
Dodane: 04-09-2009 17:32
Czy jestem tolerancyjni..? Sam nie wiem. Nie mam nic przeciwko ludziom o innej rasie, orientacji seksualnej, wyznaniu itd., ale z drugiej strony czasem jestem jestem do kogoś uprzedzony tylko dlatego, że jest np. Niemcem czy Rosjaninem, nie wiem czemu. Od jakiegoś czasu staram się to zmienić, nie po to, aby "być tolerancyjnym", co jest ostatnie modne u osób, które najwyraźniej nie znają znaczenia tego słowa, ale po to, aby nie patrzeć na kogoś z góry, bo jest w jakiś sposób nietypowy. Ba, nawet napominam rodzinę i znajomych jeśli zajdzie taka potrzeba, lecz to nie daje zbytnich efektów. Raczej nie da się łatwo zmienić czyiś poglądów, tym bardziej jeśli ktoś jest przekonany, iż jest tolerancyjny... Inna sprawa, że nigdy nie będę całkiem tolerancyjny. Tolerancja oznacza nie zwracanie uwagi na żadne zachowania, nawet takie, które są ewidentnie nie do przyjęcia.
--------------------
Życie nie jest dobre ani złe - jest takie, jakie wierzymy, że jest.

Dodane: 04-09-2009 19:43
Zależy

staram się być ale wobec wszystkiego nie da rady, kolor skóry czy wyznanie mnie nie obchodzi nawet chciałbym mieć czarnego kumpla xD ale samobójstwa czy wojny i wszelakie złe... według mnie rzeczy są nietolerowane.
--------------------
Znajdziecie mnie na: LastFM and MAL

Dodane: 04-09-2009 21:18
Jestem tolerancyjny do bólu, czasami zdarzają się sytuacje gdzie pęka granica mojej wyrozumiałości, ale nie jest to spowodowane brakiem tolerancji, lecz zachowaniem "wyróżniających" się osób.
Nie mam nic do gejów ani lesbijek (hehe jeszcze czego)
Przez fascynację anime bardzo szanuje i lubię Japonię, co za tym idzie ogólnie całą resztę Azjatów.
Z żadnym czarnoskórym człowiekiem nie miałem jeszcze przyjemności się zapozna, aczkolwiek, jak na razie nic do murzynów nie mam.
Następnie tolerancja religijna, jest tak wielka, że aż mnie przeraża, z drugiej strony to ludzie wierzący i ich zachowania najczęściej wyprowadzają mnie z równowagi.
Kolejna tolerancja muzyczna, uważam, iż każdy ma prawo słuchać tego co chce, sprawa gustu i tyle. No oczywiście jak idę ulicą i z otwartego okna słyszę kawałek disco-polo przez jakieś 300 metrów to wtedy jestem wk***iony. Toleruje muzykę, ale mam własną, której chcę słuchać, a nie że gościu zmusza do słuchania przez cały dzień tego co on i jeszcze perfidnie otwiera okno, dobrze, że nie jestem jego sąsiadem xD.
Skąd bierze się moja tolerancja, odpowiedź jest prosta, sam jestem w większości przypadków tym dyskryminowanym: słucham metalu, jestem ateistą, ba nawet z moją orientacją seksualną nie do końca jest tak jak zakładają to przyjęte normy.
Na koniec muszę podzielić się smutną refleksją, otóż w mojej klasie jest 5 zagorzałych antysemitów, najgorsze jest to, że nie jest to wyjątek, polskie społeczeństwo jest po prostu mało tolerancyjne, może coś zmienia się powoli na lepsze, ale czeka nas w tym kraju jeszcze wiele lat dyskryminacji i nierównego traktowania.
--------------------
Marzenia, które się spełniają, nie są prawdziwymi marzeniami.

Dodane: 04-09-2009 21:19
Ja nie toleruje rzeczy które są dla mnie moralnie złe. Jedyne z czym mam problem to to, że brzydzę się gejami, ale lesbijkami już nie

Kolor skóry nie ma najmniejszego znaczenia, religia także.
Co do ludzi kontrowersyjnie ubranych, moja tolerancja polega na tym, że jak chą to niech tak chodzą ubrani, ale ramię w ramię z jakimś EMO bym nie poszedł ^^ W myśl zasady "Z kim przystajesz takim się stajesz", bo nie lubie takich stylów, co nie znaczy, że nie toleruje

Dodane: 05-09-2009 22:16 -
Zależy o jaką odmienność chodzi.Inna orientacja seksualna,jest u mnie akceptowalna,poglądy religijne,wygląd również.W zasadzie to tylko z czym mogę się nie zgadzać to sposób myślenia niektórych jednostek.Gdy widzę wszechobecną znieczulicę na ból i cierpienie,to mnie to też boli.Ale nie mam problemów,nie wytykam ludzi,i nie mówię,że ten jest zły i gorszy.Zapewne znajdzie się taki któremu ja się nie spodobam.
Edit:
No to waśnie rozmawiałem z przeciętnym szarym człowiekiem:
-....jaki masz stosunek do homoseksualistów?
-to jest chore i głupie tyle mam do powiedzenia
-dlaczego?co w tym głupiego?przedstaw jakiś argument.
-to naprawde trudne pytanie na które ci nieodpowiem sorki
Bardzo ambitna rozmowa jak widzicie.Nie chodzi mi o sam fakt,że nie toleruje takiej odmienności,ale o to że wycofuje się.Nie potrafi przytoczyć prostego argumentu dlaczego tak jest.Nie potrafimy określić siebie samych,ale skrytykować kogoś jeszcze tak.
--------------------

Dodane: 21-09-2009 17:12
Też jestem tolerancyjny,ale nie pod kazdym względem.W gimnzjum w klasie miałem homoseksualistę i na początku go nie lubiłem i większość się z niego wyśmiewała i trudno przyznac,ale ja też.Póżniej w drugiej klasie gimnazjum coraz częściej z nim gadałem i okazał się byź bardzo spoko człowiekiem.Cała klasa go potem lubiła.Wieć do gejów nic nie mam,tak samo jeżeli ktoś jest innego wyznania,ale jeżeli chodzi o inną rasę to ciągle ich nie lubię.Nie wiem,po prostu brzydzę się patrzeć na takich cyganów,albo wyśmiewam się z japończyków(oczywiście tak po cichu).Wiem,że to źle,ale taki już jestem.
--------------------

Dodane: 29-11-2009 13:50 -
Dziwne, że jeszcze tutaj nie pisałem

. Mógłbym przepisać swój referat na temat nietolerancji na 2 strony A4, ale mi się nie chce. Ja staram się być tolerancyjni i jak widzę, że ktoś naśmiewa np. bo jakiś chłopak się różni od wszystkich to staram się stanąć w jego obronie, wiem takie szlacheckie xDD.
--------------------
Tam gdzie mądry jest za głupi, potrzeba geniusza
Robię wszystko, żeby nie robić nic xD

Dodane: 29-11-2009 22:41
O ja tez tu nie pisałem ;P
Ja uważam ze jestem tolerancyjny ale sa pewne granice, które jak sie przekracza to wtedy jestem nietolerancyjny;p czarnuchów toleruje a nawet moge powiedziec ze niektóre sa przyjazne xDDD do gejów tez nic nie mam niech sobie zyja ale jak widze facetów którzy ida za ręke czy gorzej jak sie miziaja to jest przekroczenie granic.
Ogolnie uważam ze naród polski jest raczej mało tolerancyjny, ale to sie zmienia
--------------------
-------------------------------

Dodane: 29-11-2009 22:48
czarnuchów toleruje a nawet moge powiedziec ze niektóre sa przyjazne xDDD
Mam nadzieję, że napisałeś to pół-żartem.
ale jak widze facetów którzy ida za ręke czy gorzej jak sie miziaja to jest przekroczenie granic.
Taka hipokryzja mnie dobija. A jak Ty byś szedł z dziewczyną za rękę to jest przekroczenie granic?! Nie? No, to daruj sobie takie stwierdzenia albo przyznaj wprost, że nie jesteś w ogóle tolerancyjny i nie znasz znaczenia tego słowa.
--------------------
Życie nie jest dobre ani złe - jest takie, jakie wierzymy, że jest.

Dodane: 30-11-2009 18:57
Ja oczywiście, że jestem tolerancyjny. Ale oczywiście do pewnego stopnia. Nie wszystko można zrozumieć. Religie, kolor skóry, jak najbardziej. Mam w swojej szkole pierwszaka z porażeniem mózgowym bodajże, ale staram się powstrzymywać od rozmów na jego temat z kumplami, bo wiadomo, że zawsze się to kończy jednym wielkim śmiechem. Staram się nie śmiać z niego. Czasem podejdzie to przywitam się, czasem odpowie a czasem nie. Homoseksualiści? Nie wiem czy ich toleruję, nigdy się z nimi nie spotkałem. Natomiast nie mogę znieść nieuctwa i lansowania. Mam dziewczynę w klasie, którą bym po prostu skrzywdził. Wcale się nie uczy i lansuje się na maksa. Same lizanie, seks w głowie. Nienawidzę takich blachar. Jeszcze wiele rzeczy mógłbym wymienić ale muszę już kończyć.
--------------------

Dodane: 30-11-2009 23:50
Chip00 napisał/a:
Taka hipokryzja mnie dobija. A jak Ty byś szedł z dziewczyną za rękę to jest przekroczenie granic?! Nie? No, to daruj sobie takie stwierdzenia albo przyznaj wprost, że nie jesteś w ogóle tolerancyjny i nie znasz znaczenia tego słowa.
Chciałbym się do tego odnieść. Bo można być tolerancyjnym ale do pewnej granicy. Myślę, że to ty nie rozumiesz słowa tolerancja, bo to nie znaczy "akceptować wszystko". Akceptujesz Talibów, którzy wysadzają się dla swojego boga, bo tak zinterpretowali swoje pismo święte? No wątpię by jakikolwiek człowiek to tolerował. Tak więc tolerancja ma swoje granice i każdy wyznacza swoją.
Ja również nie toleruje gejów bo dla mnie to jest po prostu chore i tego nie ukrywam... ilu jest ludzi którzy mówią, że są tolerancyjni, a jakby się dowiedzieli że ich syn jest gejem to by go na zbity pysk wywalili? Ile osób twierdzi, że jest tolerancyjnym, a gdy się dowiadują, że kolega z pracy jest gejem to zmieniają do niego stosunek? Dlaczego geje nie pracują w szkołach, a jeśli to wypływa to rodzice starają się o usunięcie takiego nauczyciela? Zaakceptowałbyś prezydenta geja? Chciałbyś by taki człowiek reprezentował nasz naród? Więc nie burz się tak na kogoś, bo w tym momencie nie tolerujesz go za jego nietolerancje

Dodane: 01-12-2009 00:18 -
Tolerancja (łac. tolerantia - "cierpliwa wytrwałość"; od łac. czasownika tolerare - "wytrzymywać", "znosić", "przecierpieć"

- termin stosowany w socjologii, badaniach nad kulturą i religią. W sensie najbardziej ogólnym oznacza on postawę wykluczającą dyskryminację ludzi, których sposób postępowania oraz przynależność do danej grupy społecznej może podlegać dezaprobacie przez innych pozostających w większości społeczeństwa. W okresie reformacji pojęcie to było stosowane w odniesieniu do mniejszości religijnych. Obecnie termin ten obejmuje również tolerancję różnych orientacji seksualnych oraz odmiennych światopoglądów.
Wikipedia.pl
Jak chcesz to sobie to jeszcze, drogi Cyrusie dokładniej poczytaj.
Bo można być tolerancyjnym ale do pewnej granicy.
Nie powiedziałbym. "W sensie najbardziej ogólnym oznacza on
postawę wykluczającą dyskryminację ludzi, których sposób postępowania oraz przynależność do danej grupy społecznej może podlegać dezaprobacie przez innych pozostających w większości społeczeństwa."
bo to nie znaczy "akceptować wszystko"
No i poza tym akceptacja to nie do końca to samo co tolerancja. Nie będę się teraz nad tym rozwijał, ale akceptując coś, w pełni to popierasz, ale tolerując coś, tylko tolerujesz. Np. ktoś kto toleruję geja, gdy zobaczy go całującego się na ulicy, niekoniecznie mu się to spodoba, ale nie będzie mu to przeszkadzało. Jeśli zaś ktoś akceptuję geja to będzie się z nim zgadzać i nie będzie widzieć przeciwwskazań do jego zachowań. Czyli osobą tolerująca homoseksualizm, niekoniecznie musi uważać, że jest to coś normalnego, może uważać to np. za schorzenie, ale jednocześnie będzie tolerować takie osoby.
Akceptujesz Talibów, którzy wysadzają się dla swojego boga, bo tak zinterpretowali swoje pismo święte?
Nie akceptuję, ani nie toleruję, ale co do mojej tolerancji możesz poczytać parę postów wyżej
ilu jest ludzi którzy mówią, że są tolerancyjni, a jakby się dowiedzieli że ich syn jest gejem to by go na zbity pysk wywalili?
Tak zrobiłyby tylko najgorsze świnie, a przynajmniej ja tak uważam. Syn to syn, jaki by nie był to się go powinno kochać, niekoniecznie się z nim zgadzając (czyt. tolerować).
Zaakceptowałbyś prezydenta geja? Chciałbyś by taki człowiek reprezentował nasz naród?
Jeśli ludzie by go wybrali i dobrze spełniałby swoje obowiązki to czemu nie? Wręcz szokuję mnie, że ktoś może uważać inaczej, ale niestety wiem, że dużo ludzi by tak stwierdziło.
Więc nie burz się tak na kogoś, bo w tym momencie nie tolerujesz go za jego nietolerancje
Po prostu nie cierpię tak rażącej hipokryzji
--------------------
Życie nie jest dobre ani złe - jest takie, jakie wierzymy, że jest.

Dodane: 23-11-2011 16:23 -
Cyrus napisał/a:
Ja również nie toleruje gejów bo dla mnie to jest po prostu chore i tego nie ukrywam...
Heh, kolejny umysł tkwiący w ciemnogrodzie. Homoseksualizm chorobą? Skąd taki wniosek? Bo nienaturalny? Bzdura - w świecie zwierząt też występuje. Bo nie dąży do przedłużenia gatunku? Przecież (płodni) homoseksualiści mają możliwość poczęcia potomka, tylko jej nie wykorzystują, jak wielu heteroseksualistów, którzy nie chcą mieć dzieci. Bo są w mniejszości? Rude włosy też występują u mniejszej liczy osób, a jakoś nie nazywamy tego chorobą. Czy może dlatego, że ci się po prostu homoseksualizm nie podoba? Myślę, że tu leży problem.
Wszyscy, którzy uważają homoseksualizm na chorobę powinni przeczytać książkę pod tytułem "Płeć mózgu". Jej autorzy - David Jessel i Anne Moir - z zawodu bodajże biochemicy, w naukowy sposób, za pomocą badań obalają min ten stereotyp.

Dodane: 23-11-2011 16:35 -
Hmm...Ja jestem raczej tolerancyjny, toleruję zachowania swoich kolegów, toleruję ich kaprysy, obrażania, a nawet !, obraźliwe słowa skierowane do mnie

, każdy ma swoje zdanie ma swój humor.Co do tolerancji w stosunku osób homoseksualnych..hmm..raczej jestem w stosunku do nich tolerancyjny, lecz nie tolerowałbym gdyby jakaś gejowska para adoptowała sobie dziecko
![[oczy] [oczy]](/templates/emoty/oczy2.png)
, to już przesada, jak takie dziecko by się czuło mając takich rodziców

?.Może jestem jeszcze ciemny xD.
Toleruję wszystkie religie/wyznania, toleruję obcokrajowców, osoby z innym kolorem skóry(sam mam kolegę który ma brązowawy odcień skóry i jakoś mi to nie przeszkadza xD), wojny ?...jak trzeba walczyć to trzeba, wojny były, są i będą, raczej toleruję wojny, ale bezpodstawnego zadawania cierpienia innym już nie.
xD ale samobójstwa czy wojny i wszelakie złe... według mnie rzeczy są nietolerowane.
wtf, samobójstw nie tolerujesz ? xD, ludzie którzy popełniają samobójstwa po prostu są słabi, nie potrafią czegoś wytrzymać i się zabijają.
--------------------
http://www.youtube.com/watch?v=citzRjwk-sQ

Dodane: 23-11-2011 16:54
owerfull napisał/a:lecz nie tolerowałbym gdyby jakaś gejowska para adoptowała sobie dziecko
![[oczy] [oczy]](/templates/emoty/oczy2.png)
, to już przesada, jak takie dziecko by się czuło mając takich rodziców

?.
O badaniach tego tematu także słyszałem i okazało się, że... lepsza taka rodzina, niż żadna - dziecko w pierwszym rzędzie potrzebuje opieki, uczucia, poczucia bezpieczeństwa i świadomości, że jest dla kogoś ważne (a to zapewnić mu może para heteroseksualna, jak i homoseksualna; za to niestety w domach dziecka nie ma tak kolorowo), samo nie zastanawia się nad tym, że ma dwóch ojców czy dwie matki, dopóki społeczeństwo nie zacznie wytykać tej rodziny palcami. A to zachowanie, to już wina społeczeństwa, a nie homoseksualistów wychowujących dziecko, choć niestety niektórzy nie potrafią tego pojąc. Przedstawię więc inny przykład - większość ludzi w Polsce to chrześcijanie. To oznacza, że wszyscy powinni chrzcić swoje dzieci i posyłać na religię, by przypodobać się społeczeństwu? Czy może raczej społeczeństwo powinno szanować ich inność i rodzice-chrześcijanie nie powinni uczyć swoich dzieci pogardy i nienawiści? Kiedy dyskutuje się o adopcji przez homoseksualistów pojawia się problem brakującego w rodzinie żeńskiego albo męskiego wzorca - a przecież samotni ojcowie czy samotne matki także nie dostarczą tego wzorca dzieciom, a jakoś społeczeństwo nie widzi w tym problemu. Kolejna sprawa to to, że dziecko w jakiś sposób "zarazi się" homoseksualizmem - co także jest bzdura, ponieważ w krajach, gdzie taka adopcja jest możliwa, przeprowadzono badania i u dzieci homoseksualistów nie zauważono homoseksualnych skłonności. Po prostu cud niesamowity... nie, jednak nie cud, tylko zjawisko opisane w "Płci mózgu". Oczywiście nie twierdze, że homoseksualne pary powinny miec pierwszeństwo w adopcji, bo nie powinny - zawsze lepiej, kiedy ten ojcowski/matczyny wzór istnieje - ale uważam, że lepsi sa dla dziecka homoseksualni rodzice (którzy kiedy chca je adoptowac musza przejsc przeciez przez szereg kontroli, które mają pokazac, czy się nadają do wychowywania dzieci) niż dom dziecka.

Dodane: 03-12-2011 23:33
Owszem, jestem osobą tolerancyjną, jeśli na przykład w mojej klasie jest osoba innej orientacji dajmy przykład homoseksualista to automatycznie ją toleruję, nie wyzywam, nic nie wypominam.Uważam, że to tacy sami ludzie jak my, urodzili się tacy jacy się urodzili, nie mieli na to wpływu, a już na pewno nie na nietolerancyjne społeczeństwo.
--------------------

Dodane: 14-04-2012 10:35
Czy jestem tolerancyjna?Pod większością kwestii raczej tak.Np. toleruję to, że ktoś słucha innej muzyki, lubi inne filmy,poglądy religijne, orientacje seksualne(wyjątek pedofilia),inne narodowości, ogólnie śmieszy mnie nienawiść do jakiejś,ok że ktoś w historii toczył bitwy z osobami tejże narodowości, ale nie do cholery żeby to przenosić na ogół. Oczywiście są granice tolerancji- np. w zachowaniach innych osób, np. nie można tolerować chamstwa czy fałszywości i ja tego nie toleruję. Tyle.
--------------------

Dodane: 14-04-2012 12:05
Kolor skóry i wyznania toleruję ,wiadomo.Co do związków homo nie toleruję wszystkiego.Na przykład adopcji,według mnie takie dziecko o ile samo nie będzie homo to później cierpi.Ogólnie jednak rzecz biorąc jestem raczej tolerancyjny.
--------------------
"To jasny czerwień.Czerwień.Tak jak jej włosy.Czerwień.Szkarłat głębszy od dojrzalszej truskawki.Tak jak czerwień,która pokryła moje dłonie."
Musisz być zalogowany, aby móc dodawać posty na forum.