
Dodane: 29-05-2011 09:46 -
DeathVoltage ja chcę chodzić do tej szkoły xD
Ostatnio mój kumpel czytał na angielskim i nagle "who you" a cała klasa w brecht
Albo na na WF graliśmy w nogę i team kolegi przegrywał i nagle on "KAIOOOOOOOOKEN" K*RWA !!!" a wszyscy -
Albo mój kolega miał zagrożenie z WF i WF-man powiedział że jak zrobi salto to mu zaliczy na 2 a om "UWAGA NAK*RIWAM SALTA !!!!! " i zrobił 2 razy do tyłu

A potem do dyrektorki poszedł

Dodane: 23-07-2011 13:19
heh ja też coś dodam pamiętam kilka zdarzeń a to jedno z nich na lekcji polskiego nam się nudziło więc wymyśliliśmy że będziemy rzucać przez okno rzeczami najpierw leciały kardki samoloty potem kredki długopisy a na koniec piórniki.
Drugie zdarzenie miało miejsce na matematyce mieliśmy w klasie dwóch co przepadło i tak na lekcji" e janos masz szluga" a ten na cało klasę mam i rzucił paczkę fajek a nauczyciel na to nic śmiał się.
mam jeszcze 1 zdarzenie kolega kupił sobie taki napuj o nazwie "sok z gumi jagót" to udawał że skacze jak gumisie skacze i głową uderzył o futryne krew mu się z gowy lała to raczej nie było śmieszne ale i tak każdy się śmiał

Dodane: 27-08-2011 21:15
A u mnie na w-f podciągaliśmy się na drabinkach lecz jeden gościu no normalnie był tak wysoki że nie dawał rady się podnieść i nauczyciel w-f go tak zje...ł że normalnie tak wrzyscy śmiali się z niego a jak by jeszcze było tego mało nauczyciel sobie robił polewkę z jego życia no normalnie śmiechem nie wytrzymałem.

Dodane: 14-04-2012 12:26
Oj śmieszne zdarzenia w szkole u mnie zdarzały się bardzo często. Szczególnie w gimnazjum. Np. jeden chłopak przez 20 minut lekcji trzymam plecak na kolanach i dopiero potem się rozpakował. Albo gadki faceta od historii: np. ,,Co za debil siada na oknie i buciorami brudzi kaloryfer? W domu też sracie obok muszli?", albo jak ja stałam przy schodach: ,,A Ty co? Kasujesz bilety każdemu kto tędy przechodzi?" czy inne gagi. Albo jak jedna dziewczyna(w ławkach z tyłu) na biologii grała w ,,podaj dalej" butem koleżanki, w pewnym momencie but wylądował przed tablicą, a nauczycielka wpisała jej uwagę: ,,Uczennica zdejmuje but w celu gdy w ,,podaj dalej". Zapytana dlaczego odpowiada: ,,Nie wiem".
--------------------

Dodane: 14-04-2012 13:56
U mnie w szkole,to się różne rzeczy dzieją

.Kosmici itp. xD.A tak na serio to standardowo dzwonek dzoniący co pięć minut.Rozkręcona ławka.A raz podwaliliśmy księdzu chipsy(i zostawiliśmy karteczkę z wklejonymi literami "to dla księdza dobra "xD.Nie był chuderlakiem a krzyczał :].
--------------------
"To jasny czerwień.Czerwień.Tak jak jej włosy.Czerwień.Szkarłat głębszy od dojrzalszej truskawki.Tak jak czerwień,która pokryła moje dłonie."

Dodane: 14-04-2012 14:30
U mnie w tamtym roku na angielskim była śmieszna sytuacja a mianowicie ławki są ustawione w 2 rzędach. Za rzędem koło okien było kilka styropianów i oczywiście wpadł kilku osobom pomysł żeby go przemycić do stolika nauczyciela. Potem była uwaga "Cały rząd pod oknem otrzymuje uwagę za przemyt styropianu" brechata była jak nie wiem.
Dobra była też sytuacja na religi koleżanka usiadła pod parapetem dosłownie pod nosem księdza i on tego nie zauważył hehe
A jeśli chodzi o uwagi to pod koniec roku trzeba było dodatkowej kartki bo się nie mieściły.
--------------------

Dodane: 14-04-2012 14:55
U mnie też była śmieszne wydarzenie chyba na przyrodzie
koleżanka z klasy miała pokazać i wymienić na mapie kontynenty
a ona 3 lub 4 wymieniła i na koniec powiedziała Himalaje
każdy z klasy śmiech a nauczyciel się załamał

Dodane: 10-05-2012 20:06
Chodzę do szkoły na wsi( ok 200 osób) a sytuacji które są śmieszne nie da się zliczyć
Ostatnio siedziałem z kumplami i koleżankami z klasy równoegłej i razem z kolegą biegniemy nagle żeby się nie spóźnić a on staranował typke od fizyki, ja na górze walnąłem w grubą dziewczyne tak mocno że sie prawie wywaliłem, a jej nic
Kiedyś na przerwie koleś zaczął się drzeć jakieś 5m od baby od chemi ty szmato itd. a ona nic także tu bardziej się z niej śmialiśmy.
raz w świetlicy z kompami usiadłem na drewnianym krześle, ono się połamało, mi nic, ale krzesło w drobny mak i jescze obdarty tynk z nowej ścianki działowej co podzieliła świtlice na 2 części.
Raz niosąc sztandar w podstawówce przed apelem, znosiłem go z gablotki i niosłem na ramieniu, nauczycialka szła za mną a ja nie wiedziałem, obniżyłem sztandar i ją w łeb tym sztandarem.
Raz na WF w 4 klasie jak się uczyliśmy grać w ręczną wf-ista( nie mumie w nic grać a udaje cwaniaka

) zatrzymał grę i krzycz do mnie "PIŁKA" To ja mu podaję on nie złapał dostał w łeb, 25 uczniów z niego łacha, ja do niego przpraszam a on sie drze.
Kiedyś próbował nam pokazać jak to on nie rzuca piłką i trafił z 7 m od bramki i powiedział że chciał pokazać moc uderzenia( gimnazjaliści rzucają5 razy mocniej)
Chciał pokazać jak to on nie kozłuje piłką do ksoza i walną sie w noge,
Piłką lekarską rzucił chyba 11metrów i się szczycił, a mój brat w 2 gim rzucił 13(rzucając do przodu oczywiście)|
Mógłbym wymieniać w nieskończoność ale to nie ma sensu
Musisz być zalogowany, aby móc dodawać posty na forum.