
Dodane: 29-08-2008 10:25 -
Szukałem ale nasza szukajka nic nie znalazła
Sekty – dla jednych nieszkodliwe grupki ludzi, dla innych przedsionek piekła. Dla licznych wyznawców droga do szczęścia i harmonii. Kuszą ludzi uwolnieniem od odpowiedzialności. Obiecują proste odpowiedzi na wszystkie pytania. Często prowadzą donikąd.
Szacuje się, że na świecie jest ponad 100 milionów wyznawców różnych sekt. Sekty działają na wszystkich kontynentach, począwszy od Azji poprzez obie Ameryki i Afrykę, a skończywszy na Europie.
Co myślicie o sektach?Czy ktoś kiedyś do niej należał należy?
Teraz ja się wypowiem.Do sekty nigdy nie należałem i nie zamierzam,nawet -nie słyszałem o żadnej w mojej okolicy,I DOBRZE
Najczęściej do sekty wstępują ludzie młodzi wewnętrznie nie poukładani,mający różnego typu problemy,mający słabą psychikę,mający problemy ze sobą. Sekty zachęcają żeby do nich wstąpić zapewniając poczucie miłości, serdeczności, własnej wartości.Wyciągając rękę do takich ludzi "pomocną dłoń"
Sekta wabi takimi rzeczami jak:
-Oferuje pomoc materialną lub psychologiczną oraz oparcie w grupie rówieśniczej (spotkania w grupach młodzieżowych)
-Daje nowy sens życia ,,drogę do zbawienia”, jedyną wyłączną i negującą wszystkie inne.
-Odpowiada szybko, jasno, precyzyjnie na wszystkie możliwe pytania i zagadki istnienia ( guru – nauczyciel, który wszystko wie,najczęściej założyciel sekty).
-Oferuje iluzję jedynej prawdy wspólnoty, idealnej wspólnoty, jedynie słusznego przekazu nauczyciela – guru, przewodnika.
Tak więc czarują i oszukują.Kiedy czar pryśnie "manipulacja wstępna" ujawnia się jako wstęp do większej manipulacji, -psychicznej, która w istocie jest psychiczną przemocą.Niekiedy nawet dopuszczają się do zabójstwa,by złożyć ofiarę swojemu bogu.
Tak więc sekta szuka ludzi słabych psychicznie(z problemami) i oferuje im złote jabłka,które potem ujawniają się jako jeszcze większy ból psychiczny lub zabójstwem tej osoby.Od sekty nie jest łatwo się uwolnić(przynajmniej tak myślę)
Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji
Edit: jeżeli coś nie jest twoje to cytuj to. Czyli w quote! by_ikar

Dodane: 29-08-2008 21:32
Ja podobnie jak autor nie należę do sekty i nigdy w życiu nie dołączył bym do takiego czegoś. Moja wiara w Boga jest bardzo mocny i nic nie jest w stanie tego zmienić. też nigdy nie spotkałem się z ludźmi, którzy by należeli do sekty, ale słyszałem wiele przypadków. Jak napisałeś, oferują dobra materialne i pomagają nam, co powoduję, że zaczynamy im ufać i powoli często nie świadomnie wchodzimy w to a najgorzej mają ludzie z bardzą słabą psychiką. Dużo się nasłuchałem, że w niektórych sektach jest naprawdę przewalone, z normalnych ludzi cieszących się życiem potrafią wyssać szczęście i z człowieka zrobić wrak. W moim otoczeniu nie ma sekt i bardzo dobrze, zresztą nawet jakby się znalazły to nie zaufałbym tym ludziom bo rodzice nauczyli mnie, żeby nie ufać nikomu kogo nie znam

Ale może być tak że nawet to nie pomoże bo z sektą nie ma żartów. Pozdrawiam
--------------------
Życie jest jak butelka dobrego wina.
Niektórzy zadowalają się czytaniem etykiety
na opakowaniu,
inni wolą spróbować jego zawartość.

Dodane: 29-08-2008 23:01 -
W życiu nie dopisałbym się do żadnej sekty. Zbyt wiele się o nich naoglądałem. Wiele z nich ma naprawdę barbarzyńskie rytuały pseudoreligijne.
"Niewtajemniczeni" czują się tam świetnie, bo nic nie wiedzą. Wraz z każdym nabytym poziomem wtajemniczenia rodzi się coraz więcej pytań i obaw.
W niektórych sektach do zdobycia poziomu wtajemniczenia wymagane są akty seksualne z wszystkimi członkami sekty bądź morderstwo dokonane na zwierzęciu.
Same podłości.
Dla tych którzy już na mnie patrzą krzywym okiem - nie byłem w żadnej sekcie i nie zamierzam się dopisać, j.w wspomniałem.
Obejrzałem po prostu dokument o sektach i sataniźnie :/
Pozdro.

Dodane: 30-08-2008 09:20
No to jak przystało na mocno wierzącego też się wypowiem, do rzeczy:
Twórcy sekt tworzą je zazwyczaj z braku poznania i chęci stworzenia jakiejś własnej pseudoreligii, ale potem już zaczyna się tam już działanie diabelskie. Często sekty tworzone są także przez ludzi demonicznie związanych, z czego później wychodzą wszelkiego rodzaju ohydności jakie były wspomniane poprzednio. Ja idę za Bogiem i moja noga się nie zachwieje. Więc nigdy nie wstąpie do sekty. Bogu dzięki, że nie ma takich rzeczy w moim środowisku.
To tyle,
Pozdrawiam

Dodane: 15-09-2008 22:55
to są chorzy ludzie :/ dajata spokój , też nigdy nie należałam to oczywiste i należeć nie będę

, kiedyś ponoć koło mnie była taka sekta policja sie zaraz do nich dobrała

, malowali ściny krwią zwierząt czy coś takiego nie wiem dokładnie bo nie widziałam tylko słyszałam

Dodane: 21-09-2008 11:39
Heh na co ja się natknąłem xD to sobie "wierzący" nawet nie wyobrażacie. Jest to materiał tak kontrowersyjny ponieważ został napisany przez księdza który miał zostać "awansowany" na biskupa. Ale nie został. Otóż napisał pewien artykuł czy książkę "Kościół czy sekta? Czyli lekarzu ulecz się sam. Który można przeczytać pod tym adresem:
http://www.taraka...oscsek.htm oraz można tutaj zobaczyć materiał który nie jest na tej stronie i został opracowany przez "dominikańskiej strony Dominikańskie Centrum Informacji o sektach we Wrocławiu" który można zobaczyć tutaj:
http://archidiece..._sekte.htm Co z tym związanego jest? Otóż wszystko, praktycznie wszystko o co toczy się wojna na świecie, czyli religię i jej podstawy. Test jak rozpoznać sektę był napisany długo przed tym jak pewien ksiądz wziął do tego testu podstawił Kościół katolicki

Jak można tak zrobić? Przecież kościół katolicki to ewidentnie nie jest żadna sekta!! Jak to nie? Skoro nie jest to nie ma się czego obawiać, otóż ma.. Wiecie dla czego? Ponieważ większość religii mimo tego że się nie przyznaje do bycia sektą właściwie jest sektą. A kościół katolicki jedną z największych, najstarszych sekt na świecie!! Przeczytajcie sobie te artykuły pod tymi linkami i sami się przekonajcie.
Wasza ignorancja i twierdzenie że to nie prawda i że w to nie wierzycie będzie tylko potwierdzać fakt że należycie do sekty:
Krytyka i odrzucenie przez stojących z zewnątrz jest właśnie dowodem, że grupa ma rację.
Kościół - mimo, że przez wieki stał się potęgą religijną, finansową i polityczną - zachował mentalność oblężonej twierdzy i do dziś szuka wszędzie spisków wymierzonych w chrześcijaństwo. Wynika to poniekąd z samej doktryny katolickiej, która uznaje, iż ten świat znajduje się we władzy szatana a Kościół jest wyspą cnoty w morzu nieprawości. Siłą rzeczy Kościół musi więc być odrzucany i prześladowany. Obrazu tego nie mąci najwyraźniej fakt, iż potężny Kościół katolicki przez wieki sam był prześladowcą i inspirował świeckich władców do wojen, podbojów i prześladowań.
I sami potwierdzacie przynależności do sekty. Piszecie że to jest chore a sami jesteście chorzy.
Na koniec jedna z religii, jeżeli można ją tak nazwać która według mnie jest jedną z najbardziej mi odpowiadających:
Istnieją wielkie religie (np. hinduizm), które - mimo, iż w swoim przekonaniu przekazują prawdziwy obraz świata - nie uzurpują sobie prawa do wyłączności na tę prawdę.
Ale jest to jeden przykład z niewielu, bo wszyscy i tak wolimy należeć do sekty kościoła katolickiego.. Pozdro

Dodane: 21-09-2008 11:54 -
No ja też mógłbym zacząć jechać po katolikach i podawać rozmaite przykłady, ale ikar nie o to w tym wszystkim chodzi. Jeśli widzimy że coś jest złe to starajmy się to zmienić, nawet jeśli tylko trochę nam to wychodzi. Trzeba mówić ludziom. Śmiać mi się chce z takich ludzi, którzy wciąż narzekają, a nic sami nawet nie spróbują zrobić.

Dodane: 21-09-2008 12:00
A co chcesz zrobic?? Powiedz dokładnie co a nie pisz nam tutaj ogólnikami. Czy chcesz nas uchronic od apokalipsy, zejścia jezusa? Chcesz nam pokazac jaka jest prawda? Ty chyba nie potrafisz czytac, przecież ikar podał 2 cytaty, ba podał nawet linki, ale nie, ty tego nie przeczytasz bo jest to dzieło szatana i będzie to niezgodne z twoja wiarą, czy też z będziesz czuł jakiś dyskomfort. Ostatni cytat wykazuje, że hinduizm nie rości sobie praw do tego, że to co ta religia przekazuje jest prawdą, religia jest irracjonalna, jak to że bóg jest w trzech osobach, a dosłownie każda z tych osób jest bogiem. Chore i pomylone. Nie wiem o czym my rozmawiamy, twoje gadanie jest takie mętne jak gadanie duchownych, gadanie całego KK!

Dodane: 21-09-2008 12:15
Chodzi mi o to, aby mówić ludziom o tym co robią źle w sposób delikatny i z wyczuciem, a takich tekstów jak ikar podał to na pewno dużo jest, a ja opieram moją wiarę na przeżytych doświadczeniach, ale to trzeba samemu przeżyć żeby uwierzyć. A i jeszcze jedno wy chcecie takich naukowych dowodów na istnienie Boga, ale takich nie ma, bo Bóg nie działa schematycznie. Ja mam dowody na istnienie Boga, ale wy i tak je wyśmiejecie i racjonalnie wytłumaczycie, a Bóg nie działa tak jak by tego sobie chciał człowiek. Powiecie że mam zawężony horyzont, ale ja mówię to czego sam doświadczyłem. Jednak nikogo nie przekonam na siłę i nie zamierzam tego robić.

Dodane: 21-09-2008 12:22
Powiem ci jeszcze jedno, dzięki temu ten post będzie zwięzły ale bardzo trafi w sedno sprawy. Napisałeś, że trzeba to samemu przeżyc aby uwierzyc. A wiesz że tak właśnie działają sekty? Przyjdź, zobacz sam jak to jest i wtedy uwierzysz, właśnie na przeżytych doświadczeniach. Jak napisałem post wcześniej, przeczytaj dokładnie posta ikara i przestudiuj linki jakie zamieścił, tak właśnie zachowuje się kościół, nie rozpozna sprawy a prawi swoje morały. Zapoznaj się z zamieszczonymi materiałami, wtedy moge uznac że wiesz o czym piszesz, choc wiem że i tak nie będziesz wiedział.

Dodane: 21-09-2008 12:25
Gdzieś wspomniałem o istnienu boga? i zaprzeczyłem temu zjawisku? Nie przeczytałeś uważnie mojego posta. Mi się rozchodzi o sam system działania kościołów, ja sam wierzyłem kiedyś w boga, może nadal jakąś cząstką siebie wierze, dla tego nie powiem ci teraz perfidnie że nie wierzę w boga, ale powiem ci że nie wierze w kościół i w sposób praktykowania tego wszystkiego. O to samo tyczy się w sektach, nie śmiejemy się z ich wary ale systemu w jaki postępują. Ja wyśmiewam kościół katolicki, muzułmański, protestancki, jezuicki itp. Wyśmiewam ich system działania. Przez taką sekte jaką jest kościół katolicki nawet nie wiesz jak wiele w historii straciliśmy, ty to traktujesz jako banał tak samo jak większość ludzi którzy chodzą do kościoła a mnie to boli że ja teraz już mógł bym wiedzieć więcej, że nasza cywilizacja mogła by być 100 lat do przodu gdyby nie represja sekty "kościół katolicki" do samej wiary nic nie mam, bo jest to dobre do puki ludzie sami to kontrolują, ale kiedy zaczyna się ślepota ludzka to mnie krew zalewa bo ja na coś takiego patrzeć nie mogę. Dla tego jestem wszystkim co mam przeciw większości religii tego świata. Przeczytaj te linki które wstawiłem do postów wyżej i dopiero mnie komentuj bo ja widzę że nie wiesz o czym to w ogóle jest. Pozdro

Dodane: 21-09-2008 12:42
No dobra spoko, skoro przez KK straciliśmy tyle, to czemu nie starać się teraz go zmieniać?. A co do tego że mówię jak z sekty Ra to przeczytaj ostatnie zdanie mojego posta.

Dodane: 21-09-2008 13:08
Właśnie protestuje w tym temacie i w wielu innych przeciw religii bo czasem kościół zaczyna się właśnie od religii, większości religii potrzebny jest kościół i ludzie którzy będą nim kierować, będą mieli za to mercedesy zestaw kina domowego itp. Nie możemy tego inaczej protestować niż czasem gadanie sobie w śród znajomych czy na forach internetowych dla tego że czekał by nas lincz od kilkunastu milionowej rzeszy zwolenników sekty i ludzi którzy do niej należą. Nie potrafię cofnąć czasu, gdybym potrafił kościół katolicki i większość religii tego świata by nie istniało. Nie mogę podać ogłoszenia do gazety ponieważ w sekcie znajduje się spora liczba fanatyków która w to nie uwierzy i mój protest uzna za bluźnierstwo i czekają mnie represje. Takie są oblicza dzisiejszego świata. Ludzie są gotowi zabić i zniszczyć komuś życie w zamian za to żeby ten czasem nie obraził jego religii.
Przeczytaj ten artykuł, zobacz że napisał go ksiądz i co się stało? stracił pracę dla której oddał całe swoje życie ponieważ myślał trochę inaczej. Myślisz że my możemy protestować inaczej? A czy homoseksualiści mogą protestować? Nie bo dla większosci z nas wydaje się to śmieszne i niepotrzebne nawoływanie do zamieszek. Więc zapytaj się swojego kapłana, wydrukuj sobie ten artykuł i zapytaj się kapłana czy potrafi powiedzieć że twoja religie taka nie jest i nie należysz do sekty. Liczę na owocne wyniki których i tak za pewne nie zobaczę bo uznasz to za śmieszne i tym samy utrwalę twoją wiarę w tobie że jednak masz racje.
Jak łatwo większość wierzeń na świecie poddaje się czysto logicznemu myśleniu.. Pozdro

Dodane: 21-09-2008 17:20
Prawda jest taka, że bywa że się nie zgadzam z tym co przemawia prowadzący za kazalnicą. Zdarza się to rzadko, ale np. raz jeden kaznodzieja w moim kościele powiedział, że żona Joba była także jego pocieszycielką, z czym się nie zgodzę, bo gdy Job cierpiał ona powiedziała mu, aby przeklął Boga, w czasie jego cierpienia. Przeklnij to jest bardzo mocne słowo, zostaw to jeszcze, ale przeklnij. Także brzydziła się nim podczas jego choroby, więc nie była jego pocieszycielką. Na tym przykładzie chcę pokazać że mój kościół sektą nie jest. Także wspomniany w artykule chrzest, u mnie jest on w wieku dojrzałym, gdzie samemu podejmuje się decyzje. A wszystko to jest zawarte w Biblii i na niej jest to oparte, wiem że jej nie uznajesz, ale chce po prostu powiedzieć że takie rzeczy są w niej napisane. Ty uznajesz ją za zwykłą książkę, ale KK za Pismo Święte, więc pytanie czemu się do niego nie stosuje? No u mnie też pastor ubiera się normalnie, no w miarę elegancko, garnitur, koszula i jak przemawia to mówi, a nie śpiewa. Zresztą utarło się że kościół jest miejscem do którego się chodzi, religią, a ja ci powiem że kościół, Kościół Chrystusowy tworzą ludzie.

Dodane: 07-10-2008 15:16
A ja sądzę, że każdy ma trochę racji.
Byłam ateistką, ale w zasadzie odkąd się modlę moje życie staje się coraz lepsze. Co do kościoła katolickiego to zależy jak kto trafi.
Ja mam u siebie parafię, której po prostu nie znoszę i na bierzmowanie chciałam iść do innej. No i pozostało mi tylko pójście do księdza po akt chrztu. Co usłyszałam ? Że psuję wspólnotę kościoła, że jak mogę to robić, że to, że tamto. I że aktu nie dostanę. Na szczęście ksiądz z parafii w której idę do bierzmowania ten akt mi załatwił. No i co tutaj sobie można pomyśleć o takim kościele jak mój ? Że to bzdura. Ale ja myślę, że po prostu trzeba trafić, bo jak chodzić to w miłej atmosferze, albo wcale.
--------------------
"A wszystko jest iluzją i magią i zdarza się raz na milion."
Świat ma tylko cztery strony, a w tym świecie nie ma mnie..

Dodane: 07-10-2008 16:05
A wiec tak... Ja słucham reggae wiec dla mnie religia Rastafariańska jest bardzo ważna, interesuje się tym jednak Jestem chrzesciajninem, bylem chrzczony (Nie wiem jak się pisze ;p ) byłem u komunii... jednak jak większośc młodzieży nie racze często chodzic do kościola... Sekty to nie sa ludzie chorzy... Zwykle to ludzie ktorzy, chcą zarobic albo pomanipulowac ludzimi... Jest to trochę chore ale jednak człowiek cały czas dąży do coraz większej władzy, pozycji itp. Sekty oczywiscie nie są dobrym pomysłem ale w końcu jest wolnośc wyznania (Sorki za ci bo mam ATI i jak dusze C i alt to mi sie wyświetla centrum zarządzania) ;]] ale np. Rastafarianie używają ganji do koncentrowania się podczas modlitwy a jest nie legalna. Należenie do sekty zależy od czyjegoś zdania, oczywiscie załozyciele sekt wiedzą dużo o psychologi i wiedzą jak manipulowac ludzmi. Jednak jak dla mnie to może nie jest poprawne ale sekta to jednak "religia" A można wierzyc w co się chce. Trzeba po prostu nie dac się i najlepiej kiedy znamy ludzi którzy są w to wplątani im pomoc jakoś, zapytac psychologa jak mu pomóc. Pozdro

Dodane: 26-10-2008 23:36
Na wstępie przepraszam że poruszam taki temat, ostatnio sporo się działo ale myślę że uderzam z odpowiedniej strony,bynajmniej nie egzystencjonalnej. Znalazłem taki ciekawy artykuł na temat finansów różnych sekt:
http://www.psycho...niadze.htm Biorąc również pod uwagę stan posiadania oficjalnych religii - kościoła kat., islamu czy nawet buddyzmu ciężko wyciągnąć inny wniosek, że wszystko sprowadza się do kasy a wiara jest tylko środkiem do celu. Co myślicie? Może ktoś zna sektę, ruch religijny czy cokolwiek innego związanego z wiarą, gdzie FAKTYCZNIE bogactwo tego świata jest w pogardzie? Mi przychodzą do głowy Amisze, ale nie byłbym zdziwiony, gdyby się okazało, że mają pokaźne konta w banku. Może jakieś "prymitywne" plemię w puszczy amazońskiej, które NIE ZNA pieniędzy i dlatego pieniądze nie są tam celem. Ale nawet tam dobrobyt jest wartością podstawową. Z Maharishi'm uczącym lewitacji też jest niezła beka. Ciekawe co mówi klientom, których NIE NAUCZYŁ lewitacji i sam NIE POKAZAŁ, że to potrafi - "sorry, aura dzisiaj ma zły kolor, proszę wpłacić w kasie i przyjść jutro"
![[oczy] [oczy]](/templates/emoty/oczy2.png)
. A żeby było jeszcze śmieszniej to wiele sekt oficjalnie uważa pieniądze za wymiar wielkości duchowej człowieka

.

Dodane: 26-10-2008 23:49
Co do głównego posta - Nie znasz żadnego świadka Jehowa? to jest sekta. Ja znam kilku, i są to normalni ludzie.. Co oni za to mogą... gdyby Wasi rodzice byli świadkami jehowa - wy też bylibyście i nie mówilibyście na to sekta...

Dodane: 27-10-2008 00:11
Sekta wyżej wymienionej Jehowy odpadła w przedbiegach - wydawnictwo, które osiąga milionowe zyski, cała masa nieruchomości w dobrych lokalizacjach i nierzadko luksusowo wykończonych, a nadmienić należy, że wiele spośród Sal Królestwa nawet w Polsce było budowane rękami owieczek, na dodatek pod wzięte grube kredyty a nie są własnością wspólnot, tylko osób prywatnych - prominentów. A wspólnota kredyt spłaca

, No i jednak przepływ kasy jest wyraźnie w górę hierarchii - do puszeczki się datek wrzuca, książeczki się kupuje. A Ciało Kierownicze ma baseny na dachu, biurowce i apartamenty w najdroższych dzielnicach i jeździ limuzynami... bo przecież jak mają się poruszać? Na osiołku?
![[oczy] [oczy]](/templates/emoty/oczy2.png)
. A schrony pobudowali żeby się schować przed tłumem wściekłych szeregowych świadków, chcących dokonać linczu, że znów ich okłamali - ale skoro lincz nie nastąpił, to znaczy, że baranki są tak zniewolone, że każdy kit można im wcisnąć

.
Co oni za to mogą... gdyby Wasi rodzice byli świadkami jehowa - wy też bylibyście i nie mówilibyście na to sekta...
Dlaczego tak sądzisz? Insynuujesz brak logicznego i samodzielnego myślenia u nas? No to muszę Cię zdziwić, w naszych czasach rodzice nie mają już tak wielkiego wpływu na wychowanie dziecka jak kiedyś. Teraz robi to za nas telewizja, koledzy ogólnie całe społeczeństwo. Więc dzieci mają olbrzymią ilość wyborów a wybór bynajmniej nie jest stymulowany przez rodzica. Tak więc nie sądzę że jeśli nasi rodzicie byli by SJ to i my byśmy sie takimi stali. Najlepszy przykład: ja sam, rodzice katolicy ja agnostyk.

Dodane: 27-10-2008 00:23
w naszych czasach rodzice nie mają już tak wielkiego wpływu na wychowanie dziecka jak kiedyś.
Spójrz na to tak. w polsce około 80% ludzi jest chrześcijanami, nieprawdaż? I gdyby w wieku góra 1 roku nie zostali ochrzczeni to jak myślisz, bylibychcrześcijanami? podjęliby się obowiązku cotygodniowego chodzenia do kościoła? Dzisiejsza młodzież w moim wieku nie chodzi do kościoła, i gdyby miało tyle wewnętrznej odwagi to zrezygnowałoby z katolicyzmu! tak więc np. ja, gdybym nie byla ochrzczona to na 99.9% nie chciałabym być... mam 14 lat, jestem w 2 gim, i w tym momencie dużo osób chciałoby zrezygnować z tej wiary, bo tak na prawdę oni jej nie rozumieją. Bo.. tu juz z inej beczki - co ma wspólnego ze sobą czynienie dobra i dawanie `na tacę`

?
Musisz być zalogowany, aby móc dodawać posty na forum.