Dziś jest Środa, 30 Maj 2012, godz 12:54
OnLine: 25, statystyki
Dodane: 27-10-2008 00:39
#Prince - user - 80%
Spójrz na to tak. w polsce około 80% ludzi jest chrześcijanami, nieprawdaż? I gdyby w wieku góra 1 roku nie zostali ochrzczeni to jak myślisz, bylibychcrześcijanami? podjęliby się obowiązku cotygodniowego chodzenia do kościoła? Dzisiejsza młodzież w moim wieku nie chodzi do kościoła, i gdyby miało tyle wewnętrznej odwagi to zrezygnowałoby z katolicyzmu! tak więc np. ja, gdybym nie byla ochrzczona to na 99.9% nie chciałabym być... mam 14 lat, jestem w 2 gim, i w tym momencie dużo osób chciałoby zrezygnować z tej wiary, bo tak na prawdę oni jej nie rozumieją. Bo.. tu juz z inej beczki - co ma wspólnego ze sobą czynienie dobra i dawanie `na tacę` :p ?


Co do tego że manipulacja zaczyna się już za młodu nie ma żadnych wątpliwości i to jest przykre. Jednak nie widzę żadnych przeciwwskazań do zrezygnowania z wiary jakiejkolwiek. Z tego co mi wiadomo jest to tylko i wyłącznie wybór jednostki a nie ogółu. Więc nikt nie nakazuję Ci wierzyć. Nie podlega też wątpliwości fakt że wierząc łatwiej się żyje, więc Twoi koledzy tak naprawdę w głębi duszy w cale nie chcą przestać wierzyć. A także Twoje dane statystyczne się raczej nie zgadzają :) Na świecie 90 % ludzi to chrześcijanie , a co dopiero w Polsce? Minimalnie 98 % to moja opinia. Masz 14 lat ja mam prawie dwa razy więcej i uwierz mi ludzie w cale nie chcą rezygnować z wiary, to im pomaga żyć, to ich motywuję a także inspiruję. Za wydumane idee, zginęło więcej osób niż z powodu jakichkolwiek wojen. A wiary nie trzeba, a nawet nie można rozumieć. Ponieważ z definicji wiara serwuję nam szereg dogmatów które musimy przyjąć bezkrytycznie jeśli chcemy trwać dalej w tej paranoi.

A temat pieniędzy poruszyłem w zupełnie innym zagadnieniu,chciałem wykazać że tak naprawdę głównymi celami wszelkich religii nie jest w cale wiara tylko kasa ;) .

Dodane: 27-10-2008 01:21
#Bogini - user - 60%
Ha.. nawet sobie nie wyobrażasz ile osób w polsce jest niewierzacych. Bądźmy szczerzy - polska jest bardzo słabym państwem [nie chodzi o militaria, ale raczej o strukturę i finanse] a takie sekty jak swaidkowie jehowa tylko czekają na osoby biedne. w moim miescie jest ponad 20% świadków jehowa. jest to dosyć biedne miasto i jest tu dożo ludzi potocznie nazywanuch `brudasami` [choc nie wiem co łączy biedność i nie mycie się :/] i bardzo łatwo wciągnąć kogoś takiego do wiary. a takie warunki jak rezygnacja z nałogów to nie są końcem świata. Ale w swiadkach jehowych wkurza mnie to, że jedni są spoko, i wogóle, lubię dziewczynę z mojej szkoły, która jest świadkiem jehowa, ale moi sąsiedzi strasznie mnie denerwują :/ są to tak zwane "kaleki życiowe" . myślą że są mądrzejsi i lepsi od innych, bo mają kasy od ich królestwa. koleś jest jakimś tam wyższym jezdzi na `delegacje` na wioski i `szerzy` `wiarę`. :/ cieszą się z tego, że wszyscy ich wyzywają, bo `Bóg też był przesladowany` :// ale wracając do mojej wypowiedzi... mój ojciec od 7 lat z nami nie mieszkał, na początku dobrze mu sie powodizlo, ale stracil prace. pozniej zaczal pic i te pe niechce mi si episac calej story bo nie o to hcodzi ale po jakims czasie `dopadli` go swiadkowie jehowa i namawiali go.. i namowili. dostawal kase i ja przepijal, jak umarl mama go pochowala i mial krzyż nad grobem to jehowi przychodzili i `nękali` mame ze jest ten krzyz i to jest tak wkurzającee .. i no wlasnie kompletnie sie zgubilam i nie wiem co mowie sorka xD ale tak mowiles cos ze moi koledzy w glebi duszy nie chcą zrezygnowac z wiary - wiem to, lecz oni po prostu nie rozumieją jej, nie szanują. ile razy widzę ich na cmentarzu jak smieją się z `dziwnych`nazwisk na grobach albo plują na płyty. nie wiem, czy dojrzeją i czy wogóle hccą.

Dodane: 27-10-2008 09:59
#by_ikar - systemadmin - max%
Znaczy #Prince powiem tak, to że ty nie jesteś katolikiem nie znaczy że wszyscy tak robią i na pewno nie jest tego nie wiadomo ile procent bo by papież się chyba załapał..

To wszystko prowadzi do dość smutnego wniosku, że poglądy religijne mogą być tylko magnesem przyciągającym i werbującym do sekty oraz służyć mogą do utrzymywania w ryzach i posłuszeństwie wyznawców.


Dobre podsumowanie całego artykułu. No i tak jest w rzeczywistości, ale większość ludzi tego nie dostrzega, nie chce tego dostrzegać. Mają tak wyprane mózgi że wydaje im się cholera wie co..

Większość jak nie wszyscy ludzie wierzący i praktykujący w jakiejś religii nie wybrali jej sami, nie było to tak że mając 16 lat ktoś mnie zaprowadził do kościoła, albo "przechodziłem obok usłyszałem śpiewy które unosiły moją duszę", nie w żadnym z przypadków nie było tak, bo do tego trzeba uczyć od dziecka. Przez tyle lat bajka którą nam opowiadają staje się rzeczywistością i bardzo ciężko jest nam z nią zerwać. Wszyscy wierzący głośno krzyczą że bóg istnieje, skąd ja to mogę wiedzieć że nie? Jakim prawem to mówię? Ale nikt nie próbował samemu się przekonać. "Można powiedzieć że pomidory są nie dobre wcześniej ich nie jedząc?" Według większości ludzi wierzących i praktykujących TAK. Żaden z nich nigdy nie spróbował być mną, spróbować nie wierzyć, ja kiedyś wierzyłem, teraz u mnie to wymarło, możliwe że z tego wyrosłem. I tutaj się nasuwa pytanie, czy wierzący boi się przestać wierzyć? Czy już tak ma wyprany mózg że nie potrafi samodzielnie funkcjonować? Każdy katolik, protestant itp zaprzeczy temu, tak jak jest to opisane w artykule do którego link podałem wcześniej. Większość jak nie wszystkie wyznania świata to sekta, jedna wielka sekta..

--------------------

[51º 57' 15.40" N 14º 43' 36.43" E] Moje miasto :)
------
poczucie samotności, zagubienia, zagrożenia w świecie, beznadziejności istnienia i leku..
------
¿ɯǝıuɐʇʎzɔ z ʎzɔ 'ɯǝıʞoɹzʍ ǝz ʎɯǝlqoɹd
------
[..] morderstwo, zamordować samego siebie, złapać pociąg donikąd;
jest pewien plus samobójstwa, nie trzeba szukać ofiary [..]
------
In the eyes of Mother Nature are all her children, and all the creation of our brothers and sisters
Rejestrując się z tego linku, otrzymujesz 250mb darmowego miejsca
Dodane: 27-10-2008 16:26
#Prince - user - 80%
by_ikar
napisał/a:
27-10-2008 09:59 Znaczy #Prince powiem tak, to że ty nie jesteś katolikiem nie znaczy że wszyscy tak robią i na pewno nie jest tego nie wiadomo ile procent bo by papież się chyba załapał..


Chyba źle przeczytałeś mojego posta :p . Więc zacytuję:

Na świecie 90 % ludzi to chrześcijanie , a co dopiero w Polsce? Minimalnie 98 % to moja opinia.


Ja kiedyś za młodu ''wierzyłem'' następnie podobnie jak u Ciebie to coś wymarło. Z czasem człowiek uświadamia sobie wiele rzeczy, i nie wszystko okazuję sie tak cudowne i czarno białe jak serwują nam to religie. I moim zdaniem ludzie dzielą się (uogólniając) na tych co uświadamiają sobie pewne aspekty i tych co postanawiają być głusi na wołania zdrowego rozsądku, co nie znaczy gorsi. Heh, ja generalnie tworzę własną, jednoosobową sektę :p Wierzę sobie, w siebie - i w mamonę też :d . A doktrynę dopasowuję sobie do okoliczności.

ale moi sąsiedzi strasznie mnie denerwują :/ są to tak zwane "kaleki życiowe" . myślą że są mądrzejsi i lepsi od innych, bo mają kasy od ich królestwa. koleś jest jakimś tam wyższym jezdzi na `delegacje` na wioski i `szerzy` `wiarę`. :/ cieszą się z tego, że wszyscy ich wyzywają, bo `Bóg też był przesladowany` :// ale wracając do mojej wypowiedzi... mój ojciec od 7 lat z nami nie mieszkał, na początku dobrze mu sie powodizlo, ale stracil prace. pozniej zaczal pic i te pe niechce mi si episac calej story bo nie o to hcodzi ale po jakims czasie `dopadli` go swiadkowie jehowa i namawiali go.. i namowili. dostawal kase i ja przepijal, jak umarl mama go pochowala i mial krzyż nad grobem to jehowi przychodzili i `nękali` mame ze jest ten krzyz i to jest tak wkurzającee ..


I to jednoznacznie wskazuje, że JEST TO SEKTA. Ja ich nie potępiam - co najwyżej jest mi żal tych ludzi, bo mają wyprane mózgi. Potępiam natomiast ich przywódców - którzy sami pewnie żrą kaszankę, oglądają pornosy, siedzą w internecie i generalnie żyją sobie spokojnie i dostatnio ze składek swoich "żołnierzy". A wszelkie zakazy są właśnie po to, żeby zwykli członkowie byli nieświadomi. Przyznać jednak trzeba, że mają dobrą organizację - do mnie do domu nie przychodzą, raz byli to powiedziałem, że następnym razem jak ktoś przyjdzie, to puszczę psa ;) . Od tego czasu spokój.

są to tak zwane "kaleki życiowe" . myślą że są mądrzejsi i lepsi od innych, bo mają kasy od ich królestwa.


Jakkolwiek mogą SOBIE WMAWIAĆ i w to wierzyć, że nie należą do tego świata, ale FAKTY są takie, że należą DOKŁADNIE do tego samego świata co wszyscy pozostali ludzie. Są dwie możliwości:
a) będą się okłamywać do końca życia,
b) zmądrzeją i przejrzą na oczy, wypiszą się z sekty i przyznają, że błądzili, przyznają, że są Z TEGO świata. Nie mówię, że od razu muszą się stać takimi zdegenerowanymi ateistami-satanistami jak ja, siedzieć po nocach w internecie, słuchać satanistycznej muzyki, chlać, palić, brać narkotyki, uprawiać zwierzęcy seks dla przyjemności i ogólnie tarzać się w grzechu. Mogą zostać porządnymi ludzmi, tyle że wolnym od zniewolenia ;)

Dodane: 28-10-2008 19:24
#Bogini - user - 60%
JAkis miesiąc po wprowadce do domu na przeciwko przyszli moją mamę namawiać. A że moja mama jest lekko mówiąc `wygadana` to zaczęła ich zjeżdżać. Teraz nawet głupiego `dzień dobry` nie mowią. moze to i lepiej? mniejsze ryzyko tego, że kiedyś nie wytrzymam `młodszej części` (czyli ich synowi o jakże niebiblijnym imieniu Samuel xD) nie strzelę. Ostatnia nasza rzmowa skończyła się tym, że jego matka przyszła do mojej matki na skargę na mnie. Ale nie, ja ich nie `potępiam` ale lekką przesadą jest wywyższanie się tak jak oni :/. A co do katolicyzmu, to na każdej lekcji religii (i to nie tylko ja) zastanawiam się, czemu w jednej części bibli jest coś, a w drugiej zaprzeczenie tego czegoś. i po przeczytaniu tego artykułu tak na prawdę zaczełam mieć wątpliwości... i to nie daje mi się skupić na niczym innym. Czy wiara ma sens, czy jeżeli przestanęwierzyćtrafiędo piekla, co będzie jeżeli nie przestanę wierzyć... 1000000 myśli na sekundę!

Dodane: 28-10-2008 20:13 - Edytowane przez JCD dnia 28-10-2008 20:22
#JCD - user - max%
A także Twoje dane statystyczne się raczej nie zgadzają :) Na świecie 90 % ludzi to chrześcijanie , a co dopiero w Polsce? Minimalnie 98 % to moja opinia.


Musze stwierdzić, że na danych procentowych nieźle się przejechałeś. Na świecie chrześcijanie wszystkich odłamów stanowią około 1/3 wszystkich ludzi. W Polsce jest ich lepiej, lecz na pewno nie jest to aż 98%.

Dla mnie jak jakaś sekta za bardzo się rozrośnie staje się religią. Ma to swoje pozytywne strony, bowiem łatwiej jest ją kontrolować i się z niej wyrwać, jak jest ogólnie znana światu i jej wysocy przedstawiciele nie mogą się tak łatwo ukrywać. W praktyce nie jest jednak tak różowo (np. islam). Poza tym ja innych różnic między religią a sekta nie zauważam.

EDIT: A tak w ogóle dla mnie kompletnym idiotyzmem jest wiara w piekło i niebo. Dziwię się wszystkim, którzy wierzą, że za przypuśćmy 75 lat grzeszenia dzień w dzień człowiek będzie skazany na wieczne cierpiane, czyli na więcej niż miliony miliardów lat męki. Jak dla mnie na pewno nie jest to oznaka miłosierdzia tylko nieuzasadnionego sadyzmu. To by przeszło jeszcze w czasach, kiedy powstawała Biblia, ale dzisiejszy człowiek ucywilizował się i zrozumiał, że kara "oko za oko, ząb za ząb" wcale nie jest najlepszym wyjściem. A Bóg idzie wręcz w druga stronę. Czyżbyśmy więc stali się od niego doskonalsi i bardziej miłosierni??

Dodane: 28-10-2008 21:24
#Prince - user - 80%
JCD
napisał/a:
28-10-2008 20:13
A także Twoje dane statystyczne się raczej nie zgadzają :) Na świecie 90 % ludzi to chrześcijanie , a co dopiero w Polsce? Minimalnie 98 % to moja opinia.


Musze stwierdzić, że na danych procentowych nieźle się przejechałeś. Na świecie chrześcijanie wszystkich odłamów stanowią około 1/3 wszystkich ludzi. W Polsce jest ich lepiej, lecz na pewno nie jest to aż 98%.


Może może, nie przeczę nikt nieomylny nie jest. Jednak zarzuć jakieś konkrety bo na słowo też nie uwierzę :d .

anczka94
napisał/a:
28-10-2008 19:24 JAkis miesiąc po wprowadce do domu na przeciwko przyszli moją mamę namawiać. A że moja mama jest lekko mówiąc `wygadana` to zaczęła ich zjeżdżać. Teraz nawet głupiego `dzień dobry` nie mowią. moze to i lepiej? mniejsze ryzyko tego, że kiedyś nie wytrzymam `młodszej części` (czyli ich synowi o jakże niebiblijnym imieniu Samuel xD) nie strzelę. Ostatnia nasza rzmowa skończyła się tym, że jego matka przyszła do mojej matki na skargę na mnie. Ale nie, ja ich nie `potępiam` ale lekką przesadą jest wywyższanie się tak jak oni :/. A co do katolicyzmu, to na każdej lekcji religii (i to nie tylko ja) zastanawiam się, czemu w jednej części bibli jest coś, a w drugiej zaprzeczenie tego czegoś. i po przeczytaniu tego artykułu tak na prawdę zaczełam mieć wątpliwości... i to nie daje mi się skupić na niczym innym. Czy wiara ma sens, czy jeżeli przestanęwierzyćtrafiędo piekla, co będzie jeżeli nie przestanę wierzyć... 1000000 myśli na sekundę!


Tak to już jest..co zrobić? Dzień przeciętnego świadka Jehowy wygląda mniej więcej tak:
Budzi się, bo Jehowa tego oczekuje. Goli się, żeby dla Jehowy ładnie wyglądać. Jedząc śniadanie rozmyśla ilu ludziom powie dzisiaj o Jehowie. Idąc do pracy zastanawia się, kiedy w końcu nadejdzie ten armagedon. W pracy... byle się nie dać sprowokować. Odwalić swoją robotę z Jehową na ustach i do domu. Nie, nie do domu - na zebranie. Boże, tfu, Jehowo, co ja im powiem? Dlaczego tak mało czasu poświęcam na głoszenie? Zebranie... Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa. Z nową motywacją i naręczem gazetek do przestudiowania rusza raźnym krokiem do domu. Tylko jeszcze ofiara dla Jehowy do puszeczki na końcu sali... na co mi te pieniądze, przecież mam Jehowę. W domu czyta o Jehowie. Żona, dzieci... niby moje a jakby nie moje, jakieś obce. Dlaczego oni nie potrafią zrozumieć, dlaczego są tak krnąbrni i uparci. Ale nic... Jehowa im pokaże, już niedługo... a potem będziemy idealną rodziną na idealnym świecie. Ale już pukanie do drzwi. Przyszedł "brat" - trzeba iść głosić. Dla Jehowy, o Jehowie, z Jehową. Zapisać w notesiku ile godzin... trochę zaokrąglimy w górę, Jehowa zrozumie, przecież się staram. To nic, że nikt nie słucha, Jehowa wystawia nas na próbę. Powrót do domu. Kolacja, Jehowa, lektura, Jehowa. Słychać telewizor od sąsiada... sąsiad we władaniu szatana. Jehowa go zgładzi w potwornych cierpieniach będzie umierał ten szatański pomiot ciekawe czy ma plazmę czy lcd jehowa jehowa jehowa jak jehowa ich wszystkich zabije to będziemy sobie oglądać telewizję przez całą wieczność jehowa jehowa jehowa. A może to bez sensu wszystko... nie to szatan kusi... muszę być silny... Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa.Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa, Jehowa,

Jutro nowy dzień. Jutro NA PEWNO już będzie armagedon.

I jak z takimi sie dogadać? Piorą im te mózgi ile wlezie i potem takie oszołomy wypadają..ja właściwie zastanawiam się czy nie powinienem założyć jakiejś akcji wspomagającej ludzi po przejściach z tą sekta. Bo jak się potem człowiek pozbiera? Masakra i tyle :( .

Dodane: 12-11-2008 23:02
#Bogini - user - 60%
no jo ale wes, kurde, oni sobie wmawiają takie rzeczy z to nie idzie wytczymać normalniee xD ludzie ich zjeżdzają a oni sobie mysla jezus tez byl przesladowany xD oł maj gad :/ udają że są dobrzy bo daja pieniądze. :/ tiaa te pieniądze, które inni świadkowie dali w ofierze. i tak na tym stratni ci założyciele nie są ^^ to normalnie dołuje człowiekaa ^^

Dodane: 09-06-2011 09:58
bezinteresowna pomoc, oparcie psychiczne. bzdura, ponieważ sekty działają podobnie na zasadzie pomóż i wciągnij. spotkałem się z sytuacją gdzie na spotkaniu biznesowym, dotyczącym głównie finansów, zapanowała atmosfera przyjaźni wzajemnego wsparcia. takie na siłę podkreślanie mojej wyjątkowości miało skutek odwrócony.

--------------------
Dodane: 09-06-2011 10:07
#JCD - user - max%
lssjbrolly napisał/a:
bezinteresowna pomoc, oparcie psychiczne. bzdura, ponieważ sekty działają podobnie na zasadzie pomóż i wciągnij. spotkałem się z sytuacją gdzie na spotkaniu biznesowym, dotyczącym głównie finansów, zapanowała atmosfera przyjaźni wzajemnego wsparcia. takie na siłę podkreślanie mojej wyjątkowości miało skutek odwrócony.


Skutek odwrócony tzn? Poczułeś się gorzej przez to? :T

--------------------

Dodane: 09-06-2011 21:03
JCD napisał/a:
lssjbrolly napisał/a:
bezinteresowna pomoc, oparcie psychiczne. bzdura, ponieważ sekty działają podobnie na zasadzie pomóż i wciągnij. spotkałem się z sytuacją gdzie na spotkaniu biznesowym, dotyczącym głównie finansów, zapanowała atmosfera przyjaźni wzajemnego wsparcia. takie na siłę podkreślanie mojej wyjątkowości miało skutek odwrócony.


Skutek odwrócony tzn? Poczułeś się gorzej przez to? :T


#JCD na tym spotkaniu biznesowym ktoś rzucił takim sucharem, że szybko wyłapałbyś, że to pod publikę mówią. gorzej nie poczułem się a skutek był odwrócony bo zamiast nowej osoby w "biznesie" powiedziałem "dziękuje". akcja działa się w auli hotelu. spotkanie osób należących do Network 21. typowa piramida jak Avon czy FM Group.


--------------------
Dodane: 04-12-2011 01:09
#Ahalian - user - 80%
Spacerowałem sobie po cmentarzu z rodzicami o godzinie 24.00 dnia 1 listopada chyba rok temu ( na pewno była ta godzina, bo sprawdzałem na zegarku) mało osób było na cmentarzu, gdy niedaleko nas widziałem paru ludzi w kapturach i jakiś szatach. Dookoła leżały świeczki i ciągle coś szeptali. Od razu wiedziałem, że to jakaś sekta musi być, ale to olałem i poszedłem dalej : )

--------------------
Dodane: 04-12-2011 13:04 - Edytowane przez Bociak dnia 04-12-2011 13:06
#Bociak - user - max%
Prince świętej pamięci w jednym ze swoich postów idealnie określił dzień typowego Świadka Jehowy. W tej sekcie za normalne uważa się bycie pod ciągłą presją psychiczną ze strony zboru i potem samego siebie. Dzięki tej wspaniałej religii doszło do rozbicia wielu rodzin i wielu innych nieprzyjemnych zdarzeń o których starsi zboru milczą. :p Np. w tej społeczności istnieje zasada przerywania kontaktów z odstępcą i danie mu pewnego "czasu" na nawrócenie się. I jak widać nie wszyscy dali sobie radę zebrać się na nogi po tej zbiorowej schizie. O tym co pewien mężczyzna popełnił i w jaki dołek wpadł w czasie izolacji od zboru i rodziny, świadkowie mówić nie chcą. A to tylko jeden z wielu tematów tabu.

--------------------
User w firmie witryna DBPolska.net

Dodane: 13-12-2011 20:28
#Sewerin - user - 10%
W sekcie jako tako nie byłem, to znaczy w małej sekcie, bo jeszcze kilka lat temu byłem katolikiem. Na szczęście się ocknąłem. Teraz sam się dziwię, jak mogłem w takie brednie wierzyć aż do 13 roku życia.

Nie do pojęcia jest to, że ludzie mogą nazywać boga miłosiernym, jak dokonał tyle rzezi. Są one dokładnie opisane w tym ich "piśmie świętym".

Ale moim zdaniem za pewne wiara w boga/bóstwa to tylko żal za dalszym życiem. A mała liczba osób potrafi zaakceptować to że żyjemy tylko tu i teraz. A po naszej śmierci będzie to co przed naszymi narodzinami, nic.

--------------------
Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko trudno osiągalne.
Dodane: 13-12-2011 21:12
#GMlukas - user - 10%
Sekty, sektami. Ale Katolicyzm jako odłam chrześcijaństwa nie jest sektą. W wierze "katolików" jest kult, nawet wiele. Jedyną smutną sprawą jest fakt, że ŚP Jan Paweł II umarł, i wszyscy są ateistami. Koniec wiary itp. Wetarani, ludzie którzy przetrwali na wojnie opierali się na wierze katolickiej. Wystarczy pomyśleć, dlaczego większość obgaduje katolicyzm? Bo to jest jedyna prawda, której chcą zaprzeczyć i zniszczyć. Bóg nie dokonał "rzeźi". Sami sobie go robimy. Człowiek człowiekowi wilkiem. Jezus guru? A raczej postawa doskonałego człowieka. Jak ktoś znajdzie jaki kolwiek zły jego uczynek, będzie wielkim. Nie piszcie tylko gdy On wygonił ze świątyni kupców.

Szczerze pisząc, sekty są wokół nas i bardzo tolerowane. Wystarczy zachęcić człowieka do cielesnych przyjemności, do życia konsumpcyjnego. Fałszywe szczęście, miłość, nadzieja. Tak łatwo manipulować nami. Wiedza i doktryny oparte na tym co jest na czasie. I to jest smutne, że tylko zależy nam na doznaniach cielesnych.
Oczywiście są także sekty oparte na wierze chrześcijańskiej. One są chyba najgorsze. Niby to samo mają, ale inny sens. Wiara w Polsce umiera, fakt. Ale tylko odkiedy nasz rodak JP II umarł. Dziwne? Na całe szczęście są ludzie, są świadectwa które pomagają nam wybrać dobrą drogę.

Jak ktoś wątpi niech zobaczy to http://szukajacbo...-ojca.html .

Dodane: 13-12-2011 23:10
#Sewerin - user - 10%
Po pierwsze, jest sektą tylko taką która zdobyła popularność i się ją religią nazywa. Po drugie, po co mieszasz w to JPII, czy to że on nie był złym człowiekiem, musi oznaczać że miał rację co do poglądów. Czy nie ma dobrych islamistów, żydów, buddystów czy ateistów? A tak w ogóle nie czepiam się nikogo, tylko krytykuję religie, nie tylko chrześcijaństwo.

Bóg nie dokonał rzezi?
A to niby co?

"Kiedy naostrzę swój miecz połyskujący, a ręka moja pocznie sprawować sąd - dokonam pomsty na moich wrogach, odpłacę tym, co mnie nienawidzą.
Krwią napoję swe strzały, miecz mój nasyci się ciałami, krwią zabitych i pojmanych, głową wrogich przywódców.
Nagrody, wykrzykujcie na cześć Jego ludu, gdyż Bóg pomści krew sług swoich, pomstą odpłaci swym wrogom, i dokona oczyszczenia na ziemi swego ludu."
Księga Powtórzonego Prawa 32,41-43

To mówi ten bóg pełen miłosierdzia i przebaczenia, który Cię kocha.

--------------------
Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko trudno osiągalne.
Dodane: 14-12-2011 16:18
#GMlukas - user - 10%
To jest stary Testament, nas tyczy Nowy. Mie chce mi się tłumaczyć, o miłosierdziu itp. bo to nie ten temat.
Dlaczego mam jego nie mieszać... Jeśli dobrze rozumiejąc to, JP II był głową sekty.
Nikogo nie zranił swoimi poglądami, a jedynie uleczył, pocieszał itp.
Różnica taka, że w sekcie nigdy nie będziesz szczęśliwi, a jedynie upozorowane szczęście. Sekty są bardzo niebezpieczne, wciągają słabych i zmęczonych życiem ludzi, szukając ucieczki od tej rzeczywistości - która prawdę mówiąc jest stworzona przez nas. Nie piszcie że Bóg mógł uratować itp. mamy wolną wolę, On nie miesza się w nasze sprawy o ile o to go nie poprosimy, i chyba że już naprawdę przeginamy(Sodoma i Gomora).

Dodane: 14-12-2011 17:51
#Bociak - user - max%
Jeśli dobrze rozumiejąc to, JP II był głową sekty.


Coś w tym stwierdzeniu jest błędnego? Imho, poczynania JP II nie uważam za święte, a o tym było już w innym temacie.

Różnica taka, że w sekcie nigdy nie będziesz szczęśliwi, a jedynie upozorowane szczęście. Sekty są bardzo niebezpieczne, wciągają słabych i zmęczonych życiem ludzi, szukając ucieczki od tej rzeczywistości - która prawdę mówiąc jest stworzona przez nas.


A skąd pochodzili pierwsi chrześcijanie? Chyba mi nie powiesz, że z elit społecznych. :p

Powyższy werset dobrze wskazuje na rozbieżność między Starym A Nowym Testamentem. Nic dziwnego, że Żydzi uznali Jezusa za fałszywego proroka, gdyż Bóg starotestamentowy miał zupełnie inną mentalność niż Chrystus. Żydzi czekali na wyzwoliciela, a nie kogoś tak ugodowego jak Jezus.

--------------------
User w firmie witryna DBPolska.net

Dodane: 17-12-2011 10:11
#Macias - user - max%
Sekty hmm, wszystko da się tolerować. Jakby nie patrzeć to kościół jest największą na świecie sektą jaką mamy. Sektą nazywani są żartobliwie też fani zespołu Coma, którego fanem jestem i ja, dlatego można by sformułować tezę, że sekta to jakaś grupa ludzi mająca wspólne poglądy, wyznająca wspólne zasady i tak dalej.

Nie byłoby w tym nic złego i zdanie o sektach nie byłoby takie złe gdyby nie istniały sekty, w których łamie się powszechnie uznane zasady normalne. Są sekty w których się ćpa, uprawia grupowy seks, czy nawet takie w których popełniane są zbrodnie i przestępstwa. Dlatego ludzie mają takie zdanie o sektach.




--------------------
Dodane: 14-04-2012 10:13
#Byczusia - user - 80%
Sekty?Nigdy nie byłam i w nich nie będę.One wciągają i zwykle robią ludziom papkę z mózgu-człowiek przestaje się kontaktować z innymi(sekty zakazują tego),używać niektórych przedmiotów.I jeszcze ludzie zmieniają się nie do poznania, potem gubią się przez to w świecie,nie potrafią nawiązać relacji z innymi,łamią zasady moralne.Poza tym tacy w sekcie to często nawiedzają innych,a jak ktoś im ulegnie to trudno się od nich odciąć(jak ten by chciał).

--------------------
Musisz być zalogowany, aby móc dodawać posty na forum.
Linki sponsorowane: J.P.F. - Wydawca mangi Naruto | Radio Aoi - Azjatycka muzyka | Sportowa Zielona Góra | FIFA Online