
Dodane: 27-01-2008 19:45 -
#Usunięty -

-
Nieraz spotykacie się z prostym pytaniem: jesteś tolerancyjny/tolerancyjna? Odpowiedzi są różne, szczere, przemyślane, nic nie znaczące i bezmyślne.. Mają w końcu świadczyć pochlebnie na temat mówiącego, nie oznacza to jednak, że osoba wypowiadająca wie o czym mówi.. Bo czym jest tolerancja, deklaracją neutralności na widok kogoś wyglądającego jakoś inaczej, zachowującego się niezgodnie z normami, mającego inne przekonania, wiarę lub jej brak? Od czego tolerancja zależy ona i czym dla Was jest? Czy istnieją jej granice, czy w ogóle w tej kwestii są jakieś? Dajmy na to przykład typowy, ktoś załóżmy twierdzi wszem i wobec że jest tolerancyjny ale zachowanie jego oczywiście zupełnie temu przeczy.. wyzywa ludzi innych od czarnuchów, żółtków itp.., śmieje się z nieszczęścia ludzi z zespołem down'a.. etc. Dlaczego tak jest? Czy nie tolerancja jest zapisane w ludzkiej naturze czy po prostu wskazuje na brak kultury osobistej i jakiejkolwiek świadomości społecznej? Te pytania kieruję do Was do zastanowienia się
Zapraszam do wypowiedzenia się czym wg. Was jest tolerancja

Dodane: 27-01-2008 22:14
Na poczatku powinieneś zastanowić się jaka jest różnica pomiedzy tolerancją a akceptacją to że przechodzimy koło kogoś obojętnie, nie wytykamy go palcami jeśli jest odmieńcem nie świadczy o tym że przystajemy do niego i zgadzamy sie z jego pogladami.
Np weżmy takich gejów i lesbijki tolerując ich nie mówimy jednocześnie że ich akceptujemy i odrazu przyjmujemy ich ideologie. Nie! tak naprawde mamy prawo do swoich pogladów. Tolerancja ma także swoje granice. Nigdy nie bedę miły wobec osoby która siłą chce wmowić mi jej poglądy i to działa także w drógą strone oni sami też nie będą wobec nas uprzejmi gdy my bedziemy wywierać na nich presje.
A co do tego czy jestem tolerancyjny ?
Nie przeszkadzaja mi żydzi, geje, lezbijki, islamiści, osoby o innym kolorze skóry,
(osoby które swoim postepowanie nie krzywdzą innych )....(ITP)
Ale nie cierpie osób które krzywdza innych swoim postepowaniem a tu już nie bede wymieniał

Dodane: 28-01-2008 21:05 -
#Usunięty -

-
Tak, nie mamy być ulegli, pozbawieni granic, przejmować wszystko bez mrugnięcia.. zatem jacy? W tolerancji jest akceptacja. Akceptujemy jakąś sytuację, jakieś osoby jednak czy prawdziwa tolerancja to obojętność? Jak myślicie? To wydaje się raczej unikaniem problemu.. Ignorancja.. nie, po prostu właśnie ta obojętność, ale czy tak samo będziesz się zachowywać gdy ktoś nie lubiany przez ogół będzie np. wyśmiewany.. lub gorzej? Jak ludzie zachowują się w takich sytuacjach - chowają ogon pod siebie i zmykają. Może i racja, ma to na celu ochronę siebie.Czy tolerancja zatem ogranicza się na mówieniu że nic nie można poradzić na nic i stanie w miejscu z miną niewiniątka i palcem wskazującym na górze? Czym zatem jest ta tolerancja? Czekam na dalsze Wasze odpowiedzi (;
Dzięki Meduza za posta

Dodane: 28-01-2008 21:49
Uważam, że każdy człowiek ma jakieś granice tolerancji ale też większość osób powinna mieć taką granicę dużą. Kolor skóry, inna wiara, kultura czy obyczaje mogą nam udowodnić czy jesteśmy tolerancyjni wobec innych, czy ich akceptujemy czy bez zastanowienia odpychamy... ,,Miarą jaką ty mierzysz, taką samą i tobie odmierzą'' - ten cytat może nie mówi bezpośrednio o tolerancji ale jeśli ktoś wobec ,,innej'' osoby jest nietolerancyjny to ta osoba tak samo mu się odpłaci.

Dodane: 10-02-2008 13:28
ja np. jestem osobą Tolerancyjną jak i osobą która akceptuje innych. Mam kilku przyjaciół gejów jak i lesbijki . . . znam kilka osób które są kalekami . . dla mnie to nie przeszkadza każdy ma swój gust . . każdy żyje tak jak chce . . . a nie tak jak chcą inni, jak uważają inni . . . niestety bywa że niektórzy nie są w ogóle tolerancyjni . . . ani nie akceptują nic innego oprócz siebie . . .

Dodane: 19-02-2008 20:51
myśle że jestem tolerancyjna, jednak moja tolerancja ma granice, jestem wrażliwa na ból innych przedewszystkim, po za tym niecierpie alkoholizmu ani takich różnych, i jeśli musze to toleruje ale bez przesady, tak jak nienawidze jak ktos rozmawiajac ze mną zamiast polskiego uzywa łaciny i przekleństw co drugie słowo, ja szanuje zdanie innych, i nie mówie nikomu kto co jak ma robić, nie przeszkadza mi również jak ludzie się ubierają, na co są chorzy czy jaki maja kolor skóry czy narodowość, nawet jak się oja tolerancja wyczerpie to zostaje u mnie zawsze szacunek do drugiego człowieka, i raczej dzieki temu jeszcze nikogo nie potepiam za to co robi... wole widzieć w każdym choc troche dobrych cech :D po za tym nie lubie sie kłucic... choc mam cieżki charakter i jestem raczej samotniczka....

Dodane: 21-10-2008 14:11
Ja mam takie zasady iż jeśli nie zgadzam się z czymś to powiem to komuś, ale do niczego nie przymuszam. Dajmy na to jakaś religia inna np. buddyjska, uważam ją za złą, ale nie krytykuje jej wyznawców. Co do innych kolorów skór to wiadomo, że należy ich równo traktować. A wiecie co mnie uderzyło? Byłem sobie na takich jednych zawodach i było tam wiele szkół. I był tam jeden czarnoskóry chłopak. Oczywiście mówił po polsku i w ogóle. Jednak z praktycznie każdej strony słyszałem coś o "czarnuchu" i rasistowskie kwestie. Niby żyjemy w XXI wieku, ale to wciąż istnieje... Przykre to jest..

Dodane: 21-10-2008 14:27
Zgodzę się tutaj z Rewingerem, ja byłam świadkiem podobnego zdarzenia. Nie rozumiem braku tolerancji, ja kiedyś ubierałam glany to w mojej szkole byłam głównym tematem wielu rozmów. Nie rozumiem dlaczego dresy są lepsze od punków, punki od skinów, skini od metalów, metale od dresów i tak dalej, niekończący się łańcuch.. Mój kolega wylądował w szpitalu tylko dlatego, że miał fryzurę, która się nie podobała jakimś dwóm dresom. W Polsce brak tolerancji jest na ogromną skalę, dlaczego u nas jest tak mało obcokrajowców ? Bo są wytykani palcami, ludzie się z nich śmieją. Wszyscy tylko potrafią krytykować. Nie rozumiem tego, dlaczego komuś przeszkadza fryzura, kolor skóry czy subkultura. Każdy jest jaki jest i każdego należy lubić za to jaki jest.
--------------------
"A wszystko jest iluzją i magią i zdarza się raz na milion."
Świat ma tylko cztery strony, a w tym świecie nie ma mnie..

Dodane: 21-10-2008 15:36 -
Ja tam nie mam nic do tego co robią inni.Takiego murzyna spotkam na ulicy przechodze obok i mam gdzieś skąd pochodzi co robi, a zawsze słysze coś w tym guście co pisał Rawinger ale częściej dziwi mnie jak sytuacja taka:"jest matka z dzieckiem idą ulicą i idzie murzyn to ono od razu mama patrz tam jest...."i coś w tym guście.Mnie osobiście denerwują takie zachowania.Religia ja nie mam nic do tego kto jaką wyznaje i się nie czepiam może być żydem albo innym wyznawcą innej religii ale jeśli jest fajnym człowiekiem to co od razu mam mówić nie znam cię? Ja osobiście szanuje innych za ich zachowanie a nie poglądy.Na świecie jest masa rasistów itp. takich ludzi uważam za dno intelektualne i zamkniętych na świat ignorantów.Ja jestem chrześcijaninem ale interesują mnie religie wschodu o których trochę czytam i powiem że jest to ciekawe.
Nie mam też nic do osób innej orientacji(chyba że mnie obmacywać zacznie to się wkurzę)ale poza tym nie obchodzi mnie co kto wyznaje jaki ma styl jak jest porządnym człowiekiem na poziomie z którym da się pogadać.
Edit:Co do tych alkoholików pedofilów(i innych zboczeńców)to tego tolerować nie można i to jest oczywiste bo gdyby to było akceptowane rozprzestrzeniałoby się aż doszłoby do tego że ci zboczeńcy będą mogli z robić co chcą i będzie to zgodne z prawem co jest moim skromnym zdaniem niedopuszczalne..

Dodane: 21-10-2008 19:48
Ja nie mam nic do innych ras itp...Ale nie rozumiem gości,którzy dyskryminują ...Co im przeszkadza,że ktoś ma inny kolor skóry,czy wyznaje inną religię...Ale Kondzio dobrze zauważył,że nawet dzieci pokazują palcami...Przecież to może być fajny człowiek,powinniśmy dać mu szansę...Jest jednak coś czego nie będę tolerował i taki gość/gościara nie ma u mnie szans na wymianę zdań...Wiecie o co chodzi...Homo niewiadomo.Bóg stworzył nas jako kobietę i mężczyznę i tak powinniśmy dobierać związki...

Dodane: 21-10-2008 21:30
Ja niestety nie jestem tolerancyjny. Bardzo nie lubie niemców i ta niechęć chyba nigdy mi nie minie. Nie toleruje zdrady kobiety, ale to chyba nikt tego nie lubi i w ogóle innych przykrych zachowań, na przykład dotyczących niepełnosprawnych.

Dodane: 22-10-2008 07:40
ja także nie jestem tolerancyjny. Ciężko mi się do tego przyznać, ale taka jest prawda. Tak jak Olek nienawidzę szwabów, mieliśmy z nimi dwie wojny, a druga zaczęła się przy radiostacji gliwickiej. Muszę uczyć się tego posranego języka, ale w przyszłości i tak do nich nie wyjadę. a najgorsza rzecz, która mnie nurtuje to to że czasami się naśmiewam z niepełnosprawnych. Może to dlatego, że czuję się od nic lepszy i jakoś to tak śmiesznie wychodzi. Inne rasy już toleruję, bo w szkole miałem 2 murzynów, ale to chyba Mulaci, bo matka biała, a ojciec czarny. Religię każdego także, bo na nawet tutaj są spory na temat Boga i innych, a jak nie to bym wyzywał... To tyle
Pozdro All

Dodane: 22-10-2008 20:48
Jestem nawet osobą tolerancyjną, ale do pewnego stopnia. Myślę że nie ma na świecie osoby, która w 100% byłaby tolerancyjna. Kiedys rozmawiałam ze znajomymi i wszystkie osoby sie wypowiedziały, że owszem one są bardzo tolerancyjne. Ale gadac to co innego jak robić. Bowiem okazało się ze jak potem przechodziliśmy koło osoby innej rasy to niektórzy z nich zaczęli coś ta ten tamat mówić. Mnie np. denerwuje to, że jak spotykam jakąś osobę niepełnospprawną, to starsze babcie się gapią jakby nie widziały wózka inwalidzkiego. Mam tez znajomego Łukasza, który jest niepełnosprawny i nie może się w ogóle ruszac. Jak prowadziłam kiedyś jego wózek, to ludzie się patrzyli jak na UFO.
Ja toleruję inna rasę, inne wyznanie religii, jakies odmienności w stulu ubierania się czy coś takiego, ale nie toleruję alkoholików, zabójców i pedofilów.

Dodane: 23-10-2008 19:48
#Usunięty -

-
Cześ jestem nowy(kumpel abstr@cta ;p) No to ja jestem toilerancyjny.Murzyni mi nie przeszkadzają czy tam inne wyznania...ale nie tolruje pedałów bo łamią prawa nadane przez Boga

Dodane: 23-10-2008 21:22
Ja jestem dość tolerancyjny. Nie przeszkadza mi inna rasa, wyznanie i rzeczy na które ludzie nie mają wpływu, bo jak ktoś się np. urodził się czarno skóry to mi to nie przeszkadza, bo po prostu tak już jest i już! Ale nie mogę zrozumieć takich ludzi jak: zabójców, homoseksualistów itp., bo
dla mnie to po prostu jest nie do pojęcia. O i nie toleruje też spamu

Dodane: 19-11-2008 17:09
Uważam się za tolerancyjną osobę pod wieloma względami, kultury,religii, czy też poglądów, ale niestety nie jestem tolerancyjny pod względem zachowania. Nienawidzę osób które obgadują, kozaczą chodź nie mają czym itp. bardzo często to pokazuje w szkole. Mianowicie jest u mnie w klasie taki `przygłupek` który non stop ze wszystkich się nabija i bardzo często zaczepia dziewczyny, wtedy nie wytrzymuję i go `zgarniam` że tak powiem, już wiele raz tak było że przepraszał dziewczyny czy też bezbronnych chłopaków z mojej czy innej klasy i nadal się będę tego trzymał.

Dodane: 19-11-2008 17:27
Ano, tolerancja, a akceptacja to zupełnie co innego? Co to tolerancja, co to akceptacja? Ciężki określić; to pytanie na zasadzie 'Czym jest czas i przestrzeń?'. Niby proste, ale trudne, prawda? Jeżeli chodzi o tolerancję to jestem do pewnego stopnia tolerancyjny. Coś, co mnie doprowadziło do zimnej furii to tekst:
Murzyni mi nie przeszkadzają
Nie mówi i nie pisze się per. 'Murzyni', lecz czarnoskórzy. To tak, jakbym na Ciebie wołał 'Białas!'. W miarę możliwości nie podkreśla się koloru skóry. Uczę się japońskiego (jestem samoukiem) i, co ile o tym wspomnę, słyszę: "Skośnoocy?", "Żółtki?". To staje się naprawdę denerwujące. Pod względem religii jestem tolerancyjny do pewnego stopnia. Wierzę (nie wyznaję!) w istnienie judaizmu, chrześcijaństwa, buddyzmu itd., lecz mierzi mnie to, że rodzą się nowe religie jak tzw. wicca. Religia bez sensu, nie ma własnych korzeni - po przeczytaniu o tym czymś, zauważyłem, że wszystko jest zabrane z wierzeń starożytnej Grecji i Rzymu; a podobnież chrześcijaństwo wywodzi się od wicci! Dziwne, prawda? I jak to kolega napisał:
Tak jak Olek nienawidzę szwabów
Ale czemu? Bo mieliśmy z nimi wojnę? Teraz jest pokój, a sam chyba nie rozumiesz polityki. Warto zawrzeć pokój z każdym - nie ważne jakie były między nimi urazy; słuszne lub urojone. Hmmm... Czy jest coś, czego nie toleruję? Można powiedzieć o homoseksualizmie. Czemu? Niby lesbijki to nic złego - człowiek przywykł do całujących się kobiet - lecz gdy widzę mężczyzn, którzy się obejmują to... brr! Coś okropnego, ale cóż, niech sobie żyją; w każdym razie póki trzymają się ode mnie z daleka!
A co do akceptacji... Ciężko z nią. Akceptuję osoby, które nie robią mi 'siary' na mieście i są szczere. Nienawidzę obgadywania za czyimiś plecami. Hmmm... Toleruję i akceptuję gothów, metali, emo itd. W końcu każdy ma prawo do życia, prawda? Moim zdaniem nie warto poniżać innych ze względu na ich styl mówienia, ubierania się, ze względu na ich religię czy styl bycia.

Dodane: 04-09-2009 15:09
Ja tam jestem nie tolerancyjny zero tolerancji dla gejów i lesbijek a także murzynów,żydów i komunistów

Dodane: 04-09-2009 15:11
Kiedyś stwierdziłam, że nie mogę się uznać za osobę tolerancyjną? Dlaczego? Bo jest parę rzeczy, których nie akceptuję, jak zabójstwa, pedofilia, ogólnie zło... A tolerancję właśnie niektórzy tak rozumieją - akceptacja WSZYSTKIEGO.
--------------------
"Wolę być nienawidzony za to, kim jestem, niż kochany za to, kim nie jestem." - Kurt Cobain

Dodane: 04-09-2009 17:09
Nie wszystko można tolerować... na to co jest złe nigdy nie można być obojętnym. Za to kolr skóry, czy religie jak najbardziej. Jednak szczerze powiem że w Polsce jest już taki stereotyp że jak już widzi się obcokrajowca to już palce w góre. No pewnie, może ktoś pierwszy raz widział taką osobe, ale czy niektórzy nie pomyślą co czuje ta osoba? Czy jak ktoś jest inny pod takimi względami to od razu nie mogę go poznać. To właśnie stereotypu tworzą barierę pomiędzy ludźmi, mi osobiście jako dziecko świadka jehowy, było strasznie trudno znaleźć kogoś z kim mógłbym porozmawiać. Najbardziej irytują mnie ci wszyscy strasznie "religijni: co wyzywają tych o innych przekonaniach, jacy oni wielce zapaleni wyznawcy, a niektórzy raz w roku nawet na mszy nie byli. Mam przekonania ateistyczne, jednak i tak jak dorosne stanę się katolikiem z tego względu by było mi lżej. Mam nadzieję że kiedyś runą te wszystkie uprzedzenia, lecz to marzenie, bo widać jaka sytuacja jest na świecie.
--------------------
User w firmie witryna DBPolska.net
Musisz być zalogowany, aby móc dodawać posty na forum.