
Dodane: 02-01-2012 22:24 -
Też chodziłem na karate Koykushin przez pół roku a i tak nie byłem slabszyv od tych co trenowali po 2 lata. schematów sie nauczysz, ale technike musisz wypracować sam
A teraz dodam wątek dość dziecinny ale w moim przypadku bardzo przydatny
A komu w codziennym życiu przydały sie walki z dragon balla , bo mi napewno szczeże mówiąc troche mie nauczyły że nie można sie poddawać i ,że siła , największa siła jest w w głowie w sile woli, w psychice
Jak sie dobrze skoncentrujesz i bendziesz żył w Harmonni z duchem i ciałem to wyczwiczysz brak wraźliwości na bul iwieleinnych nieprawdopodobnych ale prawdziwych żeczy.
Agr: np zaglądanie do słownika ortograficznego

Dodane: 02-01-2012 22:36
#siuber dodałbym do tego jeszcze, że nie wolno nigdy lekceważyć przeciwnika. Raz przyszedł do nas do sekcji taki chłopak, co wyglądał na ostrą miernotę. My z kolegami się trochę śmialiśmy, ale na sparingach nie było za bardzo do śmiechu
--------------------
Armia baranów, której przewodzi lew, jest silniejsza od armii lwów prowadzonej przez barana.
~Napoleon Bonaparte

Dodane: 05-01-2012 14:35
Agr: np zaglądanie do słownika ortograficznego
Zgadzam się z tym w 100%.
Co do tematu, to nie za bardzo mam co tu napisać, bo rzadko mam sytuację, aby użyć mojej samoobrony, jeśli jakaś jest ;o. Zawsze omijam osobę "podejrzaną" z daleka, nigdy nie cwaniakuję do innych, bo potem tak jak ower jak coś komuś zrobię nie chce mieć problemów
--------------------

Dodane: 05-01-2012 14:47
Powiem że takiej sytuacji jak ty miałeś to nie miałem zdarzyło mi się pary razy ładnie udeżyć kumpla bo wisiał mi kase ale tak to nie . Hmm chyba umiem się bronić ćwiczyłem ponad rok boks a od 2 miesięcy ćwiczę Krav-Magę mam zamiar krav-magą zająć się do września a od września zapisać się na capoerie

Dodane: 11-01-2012 17:08
Ja tam jestem całkiem grzeczny i nie szukam jakiś sprzeczek z innymi. Chyba że ktoś sam szuka a widze że nie idzie sie z nim dogadać to wtedy robie swoje xD.

Dodane: 15-01-2012 08:36
Daniel122 to ty ćwiczysz smoobronę dla wyglądu? bo tak to wygląda
Capoeira jest jak karate, nawet po dwóch latach ci się nie przyda, dopiero po może 10 wystarczy by się bronić efektownie na ulicy, bo tak to nie.

Dodane: 13-02-2012 02:42
Miałem podobne sytuacje ale można powiedzieć że zawsze byłem po tej "drugiej" stronie, ale tez w życiu lekko nie miałem, tak samo jeśli chodzi o karate i inne nigdy się nie zapisywałem bo uznałem że to strata pieniędzy życie nie raz mi dało popalić ale nigdy się nie załamałem w końcu życie nie jest łatwe nie prawda? Sam napotykałem podobnych cwaniaków to tu to tam ale jakoś sobie rade dawałem nie sam to z kimś, Też nie raz wpier**l dostałem ale to uczy życia żyjemy w takim a nie innym świecie jeśli ktoś myśli że każdy będzie miły to się myli.
--------------------

Dodane: 28-02-2012 11:11
Prawda jest taka że możesz ćwiczyć i 2 lata ale ci z większą masą mają przewagę. Taki Pudzian który o walce nie miał pojęcia zrobił z boksera marmoladę

Do samoobrony najbardziej przydatny jest king boxing. Różne wykręcanie kończyn jest dobre, ale tylko podczas walki z jednym przeciwnikiem. Z wieloma to jest przesrane prawie zawsze. Trzeba mieć na tyle dużą masę że jak się pier****ie raz to gościu leży

i inni się będą bali podejść.

Dodane: 28-02-2012 12:38
Taa... powiedz to bruce'owi lee, która kopał pod sufit worki 2 razy cięższe od niego...
Liczy się siła, szybkość i technika no i to "coś", ale to wszystko wyciąga się z nauki, tak jak siła, siła wychodzi z pewnych elementów, przez które cios staje się silniejszy.

Dodane: 28-02-2012 12:40 -
Prawda jest taka, że duża masa nie równa się mocne uderzenie.DO mocnego uderzenia trzeba mieć...szybkość, technikę i oczywiście pewną naturalną siłę.Oczywiście jeśli ktoś z dużą masą to opanuje to będzie miał silny cios, ale typowy koks jest raczej wolny i jego ciosy to bardziej pchnięcia niż uderzenia(dlatego, że większość koksów wolno wykonuje ćwiczenia, a przy ciosie musimy być szybcy, więc wniosek taki, że ćwiczenia trzeba wykonywać dynamicznie).Kyuubi, chodzi Ci o Najmana ?...przecież to nie jest nawet średni bokser, ile on ma lat i jakie osiągnięcia, z całym szacunkiem, ale nie dziwne, że Mariusz sobie z nim poradził.
Czytałem gdzieś o bokserze, którzy był chyba w wadze muszej i był górnikiem czy coś tam, potrafił jednak nawalać przeciwników o dużo kg cięższych od siebie ..o popatrzcie
http://www.legend...-Wilde.php
--------------------
http://www.youtube.com/watch?v=citzRjwk-sQ

Dodane: 28-02-2012 13:06 -
Czytałem gdzieś o bokserze, którzy był chyba w wadze muszej i był górnikiem czy coś tam, potrafił jednak nawalać przeciwników o dużo kg cięższych od siebie .
No może i mały jest ale muła ma większego niż mój

. No nie zawsze wygrywa masa to wiadomo, ale chodziło mi o to że często tak jest.

Dodane: 28-02-2012 15:33
Nie... na ulicy jak jakiś marny koks bije słabszego, ale ktoś kto nauczył się walczyć i może wyglądać jak chuchro, to i tak będzie miał silniejszy cios niż ci koksowie...

Dodane: 26-03-2012 15:17
Jest problem...chodzi o dziewczyne nagle typek 90 kg 185cm wzrostu(ja mam 55kg 169 cm) sie do niej zaczoł przyczepiać i pisać do niej jakieś denerwujące teksty. Dziś on sie do mnie czepiał i dostałem plaskacza
![[umarl] [umarl]](/templates/emoty/umarl.png)
...jak by był troche mniejszy albo coś to zapewne bił bym sie z nim ale wiem teraz że nie mam z nim szans... i pytanie Jak pokonać wiekszego i silniejszego od sb przeciwnika.?
Post przeniesiony przez Moderatora z tematu: Samoobrona
--------------------
I be,like SonGoku

Dodane: 26-03-2012 15:18
Wzrost i waga nie zawsze dają przewagę ale to zawsze atut. Polecam ci wybrać się na Krav-Magę. Jak chcesz się bić to postaraj uderzyć się go pierwszy w takie miejsca jak nos,splot słoneczny albo w przyrodzenie ale tak jak pisałem wcześniej zapisz się najlepiej na Krav-Magę albo Boks. Dodam jeszcze że "Walka uniknięta to walka zwyciężona".
Post przeniesiony przez Moderatora z tematu: Samoobrona

Dodane: 26-03-2012 15:19
1. Uderz go w słabe punkty, a jeszcze ciebie oskarżą o przekroczenie obrony.
2. Na co byś się nie zapisał, teraz ci nie pomorze, bo zanim się czegoś nauczysz to...
3. Walka uniknięta... ble ble ble,
Cóż, dałbym ci radę, że większa siłą uspokoi się gdy spotka jeszcze większą siłę, prawda jest taka iż to czy byś mu wpieprzył to kwestia pewności siebie, jeśli przed nim staniesz i się boisz to przegrywasz na wstępie, jeśli jesteś pewny siebie, to będzie ci lizał dupy.
Musisz ty sam być gotów na to, by np. szybko nauczyć się samooobrony, lub po prostu z użyciem siły i stanowczości dać mo do zrozumienia by nie cwaniakował...
ale jest to dosyć trudne i większość w takich sytuacjach tchórzy i jest popychadłem.
ps: daruj sobie boks, musisz umieć się bronić, a boks jest dla tych co lubią też samemu dostać po ryju, z samą gardą nic nie zdziałasz... a z resztą to kwestia... pewności siebie...
Post przeniesiony przez Moderatora z tematu: Samoobrona

Dodane: 26-03-2012 15:19 -
Gdybyś miał na przygotowanie się 3 miechy

to bym ci polecił aikido. Wtedy taki cwaniak nie wie co się dzieje ;p.
Ale że nie masz tyle czasu to jak już będziesz się bił proponuje uniknąć jego pierwszego ciosu (atakuje swoją lewą ręką - unik w twoje lewo; tak samo z prawą) i korzystając z jego impetu + swojej siły w trakcie uniku wbić mu pięść pod żebra.
Potem obracasz się w stronę w którą robiłeś unik zahaczając łokciem o jego brodę, szczękę i zatrzymując od razu swój obrót, uderzasz go drugą ręką z sierpowego prosto w twarz. A nie jakaś Krav-maga.
To ma dwie wady:
1. Jeżeli przeciwnik zamiast walczyć na pięści robi "misia" to z automatu ta technika odpada
2. Jeżeli przeciwnik po ostatnim ciosie nawet nie drgnął(wątpię ale czasem się zdarzy cholerne bydlę) to jesteś odsłonięty i musisz szybko uskoczyć do tyłu
PS. Tak wiem rozpisałem się ;p
Post przeniesiony przez Moderatora z tematu: Samoobrona
--------------------
========================================================
"Wygrana cieszy ale porażka cie wzmacnia i czyni bardziej doświadczonym"
========================================================
"Nie proś o nic tylko to zdobywaj, w ten sposób osiągniesz swój cel"

Dodane: 26-03-2012 15:20
Ja sam trenuję troszkę boks i jedno jest pewne, musisz być gotowy na to, że zostaniesz uderzony. Dobre nastawienie psychiczne to podstawa. I staraj się uderzać prostym, prawym czy lewym, którym Ci wygodniej. Różne kombinacje bez trenowania raczej nie będą Ci wychodzić, więc skup się na odskoku (unik nie jest wcale taki prosty przy szybkim przeciwniku) i ataku.
Post przeniesiony przez Moderatora z tematu: Samoobrona
--------------------

Dodane: 26-03-2012 16:00
owerfull napisał/a:Prawda jest taka, że duża masa nie równa się mocne uderzenie.DO mocnego uderzenia trzeba mieć...szybkość, technikę i oczywiście pewną naturalną siłę.Oczywiście jeśli ktoś z dużą masą to opanuje to będzie miał silny cios, ale typowy koks jest raczej wolny i jego ciosy to bardziej pchnięcia niż uderzenia(dlatego, że większość koksów wolno wykonuje ćwiczenia, a przy ciosie musimy być szybcy, więc wniosek taki, że ćwiczenia trzeba wykonywać dynamicznie).Kyuubi, chodzi Ci o Najmana ?...przecież to nie jest nawet średni bokser, ile on ma lat i jakie osiągnięcia, z całym szacunkiem, ale nie dziwne, że Mariusz sobie z nim poradził.
Czytałem gdzieś o bokserze, którzy był chyba w wadze muszej i był górnikiem czy coś tam, potrafił jednak nawalać przeciwników o dużo kg cięższych od siebie ..o popatrzcie
http://www.legend...-Wilde.php Co do twojej pierwszej wypowiedzi to różnie z tym bywa

.W końcu siła to masa razy przyspieszenie,więc zależy od masy i prędkości a w przypadku człowieka jeszcze od tak zwanej siły mechanicznej mięsni,czyli sile mięśni.
--------------------
"To jasny czerwień.Czerwień.Tak jak jej włosy.Czerwień.Szkarłat głębszy od dojrzalszej truskawki.Tak jak czerwień,która pokryła moje dłonie."
Musisz być zalogowany, aby móc dodawać posty na forum.