
Dodane: 07-09-2010 21:49
Ja u ciebie widziałem od początku sceptyczną postawę, cały czas o coś się czepiasz
True true i jeszcze raz true . Nie wiem czy to może trochę na złość czy co, ale Olek pisał mi podobnie. Po pierwszym odcinku napisał że nie bardzo mu się podoba, żalił się na kreskę i wszystko odbierał negatywnie ,u ciebie co innego bo przynajmniej dość dużo już przeczytałeś . Tak jak napisał gej z sagi na sagę jest coraz lepiej nie mówiąc już o tym co dzieje się teraz bo to cudo . Z resztą mam wrażenie Jędrek że za poważnie do niej podchodzisz, a skoro ci sie nie podoba i spodziewałeś się czegoś fajniejszego to j.w gusta są inne i o nich się nie dyskutuje, ale wiedz że 1 osoba OP nie polubi a następne 9 owszem

Jeszcze co do Skypei to nie wiem o co wam chodzi, mi się bardzo podobała mimo że początek trochę nudny. Enel to niespotykany koks ale miał pecha że trafił na gumę .

Dodane: 07-09-2010 23:09 -
Ja u ciebie widziałem od początku sceptyczną postawę, cały czas o coś się czepiasz xD
Styl kreski mi się średnio podoba (bo sama jej jakość jest bardzo dobra

). To jest kwestia gustu. Nie lubię zbyt bajkowych klimatów.
Natomiast wytykanie wad to nie jest czepialstwo tylko ocenianie jakości dzieła. No chyba że masz cement między uszami i operujesz hasełkami typu "DB najlepsze na zawsze" "OP jest świetne bo jest za**biste!" a jakąkolwiek krytykę traktujesz w kategoriach "nie zna się!"...
Każde anime właściwie ma jakieś wady. One Piece w moim odczuciu ma ich trochę za dużo, aby mówić o nim jak o dziele wybitnym. Więc podam kilka konkretów:
Sama historia jest za prosta: wyruszamy w podróż i będziemy skakać miedzy wysepkami, a co będzie dalej to się pomyśli. A i tak na każdej wyspie (przynajmniej do 300 chapka) jest ten sam schemat:
1. Przybywamy
2. Tu jest ZUO!
3. Po przygodach i męczarniach pokonujemy ZUO!
4. Płyniemy do następnej wyspy...
W praktyce może nie wygląda to tak źle jak tu napisałem, chociaż wszystko mieści się w tym schemacie

No ale genialności tu nie widzę...
Dziwie się więc Bociakowi: czepia się o Afro Samuraja, że jest taki prosty, a coś o jeszcze bardziej prostym pomyśle wychwala pod niebiosa. Hmmm... coś tu nie pasuje, no chyba, że dla ciebie dobra historia = rozbudowana, wielowątkowa historia.
Jak już napisałem walki nie są złe, czasami nawet bardzo dobre moim zdaniem, ale z drugiej strony znowu pojawia się tu motyw: "aaaa przegrywam to pomyśle o przyjaciołach/ideałach albo po prostu otrzymam super moc z kosmosu i wygram"
Postacie: załoga nie jest zła (nie licząc Luffiego, bohatera-idioty). Mało kogo z niej lubię ale postacie są ciekawe w sumie.
Za to ich oponenci albo postacie drugoplanowe... lipa, klęska i płacz

Na razie spodobał mi się tylko Crocodile i ew. Smoker, reszty nawet nie mogę sobie przypomnieć, co tylko świadczy o tym, jak ciekawi byli...
Chociaż... to nie jest do końca prawda... Najsilniejsze koxxy wydają się interesujący (Białobrody, Ace, Schichibukai" ) lecz nimi na razie autor mnie nie uraczył... Woli dawkować nam to, co dobre, po odrobinie i walić gdzie się da wymyślonymi na szybko zapychaczami... Jakby zacieśnił od razu akcje anime byłoby IMO cool. Więc Oda, why? For money?
Więc może zamiast złośliwości zaserwujecie mi konkrety, gdzie One Piece jest, albo raczej DLACZEGO wg was jest takie cool?
Edit
Z sagi na sagę jest coraz lepiej? O RLY?! Dla mnie Arabasta > Skypea >>> To "coś" po niej... Co najlepsze, sami przyzwaliście mi racje ale i tak "z sagi na sagę jest coraz lepiej"
--------------------

Dodane: 07-09-2010 23:51
Sama historia jest za prosta: wyruszamy w podróż i będziemy skakać miedzy wysepkami, a co będzie dalej to się pomyśli. A i tak na każdej wyspie (przynajmniej do 300 chapka) jest ten sam schemat:
1. Przybywamy
2. Tu jest ZUO!
3. Po przygodach i męczarniach pokonujemy ZUO!
4. Płyniemy do następnej wyspy...
Przecież z tego co się orientuję to taki jest schemat shounenów, z resztą w filmach czy serialach nieaniowanych też jest motyw że jest zuo z którym bohaterowie się męczą, ba nawet przegrywają ale na końcu je niwelują. Więc nie wiem co w tym złego , z resztą ty dobrze o tym wiesz . A skoro ty fabułę odbierasz w tak banalny sposób to nie wiem po co oglądasz anime .
nie licząc Luffiego, bohatera-idioty
To też taka cecha gatunku, Goku,Naruto,Luffy,Black Star długo by wymieniać. Z resztą w dalszych chapterach zobaczysz że Luffy potrafi ruszyć mózgiem i jego konstrukcja nie jest prosta jak przysłowiowy cep.
reszty nawet nie mogę sobie przypomnieć, co tylko świadczy o tym, jak ciekawi byli...
Zacny sarkazm, chyba że serio nie pamiętasz to powodzenia jak trzeba będzie wkuwać daty czy inne pierdoły w szkole
Woli dawkować nam to, co dobre, po odrobinie i walić gdzie się da wymyślonymi na szybko zapychaczami... Jakby zacieśnił od razu akcje anime byłoby IMO cool. Więc Oda, why? For money?
Zapychacze to trochę cienkie słowo, przecież czytasz mangę. Oj Jędrku Jędrku przecież ty dobrze wiesz że nie da się być zawsze zajebistym i robić wszystko zajedwabiście, a mimo to to piszesz. Wstawiając takie devy back które jest dość proste w budowie Oda mógł pomyśleć nad wydarzeniami w przyszłości, a te są bardzo fajne więc nie bądźmy tacy do tego uprzedzeni . Z resztą nie oszukujmy się, z pieniędzmi to może coś z tym być, kto dziś nie ma w głowie myśli o kasie.
Więc może zamiast złośliwości zaserwujecie mi konkrety, gdzie One Piece jest, albo raczej DLACZEGO wg was jest takie cool?
Mam wrażenie że to do mnie kierowane więc nim napiszę wiedz że nie myślałem o złośliwościach , z kolei ty tutaj walisz jakąś ironią czy cuś, przeca to niepotrzebne ,zachowajmy należyty poziom ;p
Dlaczego tak lubię to anime ? Teraz jak jestem na bieżąco z wydarzeniami w łan pisie wiem że podświadomie od kiedyś już interesowały mnie motywy piratów, statków i pokrewnych, chociażby wiem to stąd że na historii w szkole mnie takie motywy interesowały. Lubię w nim humor, wiecznie dobry poziom ( czego nie mogę powiedzieć o kilku innych anime ) genialny soundtrack no i fabuła. Fabuła jest bardzo mocnym plusem podobnie jak postacie. Nie będę się tu rozdrabniał bo mi się nie chce dlatego piszę tak ogólnikowo. Akcje jakie tam są przeżywam razem z nimi, podczas niektórych scen nawet poleciała mi łza ( końcówka thiller bark,wiacie o co chodzi ;P ) . Reasumując na dzień dzisiejszy wiem że to anime jest dla mnie .
Z sagi na sagę jest coraz lepiej? O RLY?! Dla mnie Arabasta > Skypea >>> To "coś" po niej... Co najlepsze, sami przyzwaliście mi racje ale i tak "z sagi na sagę jest coraz lepiej"
Ja tam tego nie pisałem ;p Dla mnie Skypeia jest na poziomie Alabasty czyli na dobrym poziomie . Gej pisząc o sagach miał na myśli te duże,główne sagi jak Alabasta,EL,TB czy Marinford ,nie uwzględniał takich pierdoł jak Wapol,Foxy i inne więc ma rację pisząc to co na górze .

Dodane: 08-09-2010 00:33 -
Przecież z tego co się orientuję to taki jest schemat shounenów, z resztą w filmach czy serialach nieaniowanych też jest motyw że jest zuo z którym bohaterowie się męczą, ba nawet przegrywają ale na końcu je niwelują. Więc nie wiem co w tym złego , z resztą ty dobrze o tym wiesz .
Zachowujesz się teraz jak typowy 'znafca' anime, tzn. "DragonBul żondzi! A skoro OP jest tak dobre (a może i lepsze) niż DB to nic lepszego już istnieć nie może"!!
Może jest to cecha shounenów, ale w FMA (drugiej serii, bo w pierwszej też był powielany schemat) nie da się rozłożyć tak prosto fabuły. Wiec da się skonstruować dobrą historię? Da!
I nie obchodzi mnie, że oglądasz/znasz kiepskie seriale/filmy. W filmach dla idiotów w kółko radośnie powielają ten schemat, dla niektórych to wystarczy. Dla mnie nie, jestem dosyć wymagającym odbiorcą.
A skoro ty fabułę odbierasz w tak banalny sposób to nie wiem po co oglądasz anime
Naprawdę nie wiem jak to skomentować, ale podobnie zareagowałbym, jakby ktoś stwierdził, że Pokemon to szczyt osiągnięć japońskiej animacji i jak tego nie lubię to jestem dziwny i nie mam co w anime szukać.
To też taka cecha gatunku, Goku,Naruto,Luffy,Black Star długo by wymieniać. Z resztą w dalszych chapterach zobaczysz że Luffy potrafi ruszyć mózgiem i jego konstrukcja nie jest prosta jak przysłowiowy cep.
A Edward Erlic, Kurosaki Ichigo? Jak jesteś cienki i nie umiesz wymyślec dobrego bohatera to robisz bohatera-idiotę, bo jego łatwiej jest stworzyć i prowadzić niż inteligentnego gościa. No ale to nie jest chyba cecha dobrych tytułów...
Zacny sarkazm, chyba że serio nie pamiętasz to powodzenia jak trzeba będzie wkuwać daty czy inne pierdoły w szkole
Jak oglądniesz naście serii i ilość bohaterów w nich pojawiających się zacznie zbliżać się do 1000 (jak oglądasz trochę dłuższe/bardziej rozbudowane produkcje to wystarczy ich pewnie z 30) to jestem ciekaw, czy ich wszystkich spamiętasz, czy będziesz pamiętać tylko tych najbardziej wyrazistych czy twoich ulubionych... No chyba, że masz autyzm ale to zmienia postać rzeczy...
Zapychacze to trochę cienkie słowo, przecież czytasz mangę. Oj Jędrku Jędrku przecież ty dobrze wiesz że nie da się być zawsze zajebistym i robić wszystko zajedwabiście, a mimo to to piszesz. Wstawiając takie devy back które jest dość proste w budowie Oda mógł pomyśleć nad wydarzeniami w przyszłości, a te są bardzo fajne więc nie bądźmy tacy do tego uprzedzeni . Z resztą nie oszukujmy się, z pieniędzmi to może coś z tym być, kto dziś nie ma w głowie myśli o kasie.
Jak ci się kończą pomysły, to kończysz powoli dzieło, a nie używasz
takich pierdoł jak Wapol,Foxy i inne
bo widzowie nie będą czekać, aż tobie coś przyjdzie do głowy i oglądać w międzyczasie syf. Dzieło powinno być przemyślane, a nie "nie mam pomysłów, zacznę jakieś gówno, może coś mi do głowy w międzyczasie wpadnie". Nawet jak dozna olśnienia, to manga/anime jako całość nie będzie wybitna...
Mam wrażenie że to do mnie kierowane więc nim napiszę wiedz że nie myślałem o złośliwościach , z kolei ty tutaj walisz jakąś ironią czy cuś, przeca to niepotrzebne ,zachowajmy należyty poziom ;p
Dlaczego tak lubię to anime ? Teraz jak jestem na bieżąco z wydarzeniami w łan pisie wiem że podświadomie od kiedyś już interesowały mnie motywy piratów, statków i pokrewnych, chociażby wiem to stąd że na historii w szkole mnie takie motywy interesowały. Lubię w nim humor, wiecznie dobry poziom ( czego nie mogę powiedzieć o kilku innych anime ) genialny soundtrack no i fabuła. Fabuła jest bardzo mocnym plusem podobnie jak postacie. Nie będę się tu rozdrabniał bo mi się nie chce dlatego piszę tak ogólnikowo. Akcje jakie tam są przeżywam razem z nimi, podczas niektórych scen nawet poleciała mi łza ( końcówka thiller bark,wiacie o co chodzi ;P ) . Reasumując na dzień dzisiejszy wiem że to anime jest dla mnie .
Ummm, wyłowiłem z tekstu "motyw piratów" i "humor". Prawda, motyw jest całkiem oryginalny a humor bardzo dobry. Wow, 2 zalety!!!
Szkoda, że nie napisałem w twoim stylu, tzn "postaci i fabuła jest do dupy, ale nie będę wchodził w szczegóły, po prostu tak jest"
I kto tu pisze o "dyskusji na poziomie" ?
I znowu to samo... "wiecznie dobry poziom", a te zdarzające się głupie zapychacze (nie chodzi mi tu to typowe fillery z anime) to oczywiście można pominąć, bo za X epków/chapków będzie lepiej, tak?
--------------------

Dodane: 08-09-2010 14:15
Na początku napiszę weź się Jędras ogarnij bo jak to czytam to mam wrażenie że jakiś spięty jesteś czy coś .
Zachowujesz się teraz jak typowy 'znafca' anime, tzn. "DragonBul żondzi! A skoro OP jest tak dobre (a może i lepsze) niż DB to nic lepszego już istnieć nie może"!!
Gdybyś napisał to do dziecka neo dostałbyś taką odpowiedź - lol, żal.pl . Tutaj nie ma co komentować, nie pojmuję jak ty pojmujesz to co ja piszę bo to nie ma się do tego co napisałem. To że jest napisałem że One Piece jest moim ulubionym anime to coś złego ? Odpuść sobie złośliwości .
I nie obchodzi mnie, że oglądasz/znasz kiepskie seriale/filmy. W filmach dla idiotów w kółko radośnie powielają ten schemat, dla niektórych to wystarczy. Dla mnie nie, jestem dosyć wymagającym odbiorcą.
Jak cię to nie obchodzi to nawet nie czytaj tego co będzie na dole, bo po co ci znać moją opinię na ten temat . Nie biorę sobie seriali do serca ( których nie oglądam ) a jedynie oglądam dla rozrywki więc nie wyciągam z nich prawd życiowych więc mam gdzieś czy są idiotycznie czy nie, mogą nawet debili z siebie robić, co mnie to interesuje siedzę przed telewizorem i mam ich w dupie , relaksuję się . Uprzedzę już twoje zdanie - nie robi to ze mnie idioty .
A Edward Erlic, Kurosaki Ichigo?
Edwarda nie znam bo nie oglądałem FMA, ale Ichigo też nie jest Einsteinem,było wiele sytuacji ( oczywiście humorystycznych ) w których można się było śmiać z jego głupoty.
Jak jesteś cienki i nie umiesz wymyślec dobrego bohatera to robisz bohatera-idiotę, bo jego łatwiej jest stworzyć i prowadzić niż inteligentnego gościa. No ale to nie jest chyba cecha dobrych tytułów...
Z początku pisaliśmy o głównym bohaterze ale widzę tu liczbę mnogą więc się z tobą nie zgadzam, są genialnie zrobione postacie i skoro mówimy o inteligencji to też są - Sengoku, Tsuru, Kuma , Lucci jest ich dużo, wymieniłem tylko tych którzy mi pierwsi przyszli do głowy. Swoją drogą to jeszcze do nich nie doszedłeś więc głupotą jest oceniać coś czego do końca nie znasz, tym bardziej że oceniasz negatywnie . Oczywiście można sobie wyrobić opinię nawet po 1 odcinku ale piszesz z sporą pewnością co do fabuły OP .
Jak oglądniesz naście serii i ilość bohaterów w nich pojawiających się zacznie zbliżać się do 1000 (jak oglądasz trochę dłuższe/bardziej rozbudowane produkcje to wystarczy ich pewnie z 30) to jestem ciekaw, czy ich wszystkich spamiętasz, czy będziesz pamiętać tylko tych najbardziej wyrazistych czy twoich ulubionych... No chyba, że masz autyzm ale to zmienia postać rzeczy...
Tak sobie sprawdziłem na malu że wcale więcej ode mnie nie oglądałeś, a jak już to nieznacznie. No ale mniejsza z tym , powiem ci szczerze że nie mam problemów z zapamiętywaniem ich jak teraz sięgam pamięcią to pamiętam nawet tego łepka z DB , zielonego liska Konki ( nie wiem czemu akurat o nim pomyślałem ) . Zapewniam ci że co do imion bohaterów to te totalne klapy też pamiętam .
Jak ci się kończą pomysły, to kończysz powoli dzieło, a nie używasz
Przecież mu się pomysły nie skończyły, poczytaj sbs'a jak jeszcze tego nie zrobiłeś, tam Oda pięknie wszystko wyjaśnia ,ja dawno to czytałem więc nie chcę tutaj nic przedstawiać bo pomylę wszystko ,samemu zrobić to lepiej . Jest tam między innymi dobry przykład tego co piszę, pamiętasz Laboona ? tego wielgachnego wieloryba ? Już wówczas Oda miał z nim plany co do przyszłości, myślę że to nie spoiler ( od razu uprzedzam że nie ma w tym złośliwości ) ale będzie jeszcze z nim dość ważny motyw .
bo widzowie nie będą czekać, aż tobie coś przyjdzie do głowy i oglądać w międzyczasie syf. Dzieło powinno być przemyślane, a nie "nie mam pomysłów, zacznę jakieś gówno, może coś mi do głowy w międzyczasie wpadnie"
Jak kocha to poczeka ;p Co do tego w cudzysłowach to jak wyżej .
Prawda, motyw jest całkiem oryginalny a humor bardzo dobry. Wow, 2 zalety!!!
Nie mów hop póki nie przeskoczysz, przecież z każdym następnym chapterem możesz dostrzec następne zalety skoro widzisz ich tak mało ( bo dwa to nie dużo tu się ze mną zgadzasz ) .
Szkoda, że nie napisałem w twoim stylu, tzn "postaci i fabuła jest do dupy, ale nie będę wchodził w szczegóły, po prostu tak jest"
Wiem o co chodzi, musiałem spadać już spać bo trzeba było wcześniej spać i nie chciało mi się wgłębiać w temat, gome.
I kto tu pisze o "dyskusji na poziomie" ?
Złośliwości z pewnością nie są na poziomie ;p
I znowu to samo... "wiecznie dobry poziom", a te zdarzające się głupie zapychacze (nie chodzi mi tu to typowe fillery z anime) to oczywiście można pominąć, bo za X epków/chapków będzie lepiej, tak?
Owszem były momenty słabsze od takiej Alabasty, ale na szczęście krótkie i nikt ich tak nie przeżywał jak ty a miałem przyjemność rozmawiać z kilkoma fanami one piece więc myślę że wiem o czym mówię ,uwierz nie są fanami idiotycznych seriali dla mas i atomówek . Tak jak już wyżej pisałem w przyszłości czekają cię jeszcze bardzo fajne momenty w one piece więc poczekaj jeszcze trochę na ostateczną ocenę .

Dodane: 08-09-2010 15:04
Na początku napiszę weź się Jędras ogarnij bo jak to czytam to mam wrażenie że jakiś spięty jesteś czy coś .
Co?

Dobra, dowalę kilka emotek: xDDDD =^.^=

PP Lepiej? Bo nie rozumiem o co ci chodzi...
Gdybyś napisał to do dziecka neo dostałbyś taką odpowiedź - lol, żal.pl . Tutaj nie ma co komentować, nie pojmuję jak ty pojmujesz to co ja piszę bo to nie ma się do tego co napisałem. To że jest napisałem że One Piece jest moim ulubionym anime to coś złego ? Odpuść sobie złośliwości .
No, teraz się spiołem! xD Nie zmyślaj, nie napisałeś nigdzie, że OP jest twoim ulubionym anime, tylko, że taki prosty schemat jest standardem dla shounenów... No dobra, to prawda xD Ale jeśli OP jest niby takie dobre to powinno trochę się wyłamać poza ten standard...
Jak cię to nie obchodzi to nawet nie czytaj tego co będzie na dole, bo po co ci znać moją opinię na ten temat . Nie biorę sobie seriali do serca ( których nie oglądam ) a jedynie oglądam dla rozrywki więc nie wyciągam z nich prawd życiowych więc mam gdzieś czy są idiotycznie czy nie, mogą nawet debili z siebie robić, co mnie to interesuje siedzę przed telewizorem i mam ich w dupie , relaksuję się . Uprzedzę już twoje zdanie - nie robi to ze mnie idioty .
Jeszcze mnie słabo znasz, bo w ogóle nie przewidziałeś mojej odpowiedzi

Przecież jak jesteś "ynteligentny" to nie musisz oglądać samych "ynteligentnych rzeczy

To zależy od tolerancji na głupotę. Jak widać ona ci przeszkadza w mniejszym stopniu niż mnie, a jak mnie coś drażni, to nie mogę się przy tym "rozerwać"
Edwarda nie znam bo nie oglądałem FMA, ale Ichigo też nie jest Einsteinem,było wiele sytuacji ( oczywiście humorystycznych ) w których można się było śmiać z jego głupoty.
Genialny nie jest ale idiotą też nie jakbyś nie zauważył. Nie wiem jak jest np z Gintamą, ale nie w każdym shounenie jest to obowiązkowy punkt programu.
Co do inteligencji innych postaci to już widziałem... Ale dużo łatwiej jest prowadzić inteligentnych przeciwników niż inteligentnego głównego bohatera. A dlaczego? Bo ci źli najczęściej dyktują warunki i to główny bohater musi sobie radzić w coraz to nowych okolicznościach i wykazywać się pomysłowością...
Tak sobie sprawdziłem na malu że wcale więcej ode mnie nie oglądałeś, a jak już to nieznacznie. No ale mniejsza z tym , powiem ci szczerze że nie mam problemów z zapamiętywaniem ich jak teraz sięgam pamięcią to pamiętam nawet tego łepka z DB , zielonego liska Konki ( nie wiem czemu akurat o nim pomyślałem ) . Zapewniam ci że co do imion bohaterów to te totalne klapy też pamiętam .
Tego, co go Goku przed bandziorami bronił? Też pamiętam. Ale spróbuj mi wymienić wszystkich uczestników turniejów z DB wraz z imionami (nie muszą być oryginalne, mogą być polskie nakładki). Ja już chyba tak bym nie dał rady. Bo jeśli nie uczysz się tego na pamięć nie uwierzę, że się nie będziesz mylić/nie zapomnisz czegoś raz na jakiś czas...
Przecież mu się pomysły nie skończyły
Na tym etapie mang, co jestem, dobre pomysły mu się skończyły, chyba, że go potem znowu olśniło (mam nadzieje).
Jak kocha to poczeka
To się odnosi do tego, co się dzieje aktualnie z Bleachem. Czytają nowe chapki... ale nikt o zdrowych zmysłach nie twierdzi, że nada Bleach jest świetny... Więc lepiej, aby sie tego ustrzeżono...
Złośliwości z pewnością nie są na poziomie ;p
Eee tam, nad-interpretujesz, podobnie jak z tym, że się niby "spinam"

Zresztą nie będę strasznie uważał na każde słówko, aby ktoś nie odebrał tego jako złośliwości
Owszem były momenty słabsze od takiej Alabasty, ale na szczęście krótkie i nikt ich tak nie przeżywał jak ty a miałem przyjemność rozmawiać z kilkoma fanami one piece więc myślę że wiem o czym mówię ,uwierz nie są fanami idiotycznych seriali dla mas i atomówek . Tak jak już wyżej pisałem w przyszłości czekają cię jeszcze bardzo fajne momenty w one piece więc poczekaj jeszcze trochę na ostateczną ocenę .
O serio? A ja widzę kilka postów wcześniej, jak np Cyrus pisał, że na pewien czas aż sobie dał spokój z OP, więc to kolejne pitolenie nie mające wiele wspólnego z rzeczywistością
A co do ostatecznej oceny to nie będę czekał, bo jeśli mam być szczery i perfekcyjny mogę ja wystawić dopiero, jak One Piece się skończy, a czekać z dobrych kilka lat nie zamierzam...
Poczytam mange dalej jak jakoś przeboleje te gnioty z Foxym, to się zobaczy, bo na trzeźwą ocenę u co niektórych ciężko liczyć...
--------------------

Dodane: 08-09-2010 15:51
Co?

Dobra, dowalę kilka emotek: xDDDD =^.^=

PP Lepiej? Bo nie rozumiem o co ci chodzi.
O zgrozo ;p ale no dobra jest 1-1 twój tekst o 'znafcach' też był nie do ogarnięcia .
No, teraz się spiołem! xD Nie zmyślaj, nie napisałeś nigdzie, że OP jest twoim ulubionym anime, tylko, że taki prosty schemat jest standardem dla shounenów... No dobra, to prawda xD Ale jeśli OP jest niby takie dobre to powinno trochę się wyłamać poza ten standard...
Gdzieś pisałem,nie koniecznie w temacie,może w sb oczywiście wszystkiego nie widziałeś ale już wiesz . One Piece się wybija ponad inne shouneny innymi predyspozycjami o tym to już wyżej pisałem .
Co do inteligencji innych postaci to już widziałem... Ale dużo łatwiej jest prowadzić inteligentnych przeciwników niż inteligentnego głównego bohatera. A dlaczego? Bo ci źli najczęściej dyktują warunki i to główny bohater musi sobie radzić w coraz to nowych okolicznościach i wykazywać się pomysłowością...
To wiem ,zgadzam się nie kwestionowałem i nie kwestionuję ,ale pisząc już tak z przymrużeniem oka to skoro ten schemat jest tak czytelny to tak samo czytelne powinny być zachowania coraz to nowszych postaci, oczywiście tutaj abstrahuję .
Tego, co go Goku przed bandziorami bronił? Też pamiętam. Ale spróbuj mi wymienić wszystkich uczestników turniejów z DB wraz z imionami
Tego tego . Wszystkich ? Nawet tego łysego ziomka w stroju z lateksu ? Aż takim hardkorem nie jest,ale pamiętam mordy. Oprócz głównych bohaterów była babka która uwodziła żółwia,ziomuś od suchej wioski, smok z gumową liną (giran liran coś takiego), i bodajże ten śmierdziuch z którym wygrał Krilan. Dalej byli Tien, pół koleś pół niedźwiedź , Kami-sama, wielki mi mistrz który dostał o Goku ,jakiś master boksu, tao pai pai i raz chichi. Oczywiście nie pamiętam nazw turniejów ani kolejności i powiem że przegiąłeś z tymi turniejami bo musiałem dość sporo pamięć wytężyć,mogłem kogoś ominąć ;p A imiona sobie podarowałem bo nie pamiętam .
chyba, że go potem znowu olśniło (mam nadzieje).
Nadzieja matką głupich ale się nie powinieneś zawieść ;p
To się odnosi do tego, co się dzieje aktualnie z Bleachem. Czytają nowe chapki... ale nikt o zdrowych zmysłach nie twierdzi, że nada Bleach jest świetny... Więc lepiej, aby sie tego ustrzeżono...
No racja ,ja tam od dawna zauważyłem że blicz się szmaci,tego nie da się zauważyć,nie wspominając o tym żałosnym Aizenie, ahh to były czas jak jeszcze go lubiłem (ss saga) .
O serio? A ja widzę kilka postów wcześniej, jak np Cyrus pisał, że na pewien czas aż sobie dał spokój z OP, więc to kolejne pitolenie nie mające wiele wspólnego z rzeczywistością
o ile pamięć mnie nie zawodzi to Cyrus miał na myśli Skypeie którą już obejrzałeś ,tak więc spokojnie będą lepsze sagi od devy back ;p
Poczytam mange dalej jak jakoś przeboleje te gnioty z Foxym, to się zobaczy, bo na trzeźwą ocenę u co niektórych ciężko liczyć...
Tak w gwoli ścisłości, nie chwalę pod niebiosa op i nie nie zauważam jego pewnych wad bo wtedy byłbym psycho fanem, dla mnie one piece jest no# 1 i tak jeszcze przez jakiś czas zostanie, oj chciałbym zobaczyć anime które mnie bardziej od niego zainteresuje : )

Dodane: 08-09-2010 16:40 -
Co do FMA, to lubię to anime, jest jednym z moich ulubionych i stawiam go na równi z OP. Ale czy Edward czy Ichigo z Bleacha pasował by ci na głównego bohatera One Piece?
Jak jesteś cienki i nie umiesz wymyślec dobrego bohatera to robisz bohatera-idiotę, bo jego łatwiej jest stworzyć i prowadzić niż inteligentnego gościa. No ale to nie jest chyba cecha dobrych tytułów...
Bo Zoro, Brook, Whitebeard, Ace to złe postacie? A Luffy ma mieć intelekt jak Lelouch?

To by nie było OP. xD
Dziwie się więc Bociakowi: czepia się o Afro Samuraja, że jest taki prosty, a coś o jeszcze bardziej prostym pomyśle wychwala pod niebiosa. Hmmm... coś tu nie pasuje, no chyba, że dla ciebie dobra historia = rozbudowana, wielowątkowa historia.
Przy Afro Samuraiu po jakimś czasie przysypiałem. Fabuła nie jest prosta, jest cienka. Mimo dobrych walk z małym entuzjazmem podchodziłem do kolejnych odcinków. I nie myl się, zauważyłem schemat w OP. Mimo to znalazłem tu gamę świetnych postaci, humoru, walk i świata który prezentuje się dla mnie najlepiej z tasiemców. Sprawa gustu.
--------------------
User w firmie witryna DBPolska.net

Dodane: 08-09-2010 18:32
Spróbuje wytłumaczyć tekst ze "znawcą". Pisząc o tym, że schemat pokonywania kolejnych złych nie jest wcale taki żałosny i jest to jakby norma dla anime czy filmów pokazałeś, że z wieloma naprawdę dobrymi produkcjami nie miałeś do czynienia. Wiem, że starcia miedzy złem a dobrem pojawiają się w przeważającej większości takich anime, ale nie lubię, jak jest to aż tak uproszczone (chodzi mi o relacje i pobudki bohaterów, a nie intrygi nikczemników

). Ale jak w DB czy OP to występuje to nie znaczy, ze we wszystkich produkcjach mam występować i jest to właściwie taka cecha gatunku, jak nadludzkie zdolności bohaterów.
To wiem ,zgadzam się nie kwestionowałem i nie kwestionuję ,ale pisząc już tak z przymrużeniem oka to skoro ten schemat jest tak czytelny to tak samo czytelne powinny być zachowania coraz to nowszych postaci, oczywiście tutaj abstrahuję .
Z tych myślących to nikt mnie na razie nie zaskoczył, prędzej Luffy niż oni. A to, że mnie ich zachowanie nie dziwi/zaskakuje to nie znaczy, że wiem, jak dokładnie zachowają się w danym momencie.
Tego tego . Wszystkich ? Nawet tego łysego ziomka w stroju z lateksu ? Aż takim hardkorem nie jest,ale pamiętam mordy. Oprócz głównych bohaterów była babka która uwodziła żółwia,ziomuś od suchej wioski, smok z gumową liną (giran liran coś takiego), i bodajże ten śmierdziuch z którym wygrał Krilan. Dalej byli Tien, pół koleś pół niedźwiedź , Kami-sama, wielki mi mistrz który dostał o Goku ,jakiś master boksu, tao pai pai i raz chichi. Oczywiście nie pamiętam nazw turniejów ani kolejności i powiem że przegiąłeś z tymi turniejami bo musiałem dość sporo pamięć wytężyć,mogłem kogoś ominąć ;p A imiona sobie podarowałem bo nie pamiętam .
Nieźle

Ale jak sam widzisz, pamięta się tylko najbardziej charakterystyczne czy lubiane postacie przez siebie, zależny to tez od tego, ile czasu im poświęcono. Nie da się spamiętać wszystkich, a nawet jeśli się da to po co?
Tak w gwoli ścisłości, nie chwalę pod niebiosa op i nie nie zauważam jego pewnych wad bo wtedy byłbym psycho fanem, dla mnie one piece jest no# 1 i tak jeszcze przez jakiś czas zostanie, oj chciałbym zobaczyć anime które mnie bardziej od niego zainteresuje : )
Psycho-fanem nie jesteś, ale i tak uważam, że przeceniasz to anime, nie tylko ty zresztą, co właśnie próbuje wam krok po kroku udowodnić. Dla przykładu, FMA: Brotherhood jest zauważalnie lepsze. One Piece możesz bardziej lubić z różnych powodów (kwestia gustu) ale jeśli silimy się na obiektywizm to ono wcale nie wymiata.
Czepiałbym się, jakby ktoś gniota wychwalał pod niebiosa (typu fani Elfen Lied
![[yyy] [yyy]](/templates/emoty/yyy.png)
), może po prostu za bardzo lubicie takie klimaty i tego anime wydaje wam sie takie cool
A ty Bociak nie gadaj, że jakby Luffy nie był skończonym debilem z chwilowymi tylko przebłyskami trzeźwego myślenia to OP nie było by OP. Łykałbyś je i nawet byś nie pomyślał, że może być inaczej
Luffy to główny bohater i od niego zależy najwięcej, np ratowanie wszystkim dupy w krytycznym momencie. Pozostałych bohaterów nie widziałem dużo w akcji to się nie wypowiem.
A co do Afro, to chyba po prostu nie twoje klimaty...
--------------------

Dodane: 08-09-2010 18:44 -
Chcialbym wtracic sie do rozmowy, bo mam wazny problem.
Otoz widzicie. One piece to tak naprawde dla mnie malo znane anime.
Ogladalem ich jak mialem ok 8 lat i to na niem kanalch( a uczylem sie ang) . Doszlem tak w sumie do odcinka blisko 100. Jednka pamietam je jak przez mgle.
Chcialbym teraz znow ich ogladac tym razem jednak w pol lub ang wydaniu.
NIe wiem jednak co lepsze- manga czy anime. Co polecacie???
PS
MUsze tez wspomniec, ze zarowno czytanie jak i ogladnie na dzien wiecej niz 3 mag/anime bardzo mnie nudzi/meczy(chociaz mangi CZASEM wiecej przeczytam), a teraz niestety czas mam tylko na weekendy.
W skrucie - obojetnie co wybioreskoncze to dopiero za kilka lat.
--------------------
Come back Gin.

Dodane: 08-09-2010 19:11
Spróbuje wytłumaczyć tekst ze "znawcą". Pisząc o tym, że schemat pokonywania kolejnych złych nie jest wcale taki żałosny i jest to jakby norma dla anime czy filmów pokazałeś, że z wieloma naprawdę dobrymi produkcjami nie miałeś do czynienia
Tak trzeba było pisać od razu . Jędrku kto jak kto ale w twoim poście i to jeszcze w tym temacie ,fraza ' uproszczenie fabuły ' jest nie na miejscu bo to ty tutaj największe uproszczenia wprowadzasz ;p
O tu chociażby :
1. Przybywamy
2. Tu jest ZUO!
3. Po przygodach i męczarniach pokonujemy ZUO!
4. Płyniemy do następnej wyspy...
Nie da się spamiętać wszystkich, a nawet jeśli się da to po co?
Dla spamera to ważna rzecz jest, w końcu są tematy X vs. Y xD
Psycho-fanem nie jesteś, ale i tak uważam, że przeceniasz to anime
Bardzo je lubię, jest moim numerem jeden, w moim odczuciu jak najbardziej zasłużenie i to nie jest jakaś kontrowersja.
Czepiałbym się, jakby ktoś gniota wychwalał pod niebiosa (typu fani Elfen Lied
![[yyy] [yyy]](/templates/emoty/yyy.png)
), może po prostu za bardzo lubicie takie klimaty i tego anime wydaje wam sie takie cool
Elfen Lied to zUo, oglądałem tego 2 czy tam 3 epki i dla mnie ssie na całej linii . Co do następnej części zdania w tym cytacie to coś późno ten wniosek odkryłeś

Przecież tyle razy się przewijało ' inny gust' ' o gustach się nie dyskutuje ' , to jest to ;p
Luffy to główny bohater i od niego zależy najwięcej, np ratowanie wszystkim dupy w krytycznym momencie. Pozostałych bohaterów nie widziałem dużo w akcji to się nie wypowiem.
O ! To zdanie zapamiętaj to się jeszcze zdziwisz w następnych chapterach, oj zdziwisz ;P

Dodane: 08-09-2010 19:26 -
Psycho-fanem nie jesteś, ale i tak uważam, że przeceniasz to anime, nie tylko ty zresztą, co właśnie próbuje wam krok po kroku udowodnić. Dla przykładu, FMA: Brotherhood jest zauważalnie lepsze. One Piece możesz bardziej lubić z różnych powodów (kwestia gustu) ale jeśli silimy się na obiektywizm to ono wcale nie wymiata.
Czepiałbym się, jakby ktoś gniota wychwalał pod niebiosa (typu fani Elfen Lied
![[yyy] [yyy]](/templates/emoty/yyy.png)
), może po prostu za bardzo lubicie takie klimaty i tego anime wydaje wam sie takie cool
Wydaje nam się? Ale ty bzdury opowiadasz.

Na żadnego tasiemca nie czekam z takimi wypiekami i to jest fakt. A przy walce z Luccim, końcu Thriller Barku wychodziłem dosłownie z siebie.

To anime świetnie wyciska emocje. Dodając do tego humor, masę ciekawych postaci takich jak Zoro czy Sanji.. a co do załogi to z żadnym teamem głównego bohatera się tak nie zżyłem.

OP mimo pewnych słabszych, nudniejszych momentów jest dla mnie jednym z ulubionych produkcji.
FMA - zgodzę się fabuła w tym anime stoi na naprawdę wysokim poziomie, tak jak postacie, poza tym należy ono do dojrzalszych... Stawiam go w moim rankingu na równo z OP i nie będę robił za dużej selekcji, gdyż oba mają to coś.
--------------------
User w firmie witryna DBPolska.net

Dodane: 08-09-2010 20:19
Pepe, to podaj mi przykład, gdzie nie było tak? Chyba tylko z tym Foxym, bo z tym Ryboludem, z Crocodilem, z Enelem czy nawet z Kuro było dokładnie tak jak napisałem w schemacie.
Dla spamera to ważna rzecz jest, w końcu są tematy X vs. Y xD
Eeee tam, walkami postaci z tła mało kto i tak się rajcuje
Elfen Lied to zUo, oglądałem tego 2 czy tam 3 epki i dla mnie ssie na całej linii
Jest dla ciebie nadzieja!!! xDDD
Wiesz, fani EL też mogą bronić tego swojego anime słowami "o gustach się nie dyskutuje, macie inny gust"

Więc bez przesady znowu w drugą stronę, że to kwestia gustu tylko...
Tak samo z Bociakiem, u was to chyba sytuacja jest podobnie jak z Dragon Ballem, tzn lubię anime bardziej niż na to w teorii zasługuje. Ale ja nie upieram się, że jest wyśmienite, zdaje sobie sprawę z jego niedoróbek.
Razor jak ci zależy na czasie to oczywistym jest, że chapki szybciej ci zlecą niż odcinki anime. Potrafiłem bez spinania się i zaniedbywania innych rzeczy 50 chapkow przeczytać, a spróbuj w jeden dzień oglądnąć tyle epków zabierających podobną ilość historii
--------------------

Dodane: 08-09-2010 20:32
Tak samo z Bociakiem, u was to chyba sytuacja jest podobnie jak z Dragon Ballem, tzn lubię anime bardziej niż na to w teorii zasługuje. Ale ja nie upieram się, że jest wyśmienite, zdaje sobie sprawę z jego niedoróbek.
Wlicz do nienormalnych Cyrusa, ItsRapGame, Matti_Teo i całą resztę która ceni OP "za bardzo".
![[yyy] [yyy]](/templates/emoty/yyy.png)
Błędy są, ale w One Piece jest to coś czego mi brakuję w Naruto a już tym bardziej Bleachu. A to że chcesz nam wmówić to, że jesteśmy w błędzie nic nie zmieni.
--------------------
User w firmie witryna DBPolska.net

Dodane: 08-09-2010 20:33
Wlicz do nienormalnych Cyrusa, ItsRapGame, Matti_Teo i całą resztę która ceni OP "za bardzo".
Dodałbym jeszcze zadymę i mattiza .

Dodane: 09-09-2010 07:26
Ale ja nie upieram się, że jest wyśmienite, zdaje sobie sprawę z jego niedoróbek.
To u nas jest na odwrót. My też zdajemy sobie sprawę, że są w tym anime lepsze i gorsze momenty,ale mimo to uważamy, że jest to bardzo dobre anime, dla mnie jak już pisałem Top1 i niektórych także.
Co mogę więcej powiedzieć? Mam w klasie kumpla który kiedyś w dzieciństwie oglądał DB, a ogólnie potem anime się nie interesował... powiedziałem mu, ze nagram mu parę epków OP może mu się spodoba... no i do dzisiaj jest ze mną na bieżąco z odcinkami
Jeśli traktujesz nas jak fanów DB "bo DB jest najlepsze i koniec" to tak samo idź i się żal na Naruto i Bilcza. Jeśli ktoś nie lubi shoenów no to sorry, po co to oglądasz? Poto żeby krytykować i wkurzać innych? Mi się to anime bardzo podoba, dlaczego? Przeczytaj sobie moje posty w innych tematach bo nie lubię się powtarzać.

Dodane: 09-09-2010 12:01
Jeśli ktoś nie lubi shoenów no to sorry, po co to oglądasz? Poto żeby krytykować i wkurzać innych? Mi się to anime bardzo podoba, dlaczego? Przeczytaj sobie moje posty w innych tematach bo nie lubię się powtarzać.
A tobie skąd do głowy przyszło, że nie lubię shounenów? No chyba ze dla ciebie "jak nie można lubić OP, najlepszego z shounenów? To inne gorsze tym bardziej ci się nie spodobają. Więc nie lubisz shounenów". A to jest myślenie
fanów DB "bo DB jest najlepsze i koniec"
--------------------

Dodane: 09-09-2010 21:20
Nie chodziło mi o to. Po prostu wcześniej wymieniłeś główne cechy prawie każdego z shoenów, które ci się ewidentnie nie podobają

Więc wysnułem takie a nie inne wnioski.
Ja nie twierdzę, że jak ktoś lubi shoeny to musi lubieć One Piece... bo na przykład ja też bardzo lubię shoeny ale nie ciągnie mnie do blicza czy naruto. Bo oprócz tego schematycznego shoena jest jeszcze ważny świat przedstawiony w anime... a w One Piece jest bajeznie. Takie moje zdanie

Dodane: 09-09-2010 21:33
Nie chodziło mi o to. Po prostu wcześniej wymieniłeś główne cechy prawie każdego z shoenów, które ci się ewidentnie nie podobają
![[yyy] [yyy]](/templates/emoty/yyy.png)
Nawał kiepskich bohaterów drugoplanowych to cecha shounenów? Rozwlekłość to cecha shounenów? Schematyczność to cecha shounenów?
Nie!!!
Co najwyżej
"aaaa przegrywam to pomyśle o przyjaciołach/ideałach albo po prostu otrzymam super moc z kosmosu i wygram"
Ale tu One Piece bym mimo wstawił jako przykład nawet pozytywny, bo aż tak często ten motyw tam nie występuje jak w niektórych produkcjach.
Bo oprócz tego schematycznego shoena jest jeszcze ważny świat przedstawiony w anime... a w One Piece jest bajeznie
One Piece jest
bajkowe a nie
bajeczne, przynajmniej moim zdaniem

A taki klimat mi akurat nie odpowiada. Zresztą wielkiej klimatoczności to ja nie widzę, to już manga Naruto ma IMO lepszą, więc może w anime jest z tym lepiej.
--------------------

Dodane: 09-09-2010 21:33
Czas na mojego posta w tym temacie. Obecnie mam za pasem 40 odcinków tego anime i muszę pochwalić OP za jak na razie szybkie rozkręcanie fabuły z odcinka na odcinek. Po pierwszych epizodach byłem zażenowany i rozczarowany straconym czasem poświęconym na oglądanie. Później jest coraz lepiej choć nie każdemu mogą spodobać się te klimaty piratów i nieprawdopodobne motywy, które mają u nas wywołać wzruszenie. W końcu za coś te anime jest w top 1 w japonii, więc trzeba dalej oglądać

.
--------------------
Tam gdzie mądry jest za głupi, potrzeba geniusza
Robię wszystko, żeby nie robić nic xD
Musisz być zalogowany, aby móc dodawać posty na forum.