Dziś jest Środa, 30 Maj 2012, godz 12:55
OnLine: 27, statystyki
index > Nauka, Historia, Filozofia
Temat: Świadomy sen
Dodane: 08-03-2011 05:18
#Henkok - user - 80%
istotnie ,dość mało to wiarygodne że się tak wyrażę.Mi się zdarza bez niczego,snie i po prostu w którymś momencie orientuje się że to sen :d

--------------------
"To jasny czerwień.Czerwień.Tak jak jej włosy.Czerwień.Szkarłat głębszy od dojrzalszej truskawki.Tak jak czerwień,która pokryła moje dłonie."





Dodane: 08-03-2011 14:32
#ruysei - user - 40%
O ile, jeśli mamy świadomość, że śnimy, nasze wyśnione ciało nie wykona żadnej czynności wbrew nam, o tyle nie oznacza to, że będzie nam posłuszne - można mieć problemy z poruszaniem się, można jednym okiem widzieć zupełnie inny obraz, nie móc wykrztusić z siebie słowa, czuć pewna niemoc, a mimo to w pełni zdawać sobie sprawę z tego, że jesteśmy we śnie oraz z łatwością prowadzić wszelkie myślowe procesy.


I gdzie to co powiedziales neguje co napisalem ja? Mowisz praktycznie to samo co ja, tylko innymi slowami. Stwierdzilem ze mozna sie zorientowac ze snimy, wiedziec ze cos jest nie tak, ale nie miec kontroli nad naszym otoczeniem lub w pelni zrozumiec ze nic nie moze nam sie stac. Ze nasze cialo nie wykona nic przeciwko nam. Nasze cialo bedze robic co bedzie chcailo w tym snie, my mozemy byc co najwyzej swiadomi tego ze cos robimy. I to jest kwestia niskiego poziomu swiadomosci. Natomiast kiedy nasza swiadomosc jest na wysokim poziomie, wtedy potrafimy kreowac nasz sen wedle upodobania i robic w nim co chcemy. Takze ja wcale nie napisalem ze kontrola nad snem i swiadome snienie musza isc w parze, stwierdzilem ze sa 2 rozne poziomy swiadomego snienia. Jednakze jaka glowna forme Swiadomego Snienie okresla sie ta w ktorej sniacy jest wstanie przejac kontrole nad wlasnym snem.

Czemu nie chcesz kontynuowac tematu blade81? Wkoncu ten koncik jest poswiecony tego typu sprawom. Podziel sie tym co wiesz na ten temat. I zeby nie bylo, nie mowie tego zlosliwie, a dlatego ze sam jestem zainteresowany tematem.



--------------------
Dodane: 08-03-2011 15:33 - Edytowane przez Bociak dnia 08-03-2011 19:24
#Bociak - user - max%
To było tak... Nagle znalazłem się w szkole na końcu korytarza... Automatycznie złożyły mi się ręce, gdyż kilkukrotnie patrzyłem się na nie w ciągu dnia. To była sekunda - wiedziałem, że to sen, miałem nad nim kontrolę, potem pobiegłem na koniec korytarza i bum - koniec. Gdy się obudziłem to już nie pamiętałem nic więcej, a starałem się przypomnieć jak najwięcej faktów.

O ile, jeśli mamy świadomość, że śnimy, nasze wyśnione ciało nie wykona żadnej czynności wbrew nam, o tyle nie oznacza to, że będzie nam posłuszne - można mieć problemy z poruszaniem się, można jednym okiem widzieć zupełnie inny obraz, nie móc wykrztusić z siebie słowa, czuć pewna niemoc, a mimo to w pełni zdawać sobie sprawę z tego, że jesteśmy we śnie oraz z łatwością prowadzić wszelkie myślowe procesy.


Taki był mój kolejny, drugi świadomy sen. W którymś momencie zorientowałem się, że to nie jest rzeczywistość. Biegałem, skakałem, ale nie miałem zbytnio wpływu na swoje poczynania. A na końcu obraz się pogarszał, o jakieś dziwo wiedziałem, że czas się budzić.

Teraz średnio mi to idzie, ostatnio nie mogę skupić się przed snem albo zrelaksować. Ale to się jakoś naprawi. Polecacie jakieś metody, macie jakieś sugestie?

--------------------
User w firmie witryna DBPolska.net

Dodane: 08-03-2011 21:02
#kordos - user - max%
ruysei napisał/a:
Jednakze jaka glowna forme Swiadomego Snienie okresla sie ta w ktorej sniacy jest wstanie przejac kontrole nad wlasnym snem.


Napiszę to, co napisałem wcześniej - to, że ciało może odmawiać ci posłuszeństwa nie musi oznaczać, że masz płytką świadomość, tylko... po prostu czujesz niemoc.
Nie oznacza to, że idziesz z biegiem snu i nie masz kontroli nad swoimi poczynaniami tj zrobić niewiele możesz, bo czujesz niemoc ( :p ), ale możesz próbować zrobić co chcesz (tylko czujesz niemoc :p ) tak samo bardzo dobrze zdajesz sobie sprawę z tego, że to sen, nikt ci nie może zrobić krzywdy i myśli ci się bardzo dobrze (wysoka świadomość, jeśli lubisz tak rozgraniczać).
Nie miałeś nigdy w normalnym śnie, że chciałeś coś zrobić, a czułeś się taki słaby itd.? Jakbyś przedzierał się przez jakieś bagno, czy gumociasto.

ruysei napisał/a:
I gdzie to co powiedziales neguje co napisalem ja?


Czemu odnosisz wrażenie, że chciałem zanegować twoją odpowiedź, kiedy tylko rozwijam temat? :p
Nie bądź tak bojowniczo nastawiony, jeśli ktoś z tobą dyskutuje to nie oznacza to od razu, że chce ciebie zdyskredytować. ;)
Po prostu ciągnę temat, bo mam z kim pogadać.

ruysei napisał/a:
Czemu nie chcesz kontynuowac tematu blade81? Wkoncu ten koncik jest poswiecony tego typu sprawom. Podziel sie tym co wiesz na ten temat. I zeby nie bylo, nie mowie tego zlosliwie, a dlatego ze sam jestem zainteresowany tematem.


Po części dlatego, że niektóre rzeczy są dość osobiste i dziwnie je tak wyrzucać na forum, a po części dlatego, że wiele rzeczy brzmi jak gadanie wariata. :p

Dodane: 08-03-2011 21:13
#zielony - user - 90%
Ja nigdy nie miałem świadomego snu. Ale kiedyś w dzieciństwie każdy mój sen zaczynał się od tego że widziałem siebie samego (kamera z trzeciej osoby :p ), widok z góry i unosiłem się coraz wyżej i wyżej. Co dziwniejsze to jak siebie widziałem było aktualne, czyli to co miałem na sobie jak się kładłem, fryzura itp. Zdarzały mi się też "prorocze sny" (zawsze jakieś głupoty, typu ugniatanie ciasta w szkole, zabawa nakrętką od butelki). Jak się budziłem to o nich zapominałem a jak coś się wydążyło to od razu uczucie de-jawu i zorientowanie się że to mi się śniło.

--------------------
Moje rysunki ;)
Dodane: 06-05-2011 19:52 - Edytowane przez owerfull dnia 06-05-2011 19:52
#owerfull - user - max%
Ja ostatnio trenuję LD metodą Autosugestii i relaksacji, nie wiem który sposób będzie lepszy, jeśli żaden nie okaże się dobry to zacznę trenować innym sposobem, na razie nie miałem świadomego snu, ale za to złapał mnie paraliż senny ;/ co miłym doświadczeniem nie było, trwało to kilkadziesiąt minut, czułem czyjąś obecność, nie wiem czemu złapał mnie paraliż, zamiast wejść w świadomy sen :p .

--------------------

http://www.youtube.com/watch?v=citzRjwk-sQ
Dodane: 06-05-2011 22:39 - Edytowane przez Bociak dnia 06-05-2011 22:42
#Bociak - user - max%
Paraliż... ja miałem coś takiego, ale nie przeciwstawiałem mu się i osiągnąłem świadomość. Chociaż nie jestem pewny, ze chodzi o to samo. xD Raz też unosiłem się na czymś i dalej sytuacja rozwinęła się w wiadomym kierunku. LD to świetna sprawa.

Ale kiedyś w dzieciństwie każdy mój sen zaczynał się od tego że widziałem siebie samego (kamera z trzeciej osoby ), widok z góry i unosiłem się coraz wyżej i wyżej.


Rozpoznanie charakterystycznych elementów (powtarzających się) snów jest podobno pomocne.

--------------------
User w firmie witryna DBPolska.net

Dodane: 07-05-2011 00:08
#owerfull - user - max%
Nie przeciwstawiałeś się ?, dla mnie to było okropne przeżyciem, miałem to już kiedyś ale nie z taką intensywnością i realizmem :p , to było najgorsze co mogłem mieć :| .Ledwo co wstałem na badania :p , dzisiaj też trenuję więc zobaczę jak to będzie, jeśli wpadnę w paraliż to postaram się mu nie przeciwstawiać, chociaż strach mu towarzyszący jest ogromny :p .

--------------------

http://www.youtube.com/watch?v=citzRjwk-sQ
Dodane: 05-08-2011 12:44 - Edytowane przez by_black dnia 05-08-2011 17:03
Witam wszystkich serdecznie jakieś 2 tygodnie temu przeczytałem o świdomym śnie i WRESZCIE widać efekty miałem prawie pełną kontrolę (oprócz zmiany środowiska) ale to było wspaniałe uczucie można robić wszystko co ci się żywnie podoba i dlatego to jest takie extara.
Jakie są wasze doświadczenia na ten temat?
Mogę pomóc ponieważ sam się tego nauczyłem i doszłem do rezultatów POZDRAWIAM

Uprzedzam ze ja pamietalem conajmiej sen dziennie nawet bez treningu potem załozylem dziennik snow dzieki ktoremu pamietam 2-3 sny dziennie :]

Dodane: 23-04-2012 20:31
#Naimad2 - user - 10%
Jest pewnie ktoś tu na forum kto potrafi świadomie śnić ;P fajna sprawa nie? ;P wczoraj natknołem sie na ten tekst i bardzo mnie zaciekawił http://takchcezyc...swiadomie/
No i dziś miałem pierwszy swój świadomy sen ;P on pisze coś że miał po miesiącu czy coś takiego a ja już jak 2 raz spałem świadomie śniłem ;P Może to przez to że miałem wcześniej coś takiego jak bardzo realne sny ;P (Wstałem rano, zjadłem śniadanie, ubrałem sie i z tatą do lasu pojechałem po drzewo ;P potem wruciłem i poszedłem spać. A tu nagle budze sie troche zdezorietowany czemu tak szybko spałem, ide zjeść śniadanie a tam tata mnie zaskakuje " No to co jedziemy dziś do lasu nie..?" w tedy przypomniałęm sb że jak łądowałem drzewo to troche dziwnie bo całe wielkie drzewo brałem xD w tedy w śmiech i ogólnie nastruj sie poprawił) dobra ale mniejsza z tym że już w drugim śnie od przeczytania tego tekstu świadomie śniłem [serce] Wiec pytanie takie sie nasówa jaki był wasz pierwszy ŚWIADOMY SEN?? Mój: "Jestem w drzwiach swojego pokoju ziomek patrzy przez okno drugi na łóżku siedzi i gadają , w tedy patrze na swoje rece i mówie sb "to zapewne jest sen" no i zachciało mi sie lewitować wylecialem przez okno i mnie przeniosło na korytarz wszedłem do swojego pokoju a tam Freeza przed biurkiem z toną papierów zaczyna na mnie krzyczeć, a ja jak na prawdziwego Dragon Balowca przystało KAMEHAMEHA [wesoly] mu w tważ !!! [ninja] potem byłem tak podekscytowany tym że zrobiłem to chciałem wstać i zapisać to szybko wstałem pierwszy raz we śnie ;P potem otwieram oczy i leże sb w łóżku wygodnie i w tedy drógi raz wstałem normalnie już ;P szybko zeszyt i zapisać to co mi sie śniło" :d



Post przeniesiony przez Moderatora z tematu: Świadomy sen

--------------------
I be,like SonGoku
Dodane: 23-04-2012 22:20
#Byczusia - user - 80%
Miałam kilka razy w życiu tego typu sny.Np.że coś się mi śniło, a nagle coś mi mówiło:Chwileczkę!To tylko sen. Dziwna sprawa.Właściwie to czasem mi mózg daje takie sygnały.Ale to było jak śniłam o jakiejś sytuacji w szkole nagle mi ta świadomość podczas snu się włączyła.W innych sytuacjach też mi się zdarzyło.

--------------------
Dodane: 23-04-2012 22:32
#Lunatic - user - 40%
Świadomy sen miałem kilka razy w życiu. Właściwie to nic nadzwyczajnego. Sztuką jest kontrolować sen, 2 razy mi się udało. Bez żadnych technik, po prostu miałem szczęście. W pierwszym odwieczne marzenie człowieka, czyli swobodne latanie. Drugi to był taki romantyczno-erotyczny :p Najgorsze jest, gdy przy dochodzeniu do świadomości, że coś nam się śni, możemy dostać kick'a ze snu (nie raz już tak miałem). U mnie to wygląda analogicznie do zaśnięcia, gdy odzyskuję świadomość, to nagle urywa mi sen, pomimo prób wyobrażenia sobie w nim czegokolwiek. Tak jak przy zasypianiu, tracimy świadomość i tak naprawdę nie wiemy kiedy dokładnie zasnęliśmy. Czasem jeszcze przy "zerwaniu" snu przytrafia mi się paraliż senny, a to akurat nieprzyjemne uczucie. Tylko tu akurat nie wiem, czy tak się to nazywa, bo paraliż senny dotyczy zasypiania, nie wiem czy również nagłego wybudzenia.

--------------------

"Osoby używające więcej niż trzech wykrzykników lub pytajników to osoby z zaburzeniami własnej osobowości." Terry Pratchett
Dodane: 18-05-2012 21:59
Świadomy sen to świetna sprawa! Oczywiście pisząc "świadomy" mam w domyśle możliwość sprawowania nad nim kontroli w dość wysokim stopniu, ponieważ samo przeświadczenie, że śnimy w danym momencie, bez ingerencji w fabułę snu, to najpłytszy poziom świadomości w tym stanie - właściwie to tylko zaproszenie do zabawy, a nie jej element. Jeśli zaś chodzi o jego osiągnięcie, to istnieje wachlarz technik wspomagających i najlepiej, by każdy wybierał sam te, które najbardziej mu pasują. Z resztą techniki ( [ninja] ) nie są rzeczą najważniejszą, grunt to zaangażowanie. ;)

Dodane: 18-05-2012 22:26 - Edytowane przez Bociak dnia 18-05-2012 22:28
#Bociak - user - max%
#theonlyone, nie daj się zwieść szatanowi! Ludzka pycha zapędza ludzi w rejony, których nie powinni się tykać. Pamiętaj, Jezus Chrystus jest Panem i Bogiem!

A tak na serio, to milo widzieć osobę praktykującą świadomy sen. Trudno się z tobą nie zgodzić - jest to jedna z ciekawszych rzeczy o których dowiedziałem się siedząc na internecie. Świadome sny są stokroć lepsze od snów pozbawionych naszej ingerencji. Ponadto jestem gotów potwierdzić, że zaangażowanie jest tu najważniejsze, początkowo nawet nie stosowałem żadnych technik.

--------------------
User w firmie witryna DBPolska.net

Dodane: 18-05-2012 22:42
Miło słyszeć, że jest tu ktoś, kto podziela moje hobby. Ciekawe ilu jeszcze, nie wstydzić się, pisać! :) Swoją droga ciekawi mnie, jakiej techniki używasz najczęściej. A może eksperymentowałeś trochę i odkryłeś coś własnego? Chętnie posłucham.
Od siebie mogę powiedzieć, że słyszałem ostatnio o dość ciekawej wizualizacji - otóż wyobrażasz sobie, że stoisz na środku pokoju a pod twoimi stopami umieszczony jest czarny punkt. Potem wizualizujesz, że punkt ten przemieszcza się do przodu i idziesz za nim... W końcu punkt przenosi się na ścianę i ty wchodzisz tam za nim i bum, gotowe. Jeśli nie to idziesz dalej po suficie itd.

Bociak napisał/a:
#theonlyone, nie daj się zwieść szatanowi! Ludzka pycha zapędza ludzi w rejony, których nie powinni się tykać. Pamiętaj, Jezus Chrystus jest Panem i Bogiem!


Za późno, już przeczytałem go całego!

Dodane: 18-05-2012 23:24 - Edytowane przez Bociak dnia 18-05-2012 23:29
#Bociak - user - max%
Swoją droga ciekawi mnie, jakiej techniki używasz najczęściej. A może eksperymentowałeś trochę i odkryłeś coś własnego? Chętnie posłucham.


Wizualizacja daje tak niesamowite pole do popisu, że można wymyślać szereg różnych sposobów osiągnięcia świadomego snu - byle nie popaść w rutynę. Czasami sam siebie zawstydzam swoimi cudacznymi pomysłami. Np. ostatnio wymyśliłem technikę, w której pływam po coraz to węższej rzece zmierzającej do wolności... Innego razu zastosowałem technikę wirtualnego wejścia w drugie ciało: lżejszego i spokojniejszego mnie. :> Jednak najczęściej stosuje zwykłe wyciszanie się połączane z odliczaniem lub wyobrażanie sobie schodów i mnie wchodzącego po nich. Czasami też zasiadałem w środku dnia wyciszony po wcześniejszych zabiegach związanych z medytacją i wpatrywałem się w ręce ułożone w trójkąt. Zakodowałem sobie, że jak ujrzę te łapy we śnie, to natychmiastowo się uświadomię. Działało. :)

--------------------
User w firmie witryna DBPolska.net

Dodane: 18-05-2012 23:34
Wejście w drugie ciało brzmi szczególnie ciekawie - chyba sobie to dziś wykorzystam. ;) Co do schodów, to jest klasyka (xD), podobnie jak obserwowanie dłoni w trakcie dnia (choć mi to akurat jakiś wymiernych efektów nie przynosiło). Moją ulubioną metoda za to jest po prostu "spanie na chama" - jedyny warunek do niej, to dużo czasu do zmarnowania (no i nie można mieć poczucia, ze trzeba wstać by coś zrobić). Po prostu gdy się budzisz, to znów próbujesz zasnąć i tak do skutku - można też wstać na parę godzin, a potem udać się na drzemkę.

Dodane: 19-05-2012 00:09 - Edytowane przez ozi_ns dnia 19-05-2012 00:12
#ozi_ns - user - 0%
Przyznam że ciekawa sprawa od dzisiaj zaczynam trening. Jak byłe znacznie młodszy zdarzyło mi się przeżyć taki sen dwukrotnie, co prawda nad jednym straciłem kontrole (gonił mnie koleś którego nie lubiłem, starałem się biec coraz szybciej, ale mimo tego zwalniałem biegliśmy po torach więc postanowiłem biec na czworaka i przyciągać się do kolejnych szczebli- deski na których kładzie się szyny. Kiedy mnie dopadł rozpoczął się kolejny sen, ale już go nie pamiętałem.) Druga sytuacja jest znacznie bardziej ciekawa, otóż wraz z przyjacielem pomimo ogromnego strachu poszliśmy do lasu, w którym co jakiś czas przesiadały pijaki, dresy, metale itd. Tego samego dnia w nocy miałem świadomy sen, szałem do tego lasu samotnie ale był zdecydowanie dłuższy i bardziej gęsty. Słyszałem że ktoś lub coś idzie drugą ścieżką znajdującą się wyżej, tworzyłem w dłoniach kamienie i rzucałem w tamtą stronę, w końcu doszłam do starego domu i wszedłem do środka. Usłyszałem że dźwięk zaczął się szybko zbliżać i gdy był przy drzwiach i to coś je otwierało zapragnąłem się obudzić i tak się stało. Niby nic ciekawego gdyby nie fakt że następnego dnia kolega opowiadał mi co mu się śniło, o tuż okazało się że śnił również o tym miejscu i szedł tą drugą drogą, słyszał dobiegające dźwięki z dołu a następnie ktoś rzucał do niego kamieniami. Kiedy poszedł na niżej zauważył również dom i jak zamykały się drzwi. Pobiegł do tego domu i gdy otwierał drzwi, usłyszał moje słowa że chcę się obudzić, lecz nie rozpoznał głosu, bądź nie pamiętał głosu. gdy wszedł do środka nikogo nie było.
Co myślicie o tym zdarzeniu to był jakiś nadzwyczajny zbieg okoliczności, a może coś bardziej nadzwyczajnego. Mogło coś takiego być wywołane silnym bodźcem jakim był strach podczas pierwszego zwiedzania tego miejsca??

Dodane: 19-05-2012 00:22 - Edytowane przez theonlyone dnia 19-05-2012 00:36
Twoja historia albo jest ściemą (twoja teraz, albo kolegi wtedy :p ), albo się dobrze zgraliście w jakiś niewiadomy sposób (możliwe, że myśl o tym miejscu i byliście tam wcześniej razem) i się spotkaliście. Ponoć niektórzy tak robią. Piszę ponoć, bo sam nigdy nie spotkałem się z nikim kogo znam w takich okolicznościach, więc podchodzę do tego dość sceptycznie.
Przypadek z tak wielką zgodnością waszych doznań raczej wykluczam.

Dodane: 19-05-2012 10:57
#ozi_ns - user - 0%
to rzeczywiście działa próbowałem tej nocy śnić (no dobra teraz wiem że każdej nocy śnimy tylko nie pamiętamy), obudziłem się w nocy i pamiętałem sen ale jednak nie zrobiłem notatek i po ponownym obudzeniu się rano nie pamiętam o czym byłe tamten sen. Dochodzę do wniosku że myślenie i pragnienie o pamiętaniu snu działa, bo śniłem (pamiętałem sen) a od bardzo długiego czasu zdarzało mi się to rzadko.
mam takie pytanie co do treningu i ogólnie świadomego snu, bo nic na ten temat nie widziałem. Powiedzcie czy stopień zmęczenia ma jakiś wpływ, jestem osobą lubiącą kłaść się znacznie późno spać co w skutku sprawia że nie wypoczywam wystarczająco. Powiedzcie czy ma to jakiś wpływ na efekty mojego treningu??

Co do snu o którym pisałem faktem jest że powiedziałem koledze o tym że śniło się mi to miejsce ale o tym co się działo nie wspominałem, tego co on opowiadał słuchałem z nie dowierzanie. Możliwe że kiedy on opowiadał moje wspomnienia uległy zmianie (w jednym programie naukowym o pamięci mówili, że przypominanie sobie czegoś oraz relacje innych ludzi mogą sprawić zmianę naszych wspomnień). Początkowo byłem sceptyczny do świadomego snu ale teraz zmieniłem zdanie, więc skoro świadomy sen jest możliwy to kto wie co więcej można osiągnąć i rzeczywiście nie był to nadzwyczajny zbieg okoliczności.

Musisz być zalogowany, aby móc dodawać posty na forum.
Linki sponsorowane: J.P.F. - Wydawca mangi Naruto | Radio Aoi - Azjatycka muzyka | Sportowa Zielona Góra | FIFA Online