to zbytek łaski z strony państwa, bo jeżeli para nie ma pieniędzy na in vitro, to czy później będzie miała odpowiednie zaplącze finansowe, aby zapewnić dziecku odpowiedni rozwój owego potomka? Nie chce jakoś zbyt surowo podchodzić do tego, ale posiadanie dziecka to obowiązki, głównie obowiązki.
Jestem zdecydowanie za tą metodą zapładniania, ale nie widzę powodu aby była finansowana przez państwo, jeszcze Polska nie ąz tak rozwiniętym państwem aby pozwolić sobie na taki luksys, najpierw musimy sie uporać z problemami większej wagi, a później możemy myśleć i o tym.
Z etyczne puntu widzenia jest mi to w zupełności obojętne, kościół upiera się, że przy tworzeniu nowego życia niszczy się setki innych komórek embrionalnych. Czy rzeczywiście jest to tak nie etyczne, nie wiem w kązdym razie, tworzenie nowego życia to nie zbrodnia.

Dodane: 13-11-2008 00:30
#Prince - user - 80%
LasTus
napisał/a:
13-11-2008 00:23 Nie mam nic przeciwko In vitro, każdy powinien mieć prawo do dziecka. Wydaje mi się jednak, że refundacja, to zbytek łaski z strony państwa, bo jeżeli para nie ma pieniędzy na in vitro, to czy później będzie miała odpowiednie zaplącze finansowe, aby zapewnić dziecku odpowiedni rozwój owego potomka? Nie chce jakoś zbyt surowo podchodzić do tego, ale posiadanie dziecka to obowiązki, głównie obowiązki.
Jestem zdecydowanie za tą metodą zapładniania, ale nie widzę powodu aby była finansowana przez państwo, jeszcze Polska nie ąz tak rozwiniętym państwem aby pozwolić sobie na taki luksys, najpierw musimy sie uporać z problemami większej wagi, a później możemy myśleć i o tym.
Z etyczne puntu widzenia jest mi to w zupełności obojętne, kościół upiera się, że przy tworzeniu nowego życia niszczy się setki innych komórek embrionalnych. Czy rzeczywiście jest to tak nie etyczne, nie wiem w kązdym razie, tworzenie nowego życia to nie zbrodnia.


Otóż kolejne pytanie jakie się nasuwa, to czy w ogóle państwo powinno - choćby było najbardziej rozwinięte i dostatnie - opłacać zachcianki obywateli z publicznej kiesy, którą można zawsze obdarować chorych. Ktoś sobie zamarzy dziecko, ale go nie stać na in vitro, a ja powiem, że chcę merca. I co..? Lud ma się dla mnie złożyć..? Problem z powyższym jest taki, że nie ma granicy, jakiegoś punktu krytycznego, żeby po przekroczeniu jego można było orzec - chorzy mają wszystko, nie potrzeba im więcej. Zawsze będą choroby i leki, na które warto dołożyć, pacjenci, których da się wyleczyć, a to właśnie ma być celem finansów dla służby zdrowia.. nie spełnianie zachcianek, nawet kiedy są bardzo szlachetne.. jak mój merc ;)

Dodane: 13-11-2008 06:45
#Zuza - user - max%
Taak, napisałam tu ostatnio ogromnego posta, już miałam go dodać, a tu mi nagle strona wygasła. xD Cóż, jedziemy jeszcze raz.
Otóż w takim przypadku jak ta kobieta nie mam nic przeciwko In vitro, pod warunkiem, że ta kobieta tego dziecka pragnie. Jeżeli ktoś chciałby się zapłodnić In vitro tylko po to, żeby się tym uleczyć to by było dla mnie śmieszne. Moim zdaniem państwo nie powinno przeznaczać na to funduszy, gdyż jest to kosztowny zabieg, a za te pieniądze możemy uratować o wiele więcej poważnie chorych osób, których nie stać na zabieg lub szczepionkę.

Czy zgodziłabym się na zabieg, by mieć dziecko? Jeżeli byłoby to konieczne, bo z wielu przyczyn nie mogłabym mieć dziecka w naturalny sposób - owszem. Nie wiem czy bym powiedziała to maleństwu.

P.S. Tak wiem, że powinnam to potępiać, nie musicie pisać, po prostu nie potępiam xD

--------------------

"A wszystko jest iluzją i magią i zdarza się raz na milion."
Świat ma tylko cztery strony, a w tym świecie nie ma mnie..
Dodane: 13-11-2008 10:58
#by_ikar - systemadmin - max%
Tak więc stanowczo TAK za tą metodą. Nie widzę przeciwwskazań by dać komuś nowe życie, a w jaki sposób? Ważne żeby nikt inny na tym nie ucierpiał, nie po trupach do celu.

Dalej, uważacie że sponsorowanie komuś in vitro już nie jest na miejscu:

Prince napisał/a:
Otóż kolejne pytanie jakie się nasuwa, to czy w ogóle państwo powinno - choćby było najbardziej rozwinięte i dostatnie - opłacać zachcianki obywateli z publicznej kiesy, którą można zawsze obdarować chorych. Ktoś sobie zamarzy dziecko, ale go nie stać na in vitro, a ja powiem, że chcę merca. I co..? Lud ma się dla mnie złożyć..? Problem z powyższym jest taki, że nie ma granicy, jakiegoś punktu krytycznego, żeby po przekroczeniu jego można było orzec - chorzy mają wszystko, nie potrzeba im więcej. Zawsze będą choroby i leki, na które warto dołożyć, pacjenci, których da się wyleczyć, a to właśnie ma być celem finansów dla służby zdrowia.. nie spełnianie zachcianek, nawet kiedy są bardzo szlachetne.. jak mój merc ;)


Zjawisko to można ujrzeć w naszym rządzie, jednak nikt z tym nic nie robi widocznie nam to odpowiada. Co do leczenia jestem za tylko wtedy kiedy to przyniesie faktycznie jakieś skutki, no bo sory nasze państwo zmienia się w kraj gdzie co 4 osoba ma powyżej 60 lat, robi się nam niż demograficzny. Nie wiem czy opłacenie komuś in vitro to nie jest takie głupie kiedy zabiegi wahają się do 5 do 15 tysięcy złotych, a nie wiem czy ludzi których stać na utrzymanie stać na takie zabiegi więc coś takiego:

LasTus napisał/a:
Nie mam nic przeciwko In vitro, każdy powinien mieć prawo do dziecka. Wydaje mi się jednak, że refundacja, to zbytek łaski z strony państwa, bo jeżeli para nie ma pieniędzy na in vitro, to czy później będzie miała odpowiednie zaplącze finansowe, aby zapewnić dziecku odpowiedni rozwój owego potomka? Nie chce jakoś zbyt surowo podchodzić do tego, ale posiadanie dziecka to obowiązki, głównie obowiązki.


Nie wiem stać mnie na życie i wychowanie kogoś, ale na coś takiego mnie nie stać, może ciebie, ale nie wszyscy jesteśmy tobą. Jest to dość nie na miejscu. Chcę merca, no tak, ale merc nie będzie dzieckiem które buduje państwo, więc merca można sobie podarować, a dziecko jako przyszły członek państwa ma większa wartość nie tylko u dawców organów, handlarzy żywym towarem, ale ma też wartość jako jednostka, człowiek który kto wie co zdziała. Dla państwa w taki wypadku wydaje mi się że warto zaryzykować. Pieniądze przeznaczone dla posłów ich kampanii zabrać dać im 1500zł, coś nie pasuje wypad i przeznaczyć dla ludzi którzy tych pieniędzy potrzebują. Często facet zrobi kobiecie dziecko i ją zostawia, ona nie ma jak pracować bo ma dziecko, wtedy musi być na utrzymaniu państwa, a państwo co robi? Rzyga jej drobnymi. Więc sory nie dziwne że w takiej sytuacji ktoś woli kupić sobie TV niż zrobić dziecko. Skoro nasze państwo takie nie jest luksusowe, to pora to zmienić, od kiedy zaczynamy? I co w tej kwestii zrobimy? A no tak, nic.. A kiedy tego nie wiadomo, tego pewnie nie dożyje.

ja0lek napisał/a:
Uważam tak jak Ty książe ;P Wiele par chce mieć dzieci, a nie każda może. Dlaczego mamy im zabraniać takich metod? Oczywiście może być troche wstyd takiemu dziecku sie później do tego przyznawać. Albo jeszcze trudniej uwierzyć w Boga, jeśli rodzice będą chcieli je wychować na katolika.
Jako katolik powinienem to potępiać, ale przecież mam też swoje poglądy ;P No ale refundacji kategoryczne nie z powodu jaki podał autor. Pozdrawiam


TAK! Skoro utożsamia się z tą religią, wierzysz w jej pismo i słowo to przestrzegaj to inaczej kim ty jesteś? Tworzysz swój odłam religii, no super.. A tak zawzięcie broniłeś swojej wiary itp, ale tobie można czegoś nie zrobić, nie wierzyć itp. Dziwne macie nastawienie do tej waszej religii. Wierzycie i słuchacie tyle ile wam trzeba i co lepsza kiedy wam trzeba i się chce.

Dość o religii,

anczka94 napisał/a:
Hm.. wiec tak. w `sztucznym` zaplodnieniu nie ma nic zlego... jezeli oboje rodziców tego chce.. a czy takie dziecko muzi si edo tego przyznawać? nie no oczywiście powinno się dowiedzieć, bo np. ja bym chciala gdyby tak bylo, ale to nie mozliwe bo mam cechy po obojgu rodziców więc...

co do refundacji to było by to bezsensowne:/ państwo płaci za każde dziecko becikowe to jeszcze mialo by refundowac cos takiego?


Poczekamy pożyjemy, jak będziesz w sytuacji kiedy nie będziesz miała za co wychować dziecka, a nie będzie ono przemyślane i facet cię zostawi zobaczymy czy nadal będziesz tak się zarzekać.

--------------------

[51º 57' 15.40" N 14º 43' 36.43" E] Moje miasto :)
------
poczucie samotności, zagubienia, zagrożenia w świecie, beznadziejności istnienia i leku..
------
¿ɯǝıuɐʇʎzɔ z ʎzɔ 'ɯǝıʞoɹzʍ ǝz ʎɯǝlqoɹd
------
[..] morderstwo, zamordować samego siebie, złapać pociąg donikąd;
jest pewien plus samobójstwa, nie trzeba szukać ofiary [..]
------
In the eyes of Mother Nature are all her children, and all the creation of our brothers and sisters
Rejestrując się z tego linku, otrzymujesz 250mb darmowego miejsca
Dodane: 13-11-2008 14:20
#Rewinger - user - 90%
Też jestem w sumie za. Jeśli nie ma innego wyjścia i rodzice tego pragną to czemu nie, ale co do finansowania tego przez państwo to jestem przeciwny. Czemu niby państwo ma na to płacić? Uważam, że jeśli takie małżeństwo chce mieć dziecko w ten sposób to samo powinno "uzbierać" na nie kasę. Jak najbardziej się starać żeby zebrać pieniądze.

No i też gdybym ja był tak urodzony to nie czułbym się z tym super... no ale cóż..

Dodane: 13-11-2008 14:30 - Edytowane przez Napojasz dnia 13-11-2008 14:34
#Napojasz - user - 90%
#Rewinger
Czemu niby państwo ma na to płacić?


Bezpłodność traktowana jest jak choroba dlatego finansowanie programu In Vitro jest swego rodzaju leczeniem a efektem końcowym jest dziecko :d
Chociaż tutaj nie mam jednoznacznego stanowiska. Nie mam zdania czy państwo powinno to refundować czy też nie...<myśli>

Mimo iż jestem wierzący to nie podzielam zdania kościoła, że zapłodnienie pozaustrojowe jest nieetyczne, że człowiek bawi się w Boga.
Większym grzechem jest odebranie rodziną możliwości posiadania dzieci niż na odwrót.

--------------------

Piękna kobieta podoba się oczom, dobra kobieta - sercu. Pierwsza jest klejnotem, druga - skarbem
Dodane: 13-11-2008 14:35
#Rewinger - user - 90%
No nie wiem Napi, ale myślę że to nie jest jeszcze tak powszechne żeby na to płacić, a Polska jak pewnie wiesz ma bardzo dużo innych ważniejszych wydatków... Gospodarka, rozwój itp. itd. etc. xD

Dodane: 13-11-2008 14:39
#Napojasz - user - 90%
Tak, ale państwo przecież nigdy nie da 100% ceny takiego zabiegu, zawsze resztę trzeba dołożyć z własnej kieszeni a te parę przykładowo 200 mln nie uzdrowi gospodarki a może dać życie wielu nowym dzieciom. To też należy wziąć pod uwagę.

--------------------

Piękna kobieta podoba się oczom, dobra kobieta - sercu. Pierwsza jest klejnotem, druga - skarbem
Dodane: 13-11-2008 14:42
#Rewinger - user - 90%
No może, ale narazie to niech nad czym innym się zastanawiają, a jak się zrobi głośniej na ten temat to wtedy niech podejmują bardziej konkretne kroki, takie jest moje zdanie ;p

Dodane: 13-11-2008 14:45
#Napojasz - user - 90%
Temat nie jest tak medialny jak np; emerytury pomostowe o których teraz ciągle mówią w TV ale to nie znaczy, że tematu nie ma. Te środowiska od wielu lat walczą o możliwość refundacji ale jak na razie najbardziej zdecydowana w tej sprawie jest Lewica z SLD na czele.


--------------------

Piękna kobieta podoba się oczom, dobra kobieta - sercu. Pierwsza jest klejnotem, druga - skarbem
Dodane: 13-11-2008 15:05
#by_ikar - systemadmin - max%
Nie wiem czy wiesz, ale gospodarka bez ludzi to już chyba nie gospodarka. Skoro mamy niż demograficzny to trzeba jakoś temu zaradzić. Jak chcesz naprawić gospodarkę najpierw napraw rząd, bo tam dużo pieniędzy idzie, które nie są ich, a się panoszą nimi. Za to co posłowie "przejadają" można by i naprawić gospodarkę i refundować takie zabiegi, ale to jest Polska, kraj absurdów:

Polska. Oto znajdujemy się w świecie absurdu. Kraj, w którym co piąty mieszkaniec stracił życie w czasie drugiej wojny światowej, którego 1/5 narodu żyje poza granicami kraju i w którym co 3 mieszkaniec ma 20lat. Kraj, który ma dwa razy więcej studentów niż Francja, a inżynier zarabia tu mniej niż przeciętny robotnik. Kraj, gdzie człowiek wydaje dwa razy więcej niż zarabia, gdzie przeciętna pensja nie przekracza ceny (!) trzech par dobrych butów, gdzie jednocześnie nie ma biedy a obcy kapitał się pcha drzwiami i oknami. Kraj, w którym cena samochodu równa się trzyletnim zarobkom, a mimo to trudno znaleźć miejsce na parkingu. Kraj, w którym rządzą byli socjaliści, w którym święta kościelne są dniami wolnymi od pracy (!) Cudzoziemiec musi zrezygnować tu z jakiejkolwiek
logiki, jeśli nie chce stracić gruntu pod nogami. Dziwny kraj, w którym z kelnerem można porozmawiać po angielsku, z kucharzem po francusku, ekspedientem po niemiecku a ministrem lub jakimkolwiek urzędnikiem państwowym tylko za pośrednictwem tłumacza.



Odmawianie refundacji jest równe temu że zabijasz to dziecko, zastanawiałeś się kiedyś nad tym?


--------------------

[51º 57' 15.40" N 14º 43' 36.43" E] Moje miasto :)
------
poczucie samotności, zagubienia, zagrożenia w świecie, beznadziejności istnienia i leku..
------
¿ɯǝıuɐʇʎzɔ z ʎzɔ 'ɯǝıʞoɹzʍ ǝz ʎɯǝlqoɹd
------
[..] morderstwo, zamordować samego siebie, złapać pociąg donikąd;
jest pewien plus samobójstwa, nie trzeba szukać ofiary [..]
------
In the eyes of Mother Nature are all her children, and all the creation of our brothers and sisters
Rejestrując się z tego linku, otrzymujesz 250mb darmowego miejsca
Dodane: 13-11-2008 15:30
#Bogini - user - 60%


anczka94 napisał/a:
Hm.. wiec tak. w `sztucznym` zaplodnieniu nie ma nic zlego... jezeli oboje rodziców tego chce.. a czy takie dziecko muzi si edo tego przyznawać? nie no oczywiście powinno się dowiedzieć, bo np. ja bym chciala gdyby tak bylo, ale to nie mozliwe bo mam cechy po obojgu rodziców więc...

co do refundacji to było by to bezsensowne:/ państwo płaci za każde dziecko becikowe to jeszcze mialo by refundowac cos takiego?


Poczekamy pożyjemy, jak będziesz w sytuacji kiedy nie będziesz miała za co wychować dziecka, a nie będzie ono przemyślane i facet cię zostawi zobaczymy czy nadal będziesz tak się zarzekać.


A co to ma wspólnego? powiesz mi, czemu komuś nie mogą zrefundowac elku na jakąś rzadką, ale poważną chorobę, a zachcianki [przyszłych] rodziców tak? jeżeli kogoś nie stać na taki zabieg to już na serio bez dziecka można żyć... zawsze będzie tak, że ni ektóre rzeczy będą dla tych "bogatych" a niiektóre dla "biedaków" i ta bariera nie zniknie. biedak nie kupi sobie willi z basenem, a bogaty nie będzie korzystał z caritasu. Narzekać każdy potrafi, ale jakby były zmiany to będzie i tak źle. człowiek jest po to, by narzekać. a nie pomyślałeś, że taka rodzina cieszyła by się bardziej, gdyby długo starała się o to dziecko, i po dłuugim czasie je miała - było by poczęte naturalnie, niż gdyby miała dziecko bez starań, bo NFZ zrefunduje :/ zawsze dla kobiety jest radością dowiedzieć się że zaszła w ciążę. Wiem, bo widziałam jak cieszyła się z tego moja kuzynka. jest bardzo młodą mamą, bo ma zaledwie 19 lat, ale cieszy się z tego, że choć jest SAMOTNĄ MATKĄ cieszy się, że kamilka jest na tym świecie. Każda kobieta ma prawo do tego rodzaju radości, czy było to in vitro, czy normalne poczęcie, zawsze radość będzie, ale czy nie uważasz, że nawet in vitro nie zastąpi świadomości, że to dziecko pochodzi z miłości, a nie ze sztucznego zapłodnienia!

Dodane: 13-11-2008 16:02
#Prince - user - 80%
by_ikar
napisał/a:
13-11-2008 15:05 Odmawianie refundacji jest równe temu że zabijasz to dziecko, zastanawiałeś się kiedyś nad tym?


Widzę że chcesz dać potrzebującym. Wiesz, kto jest potrzebujący..? Kobieta, która traci władzę w kończynach z każdym tygodniem nieprzyjmowania leku.. odcięli jej zacni urzędnicy dopływ gotówki uznając, że i tak nie dopełznie na wybory.. Widziałem ostatnio taki przypadek. Koncepcja refundacji wedle potrzeb jest zresztą jedyną słuszną drogą, inna kwestia to ocena faktu, że in vitro nigdy nie będzie potrzebą wyższą niż leczenie raka, albo chorób neurologicznych. Dosyć już widziałem patologii w przydzielaniu potrzebującym budżetu, żeby ze spokojem i pogodą ducha przyjmować i akceptować nawet pomysły tak bezczelnego marnotrawienia państwowych pieniędzy, jak kasa na antykoncepcję, albo na jakieś in vitro. Nie istnieje choroba o nazwie niepłodność, to raczej objaw, uwarunkowany różnymi czynnikami. Sama klasyfikacja, spór o określenie stanu mianem patologii, albo choroby, ma tu znaczenie zdecydowanie drugorzędne. Dyskusji nie podlega zasadniczy fakt - bezpłodność nie stanowi zagrożenia życia, a refundacją państwową objęte muszą być leki, których brak prowadzi do poważnych następstw ze zgonem włącznie, żadne inne ;) .

Dodane: 13-11-2008 17:18
#by_ikar - systemadmin - max%
Wydawało mi się że zrozumiecie, ale jednak nie :p Tak więc nie chodziło mi o ludzi u których jest chodź cień szans, ale o ludzi którzy już wcale nie mają szansy. Bo są tacy, ale na pewno już nie mają refundowanych leków i zabiegów bo państwo na to nie stać. Tak więc państwo było szybsze od mojej myśli.. Mi chodzi o to że jest to dla mnie chore, bo odmawiając choremu leków jest tak samo jak odmawiając matce móc posiadać dziecko.

anczka94 napisał/a:
A co to ma wspólnego? powiesz mi, czemu komuś nie mogą zrefundowac elku na jakąś rzadką, ale poważną chorobę, a zachcianki [przyszłych] rodziców tak? jeżeli kogoś nie stać na taki zabieg to już na serio bez dziecka można żyć... zawsze będzie tak, że ni ektóre rzeczy będą dla tych "bogatych" a niiektóre dla "biedaków" i ta bariera nie zniknie. biedak nie kupi sobie willi z basenem, a bogaty nie będzie korzystał z caritasu. Narzekać każdy potrafi, ale jakby były zmiany to będzie i tak źle. człowiek jest po to, by narzekać. a nie pomyślałeś, że taka rodzina cieszyła by się bardziej, gdyby długo starała się o to dziecko, i po dłuugim czasie je miała - było by poczęte naturalnie, niż gdyby miała dziecko bez starań, bo NFZ zrefunduje :/ zawsze dla kobiety jest radością dowiedzieć się że zaszła w ciążę. Wiem, bo widziałam jak cieszyła się z tego moja kuzynka. jest bardzo młodą mamą, bo ma zaledwie 19 lat, ale cieszy się z tego, że choć jest SAMOTNĄ MATKĄ cieszy się, że kamilka jest na tym świecie. Każda kobieta ma prawo do tego rodzaju radości, czy było to in vitro, czy normalne poczęcie, zawsze radość będzie, ale czy nie uważasz, że nawet in vitro nie zastąpi świadomości, że to dziecko pochodzi z miłości, a nie ze sztucznego zapłodnienia!


Masz przykład w rodzinie że becikowe się przydaje i jeszcze mówisz że źle że twoja kuzynka jako samotnie wychowująca matka dostała te becikowe. Nie chciał bym być twoim kuzynem.

--------------------

[51º 57' 15.40" N 14º 43' 36.43" E] Moje miasto :)
------
poczucie samotności, zagubienia, zagrożenia w świecie, beznadziejności istnienia i leku..
------
¿ɯǝıuɐʇʎzɔ z ʎzɔ 'ɯǝıʞoɹzʍ ǝz ʎɯǝlqoɹd
------
[..] morderstwo, zamordować samego siebie, złapać pociąg donikąd;
jest pewien plus samobójstwa, nie trzeba szukać ofiary [..]
------
In the eyes of Mother Nature are all her children, and all the creation of our brothers and sisters
Rejestrując się z tego linku, otrzymujesz 250mb darmowego miejsca
Dodane: 13-11-2008 17:50
#Napojasz - user - 90%
#anczka94
in vitro nie zastąpi świadomości, że to dziecko pochodzi z miłości, a nie ze sztucznego zapłodnienia!


Świadomość będzie lecz nie wierzę, iż rodzice będą tylko o tym myśleć przez 24h...będą się cieszyć, że mają dziecko o które uporczywie walczyli. Ich miłość do niego będzie równie mocna jak nie mocniejsza wszak będzie to upragnione szczęście które udało im się zdobyć.

--------------------

Piękna kobieta podoba się oczom, dobra kobieta - sercu. Pierwsza jest klejnotem, druga - skarbem
Dodane: 13-11-2008 19:14
#Prince - user - 80%
by_ikar
napisał/a:
13-11-2008 17:18 Wydawało mi się że zrozumiecie, ale jednak nie :p Tak więc nie chodziło mi o ludzi u których jest chodź cień szans, ale o ludzi którzy już wcale nie mają szansy. Bo są tacy, ale na pewno już nie mają refundowanych leków i zabiegów bo państwo na to nie stać. Tak więc państwo było szybsze od mojej myśli.. Mi chodzi o to że jest to dla mnie chore, bo odmawiając choremu leków jest tak samo jak odmawiając matce móc posiadać dziecko.


Jeżeli państwa nie stać na leczenie ludzi, to nie da się wyrwać kawałka z tego ochłapu marnotrawnych funduszy bez szkody dla chorych. Zresztą nawet w krajach bogatych działa ten sam mechanizm - refundacja in vitro odbierze możliwość leczenia części chorych za kasę, która pójdzie zamiast na nich - na in vitro.

Chcę merca, no tak, ale merc nie będzie dzieckiem które buduje państwo, więc merca można sobie podarować, a dziecko jako przyszły członek państwa ma większa wartość nie tylko u dawców organów, handlarzy żywym towarem, ale ma też wartość jako jednostka, człowiek który kto wie co zdziała. Dla państwa w taki wypadku wydaje mi się że warto zaryzykować.


Samochód jak i dziecko to kwestia potrzeb ducha, nazwanych tak dla odróżnienia od potrzeb czysto fizycznych, których zaspokojenie sprawia, że dana osoba ma szansę żyć i być zdrowa, albo nie. W kontekście powyższego wątpliwości nie podlega fakt, że refundacja musi obejmować wyłącznie drugą część potrzeb, zwłaszcza skoro na nią brakuje. Inną drogą można równie dobrze orzec, że skoro z kobietą też jest cudownie, a ktoś jej nie ma, albo go na nią nie stać, to państwo powinno mu fundować dziwki. No bzdura.

A co to ma wspólnego? powiesz mi, czemu komuś nie mogą zrefundowac elku na jakąś rzadką, ale poważną chorobę, a zachcianki [przyszłych] rodziców tak? jeżeli kogoś nie stać na taki zabieg to już na serio bez dziecka można żyć... zawsze będzie tak, że ni ektóre rzeczy będą dla tych "bogatych" a niiektóre dla "biedaków" i ta bariera nie zniknie. biedak nie kupi sobie willi z basenem, a bogaty nie będzie korzystał z caritasu.


Dzieci mogą mieć wszyscy, ale nikt nie ma obowiązku, a państwo nie ma obowiązku zapewnić im dzieci, wszak prawo pozostawiając.

Zresztą samo in vitro nie rozwiązuje problemu bezpłodności - i tak pozostaje spora część, której taka metoda nie pomoże, albo co nigdy nie znajdzie partnera. Jak widać każdy ma prawo mieć dzieci, ale nie każdy może i to chyba naturalne, a państwo niech zajmie się leczeniem chorych.

Dodane: 12-01-2009 17:51
Ja oczywiśćie że bym się zgodził tylko nie na wybieranie dokładnej komórki!! na patrzenie czy te dziecko ma jakies niedociągnięcia!!! To jest straszne!!

--------------------
Musisz być zalogowany, aby móc dodawać posty na forum.
Linki sponsorowane: J.P.F. - Wydawca mangi Naruto | Radio Aoi - Azjatycka muzyka | Sportowa Zielona Góra | FIFA Online