Dziś jest Sobota, 11 Luty 2012, godz 22:50
OnLine: 50, statystyki
index > Dragon Ball
Temat: Dragon Ball: Vegeta
Dodane: 09-08-2010 15:59
#Sala8 - user - 60%
Matthias9219 napisał/a:
Moim zdaniem Songo jest legendarnym wojownikiem... Vegeta przed tym jak Goku unicestwił Recooma mówił coś o wojowniku bardzo potężnym co rodzi się raz na 1000 lat , podobno to tylko legenda , ale może prawdziwa. Drugim takim wojownikiem jest Brolly


Nie rozumiem jak liczysz brollyego to jak drugim wtedy to ON JEST LSSJ!
Jesli chodzi o wypowiedz vegety to tak myslal ale goku cwiczyl na statku. I sie okazalo ze jest goku super saiyanem ale nie lssj bo pozniej inni tez to osiagali. A jesli chodzi o brollyego to ewidentnie widac ze jest najbardziej upodobniony do lssj bo odstaje calkowicie sila agoku z vegeta mieli podobne sily wiec nie moze goku byc lssj :)

Dodane: 15-08-2010 16:10
#mimik96 - user - 0%
Vegeta miał talent do walki ale niszczyły go pycha ,złość oraz chęć bycia lepszym od Goku.Ten z kolei podchodził do treningów z uśmiechem

Dodane: 15-08-2010 16:22
Do jedzenia też :)
A jeśli chodzi o Vegete to jest on moją ulubioną postacią z Dragon Balla.
Ale najgorsze jest to że nie było sagi w której Główne zło zniszczył Vegeta.


Dodane: 06-09-2010 20:37
Tak to to wielka szkoda (też jest moim ulubionym bohaterem). Songo po prostu jest głównym bohaterem. Różnice ich poziomów są małe, gt nie licze bo to wymysł jakichś fanów Songa którzy pierwsze db oglądali chyba w wyrywkach z youtube'a (tam shenrona zniszczył PICOLO DAIMAO(!) który miał ze 300 jednostek(!!!)). W Majin buu sadze gdy obaj byli na "dwójkach" byli mniej więcej na tym samym poziomie(Songo po prostu był lepszy w atakach fizycznych a Vegeta w falach uderzeniowych) ale gdy Songo wchodził na ssj3 był już mocniejszy od Vegeta. trzeba się z tym pogodzić że główny bohater zawsze ma przewage, takie życie.

Dodane: 06-09-2010 21:02
#razor09 - user - 80%
Wlasnie takie cos mnie denerwuje. CZemu tylko Goku i jego roodzina (czytac - Gohan) robili za wielkich bohaterow???
MNie osobiscie wkurw...zdenerwowala scena z kinowki ( tej o Bojacku) gdzie vegeta po krotkiej wymianie ciosow oberwal i gryzl glebe , a Gohan jako male dziecko rozwalil wszystkich .
Ach. TRudno. JUz jest po sadze db. NIc sie nie da zrobic ( poza glupawymi przerobkami).
To wielka szkoda, bo zarowno Vegeta jak i Trunks byli silnymi wojownikami i mogli tez kogos rozwalic ( metal friezy nie licze).

--------------------
Come back Gin.
Dodane: 09-09-2010 14:30
#Sala8 - user - 60%
razor09 napisał/a:
Wlasnie takie cos mnie denerwuje. CZemu tylko Goku i jego roodzina (czytac - Gohan) robili za wielkich bohaterow???
MNie osobiscie wkurw...zdenerwowala scena z kinowki ( tej o Bojacku) gdzie vegeta po krotkiej wymianie ciosow oberwal i gryzl glebe , a Gohan jako male dziecko rozwalil wszystkich .
Ach. TRudno. JUz jest po sadze db. NIc sie nie da zrobic ( poza glupawymi przerobkami).
To wielka szkoda, bo zarowno Vegeta jak i Trunks byli silnymi wojownikami i mogli tez kogos rozwalic ( metal friezy nie licze).


Tzn gohan gral wielkiego bohatera tylko w sagach blisko cella. Tzn kinowkach i przy starciu z cellem. Jesli chodzi o Vegete no to cóż to mowic zawsze mial pod gorke zawsze byl 2 ale jak nie bylo goku to normalnie on powinien byc bohaterem ale akira juz tak robil ze jak goku jest glownym bohaterem to kto musi byc ponim gdy go nie ma ? no jego syn :) Mnie osobiscie to smieszy a szczegolnie jzu w gt.

Dodane: 19-11-2010 18:24

razor09 napisał/a:
Wlasnie takie cos mnie denerwuje. CZemu tylko Goku i jego roodzina (czytac - Gohan) robili za wielkich bohaterow???
MNie osobiscie wkurw...zdenerwowala scena z kinowki ( tej o Bojacku) gdzie vegeta po krotkiej wymianie ciosow oberwal i gryzl glebe , a Gohan jako male dziecko rozwalil wszystkich .
Ach. TRudno. JUz jest po sadze db. NIc sie nie da zrobic ( poza glupawymi przerobkami).
To wielka szkoda, bo zarowno Vegeta jak i Trunks byli silnymi wojownikami i mogli tez kogos rozwalic ( metal friezy nie licze).


No mnie tez to denerwowało ze vegeta nigdy nie był bohaterem który sam pokonał definitywnie wrogra ale w sadze buu poswiecał sie dla dobra ludzkosci to mozna go uznac za równego goku

Dodane: 19-11-2010 18:34
Wszyscy oprócz Vegety potrafili się w pewien sposób bawić mocą, vegeta chciał tylko być najsilniejszym, ssj osiągnął poprzez ciężki trening, ssj2 jak kto woli aczkolwiek nie widziałem i nie pamiętam aby vegeta osiągnął ssj2 oprócz wtedy gdy był pod wpływem mocy Babidiego i był cholernie zły. Goku potrafi medytować itp chodzi mi o to że żeby coś pojąć trzeba być otwrtym na wszystko, Vegeta taki nie był, dlatego ssj3 byłoby dla niego całkowicie nieosiągalnym poziomem. Czasem działał zbyt impulsywnie i nie potrafił podczas walki myśleć, albo walczył i triumfował, albo nie mógł dorównać przeciwnikowi i się załamywał a gdy udało się znowu podnieść to cieszył się od razu jaki to silny by potem znów musieć przełknąć gorycz porażki...

--------------------
Dodane: 20-11-2010 19:54
#Sala8 - user - 60%
Gorycz porażki no ,ale Cell czy też buu nie byli tylko silniejsi od niego ale takze od innych. walczyl w Z dwa razy z goku a raz sie walka zakonczyla i wygral. Co do ssj2 To goku cw. w zaswiatach a to jest co innego jest to nawet stwierdzone. Co do ssj3 to nie wiadomo ,ale ssj3 wcale myśle nie jest potrzebne bo mocno wycwicznone ssj2 przeciez nie odstaje jakos kolosalnie tzn mysle ze wytrzymałby az by sie np. gokowi moc wyczerpala.

Dodane: 20-11-2010 20:55
XxXpokoraXxX napisał/a:

razor09 napisał/a:
Wlasnie takie cos mnie denerwuje. CZemu tylko Goku i jego roodzina (czytac - Gohan) robili za wielkich bohaterow???
MNie osobiscie wkurw...zdenerwowala scena z kinowki ( tej o Bojacku) gdzie vegeta po krotkiej wymianie ciosow oberwal i gryzl glebe , a Gohan jako male dziecko rozwalil wszystkich .
Ach. TRudno. JUz jest po sadze db. NIc sie nie da zrobic ( poza glupawymi przerobkami).
To wielka szkoda, bo zarowno Vegeta jak i Trunks byli silnymi wojownikami i mogli tez kogos rozwalic ( metal friezy nie licze).


No mnie tez to denerwowało ze vegeta nigdy nie był bohaterem który sam pokonał definitywnie wrogra ale w sadze buu poswiecał sie dla dobra ludzkosci to mozna go uznac za równego goku


No niestety, Bejiita taki był. Mógł rozwalic Sera w drugiej formie...ekhm... Cella w drugiej formie ale chciał byc jeszcze lepszy i rozwalic go w perfekcyjnej formie. Taki już jest książe Saiyan, Bejiita!

Dodane: 20-11-2010 21:25
Sala8: czy ssj2 dobrze wyćwiczone mogłoby być silniejsze od ssj3 no polemizowałbym, bo dam ci przykład, kto wygra goku czy goku ssj? ssj3 jest poza zasięgiem, inny przykład, już nie mówię o różnych wyćwiczeniach bo czegoś takiego nie było że niższy poziom dobrze wyćwiczony był potężniejszy od wyższego nie licząc fuzji. Ssj2 zwracał uwagę tym że nie emanowało się tak energią co było się szybkim, przy ssj3 czuło się przeogromną energię i było się przy tym szybszym od ssj2 więc? get a break xD

--------------------
Dodane: 21-11-2010 04:05
Zwykły osobnik może być silniejszy od ssj siła ssj zależy od siły normalnej pierwotnej formy dowiódł tego Gohan gdy skończył trening na planecie bogów był słaby trenował z mieczem i w zwykłej formie przewyższył ssj a jego siła ssj była jeszcze silniejsza niż normalnie czyli np. mógłby wygrać Gohan zwykły z Vegetą ssj :) Takie jest moje zdanie ;p I sory że trochę poplątałem ale sie spieszę ;)

--------------------

www.youtube.com/MrRamzes5 - DB AMV !.
Dodane: 21-11-2010 10:32
Ale to się nie liczy bo chodzi o normalną siłę poprzez trening itp, a senior bogó po prostu uwolnił całą siłę gohana nawet ssj3, bo ogólnie chodzi o to że na normalu ciało nie jest przystosowane do takiej energii a ssj przystosowuje do tego. Tak więc poziom mistic się nie liczy bo tam mamy kogoś kto cały czas przebywa praktycznie poziomie mocy ssj3...

--------------------
Dodane: 21-11-2010 12:34
#XaVier55 - user - 0%
MrRamzes5 napisał/a:
Zwykły osobnik może być silniejszy od ssj siła ssj zależy od siły normalnej pierwotnej formy dowiódł tego Gohan gdy skończył trening na planecie bogów był słaby trenował z mieczem i w zwykłej formie przewyższył ssj a jego siła ssj była jeszcze silniejsza niż normalnie czyli np. mógłby wygrać Gohan zwykły z Vegetą ssj :) Takie jest moje zdanie ;p I sory że trochę poplątałem ale sie spieszę ;)


Trzeba również pamiętać, że Gohan to mieszaniec... Dostał w naturze coś co jest do końca niewyjaśnione, tzn. jako "człowiek" jest wstanie osiągnąć nieskończenie wielki poziom mocy. Czyni go to największym z "szajki poznanych bohaterów". Czyli jest wstanie wygrać z każdym w pojedynkę. Tu poruszę jeszcze jeden wątek, najbardziej niezrozumiały dla mnie -jako widza- poznane techniki bohaterów umożliwiłyby im pokonanie każdego "złego", gdyby tylko walczyli razem.... czy to honor czy głupota, ale tak jest i to jest znane wszystkim wszem i wobec. Dlatego po obejrzeniu tego Dragon Ball Z Special Westchnąłem i na twarzy pojawił się długotrwały banan :-). Aż chciałoby się przekląć: K.... dlaczego dopiero teraz! [szeroki]

Dodane: 29-11-2010 18:22
#kiper1 - user - 10%
myśle że vegeta nie potrafił dorównać songowi dla tego że jego serce było czarne czuł nienawiść do songa.Natomiast songo był tam dobry bohaterem i moim zdaniem to dobro pozwalało songowi osiągać wielką moc.songo był zdolniejszy uczył sie szybciej.songo dysponował większymi morzliwościami ele nie był legendarnym super sajyanem po prostu był silnym wojownikiem

Dodane: 03-12-2010 15:09
kiper1 napisał/a:
myśle że vegeta nie potrafił dorównać songowi dla tego że jego serce było czarne czuł nienawiść do songa.Natomiast songo był tam dobry bohaterem i moim zdaniem to dobro pozwalało songowi osiągać wielką moc.songo był zdolniejszy uczył sie szybciej.songo dysponował większymi morzliwościami ele nie był legendarnym super sajyanem po prostu był silnym wojownikiem


A Dragon Ball'a to już nie pamiętacie? Weźcie pod uwagę jaki trening przeszedł Goku jak był mały. Wypił jakąś tam świętą Wodę, która odblokowała jego ukrytą moc. Jego ojciec z resztą był prawie najsilniejszym Saiyanem i uwielbiał walczyć. Może gdyby Vegeta też wypił taką flaszkę to może osiągnąłby SSJ3.

Dodane: 03-12-2010 15:15
#owerfull - user - max%
Seifer_Firehart napisał/a:
kiper1 napisał/a:
myśle że vegeta nie potrafił dorównać songowi dla tego że jego serce było czarne czuł nienawiść do songa.Natomiast songo był tam dobry bohaterem i moim zdaniem to dobro pozwalało songowi osiągać wielką moc.songo był zdolniejszy uczył sie szybciej.songo dysponował większymi morzliwościami ele nie był legendarnym super sajyanem po prostu był silnym wojownikiem


A Dragon Ball'a to już nie pamiętacie? Weźcie pod uwagę jaki trening przeszedł Goku jak był mały. Wypił jakąś tam świętą Wodę, która odblokowała jego ukrytą moc. Jego ojciec z resztą był prawie najsilniejszym Saiyanem i uwielbiał walczyć. Może gdyby Vegeta też wypił taką flaszkę to może osiągnąłby SSJ3.

Myślę że ta święta woda aż tak wiele nie dała.Odblokowała umiejętności Goku do pewnego stopnia,a potem jak było widać dalej musiał przechodzić przez rygorystyczne treningi i powoli dochodzić do tego.Co do Bardocka to na pewno nie był najsilniejszym Saiyanem.Przecież był ojciec Vegety i na pewno było jeszcze wielu silnych saiyan.W drużynie Bardocka był koleś o imieniu Tora i podejrzewam że dorastał do poziomu Bardocka chociaż mogę się mylić.

--------------------

http://www.youtube.com/watch?v=citzRjwk-sQ
Dodane: 03-12-2010 15:30
Nie pamiętam o cho dokładnie chodziło, ale chyba ta woda o karina to zwykła woda xD

Głupie jest myślenie że goku był dobry to lepszy był i złość jest potrzebna i siła serca. Gohan jest tego najlepszym przykładem. Goku i gohan byli otwarci na wszystkie treningi i pomysły, goku był że tak powiem bardziej oświecony w aspekcie ki itd. Vegeta raczej chciał tylko mocy, energii, siły. Goku natomiast był też spokojny przez co mógł więcej rozumieć i tak daleko zajść.

--------------------
Dodane: 04-12-2010 00:50
Nie chodzi mi o wodę Karina bo to była podróba, dopiero później Goku wypił prawdziwą wodę, po czym pokonał Piccola. Toma i reszta nie miała szans z ludźmi Dodorii, a Bardock sam ich rozwalił. Jedynym silniejszym Saiynem od Bardocka był król Vegeta, ale weźcie pod uwagę, że Bardock był wojownikiem niskiej rangi, nie elitą jak król Vegeta. Według mnie, gdyby Vegeta przeszedł taki sam trening jak Goku w dzieciństwie, byłby nawet silniejszy. Mimo, że Goku chciał być ciągle to silniejszy, Vegeta i tak królował w intensywności treningu.

Dodane: 04-12-2010 13:44
Seifer_Firehart napisał/a:
Nie chodzi mi o wodę Karina bo to była podróba, dopiero później Goku wypił prawdziwą wodę, po czym pokonał Piccola. Toma i reszta nie miała szans z ludźmi Dodorii, a Bardock sam ich rozwalił. Jedynym silniejszym Saiynem od Bardocka był król Vegeta, ale weźcie pod uwagę, że Bardock był wojownikiem niskiej rangi, nie elitą jak król Vegeta. Według mnie, gdyby Vegeta przeszedł taki sam trening jak Goku w dzieciństwie, byłby nawet silniejszy. Mimo, że Goku chciał być ciągle to silniejszy, Vegeta i tak królował w intensywności treningu.


Czy ja wiem. Vegeta bez problemu by pokonal przeszkody. Trzeba wziasc pod uwage ze w tym samym wieku Vegeta juz rozwalal sam bez wiekszego trudu Sajbamany. Songo jednak z jednym by przegral napewno, a pozatym Vegeta od dziecka mieszkal na planecie z 10 krotna grawitacja, wiec Songo jakby mial trening na Vegecie to by byl lepszy.

--------------------
"Nie jestem ani Songiem, ani Vegetą, powstałem by Cię pokonać"

YOUTUBE.COM/user/srocek2
Musisz być zalogowany, aby móc dodawać posty na forum.
Linki sponsorowane: J.P.F. - Wydawca mangi Naruto | Radio Aoi - Azjatycka muzyka | Sportowa Zielona Góra | FIFA Online