
Dodane: 23-10-2011 11:56 -
Otóż jestem ateistą ( nie chce tu nikogo obrażać) to mnie uprawnia do tego, by założyć ten temat i chwile się nad tym zastanowić, czy nie uważacie, że Chrześcijaństwo, to jest pranie mózgu? Kościół Katolicki zawładnął umysłami miliardów ludzi na całym świecie na przestrzenie wieków, wierzycie, żyjecie według przekazań, czecie Boga, na którego tak na prawdę istnienie dowodów nie ma, do dnia dzisiejszego, Kościół na was zarabia grube miliony, czy te historyjki w Piśmie Świętym i Biblii o Zmartwychwstaniu, odkupieniu grzechów,zamienienia w wody w wino np nie wydają wam się zbyt naciągane? To samo ślub kościelny.. Małżonkowie poprzez sakrament muszą być razem nie mając możliwości unieważnienia ślubu kościelnego, a jeżeli już, to takie coś wymaga sporo czasu i poświęcenia. Ta Wasza wiara to więcej nakazów niż przyjemności, czy zysków, a i różni "prorocy" zarabiają na tym, że co jakiś czas straszą was wielką wojną i nagłym przyjściem Mesjasza, który ukarze wszystkich grzeszników, dla mnie to wygląda na oczywistą manipulację ze strony KK i fabułę, jak z marnego SF.
A Wy co o tym myślicie?
--------------------

Dodane: 23-10-2011 12:32
Ja sam chodzę do kościoła, do bierzmowania pójdę, ale to bardziej dla zasady, niż z wyniku mojej wiary. Sam w boga nie wierzę, chociaż fajnie by było, gdyby były dowody na jego istnienie. Kto by nie chciał trzaskać fireballem

Napisałeś, że z przykazań wynika więcej obowiązków niż przyjemności. Ale czy na tym nie polega wiara? wiara polega na wyrzeczeniach, aby osiągnąć spełnienie po śmierci. To, że księża wyciągają kasę, to wina księży, a i nie wszyscy tacy są. Kapłan też człowiek, mój od religii gra ze mną w Bad Company 2, i jest całkiem nieźle. Kościół od dawna manipulował i będzie manipulował ludźmi, bo juz taka natura kościoła. Władzę mają coraz bardziej ukrócaną, ale zawsze będą wywierać nacisk na ludziach.
--------------------

Dodane: 23-10-2011 12:34 -
Skoro jesteś ateistą to skąd możesz wiedzieć o Chrześcijaństwie tyle żeby stwierdzić że jest to naciągane?A propos proroków to chyba ludzie mają swój mózg żeby odróżnić prawdziwych od oszustów.Tak w ogóle to filmy SF nie mają głębi moralnej którą zawiera Biblia.Nie czyta się jej na pałę ,tylko się ją kontempluje.A co do nakazów i zakazów to przecież wiara nie jest dla przyjemności (całkiem).Twoją wypowiedź zrozumiałem tak ,że będę wierzył w cośtam bo tam jest dużo przyjemności.Zresztą i tak pewnie odbije się to od wszystkich ateistów jak od ściany.Ja myślę że to nie zmyślone historie ale to jest kwestia wiary.A i Arti jak idziesz dla zasady na to bierzmowanie to lepiej wcale nie idź.
--------------------
Mayo is good for you

Dodane: 23-10-2011 12:49
piotro, a ty co, takim zaciętym chrześcijaninem jesteś? Jak dobrze zapewne wiesz, każdy ma wolną wolę i może robić co mu się żywnie podoba. Ja nie móię, ze nie ma wgl nikogo. Być może istnieje jakaś wyższa egzystencja, ale nie będzie ona oceniała ludzkiego życia na podstawie tego, na ilu mszach byłeś, czy sie spowiadasz. Kilka dni temu na kwejku był pewien obrazek. Pokazani byli bogowie greccy i rzymscy, z mitologi. i napis: "Dziś religia, za tysiąc lat mitologia". Czy starożytni nie poszli do nieba, bo nie załapali się na objawienie Boga ludzią? To gdzie tu sprawiedliwość. Od początku ludzie wyjaśniali sobie jak to jest, ze słońce świeci. Nie umieli tego wyjaśnić, więc to musiał zrobić Bóg. Tak narodziły się religie. Kiedyś wierzyli, że król Syzyf chadzał na obiady do bogów, dzisiaj ludzie wierzą, że Jezus był synem samego Boga, za tysiąc lat ludzie będą wierzyć w coś jeszcze innego.
--------------------

Dodane: 23-10-2011 13:00
Skąd mogę wiedzieć tyle o Chrześcijaństwie? Nie jestem tak ograniczony by tej Biblii, czy Pisma Św nie przeczytać, dla samej zasady, a i wychowałem się w takim domu, gdzie tylko ja jestem ateistą, reszta wychowana jak najbardziej w wierze, dlatego byłem zmuszony przyjąć wszystkie sakramenty od chrztu do bierzmowania, ale już jakieś z 5-6 lat nie byłem na mszy świętej, ilość mszy na których byłeś nie oznacza, że pójdziesz do nieba, ewidentnie widać, że kościół, jak i wiara jest na zakręcie, a księży wolą się bawić w politykę i szufladkowanie ludzi od gorszych i lepszych, najlepsze są te stare babki, co niedziele w kościele, a chodzą tylko po to by zobaczyć kto jak jest ubrany
--------------------

Dodane: 23-10-2011 14:19
Sorewicz że pójdę na łatwiznę ale znów muszę to napisać - był tutaj taki temat, było tutaj stu takich jak ty którzy wojowali z 'katolikami' i nic dobrego z tego nie wyszło. Jedni mówili 'czemu wierzysz w Boga skoro go nie widzisz' drudzy odpowiadali 'przeczytaj sobie x, wierzę bo Bóg jest' i dawali linki do jakiś tekstów.
Wierzę w Boga, nie w tą mafię jaką jest kościół i księża - wszystko dziękuję

Dodane: 23-10-2011 15:07
Ja wiedziałem że tak będzie...Nie chciałem nikogo urazić wypowiedzią (jeśli ktoś się poczuł) i jest to mój wybór że wierzę w Boga.Jeśli czytałeś Biblię no to sorki za zwątpienie w twoją wiedzę.I koniec
--------------------
Mayo is good for you

Dodane: 23-10-2011 15:17
Tak się składa że dwa dni temu miałem lekcję o wierzeniu i nie wierzeniu w Boga przez ludzi, a dokładniej przez "wielkich" uczonych, co wydawało mi się dziwne wiele sławnych osobistości wierzyło w niego, między innymi Darwin,Einstein,Ludwik Pasteur. Ja osobiście uważam że musi istnieć ktoś kto stworzył ten wielki świat, jakiś "zegarmistrz" ale czy jest to Bóg rzymsko-katolicki pewności nie mam, lecz Biblia wydaje mi się dość mądrą księgą,ponadczasową można by rzec i słysząc jakikolwiek fragment wątpię by mógł to utworzyć człowiek (choć przyznam że innych ksiąg nie studiowałem, ale kiedyś mam zamiar). Co do kościoła patrząc na jego historię nie ma wątpliwości że jest to przeszłość wzbudzająca kontrowersje, ale nie patrze na tą instytucję przez pryzmat przeszłości, lecz teraźniejszości, a aktualnie nic mi w nim nie drażni, a słysząc ludzi o jakichkolwiek zastrzeżeniach mam wrażenie że są po prostu nakręcani przez czwartą władzą zwaną mediami, ale nie mam do nich o to żalu.

Dodane: 23-10-2011 16:48
Arti1915 napisał/a:
Kościół od dawna manipulował i będzie manipulował ludźmi, bo juz taka natura kościoła.
Dokładnie. Biznes to biznes.
Firma X zachwala swój produkt: "Używaj naszej pasty, to będziesz miał bielszy uśmiech i ci zęby nie wypadną."
KK zachwala swoje usługi: "Wykup pakiet naszych sakramentów, a unikniesz piekła i nagroda cię nie minie".
Ot taka firma, z której usług można korzystać, jeśli się chce, lub nie.
Więc co ludzi w kościele drażni?
1) Nachalna reklama
2) Obłuda
3) Stawianie ich wyżej nad innymi firmami, typu zwolnienia z podatków.
Nikt nie lubi, jak ktoś jest bez powodu wyżej nad nimi i bez powodu wtrąca się w ich sprawy.
--------------------

Dodane: 23-10-2011 17:30
majky napisał/a:
Tak się składa że dwa dni temu miałem lekcję o wierzeniu i nie wierzeniu w Boga przez ludzi, a dokładniej przez "wielkich" uczonych, co wydawało mi się dziwne wiele sławnych osobistości wierzyło w niego, między innymi Darwin,Einstein,Ludwik Pasteur. Ja osobiście uważam że musi istnieć ktoś kto stworzył ten wielki świat, jakiś "zegarmistrz" ale czy jest to Bóg rzymsko-katolicki pewności nie mam, lecz Biblia wydaje mi się dość mądrą księgą,ponadczasową można by rzec i słysząc jakikolwiek fragment wątpię by mógł to utworzyć człowiek (choć przyznam że innych ksiąg nie studiowałem, ale kiedyś mam zamiar). Co do kościoła patrząc na jego historię nie ma wątpliwości że jest to przeszłość wzbudzająca kontrowersje, ale nie patrze na tą instytucję przez pryzmat przeszłości, lecz teraźniejszości, a aktualnie nic mi w nim nie drażni, a słysząc ludzi o jakichkolwiek zastrzeżeniach mam wrażenie że są po prostu nakręcani przez czwartą władzą zwaną mediami, ale nie mam do nich o to żalu.
Dokładnie,media wpajają różne kontrowersje i fałszywe informacje na temat kościoła.Kościół jest instytucją którą próbuje się zniszczyć on 2 tys. lat,no nadaremnie.Dziwie się ludziom którzy myślą że wszechświat powstał z niczego,musi być jakaś wyższa siła która go stworzyła,jak by nie było niczego nie miałby z czego powstać.Nauka jest ściśle związana z wiarą a nie przeciwnie jak się często wmawia ludziom,przytłaczająca większość najwybitniejszych naukowców byli to ludzie głęboko wierzący bez których dalej bylibyśmy w średniowieczu.
KK to nie wyzyskiwacze jak wiele osób mówi,kościół też musi płacić z prąd ogrzewanie itp. jeśli ktoś należy do wspólnoty KK to powinien o nią dbać a jeśli nie to co go to obchodzi.
Ludzie mają wielkie ale,że kościół nie płaci podatków ale czy media powiedziały,że kościołowi zostało zabranych bardzo dużo ziem i nie zwróconych
a zwolnienie z podatków to rekompensata za ziemie to już bardzo mało się o tym mówi

Dodane: 23-10-2011 18:21
Wy "Ateiści" macie pojęcie po co żyjecie? Zakładając, że po życiu nic nie ma, nicość, koniec. To po co żyć? Co za różnica czy umrzesz terz czy za 50 lat. Ten sam efekt będzie. I nie piszcie, że dla przyjemności, bo więcej z cierpicie niż to warte.
A tak na marginesie... Kościół, macie zapewne na myśli budynek? Bo o ile mnie wiadomo Kościół to my, ludzie, tak jak i każdy z was. Narzekaćie na kościół, a nie widzicie co z wami robią media, polityka, itp. Zastanówcie się... dlaczego nie szydzisz z Islamu? Bo oni używają siły, tak bronią swojej wiary. A chrześcijanie? Dalej słuchają tego, ale nie przeszkadza to w niesieniu pomocy innym. Zgodzę się, że niektórzy księża są fałszywi itp. tak jak u lekarzy, policjantów, strażaków itd. Nie można pisać o jednym przypadku i tweirdzić, że wszyscy tacy są. Co do naszej wiary. Co przszkadza Tobie w kochaniu bliźniego jak siebie samego? Sprawia Tobie trudność nie kłamać, szanować innych. Mówisz szanuje innych jak oni mnie będą szanować. A czy Ty szanujesz siebie? Sądzę, że nie. Możesz, nie wierzysz w Boga, ale uwierz w miłość i nią się kieruj a będzie spoko. Jesteście zagubieni, zaprzeczacie prawdzie której wy szukacie.
Na koniec dowód na istnienie Boga. Bóg jest miłością prawda? Więc Bóg = Miłość. Bez miłośc nie ma życia(poczytajcie o eksperymentach nazisrów, gdzie zabierali małe dzieci, dawali wszystko oprócz miłości, po miesiącu zmarły). Więc
Miłość = Życie. Idą dalej... Bóg = Miłość = Życie. Jęśli nie ma Boga nie ma Miłości, i nie ma Życia.

Dodane: 23-10-2011 18:27
Bullshit, kościołowi nadal zwracają, np w Rzeszowie berdardynom cały parking w samym centrum oddano, bo władze PRLu im to wzięły.
W ogóle wszystkie twoje "dane" są nieprawdziwe.
Popatrz chociażby na to:
http://www.stephe...ile002.pdf masz na początku tabelkę z procentową ilością osób wierzących w Amerykańskiej Akademi Nauk - widnieje tam ładne 7.0%
w 1914 było to ~27%.
Wcześniej sporo ludzi nie miało wyjścia, jak tylko "wierzyć", a i tak działali wbrew kościołowi, nawet będąc księżmi (vide Kopernik)
--------------------

Dodane: 23-10-2011 18:34 -
GMlukas:
Ciekawie to opisałeś, i muszę Ci przyznać rację, co do tego, że kościół to szerokie pojęcie. To nie tylko budynek, ale i cała wspólnota. Nikt w tym temacie nie narzeka na media, bo nie o tym jest temat. A o wpływie mediów na ludzi na pewno temat na tym forum znajdziesz.
Co do powodu życia. Po co ty żyjesz? Czemu się starasz aby żyć jak najlepiej? Dlatego, ze po śmierci pójdziesz do nieba? I nie, efekt nie będzie taki sam, czy umrę teraz czy za 50 lat, bo każdy chce pozostawić coś po sobie. Co gdyby wszyscy tak myśleli? Ilu ludzi nauki zabiłoby się, przez co na odkrycie ważnych rzeczy świat czekałby dłużej, o ile w końcu ktoś by to odkrył. Nawet ateiści powinni żyć według 7 przykazań z dekalogu, bo to one tyczą się ludzi. Nie ma w nich nic o bogu, tylko o szanowaniu drugiego człowieka.
Zapytałeś czemu nikt nie szydzi z Islamu. Nawet nie wiesz ilu ludzi śmieje się z ich bezgranicznej wiary, że po samobójstwie i masowym morderstwie czekają na nich dziewice.
Podsumowując, to w co wierzysz, to Twoja prywatna sprawa, ale każdy powinien żyć według jakiś zasad. Czy to moralnych, czy religijnych. Właściwie wszystkie one są do siebie bardzo podobne.
--------------------

Dodane: 23-10-2011 18:37
GMlukas napisał/a:
Na koniec dowód na istnienie Boga. Bóg jest miłością prawda? Więc Bóg = Miłość. Bez miłośc nie ma życia(poczytajcie o eksperymentach nazisrów, gdzie zabierali małe dzieci, dawali wszystko oprócz miłości, po miesiącu zmarły). Więc
Miłość = Życie. Idą dalej... Bóg = Miłość = Życie. Jęśli nie ma Boga nie ma Miłości, i nie ma Życia.
Życie to tkanka biologiczna, c'nie?
Właściwie większość organizmów wyżej rozwiniętych, w tym ludzie, składa się z mięsa.
Mięso = życie.
Żyjemy dzięki mięsu. A że mięso = część spagetti, to czyja to zasługa?
TAK!
lATAJĄCEGO POTWORA SPAGETTI! Masz więc "dowód", że FSM istnieje.
...a tak szczerze weź się nie wygłupiaj z takimi przykładami.
--------------------

Dodane: 23-10-2011 18:39
Wy "Ateiści" macie pojęcie po co żyjecie?
Tak, przynajmniej mogę odpowiedzieć za siebie, przez 20 lat swojego ciężkiego życia miałem zawsze pod górkę, a najgorzej jeśli chodzi o zdrowie, jeśli mnie pamięć nie myli, to w piśmie napisane jest, że Bóg stworzył nas ludzi na swoje podobieństwo, to w takim razie skąd biorą się ludzie chorzy, pedofile, pedały etc? Tzn, że on sam taki był, albo szufladkuje szczęściem ludzi jednemu dając więcej, a drugiemu nie i go jeszcze dobija? To ja w takim razie nie chce takiego Boga, podziękuje
To po co żyć?
Życie ma wtedy sens i tylko wtedy, gdy masz w nim jakiś cel, do którego dążysz z całych sił, po raz kolejny pomijając Boga, który jeśli jest wcale nie pomaga w jego osiągnięciu, mam wrażenie, że czasami wręcz przeciwnie.
A jeśli chodzi o sam kościół popatrzcie sobie na jego przeszłość, te wyprawy krzyżowe, wojny wywołane niby o wiarę, wiele przelanej krwi za coś, czego dzisiaj nikt żyjący nie doświadczył i zapewne nie doświadczy, do tego co raz częstsze groźby rychłego końca świata, jak widać to nic dobrego.
--------------------

Dodane: 23-10-2011 18:55
JCD -> przeżyj bez miłości rok, i do nas napisz. O ile wiesz co to miłość. Równanie jest prawidłowe i nie zaprzeczysz. Można mieć rękę bez mięsa, proteza. Nie staraj sięna siłe udowodnić, że Ty masz racje. Bo jedynie świadczysz otym, jaką nie kompetentną osobą jesteś.
Po Co ja żyję? Zęby pomoagać tym co nie potrafią dać sobie sami rade żyć. W swojej okolicy zawsze ktoś potrzebuje pomocy, nawet ja.
Seneka -> Dusza ludzka jest stworzona na obraz Boga nie ciało, ciało gnije i umiera, dusza nie

. Widze, że masz wielie pretensje do niego... A do siebie masz? Prześwietl swoje życie, pomyśl ilu zraniłeś, ile Ciebie zraniło, ilu wybaczyłeś i ilu potępiłeś. Przeszłośc... Aa Niemyc nieźle sobie radzą, wiesz dlaczego? Bo przestali patrzeć wstecz. My , polacy lubimy narzekać i wogóle, ale tylko Ci co nie brali udział w wojnie, Oni wybaczyli i żyją dalej. Nie mylićz rocznicami upamiętniającymi takie wydarzenia. Nikt nie toczy spór z Islamem, bo wiedzą czym to się kończy. Staram się być lepszy, chociaż to jest trudne. I będziemy cierpieć. Zadam Ci pytanie. Skąd byś wiedział, żę jesteś szczęśliwy nie odczuwając cierpienia?
Radzę, wam, w sumie nam. Zamiast kłocić się, pójśc do kogoś, komu nie chcemy przebaczyć. Pójść przytulić, powiedzieć wybaczam, przepraszam. Efekt, niedoopisania.

Dodane: 23-10-2011 19:14
GMlukas napisał/a:
JCD -> przeżyj bez miłości rok, i do nas napisz. O ile wiesz co to miłość. Równanie jest prawidłowe i nie zaprzeczysz. Można mieć rękę bez mięsa, proteza. Nie staraj sięna siłe udowodnić, że Ty masz racje. Bo jedynie świadczysz otym, jaką nie kompetentną osobą jesteś.
GMlukas -> przeżyj bez mięsa rok i do nas napisz.
Niech zgadnę... są ludzie których nikt nie kocha. Więc żyją tylko dzięki temu, że bóg ich kocha? To podobnie wegetarianie. Oni żyją, bo "dostają" mięso od potwora spagetti
Moje równanie tez jest poprawne
I nie staram się udowodnić, że ja mam racje, tylko, że twój tok rozumowania jest bezsensowny, podając ci równie bezsensowny, ale bardzo podobny kontrprzykład i uzasadniając go w identyczny sposób.
--------------------

Dodane: 23-10-2011 19:31
Jak wgl można nie wierzyć w FSM. Przecież skąd spaghetti się bierze, jak nie od niego.
GMlukas, jeśli ręka bez mięsa to proteza, to człowiek bez miłości to kukła? Może on wypełnia się czymś innym, sam nie wiem czym może alkoholem? Twój tok rozumowania jest trochę inny od mojego, nie mówię, że zły, tylko nieodpowiedni. Chcesz przekonać wszystkich, ze bez miłości nie ma życia. A pustelnicy? Wyjątki? Każdy może przeżyć sam, ale jak to przeżyje to już zależy od niego.
--------------------

Dodane: 23-10-2011 19:32
Pepe napisał/a:Sorewicz że pójdę na łatwiznę ale znów muszę to napisać - był tutaj taki temat, było tutaj stu takich jak ty którzy wojowali z 'katolikami' i nic dobrego z tego nie wyszło. Jedni mówili 'czemu wierzysz w Boga skoro go nie widzisz' drudzy odpowiadali 'przeczytaj sobie x, wierzę bo Bóg jest' i dawali linki do jakiś tekstów.
Wierzę w Boga, nie w tą mafię jaką jest kościół i księża - wszystko dziękuję
Kurde zgadzam się z tym , zawsze się tak kończy.
piotro, a ty co, takim zaciętym chrześcijaninem jesteś?
Padło tu takie pytanie, a jęśli jest to co, to powód do wstydu, operujecie tu strasznymi stereotypami na temat boga i kościoła, wyprawy krzyżowe, palenie czarownic

...nie rozśmieszajcie mnie, naprawę aż tak was to rusza ile ludzi zabili itd. moim zdaniem macie to głęboko w du***.
Bóg stworzył nas ludzi na swoje podobieństwo, to w takim razie skąd biorą się ludzie chorzy, pedofile, pedały etc?
Kurde ludzie, biblii nie można rozumieć dosłownie, to jedna wielka metafora.
JCD chyba trochę przesadzasz z tym sarkazmem, ile można...dosłownie każdy post
--------------------
------------------------------------------------------------------

Dodane: 23-10-2011 19:39
Sven_sin-sen napisał/a:JCD chyba trochę przesadzasz z tym sarkazmem, ile można...dosłownie każdy post
Przepraszam...
![[placze] [placze]](/templates/emoty/placze.png)
rozumiem różne poglądy na różne tematy, ale jak widzę niektóre wypowiedzi... to silniejsze ode mnie, nie mogę pozostać obojętny
--------------------
Musisz być zalogowany, aby móc dodawać posty na forum.