
Dodane: 12-11-2008 19:28
Uważam takich facetów za pi**y za przeproszeniem, myślę że oni nie mają honoru. Dla mnie to jest po prostu nie do pomyślenia uderzyć dziewczynę, rozumiem jeszcze w wieku do tam 10 lat czy 12 bo wtedy jeszcze nie przywiązywało się aż tak dużej wagi do tego. Nie wiem czemu dziewczyny u mnie z klasy często mnie biją xDD chyba dla tego że wiedzą że im nie oddam ; d ale w sumie to mi to nie przeszkadza ; d można to zaliczyć do jakiegoś tam rodzaju okazywania sympatii bo nie biją mnie po twarzy tylko np. w ramię czy w klatkę piersiową i to nie są do tego mocne uderzenia więc myślę że jest to wporządku ; D Ogólnie nie spotkałem się z takim przypadkiem że chłopak bije dziewczynę, chodzi mi oczywiście o moich rówieśników oraz osoby starsze, jednak jeśli bym to zobaczył na pewno wstawiłbym się za tą dziewczyną, chodź wiadomo wszystko zależy od sytuacji, możecie sobie pomyśleć że jestem dziwny ale wiadomo każdy mówi tak a nie zawsze tak robi więc wolę w ciemno się nie deklarować ; )

Dodane: 12-11-2008 19:54
Dla mnie jeżeli chłopak uderzy dziewczynę jest zerem. Tak się zaczyna patologia w domu, ale dziewczyna również nie powinna prowokować do tego mężczyzny, ani tym bardziej sama go bić. Kobiety powinny szanować mężczyzn, a mężczyźni kobiety i chociaż nie zawsze się rozumiemy to przemocą się nie zrozumiemy już na pewno. Nie mam nic do zaczepek takich dla zabawy, bo w szkole uwielbiają mi np. robić siano na głowie, a jako, że się już przyzwyczaiłam nie przeszkadza mi to. ; d Ale wszystko ma granicę dobrego smaku. Oczywiście są wyjątki od reguły - mam w szkole dziewczynę, która wygląda, zachowuje się jak chłopak i na dodatek jest lesbijką. Chodzi i mówi kogo to ona nie zbije delikatnie mówiąc. Nawet niektórzy chłopacy się jej boją, a ona taka cwana, bo nigdy nie dostała dlatego, że jest dziewczyną. Wg mnie któryś facet jej powinien porządnie dać przez łeb to może by się uspokoiła, przestała być postrachem szkoły. No, ale taką to w sumie ciężko nazwać dziewczyną. To chyba tyle.
--------------------
"A wszystko jest iluzją i magią i zdarza się raz na milion."
Świat ma tylko cztery strony, a w tym świecie nie ma mnie..

Dodane: 12-11-2008 20:43
Ja tam w życiu kobiety (dziewczyny) nie uderzyłem bo ja mam takie coś co się honorem zowie i uważam że bez niego moje życie byłoby beznadziejne..Były wcześniej posty gdzie napisano że się sadziła to dostała, u mnie czasem podobnie sadzą się i z ręką a ja łapię za rękę i po chwili puszczam a ona sobie idzie..ja to traktuje jak coś żebym na nia uwagę zwrócił ale po co z liściem..
CO na temat takowych bokserów sądzę..są to pospolite niewyżyte gnojki które nawet chłopakowi rówieśnikowi przywalić nie umią i idą do dziewczyny bo0 jest słabsza..te osoby to jakieś odludki co chcą zasłużyć na szacunek tym że uderzą dziewczynę..czyżby to był powód do dumy..wątpię.. za każdym razem jak spotkam taką osobę mam niezmierną ochotę takiej osobie tak przywalić że na dupie do końca życia nie usiądzie..

Dodane: 12-11-2008 20:53
Damski bokser to dla mnie taki, który podnosi rękę na kobiety, ale nie tylko. Dla mnie to jest osoba mocna w gębie, która tylko do słabszych od siebie potrafi startować i obrażać ich, a tych silniejszych od siebie to za ich plecami. Znam takiego kolesia i nawet niekiedy go upominam za to co robi. Często też taki damski bokser jest mocno zakompleksiały, ale nie zawsze.
Uważam też, że jeśli mężczyzna podnosi rękę na kobietę to sam okazuje własną słabość nie potrafiąc jej czegoś wytłumaczyć w inny sposób, czy opanować własnych emocji. Według mnie to ubliża jego godności.
No to chyba tyle ode mnie, a uważam jeszcze, że powinno się dla takich ludzi robić takie kary, że schodziłoby się powiedzmy czterech twardzieli xD i mieli by z nim na osobności rozmowę, tzn. 4 vs 1, wtedy oni by mieli nad nim dominację wzrokową i liczebną.. no i może taki cwaniaczek by się trochę wystraszył xD

Dodane: 20-01-2009 10:42
Bardzo nie lubię damskich bokserów i nie toleruję ich. Stosowanie argumentu siły wobec płci pięknej nie jest dla mnie czymś normalnym, to obrzydliwe. Osobiście nigdy nie podniosłem ręki na kobietę i jestem przekonany że się to nie zmieni. Pozdrawiam.
--------------------

Dodane: 20-01-2009 10:56
Człowiek, który krzywdzi słabszych, facet, który biję kobietę jest według mnie słaby, zakompleksiony i zero dumy. Nigdy nie uderzyłbym kobiety, choć czasami wzbiera we mnie agresja względem niektórych Pań,jednak nie ma to ujścia w przemocy fizycznej.

Dodane: 20-01-2009 19:47
Jak wszyscy, uważam, że mężczyzna który uderzył kobietę traci honor na całe życie. Pamiętam jak baba z historii nam opowiadała, jak kiedyś ( nie pamiętam dokładnie kiedy ) mężczyzna choćby zachował się niestosownie wobec kobiety wychodził i kulka w łeb xD A teraz mężczyźni traktują Panie jak często zwykłe zabawki, które muszę podporządkować się im. Ale czasami też kobiety przesadzają i sam znam takie przypadki gdzie tylko podejść zawalić z płaskiej i niech się nauczy bo ich zachowanie przekracza wszelkie normy ale mimo tego uważam, że jednak honor trzeba mieć i zachować do końca nawet jeśli zostanie się wyprowadzonym z równowagi. Pozdrawiam
--------------------
Życie jest jak butelka dobrego wina.
Niektórzy zadowalają się czytaniem etykiety
na opakowaniu,
inni wolą spróbować jego zawartość.

Dodane: 20-01-2009 20:12
Nie powiem, że przeczytałem wszystkie opinie, natomiast nie zauważyłem jednej zasadniczej kwestii. Wiele osób, kobiet zwłaszcza, posiada potrzebę silnej uległości, graniczącej ze zwykłym masochizmem. Nie ma się więc co dziwić lub krytykować, podobne związki często są wyrazem trochę odmiennych potrzeb seksualnych.

Dodane: 20-01-2009 21:46
Powiem tylko tyle, że nie wyobrażam sobie udeżyć kobiety, jest to dla mnie nie pojęte, ogólnie jestem pacyfistą, osobą nieznoszącą konfliktów oraz nie używając siły mięśni do rozwiązywania konfliktów w ogóle, wole rozmowę i negocjacje.
Bójki są bezsensowne a kobiety nawet kwiatkiem nie można uderzyć.
--------------------
Piękna kobieta podoba się oczom, dobra kobieta - sercu. Pierwsza jest klejnotem, druga - skarbem

Dodane: 20-01-2009 22:17
Ogolnie damscy bokserzy sa zli i uwazam ze tacy ludzie maja niepokolei ale znam przypadki gdzie dziewczyny same zasluguja zeby je.... sory ale niecenzuruje ... "pierdolnac" i to doslownie. W te wakacje np. bylem pod namiotem z kumplami i z dziewczynami (mam 15 lat jak cos) no i tam cos w zartach powiedzialem a ta mi sztuke w leb. Zaczelem cos do niej mowic ta mi 2. Nie byly to jakies mocne ciosy ale wystarczyly zeby sie wkurzyc.
Nie oddalem jej wtedy ale napewno niejeden z moich znajomych jak i nieznajomych by nie wytrzymal zeby dziewczyna go tlukla a on nic. Ja to akurat olalem i wzielem sie za godzenie sie z nia xd

Dodane: 22-01-2009 12:03
Powyższa uwaga jest słuszna, ja widziałem przypadek jak koleś powiedział swojej dziewczynie że nie podoba mu się to że przystawia się do innych i że z nią zrywa, a ona złapała pełną jeszcze nie odkapslowaną butelką lecha i uderzyła go w głowę, upadł na ziemie, a ona podeszła i jeszcze raz prawie go uderzyła gdyby nie ludzie co tam byli. Ogólnie koleś skończył w szpitalu z wstrząśnieniem mózgu, ale ja na jego miejscu automatycznie zrobił bym to samo. Bo w tym momencie to on był słabszy, bo większość z nas jest przekonania że dziewczyn się nie bije, a niektóre dziewczyny to wykorzystują, sporo dziewczyn np moja siostra ma problemy z panowaniem nad sobą, dosłownie nic takiej nie można powiedzieć, powiesz jej że źle myśli a ta się na ciebie wydziera i z łapami do ciebie startuje

kiedyś musiałem to rozwiązać, w wieku około 13 lat po prostu jak ona mi przyłożyła to i ja jej. Od tamtego czasu nie podniesie na mnie ręki, ale na moich braciach się wyżywa. No cóż nie każdy musi być intelektualistą. Dla tego jeżeli dziewczyna się rzuca, i sama zaczyna okładać nie widzę problemu żeby jej oddać, albo jednego uspokajającego. Co innego kiedy koleś nie potrafi stawić się do faceta to okłada dziewczynę, uważam to za bardzo niskie mniemanie o sobie..

Dodane: 22-01-2009 22:29
Ikar ma racje. Często dziewczyny wykorzystują to że mężczyzna ich nie tknie. Sam kiedyś miałem taką sytuację że dziewczyna wyskoczyla do mnie w szkole z rekoma(nie miała równo pod kopuło). Ale powiedziałem jej że nie mam zamiaru jej udeżyc to stałem, a ona walnęła mnie prosto w przepone. Troche straciłem oddech ale nie oddałem jej, i zachowywałem sie jak gdyby nigdy nic i powiedziałem że jak chce to niech jeszcze raz mnie udeży ale odeszła. Jestem nauczony że kobiety się szanuje i nie wolno podnosić na nie ręki tylko trzeba je chronic. To jest sprawa honoru.

Dodane: 22-01-2009 22:42

Dodane: 26-01-2009 09:18 -
Ikar też ma naprawdę dużo rację z tym, że ja mam jeszcze jedno małe ale. Otóż jak ktoś jest nieco bardziej sprawny to zamiast ją uderzyć to niech złapie za przeguby i mocno ściśnie... takie coś na pewno nauczy ją, że nie ma podnosić na ciebie ręki.
^^Ale to tylko jak wszystko inne zawodzi ;_)

Dodane: 26-01-2009 10:41 -
A co Rewi próbowałeś?xD
Ja tam jak pisałem uważam że przeciw kobiecie(dziewczynie)nie powinno się stosować siły, owszem są takie głupie kozaczki..tydzień temu taka jedna(od razu zaznaczam że ma chyba zdrowo narąbane pod kopułą)obrażała znajomego(w szkolnym autobusie)najeżdżała na jego matkę, to ten wkurzony ją popchał, ta udawała że mdleje i położyła się na siedzeniu, znajomy dał takiemu młodemu z I gim. coś do trzymania jakąś kartkę papieru, potem jak wychodził to ta do niego(nagle "obudzona" ze snu)i do niego ten się zatrzymał i powiedział "no uderz oddam 2x mocniej" i nic nie zrobiła, ale za to do młodego wystartowała(tego z I gim.) i okładać go zaczęła, przy tym używając masy wulgaryzmów(biła go za to że tamtemu trzymał tą kartkę)..potem jak wysiadłem to pewnie do innych też startowała..jeszcze te wulgaryzmy to nie przystoi moim zdaniem dziewczynie żeby używać aż tak kiepskiego słownika..
W tej relacji chciałem pokazać że dziewczyna sobie za dużo pozwala(nie każda ale przykład trafny)i bije słabszego, może ma w domu przerąbane ale to nie powód żeby się na innych wyżywać..

Dodane: 26-01-2009 10:45
No tak...damskich bokserów trzeba tępić, bo nie rozumiem jak można uderzyć kobietę, ale drugiej strony dziwi mnie to, że one są tak jakby święte. Fakt nie wypada uderzyć kobiety, ale czy jest gdzieś napisane, że nie można ? Jak osobiście nigdy nie uderzyłem dziewczyny, no chyba, że w przedszkolu jak mi zabawki zabierały. One czasami sobie z dużo pozwalają, bo wiedzą że jak uderzą chłopaka to im nie odda, ale czasem mogą się przeliczyć. Kiedyś kumplami śmieliśmy się z dziewczyn z Gliwic bo przyjechały na nasze treny j jedna była z zezem i mówiła do mnie a patrzyła na kumpla obok...tak dziwnie i mieliśmy takiego łacha, że jedna z nich podbiła do mnie i zaczęła mnie szarpać xDDD ale ja debilem nie jestem a oddać jej nie chciałem to po prostu założyłem jej chwyt i nie mogła mnie dotknąć...czasem tak jest z dziewczynami

Dodane: 26-01-2009 10:52
Konrad ssj2011 napisał/a:
A co Rewi próbowałeś?xD
Nie, ale to chyba najlepsze wyjście xD
Ja ogólnie rzecz biorąc jestem zdania, że skoro są za równouprawnieniem to niech ponoszą także tego konsekwencje. W Spidermanie xD było: "Bycie bohaterem to także wielka odpowiedzialność" czy jakoś tak. Tak samo jest z kobietami. Chcą mieć równouprawnienie niech także ponoszą za to odpowiedzialność.. bo patrzą tylko na to czego nie mogą robić, a nie patrzą na konsekwencje...

Dodane: 26-01-2009 11:36
O właśnie Revi przypomniałeś mi że uważają się za "Święte Krowy" jak wchodzą do autobusu(owszem jak ładna to puszczam przodem..xD)ale tak to się czepiają, i kiedyś powiedziałem chciałaś równouprawnienia masz..Poza tym to w tym stwierdzeniu jest trochę racji bo one chcą mieć wszystkie przywileje, i to już nie równouprawnieni one chcą być ponad nami i mieć większe prawa..
A tak dla rozluźnienia to:
Słyszysz Zuza my się nie damy...xDDD

Dodane: 26-01-2009 12:44
"Bycie bohaterem to także wielka odpowiedzialność"
To było "wielka moc niesie ze sobą wielką odpowiedzialność"

niedawno oglądałem 3
Ja ogólnie rzecz biorąc jestem zdania, że skoro są za równouprawnieniem to niech ponoszą także tego konsekwencje.
Jestem tego samego zdania, w tym momencie dziewczyna fizycznie słabsza od faceta, zaczyna go okładać, on nie chcąc być damskim bokserem daje się, w tym momencie on jest słabszy. Owszem są takie gnoje co wykorzystują że są silniejsi od kobiety i ją okładają, to wtedy jest damski bokser, ale uspokojenie dziewczyny we własnej obronie nie wiem czy mógł bym nazwać tym samym - damskim bokserem.

Dodane: 26-01-2009 17:11
Chamstwo, chamstwo i jeszcze raz chamstwo. Jak tak można. Facet musi mieć honor i nawet w przypadek zdrady musi zachować zimną krew. Ale nic na to nie poradzimy. Tacy już po ziemi chodzą, niestety.
--------------------
User w firmie witryna DBPolska.net
Musisz być zalogowany, aby móc dodawać posty na forum.