
Dodane: 02-09-2010 21:37
O co chodzi? Chodzi o ten demotywator
http://demotywato...ki-do-wody a dokładniej komentarze pod nim.
Mała armia etyków i stróżów moralności osądza tam dziewczynkę, która (z tego co wiem) z polecenia dziadków miała pozbyć się młodych szczeniąt. Dziewczę zrobiło sobie zabawę z wrzucania psiąt do rzeki...
"Aha, kolejne głupie stworzenie bez cienia empatii" myślę sobie. Ale gdy zobaczyłem komentarze niżej... byłem wręcz porażony esencją głupoty, bezmyślności i nienawiści jaka tam zobaczyłem. Nie wiem jak to w ogóle ubrać w słowa... to tak jakby stado hien rzuciło się nagle na jednego osobnika z własnego stada i zaczęło go w furii zagryzać. Bo nie mogę powiedzieć by byli oni choć minimalnie od niej lepsi... A raczej odwrotnie...
W przeciwieństwie do ofiary "linczu", atakujący wykazują się w słownych groźbach wręcz niewiarygodnym okrucieństwem, perfidią i agresją. W jej czynach za to nie mogę dopatrzyć się okrucieństwa. Niestety, ona jest ta "zua" a oni są ci "dobrzy", którzy w swoim miłosierdziu poddaliby by ją torturom, urwali jej głowę, czy nawet utopili za pozbycie się zbędnych szczeniąt. Brawo!! Tak trzymać!! Co tam gwałt czy zabójstwo w celach rabunkowych! Taki czyn zasługuje na publiczne ukamienowanie!
Podobnie radziłbym ukamienować mieszkańców Bieszczad, którzy narzekali na wilki, albo co gorsza strzeli do nich. Walić to, że wilki zagryzają im główne źródło utrzymania. Jak się jest ekologiem i mieszka się w duży mieście można się martwić o biedne wilki i myśleć nad wymierzaniem kary paskudnym hodowcom.
Więc tak samo trzeba poddać chłoście (w najlepszym wypadku) każdego, kto mieszka na wsi i chce się pozbyć szczeniąt, bo suki sobie nie upilnował. Przecież tak nie można! Życie poczęte to świętość! Trzeba wychować tyle psów czy kotów ile się urodzi! A jak się nie da rady?
O zawsze można oddać do schroniska! Tak! Trzymanie w ciasnej klatce jest zawsze lepsze niż zabicie po urodzeniu! Nawet jak po 3x przepełnieniu zwierzęta będą zdychać od tłoku czy zagryzać się ze stresu! Zawsze to lepsze niż zabicie po urodzeniu...
A w ogóle co zrobić z tymi przepełnionymi schroniskami? Tak dobudować nowe! I zapewnić lepsze warunki biednym zwierzaczkom! A rząd nic nie robi! Ale ci politycy są gupi!
Ludzie też powinni adoptować zwierzaczki żeby nie musiały się męczyć w schronisku. Ja bym tez tak zrobił(a) ale... <tu proszę umieścić byle jaki powód>
Zawsze to lepsze niż być ostatnia szmatą i utopić szczeniaczka/koteczka.....
--------------------

Dodane: 02-09-2010 21:47 -
Ale zabicie wilków nikogo tak nie rozczuli. Ci ludzie, nic dziwnego, że takie mają odczucia, większość ludzi tak by zareagowała, oczekujesz, aby napisali...i dobrze co tam, ma się nimi zajmować. Ona nie jest jedyna ale może do końca nie chodzi o to, że je utopiła ale w jaki sposób to zrobiła, jak się przy tym bawiła. Nawet jeśli robiła to z polecenia dziadków to ja w jej wieku nie utopibym małych, ładnych szczeniątek tak się przy tym bawiąc...łuuuuuuuuuuuł i chlup do wody.
--------------------
------------------------------------------------------------------

Dodane: 02-09-2010 21:53
Wiem, że to głupie dziecko i sobie zrobiło zabawę z rzeczy etycznie niemoralnej. Ale ja się tu okrucieństwa nie doszukuje. To tak jakby mówić o człowieku, który wsadził sobie w odbyt słoik a ten mu pękł, że jest okrutny wobec siebie. To po prostu zwykła głupota, brak empatii.
No ale ilość gorszych psycholi (a równie głupich i bezmyślnych) w komentarzach mnie przeraża. Co lepsze, chyba jeszcze zrobili nagonkę na nie ta dziewczynkę co trzeba
--------------------

Dodane: 02-09-2010 22:01
No ale ilość gorszych psycholi (a równie głupich i bezmyślnych) w komentarzach mnie przeraża. Co lepsze, chyba jeszcze zrobili nagonkę na nie ta dziewczynkę co trzeba
No tak rację masz, sami nie są lepsi, a biorą się do osądzania innych, jednak bezmyślność dziewczynki trochę mnie przytłacza, ludzie chyba tacy są, może czują się dobrze kiedy mogą kogoś osądzić bo przecież jest dowód - film.
--------------------
------------------------------------------------------------------

Dodane: 02-09-2010 22:02
Mieszkam na wsi, więc wiem, jak to jest, jestem też podobnego zdania. Nie znoszę traktowania zwierząt z okrucieństwem, jak to robią w Azji, ale... Najlepiej podam przykłady.
Mój przyjaciel mieszka na wiosce, 16 km ode mnie, byłam tam u niego i widziałam, jak tam jest. Jego siostra (lat 14) jest najmłodsza i przez jej bunty nie pozwolono utopić małych kotów po urodzeniu. A teraz tego się tak namnożyło, że jest tych kotów z 20 (!). Osobiście myślałam, że oszaleję. Mówię do niej: "Ania, no wszystko pięknie, ładnie, małe koty są śliczne, owszem, ale kto to potem wszystko wykarmi?". A ona na to, że "przecież jest karma". Ale kupowana za pieniądze rodziców, oczywiście, bo "ona nie dałaby nigdy kotów utopić". Nie wiem, jak oni będą w stanie to długo wytrzymać, choć zdaje się, że znaleźli sposób - czyli "twoje koty, to je pilnuj", bo raz już była sytuacja, że jej brat, a mój przyjaciel nadepnął na małego kota i go zagniótł, choć to był przypadek.
U mnie też tak bywało, że koty się rodziły, ale w tajemniczy sposób znikały. Po latach się dowiedziałam, że też je topili ;]. Nie wiem, kto u mnie konkretnie to robił, ale to na bank nie była jakaś zabawa, pastwienie się, a raczej "zło konieczne". Bo niestety, nikomu nie chce się wydawać kasy na sterylizację, zwłaszcza, że potem zwierzę też się męczy - tyje, jest ospałe i rozleniwione.
Piszę o kotach, a o psach nic, bo to też inna sytuacja. Szczeniaków nie wyrzuciłabym do wody, nie wiem, może dlatego, że bardziej kocham psy, ale też jest tak, że zawsze na szczeniaki znajdzie się ktoś chętny, a na małe koty niekoniecznie. Tak więc ta dziewczyna głupio zrobiła, że zamiast to zrobić po cichu, jakoś o tym nie myśleć, tylko zrobić, to uczyniła z tego show. A czasem naprawdę, lepiej jest utopić po urodzeniu, niż żeby potem się zwierzę męczyło, bo właściciel nie będzie miał je za co wykarmić. Trzeba wybierać mniejsze zło.
--------------------
"Wolę być nienawidzony za to, kim jestem, niż kochany za to, kim nie jestem." - Kurt Cobain

Dodane: 02-09-2010 22:13 -
Rozumiem to zło konieczne, ale po kiego wrzucać to na internet? Jeszcze mieć przy tym minę taką a nie inną... Nie dziwne że ludzie tak zareagowali... Jednak szkoda mi po trochu i tej dziewczyny, gdyż przez takie głupie zachowanie nie wiem czy da radę dalej żyć. Internet to potężna broń i trzeba być tego świadomym. Ale może te przypadki (a było ich ostatnio dużo) wybiją co niektórym takie lekkomyślne działania. Bo oglądanie tego typu filmików nikogo nie bawi.
--------------------
User w firmie witryna DBPolska.net

Dodane: 02-09-2010 22:25
Nie dziwne że ludzie tak zareagowali.
A ja się dziwie. Wydziałem na demotach wypowiedzi o pedofilach, mordercach, gwałcicielach. Nie pamiętam tak agresywnych. A coś mi się nie wydaje, aby to były lżejsze przestępstwa.
To świadczy tylko o tym jacy ludzie są głupi i jak łatwo nimi manipulować. Jakby tacy ludzie rządzili nie dało by się w takim państwie żyć. Obcięcie rąk za kradzież, obcięcie nóg za obrażenie boga, nabicie na pal za potrącenie pieszego. Licytujemy się dalej? To się nazywa dopiero ZERO współczucia. Ona sprowadziła zwierzęta do poziomu rzeczy. Ale internauci zawstydzili dziewczynkę, sprowadzili ją do poziomu rzeczy. Nie masz prawa do błędu.
Podać przykład? Oskarżono kogoś o pobicie. Kara - złamanie kręgosłupa na odcinku szyjnym aby do końca życia był sparaliżowany. W miedzy czasie okazało sie, ze to pomyłka. Więc powiesić oprawców, co niewinnego człowieka skrzywdzili i kłamcę.
Co? Że nie wiedzieli? Tłumu to nie obchodzi, mogą sie poznęcać i odsunąć podejrzenia od siebie...
--------------------

Dodane: 02-09-2010 22:41
Tak, i tu jest racja Jędrek, co mówisz, bo ci ludzie to też właśnie chcą kary "oko za oko, ząb za ząb", a to jest strasznie prymitywne, czym oni się różnią? Tak jak wspomniałeś, są gorsze sprawy, typu gwałty, pedofilia, morderstwa, a tutaj taki krzyk, bo dziewczyna psy potopiła.
Po tym przykładzie, który podałeś, to właśnie mi też się przypomniało, że m.in. dlatego nie jestem za karą śmierci - bo co zrobić, jak to była pomyłka? Powiedzieć "przepraszam"? Tak się nie robi...
Tłumu to nie obchodzi, mogą sie poznęcać i odsunąć podejrzenia od siebie...
To się nazywa odpowiedzialność zbiorowa i deindywiduacja - jesteś w tłumie, to masz prawo robić to, czemu byś samemu nie podołał, albo nie miał odwagi. Bo w tłumie przecież jesteś anonimowy. Miałam o tym na psychologii społecznej i w takich komentarzach na demotach wychodzi - ludzie, co trochę bardziej pomyślą i się zastanowią, powiedzą, że może to było zło konieczne, od razu są linczowani.
A w ogóle, większość, co tam się wypowiada to mieszczuchy, wychuchane i nie mające kontaktu na co dzień z tym wszystkim, więc co się dziwić...
--------------------
"Wolę być nienawidzony za to, kim jestem, niż kochany za to, kim nie jestem." - Kurt Cobain

Dodane: 02-09-2010 22:47
Dajmy na to anime, filmy... nie raz widzieliśmy krew człowieka... Jesteśmy bardziej czuli na widok zwierząt, tak po prostu. Byłem zszokowany filmikiem i mam dwie uwagi - nie wrzuca się takich filmików do sieci i to że jest to mniejsze zło tego nie usprawiedliwia, tym bardziej jak rzucanie tych szczeniaków wyglądało jakby sprawiało jej przyjemność...
Ważne jednak by nie przesadzać z linczowaniem jednych, gdy wokół jest sporo innych niezbyt jasnych charakterów. Bo tacy to w wielu przypadkach nie dostają wyroku na jaki zasłużyli. Więc się z tobą zgadzam.
--------------------
User w firmie witryna DBPolska.net

Dodane: 02-09-2010 22:52
Tak, i tu jest racja Jędrek, co mówisz, bo ci ludzie to też właśnie chcą kary "oko za oko, ząb za ząb", a to jest strasznie prymitywne, czym oni się różnią?
Nie, kodeks Hammurabiego opierający się na tej zasadzie wydaje się łagodny w porównaniu z tym, co tam wypisują. "Oko za oko" jeszcze bym zrozumiał.
Rozumiem jeszcze przestępstwa w obrębie własnego gatunku, ale żeby dostawać takie kary z wieloma "gratisami" za znęcanie się nad zwierzętami? Ludzie! Stopniujcie "poziom zła" czynu a nie osądzajcie jak się wam podoba i zależnie od waszego humoru
--------------------

Dodane: 02-09-2010 23:04
Stopniujcie "poziom zła" czynu a nie osądzajcie jak się wam podoba i zależnie od waszego humoru
I właśnie w tym momencie mnie wkurza taka hipokryzja ludu - że "patrzcie, potopiła małe psy, niech ją też utopią!", a jakby ona była z biednej rodziny i głodowała, to by się litowali. I w ogóle, są gorsze przestępstwa, a takiego linczu dawno nie widziałam.
BTW, ciekawe kiedy mój komentarz będzie "poniżej poziomu"
--------------------
"Wolę być nienawidzony za to, kim jestem, niż kochany za to, kim nie jestem." - Kurt Cobain

Dodane: 02-09-2010 23:10 -
Zabijanie szczeniąt/kociąt to zło konieczne? WTF?! Przecież jest coś takiego jak podwiązanie jajowodów i już suka/kotka nie będzie miała szczeniąt/kociąt - takie postępowanie tj. topienie niechcianych osobników, to okrucieństwo wobec zwierząt.
Zaraz pewnie pojawią się argumenty w stylu - a w "rzeźniach to co się dzieje?" "to inne zwierzęta można zabijać?", więc je uprzedzę i od razu odpowiem. Zabicie zwierzęcia dla jedzenia, a zabicie by po prostu się go pozbyć (kiedy wcześniej mogliśmy zabezpieczyć się na możliwość pojawienia się tegoż problemu) to dwie różne sprawy (kwestia motywu...i moralności), po drugie, nawet zwierzęta zabijane dla mięsa powinny być uśmiercane w taki sposób, by jak najmniej cierpiały.
Druga sprawą jest przykład z wilkami - wiem Jędrek, że ludzie z demotów nie popisali się empatią, jednak... może od razu zaczniemy wybijając wszystkie gatunki, których egzystencja nie jest nam na rękę, bo nie ma miejsca na coraz to nowe pola uprawne, nie ważne, że możemy je odpowiednio zabezpieczyć, to przecież kosztuje, więc lepiej wybić te wilki, to mniej kosztowna alternatywa (uprzedzając ew nadinterpretacje, jestem przeciw wszelkim kamienowaniom itd., rozumiem też, że może być ich po prostu "nie stać", tyle, że nie jest to dla mnie usprawiedliwienie zabicia zwierzęcia, które z głodu, tak z głodu, jak i dlatego, że tereny na których musi żyć zostały drastycznie okrojone - co za tym idzie nie ma tam pożywienia, więc trzeci raz z głodu - atakuje stada hodowlane, które nie są zabezpieczone przed takimi atakami).
Dla mnie zabijanie zwierząt, nie dla jedzenia, nie dlatego, że nas w tym momencie atakują, ale "bo nie mam co z nimi zrobić" jest i głupie i okrutne i potworne, tym bardziej, kiedy ktoś czyni to z uśmiechem na ustach i robi z tego zabawę - owszem, autorzy komentarzy nie popisali się, za pewne pod wpływem emocji, rozumiem też, o co ci chodzi Jędrku (internauci rzucili się na nią z zasada "oko za oko" wielu pewnie też w celu udowodnienia sobie, iż są lepszymi od niej, a nawet więcej, bo żądali kary większej, niż przewinienia, robili jakieś nagonki - to było i głupie i niedobre), jednakże widzę, że ty też pod wpływem frustracji popadłeś w przesadę.
No i wreszcie za takie postępowanie powinna zapłacić za równo dziewczyna jak i osoby, które jej tą zbrodnię "zleciły" - kodeks karny za pewne przewiduje dla nich odpowiednią karę, nie wiem jaka ona jest, jednak... zostańmy przy niej - sam żądałbym na pewno surowszego potraktowania tej dziewczyny, niźli to prawo przewiduje, choćby dlatego, że potraktowała kwestię odbierania życia jako dobra zabawę.
Ale nie, niemalże łyse dwunożne małpy opanowały parę skomplikowanych umiejętności i już chcą wzbijać wartość swojego istnienia na niebotyczne szczyty, za razem spychając znaczenie innych istot do największych przepaści, jakby były przy nich nic nie znaczącymi śmieciami - no tak, w końcu żyjemy w społeczeństwie chrześcijan, gdzie wszelkie inne istoty jak i cała Ziemia została stworzona tylko i wyłącznie ludziom do zabawy... kurde, znów utwierdzam się w przekonaniu, że muszę wyjechać do Tybetu.
edit:
Walnę teraz coś z pogranicza sci-fi, jednakże... ciekawe czy tam samo usprawiedliwialibyście czyny jakiejś superinteligentnej rasy (do której mielibyśmy się tak, jak pies do człowieka), gdyby dajmy na to jutro wylądowali na Ziemi i zaczęli nas zabijać dla zabawy - radze sobie przeczytać "Pod Kopułą" S. Kinga... i ogólnie czytać, to bardzo rozwijające.
edit2:
Jeśli ktoś chce posiadać np. psa, a jednocześnie nie posiadać ewentualnych szczeniaków, powinien o tym zawczasu pomyśleć, tak samo jak powinien psa szczepić i zapewnić mu odpowiednie warunki - jeśli kogoś na to nie stać, to raczej w takim pomysłem lepiej się rozstać... ale nie, w końcu ktoś chce mieć psa i tylko to się liczy, co tam życie tegoż zwierzaka bądź innych, których nie potrzebuje. Myślenie godne pięciolatka.
edit 3:
Znów edytuję xD jednak nie chcę pisać kolejnego posta, za to chcę odwołać się do posta pode mną - potępiać nagranie? Owszem nagranie to już był niesamowity przejaw głupoty, jednakże dobrze, że sprawa wyszła na jaw - takie podejście jak w poście niżej przypomina mi powiedzenie "czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal", czyli po prostu robienie z czegoś tajemnicy poliszynela i udawanie, że problemu nie ma.

Dodane: 02-09-2010 23:21 -
Według mnie bardziej trzeba potępiać nagranie tej zbrodni, niż ją samą, dlatego, że wielu ludzie zabija szczeniaki lub małe koty, bo mają ich po prostu zbyt wiele, a nikt ich na przykład nie chce przygarnąć. Tak było, jest i będzie i tego się już nie zmieni.

Dodane: 03-09-2010 00:01 -
Zabijanie szczeniąt/kociąt to zło konieczne? WTF?! Przecież jest coś takiego jak podwiązanie jajowodów i już suka/kotka nie będzie miała szczeniąt/kociąt - takie postępowanie tj. topienie niechcianych osobników, to okrucieństwo wobec zwierząt.
Prawda, jest...
A teraz przykład z autopsji. Jak byłem młodszy chciałem mieć koty i dostaliśmy dwie kotki. Niestety, kotki zaczęły się marcować i pojawiły się małe kocięta. Zostały usunięte (przetrącenie karku). Wtedy moja mama zawołała weterynarza a ten dał im zastrzyki hormonalne, aby się nie marcowały przez jakiś czas. Jeśli dobrze pamiętam to było 2x 40zł. Mamie się to nie spodobało (bo pieniędzy wtedy brakowało) i chciała je wysterylizować. Koszt: 100zł za kota + problemy z transportem (nie mieliśmy wtedy samochodu).
Matka stając przed wyborem: przeznaczyć te 200zł na mnie czy nie musieć popełniać tej jakże straszliwej zbrodni wybrała w oczywisty dla mnie sposób. A ty co byś zrobił?
Druga sprawą jest przykład z wilkami - wiem Jędrek, że ludzie z demotów nie popisali się empatią, jednak... może od razu zaczniemy wybijając wszystkie gatunki, których egzystencja nie jest nam na rękę, bo nie ma miejsca na coraz to nowe pola uprawne, nie ważne, że możemy je odpowiednio zabezpieczyć, to przecież kosztuje, więc lepiej wybić te wilki, to mniej kosztowna alternatywa.
Dla mnie zabijanie zwierząt, "bo nie mam co z nimi zrobić" jest i głupie i okrutne i potworne, tym bardziej, kiedy ktoś czyni to z uśmiechem na ustach i robi z tego zabawę - owszem, autorzy komentarzy nie popisali się, za pewne pod wpływem emocji, rozumiem też, o co ci chodzi Jędrku (internauci rzucili się na nią z zasada "oko za oko" wielu pewnie też w celu udowodnienia sobie, iż są lepszymi od niej, a nawet więcej, bo żądali kary większej, niż przewinienia, robili jakieś nagonki - to było i głupie i niedobre), jednakże widzę, że ty też pod wpływem frustracji popadłeś w przesadę.
No i wreszcie za takie postępowanie powinna zapłacić za równo dziewczyna jak i osoby, które jej tą zbrodnię "zleciły" - kodeks karny za pewne przewiduje dla nich odpowiednią karę, nie wiem jaka ona jest, jednak... zostańmy przy niej - sam żądałbym na pewno surowszego potraktowania tej dziewczyny, niźli to prawo przewiduje, choćby dlatego, że potraktowała kwestię odbierania życia jako dobra zabawę.
Ale nie, niemalże łyse dwunożne małpy opanowały parę skomplikowanych umiejętności i już chcą wzbijać wartość swojego istnienia na niebotyczne szczyty, za razem spychając znaczenie innych istot do największych przepaści, jakby były przy nich nic nie znaczącymi śmieciami - no tak, w końcu żyjemy w społeczeństwie chrześcijan, gdzie wszelkie inne istoty jak i cała Ziemia została stworzona tylko i wyłącznie ludziom do zabawy... kurde, znów utwierdzam się w przekonaniu, że muszę wyjechać do Tybetu.
Pewnie właśnie w ten sposób myślą ekolodzy z wielkich miast, którzy martwią się o ciemiężone gatunki. Ja to widzę jako zwykły konflikt interesów: wilk jest głodny a hodowca nie. Wilk zeżarł hodowcy owce i teraz hodowca jest głodny, bo stracił źródło utrzymania.
Ekolog jest po stronie wilka, ja jestem jednak po stronie własnego gatunku i uważam, że jest to jak najbardziej prawidłowa reakcja. Więc jeśli staje w obliczu wyboru, że któraś ze stron jest pokrzywdzona to raczej wspieram własny gatunek. Wspieranie innego jest dla mnie dziwne, niektórzy mogli by nawet stwierdzić, że to zdrada własnej krwi
Walnę teraz coś z pogranicza sci-fi, jednakże... ciekawe czy tam samo usprawiedliwialibyście czyny jakiejś superinteligentnej rasy (do której mielibyśmy się tak, jak człowiek do psa), gdyby dajmy na to jutro wylądowała na Ziemi i zaczęli nas zabijać dla zabawy.
Walnąłeś, ale niezłą głupotę. Ona nie zabijała dla zabawy, ale bawiła się przy zabijaniu. Tzn zrobiła sobie zabawę
przy okazji wykonywania egzekucji a nie że z nudów zaczęła je zabijać. To jest zasadnicza różnica...
Jeśli ktoś chce posiadać np. psa, a jednocześnie nie posiadać ewentualnych szczeniaków, powinien o tym zawczasu pomyśleć, tak samo jak powinien psa szczepić i zapewnić mu odpowiednie warunki - jeśli kogoś na to nie stać, to raczej w takim pomysłem lepiej się rozstać... ale nie, w końcu ktoś chce mieć psa i tylko to się liczy, co tam życie tegoż zwierzaka bądź innych, których nie potrzebuje. Myślenie godne pięciolatka.
Człowieku, pomyśl zanim coś napiszesz. Jak chce mieć psa to chyba dla niego jego życie się liczy

Niestety, w takim wypadku posiadanie zwierzęcia było by wyznacznikiem nawet pewnego luksusu. Bo jak się ma to jeszcze trzeba dobrą karmę kupić, zapewnić wybieg itp.
Tak, nie zrobienie idealnego życia dla psa i jego potomków to egoizm. Jak już wyżej napisałem moja matka postawiła wyżej interes swojego w pełni czującego dziecka od interesu swojego kota czy ledwo co kontaktujących kociąt. Zaprawdę, ohydztwo, rzecz godna potępienia. Kto nie może zapewnić zwierzęciu idealnych warunków bytowania (i jego potomstwu) nie powinien ich mieć.
--------------------

Dodane: 03-09-2010 00:08
Wy już rozpracowaliście sprawę, "a może to było zło konieczne", "a może nie mieli za co ich wyżywić", "a może była z biednej rodziny". A zastanawialiście się nad tym, że może poszła topić te pieski bo po prostu były niepotrzebne? Argument rodziców/dziadków w stylu "Masz już jednego psa, nie potrzeba nam więcej". Moim zdaniem nie powinno się traktować zwierząt w ten sposób...
Nie wiem czemu, ale ta sytuacja skojarzyła mi sie z filmem, który Filip wstawiał na to forum, a mianowicie "HOME - S.O.S. Ziemia!"
http://dbpolska.n...topic/7205 Niby nie ma wyraźnego związku, ale jest przesłanie w tym filmie (kto oglądał to wie). Obrazuje jak ludzie, którzy są jak każde żywe stworzenie - dziećmi natury, zawłaszczają sobie całą planetę. Stają się "bogami" i decydują o losie innych gatunków. Strasznie mi się to nie podoba. Jestem przeciwny takim działaniom jak topienie szczeniąt czy kociąt, czy jakich tam jeszcze zwierząt. Człowiek powinien poczuwać się do odpowiedzialności za swoje zwierzęta. A najlepsi są tacy co mówią na dodatek "pies to najlepszy przyjaciel człowieka"... to teraz idź do swojego przyjaciela i utop mu potomstwo :/
Co do zachowania tego bydła komentującego... po prostu w tłumie wybuchło niezwykłe poruszenie sprawą bo jak wiecie, nie wszyscy mieszkają na wsi, dla miastowych topienie szczeniąt jest czymś niespotykanym na co dzień. Oczywiście ich obelgi i "co ja bym nie zrobił tej dziewczynie" nie jest odpowiednim zachowaniem. Ale poniosły ich emocje.
Moim zdaniem i tak największą zbrodnię popełniła ta dziewczyna... a słowa komentujących... cóż, to tylko fantazja, która w 99,9% nie pokryłaby się w rzeczywistości nawet gdyby mieli okazję zrobić to o czym mówią.

Dodane: 03-09-2010 00:18 -
JCD napisał/a:
Prawda, jest...
A teraz przykład z autopsji. Jak byłem młodszy chciałem mieć koty i dostaliśmy dwie kotki. Niestety, kotki zaczęły się marcować i pojawiły się małe kocięta. Zostały usunięte (przetrącenie karku). Wtedy moja mama zawołała weterynarza a ten dał im zastrzyki hormonalne, aby się nie marcowały przez jakiś czas. Jeśli dobrze pamiętam to było 2x 40zł. Mamie się to nie spodobało (bo pieniędzy wtedy brakowało) i chciała je wysterylizować. Koszt: 100zł za kota + problemy z transportem (nie mieliśmy wtedy samochodu).
Matka stając przed wyborem: przeznaczyć te 200zł na mnie czy nie musieć popełniać tej jakże straszliwej zbrodni wybrała w oczywisty dla mnie sposób. A ty co byś zrobił?
Na to odpowiedziałem już w edicie - jak nas nie stać na ewentualne komplikacje związane ze zwierzętami, to trzeba pogodzić się z faktem, iż nie powinniśmy ich posiadać.
Pewnie właśnie w ten sposób myślą ekolodzy z wielkich miast, którzy martwią się o ciemiężone gatunki. Ja to widzę jako zwykły konflikt interesów: wilk jest głodny a hodowca nie. Wilk zeżarł hodowcy owce i teraz hodowca jest głodny, bo stracił źródło utrzymania.
Ekolog jest po stronie wilka, ja jestem jednak po stronie własnego gatunku i uważam, że jest to jak najbardziej prawidłowa reakcja. Więc jeśli staje w obliczu wyboru, że któraś ze stron jest pokrzywdzona to raczej wspieram własny gatunek. Wspieranie innego jest dla mnie dziwne, niektórzy mogli by nawet stwierdzić, że to zdrada własnej krwi
Nie rozumiesz jednej rzeczy - ludzie mają inne możliwości, tyle, że nie chcą z nich skorzystać, bo to dla nich niewygodne, za to wilki są niejako przyparte do muru, nie mają żadnej alternatywy, poza tym jako rasa która rości myśli o obie w takich superlatywach, powinniśmy mieć także jakieś op;czucie odpowiedzialności za inne zwierzęta, które przy nas nie mają jakichkolwiek szans. Wiem, że cię nie przekonam, ponieważ przy twojej postawie ekosystem to tylko jedno z bzdurnych słów, jednakże jeśli tak będziemy myśleć o wszystkim co nas otacza to ciesze się, że nie urodziłem się parę wieków później.
Walnąłeś, ale niezłą głupotę. Ona nie zabijała dla zabawy, ale bawiła się przy zabijaniu. Tzn zrobiła sobie zabawę przy okazji wykonywania egzekucji a nie że z nudów zaczęła je zabijać. To jest zasadnicza różnica...
Wiedziałem, że do tego się przyczepisz (swoją drogą wytykanie mi głupoty ma służyć jakiemuś zdyskredytowaniu mnie? - myślałem, że jesteś wyżej z poziomem, niż ktoś, kto takie nędzne zagrywki stosuje... np. ja xD, ale cóż, ciesze się, że jednak rozmawiam jak równy z równym), więc sprostuję - ci "obcy" także mogliby sobie przy tym dobrać jakąś otoczkę typu "przyda nam się coś z tej planety", tak samo jak wg mnie ten "obowiązek" był takim pretekstem dla tej dziewczyny. Gdyby nie chciała ich zabić i przy tym się pobawić nie zgodziła by się na to, nie zgodziłaby się na wykonywanie tej czynności i tyle.
Człowieku, pomyśl zanim coś napiszesz. Jak chce mieć psa to chyba dla niego jego życie się liczy

Niestety, w takim wypadku posiadanie zwierzęcia było by wyznacznikiem nawet pewnego luksusu. Bo jak się ma to jeszcze trzeba dobrą karmę kupić, zapewnić wybieg itp.
Tak, nie zrobienie idealnego życia dla psa i jego potomków to egoizm. Jak już wyżej napisałem moja matka postawiła wyżej interes swojego w pełni czującego dziecka od interesu swojego kota czy ledwo co kontaktujących kociąt. Zaprawdę, ohydztwo, rzecz godna potępienia. Kto nie może zapewnić zwierzęciu idealnych warunków bytowania (i jego potomstwu) nie powinien ich mieć.
Zacząć myśleć radziłbym raczej tobie Jędrku.
Jeśli ktoś chce posiadać zwierzę, a jednocześnie wie, że nie stać go na zabieg kastracji, a nawet omińmy to, nie może zapewnić psu warunków jakie wymagane są przez prawo (w tym szczepień) to nie myśli o dobru zwierzęcia, tylko o swojej zachciance - i tak, jeśli ktoś nie może zapewnić zwierzęciu warunków, które prawo od niego wymaga, to powinien ich nie posiadać, bo zwierzę to nie rzecz, ono też czuje.
Tak jak pisałem wcześniej - tak bardzo się od zwierzęcia, tym bardziej ssaka i to np. psa nie różnisz, nie popadaj w samozachwyt z powodu, że twoja rasa rości sobie prawo do nazywania się "Panami i Władcami".
PS.:
Widzę, że chociaż Cyrek podziela moje stanowisko - jeszcze jest w narodzie nadzieja.
edit 2:
Do posta w dole - za zabijaniem już żyjących istot jesteś, za to alternatywa, by pozbawiać ich rodziców (chodzi mi tu o tą przykładową sukę) możliwości ich poczęcia to już gorszy wg ciebie wybór? Ciekawy tok myślenia... ale tak, to pierwsze nie jest tak kosztowne, zapomniałem.

Dodane: 03-09-2010 00:19
Wy już rozpracowaliście sprawę, "a może to było zło konieczne", "a może nie mieli za co ich wyżywić", "a może była z biednej rodziny". A zastanawialiście się nad tym, że może poszła topić te pieski bo po prostu były niepotrzebne? Argument rodziców/dziadków w stylu "Masz już jednego psa, nie potrzeba nam więcej". Moim zdaniem nie powinno się traktować zwierząt w ten sposób...
Ja od dawna obstaje za wersją, że lepiej kogoś pozbawić możliwości życia niż zafundować mu katorgę ale inni mają inne zdanie na ten temat
Na resztę rzeczy właściwie odpowiedziałem post wyżej.
--------------------

Dodane: 03-09-2010 00:23 -
Nikt tu nie broni tej dziewczyny, ona sama się wpakowała w kłopoty, bo zamieściła to w necie, nie wiedząc, jakie to potężne narzędzie. Taką głupotę potępiam.
Ale wg jakiegoś jej oświadczenia (rzekomo fake), psy były chore. Nierzadko się to zdarza, naprawdę, zwłaszcza, jak ktoś ma kupę zwierzaków na podwórku, a często jest tak np. z kotami - moja koleżanka mi mówiła, że ma tak niewyżytego kota, że nawet kopuluje z własnymi siostrami, a potem koty rodzą się - chore, zarażone, z jakimiś wadami, upośledzone, martwe, zdychają po urodzeniu lub męczą się kilka dni, zanim umrą. Podobna rzecz jest z psami, jeśli ktoś ma kilka na podwórku.
O sterylizacji już pisałam, że to też dla zwierzęcia jest katorga, wiem, bo moja koleżanka miała wysterylizowanego kota, był otyły, ospały, w ogóle się nie ruszał, przez co cierpiał, bo też był narażony na choroby. Więc to też nie jest taka prosta decyzja.
A i też na wsi niekoniecznie można spotkać przypadki "okrucieństwa" - mieliśmy raz małego kota, którego matka nie chciała karmić, więc jakoś trzeba było mu dać jeść. Butelki nie było, z resztą, smoczek byłby za duży, więc dawaliśmy mu trochę ciepłego mleka na takiej łyżeczce plastikowej od syropu. I co? Kotek przeżył i miał się dobrze, tylko jak podrósł, to uciekł
--------------------
"Wolę być nienawidzony za to, kim jestem, niż kochany za to, kim nie jestem." - Kurt Cobain

Dodane: 03-09-2010 00:26
JCD napisał/a:Ja od dawna obstaje za wersją, że lepiej kogoś pozbawić możliwości życia niż zafundować mu katorgę ale inni mają inne zdanie na ten temat
Na resztę rzeczy właściwie odpowiedziałem post wyżej.
Mam rozumieć, że jesteś też za aborcją dzieci niechcianych lub z wadami genetycznymi? Jeśli tak to nadajemy na zupełnie innych falach i wątpię byśmy mieli o czym rozmawiać w tym temacie ;P

Dodane: 03-09-2010 00:29
Cyrus napisał/a:JCD napisał/a:Ja od dawna obstaje za wersją, że lepiej kogoś pozbawić możliwości życia niż zafundować mu katorgę ale inni mają inne zdanie na ten temat
Na resztę rzeczy właściwie odpowiedziałem post wyżej.
Mam rozumieć, że jesteś też za aborcją dzieci niechcianych lub z wadami genetycznymi? Jeśli tak to nadajemy na zupełnie innych falach i wątpię byśmy mieli o czym rozmawiać w tym temacie ;P
Aborcja to trochę inny temat. Ja np. za tym nie jestem, żeby "pozbywać się problemu", bo się dziecka nie chce. Trudno, chciało się zabawy, trzeba ponieść konsekwencje. A w przypadku zwierząt kogo mamy karać? Sukę, czy kotkę, bo się nie upilnowała? U zwierząt działa instynkt i nic na to nie poradzisz, a u ludzi jest inaczej. Co do wad genetycznych... Ja bym zostawiła decyzję rodzicom. Bo są tacy, co chcą podjąć się tego trudu, a są tacy, którzy tego nie chcą. Zależy też od kwestii finansowych. Z resztą, jeśli wady genetyczne są poważne, to na ogół poronienie następuje samoistnie, często nawet kobieta może o tym nie wiedzieć.
--------------------
"Wolę być nienawidzony za to, kim jestem, niż kochany za to, kim nie jestem." - Kurt Cobain
Musisz być zalogowany, aby móc dodawać posty na forum.