
Dodane: 30-04-2010 23:53
Większość z was uczestniczy pewnie w tzw "bibach" (jak ja lubie to słowo
![[yyy] [yyy]](/templates/emoty/yyy.png)
) więc na pewno mogliście zauważyć, jak zmieniają się ludzie po spożyciu etanolu. Chciałbym, abyście podzielili się swoimi wnioskami, jak alkohol wpływa na ludzi.
Dzisiaj np. zauważyłem, że jak się dziewczyny spiją to lepią się do wszystkiego, do czego się tylko da. Wystarczy się znaleźć na zasięg ręki a już jesteś otoczony. A jak nie mają chłopaków to o sobie się opierają czekając na "ofiary". U przedstawicieli płci męskiej nie widzę takich tendencji (może dlatego, ze do mnie jakoś nie chcą się tulić

)
--------------------

Dodane: 30-04-2010 23:56
dziś słyszałem że kilku znajomych piło... do jednego przykleiła się jakaś dziewczyna i zaczęli się lizać... gdyby nie alkohol to wątpię żeby tak zrobiła
--------------------
A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają- Mikołaj Rej
http://radio.q-da...
Oto klucz do szczęścia; nie brać rzeczy zbyt tragicznie, robić co możecie najlepszego w danej chwili, życie uważać za grę, a świat za boisko.- Robert Boden-Powell

Dodane: 01-05-2010 00:02
No ba pewnie że ludzie się zmieniają xD Ja ostatnio byłem na urodzinach koleżanki (domówka) to działy się ciekawe rzeczy xD Jedna z dziewczyn bardzo kleiła się do mojego kumpla, lecz on dość stanowczo się opierał xD Gdy dziewczyna po paru godzinach doszła do siebie to nic albo nie wiele pamiętała xD Pewnie było jej wstyd, lecz z tego wszystkiego mogła się cieszyć że mój koleś nie wykorzystał tego faktu...
I jeszcze nawiąże do siebie...jak lepiej popije to często włączają mi się zdolności przywódcze. Ostatnio z kolesiem chcieliśmy utworzyć...IV Resze. Mieliśmy już obsadzone stanowisko dowódcy Gestapo, Luftwaffe i SS...brakował admirała floty...to są dopiero chore zagrania
--------------------

Dodane: 01-05-2010 00:05
jakie szczęście że ja nie pijam alkoholu
może nazwiecie mnie głupim ale jednak moje przekonania mi zabraniają
--------------------
A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają- Mikołaj Rej
http://radio.q-da...
Oto klucz do szczęścia; nie brać rzeczy zbyt tragicznie, robić co możecie najlepszego w danej chwili, życie uważać za grę, a świat za boisko.- Robert Boden-Powell

Dodane: 01-05-2010 00:10
Tulenie to nic strasznego, szczególnie jak ty też masz na to ochotę (tzn. tez wypijesz, bo taka impreza, gdzie wszyscy pija a ty nie nie jest za fajna) - raz tak mi się związek zaczął.

Nie ma co romantyczny początek, szczególnie jak pomagacie sobie zachować pion.
Miałem też sytuację, że kolega mi wyznawał miłość, ale to w męskim towarzystwie przy alkoholu raczej nic niezwykłego.
Tak samo jak całowanie, macanie itp. - po prostu po pewnej dawce tego cudownego płynu puszczają hamulce.

Dodane: 01-05-2010 00:18
W zasadzie nie ma takich konkretnych zachowań, które mogę przypisać każdemu, prócz utraty rozumu. Tak to każdy po alkoholu ma swoje indywidualne zachowania. Ja jestem ostrą przeciwniczką łączenia się w pary 'na imprezę', bo to psuje do końca wszystkie wartości moralne tego świata. Jestem mimo wszystko zwolenniczką romantyzmu.
--------------------
"A wszystko jest iluzją i magią i zdarza się raz na milion."
Świat ma tylko cztery strony, a w tym świecie nie ma mnie..

Dodane: 01-05-2010 00:24
Romantyzm? Mickiewicz "Odę do Młodości" napisał po wyjściu z burdelu a "Dziady" chyba trzecią część pod wpływem opium... nawet kiedy zapytano go, co znaczy umieszczona tam symboliczna liczba 44 odpowiedział, ze pisząc wiedział ale już zapomniał
Romantyzm i substancje odurzające nie wykluczają się - można być wtedy bardo romantycznym i wyznawać uczucia bez skrępowania, prawdziwie szczerze... robić to, co do tej pory robiło się tylko w myślach... można nawet zapatrzyć się w gwiazdy i podziwiać niebo - romantyk zawsze będzie romantykiem, nawet jeśli do chodzenia używa czterech kończyn.

Dodane: 01-05-2010 00:25 -
Często po alkoholu ze swoją "oficjalną drugą połówką" spędza się co prawda najwięcej czasu, ale też maca się kogo się tylko da. I mi też kolega miłość wyznawał (w mieszanym towarzystwie) ale jak sam podkreślał, jest pijany i w sumie mam go nie słuchać
--------------------

Dodane: 01-05-2010 10:38
Romantyzm i substancje odurzające nie wykluczają się - można być wtedy bardo romantycznym i wyznawać uczucia bez skrępowania, prawdziwie szczerze...
Ja nie uważam, że się wykluczają, po prostu napisałam, że ja nie toleruję tzw. 'przelotnych romansów' po alkoholu na imprezie, bo to psuje romantyzm

A tak to że po alkoholu można być romantycznym to wiem
--------------------
"A wszystko jest iluzją i magią i zdarza się raz na milion."
Świat ma tylko cztery strony, a w tym świecie nie ma mnie..

Dodane: 01-05-2010 10:51
No taka jest prawda, że dziewczyny po spożyciu alkoholu brzydko mówiąc "dziczeją". Sam nie wiem dlaczego. Śmieją się z byle czego i gadają nie na temat, albo w ogóle nic nie mówią, siedząc z upiornym uśmieszkiem na twarzy. Opisałem przypadek, który spotkałem, więc dziewczyny nie miejcie mi za złe.
Zaś u chłopaków (u kumpli) to zauważyłem tylko, że są niesamowicie szczęśliwi i radośni. Skaczą śpiewają i robią się na twarzy czerwoni. Sam nie wiem jak wyglądam po alkoholu bo tak na prawdę to jeszcze nigdy nie doprowadziłem się do stanu "krytycznego". xd
--------------------

Dodane: 01-05-2010 11:16
ja podobnie. z kumplami też
raz spotkałem przypadek że brat cioteczny dla żartu zaczął coś gadać do kumpla żeby spier... i chłopak się trochę zdołował... ale wtedy już był porządnie spity.
--------------------
A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają- Mikołaj Rej
http://radio.q-da...
Oto klucz do szczęścia; nie brać rzeczy zbyt tragicznie, robić co możecie najlepszego w danej chwili, życie uważać za grę, a świat za boisko.- Robert Boden-Powell

Dodane: 01-05-2010 12:11
Nie zdarzyło mi się tyle wypić żeby się do kogoś kleić, nie bywam na imprezach gdzie ludzie się do siebie kleją, ponieważ uważam to za nie swoje towarzystwo. Nie uważam ich za gorszych, ale ja czegoś takiego nie lubię, z prostej przyczyny. Masz dziewczynę, idzie na ognisko + alkohol i jakie są twoje myśli i odczucia? Co z tego że może być bardzo wierna itp skoro jak wypije to nawet może być nieprzytomna i ktoś może się do niej dobierać czego nie będzie pamiętać nawet. Nie mam zamiaru takiego grona powiększać, niektórzy potrzebują wyzwalaczy które ułatwią im życie, zdecydowanie do tego się nie kwalifikuje, to też nie interesowały i nie interesują mnie tego typu imprezy. Jak chcę się przytulić do nawet nieznanej dziewczyny to robię to, wcale nie muszę być upity, kwestia charyzmy
A jak się inni zachowują po alkoholu? Spotkałem już tyle różnego rodzaju sytuacji, że aż szkoda gadać. Były nawet sytuacje gdzie dziewczyna była wypita, jacyś kolesie podjechali, nawet nie miejscowi, bez zastanowienia wpakowała im się do samochodu, oni trochę nawet zdziwieni, ale ostatecznie "gdzieś" pojechali. No jeżeli tak wygląda "imprezowanie", "zabawa" to współczuje każdemu jednemu, dla kogo jest to szczyt imprezowania.

Dodane: 01-05-2010 12:33
To ze ludzie po alkoholu sie zmieniaja to jest juz ustalone, ale ja jak długo chodze na róznego typu imprezy to nie spotkałem sie z takimi rzeczami jakie opisujecie... Zeby dziewczyny rzucały sie na wszystko co sie rusza, to nie wiem jakie dziewczyny wy znacie. Jak juz to raczej w drugą strone ze to chłopak przystawia sie do dziewczyny, a jeżeli ona jest podpita to moze pojść troche łatwiej

Jeszcze trzeba zauważyć ze do takich sytuacji doprowadza zbyt duża ilość alkoholu, bo nie wieże ze ludzie sie tak zachowują po jednym piwie.
Ja spotkałem sie z takimi sytuacjami ze ludzie zaczynali być szczersi i bardziej otwarci no i sa zdecydowanie bardziej chętni do wyznawania uczuć, niż jak byli trzeźwi.
Masz dziewczynę, idzie na ognisko + alkohol i jakie są twoje myśli i odczucia?
Co do tego co napisałeś Ikar, przynajmniej w moim przypadku liczy sie to z kim by szła, bo jak wiem ze idzie z innymi koleżankami które znam czy z naszymi wspólnymi znajmomymi którym można zaufać to nie miałbym najmniejszych obiekcji. Ale wszystko to też kwestia zaufania. Równie dobrze moze być w drugą strone ze to chłopak idzie gdzieś i dziewczyna będzie miała podobne mysli i wątpliwości. Zresztą dziewczyny które piją do takiego stopnia jak ty opisałeś to dla mnie jest jakieś dziwne zjawisko i nie chciałbym mieć takiej dziewczyny. Nie wiem jak jest u was ale u mnie to raczej skrajne zjawisko, przynajmniej w moim towarzystwie, bo na uczelni to na pewno nie raz sie zdarzyło.
--------------------
-------------------------------

Dodane: 01-05-2010 12:51
No więc tak, może nie rozmawiasz z dziewczynami na ten temat, ale mnie się zdarzało i praktycznie każdej której się zapytałem, to mi mówiły że nie jednokrotnie zdarzało się że kolesie się przystawiali. Dziewczyny podobno tego nie lubią? Gówno prawda, mydlenie oczu. Do mnie jakby się laski co chwile przystawiały, a miałbym swoją dziewczynę i nie było by to dla mnie miłe - nie poszedłbym więcej na taką imprezę. A jak się pytałem dziewczyn co by zrobiły? Odpowiedź - mam nie iść na imprezę bo ktoś się do mnie przystawia? Tutaj nawet nie o zaufanie chodzi, przecież zdarzyć się może każdemu że wypije więcej, może wtedy np być nie przytomny, a już dwa razy słyszałem od ludzi o przypadkach kiedy dziewczyna była pijana to jakiś inny facet (podobno jej najlepszy kolega) obmacywał ją i robił cuda. Raz nawet przez jedną dziewczynę byłem postawiony w takiej sytuacji, że mi powiedziała że była na ognisku ze znajomymi (znam ich praktycznie wszystkich, resztę z widzenia) no i właśnie jeden ze znajomych się do niej dobierał, a ona była wypita i jej to nawet odpowiadało. Oczywiście po fakcie, nie dowiedziałem się tego od niej, dowiedziałem się tylko że coś się wydarzyło i że jest na kogoś wściekła, a resztę to się dowiedziałem od pozostałych ludzi.
Alkohol można pić, uważam że bardziej dla smaku (przykładowo wino czy piwo) niż dla napierdzielenia się, lub zmiękczenia kogoś po to żeby go wykorzystać. Niestety alkohol nie jest degustowany, w obecnych czasach jest to swego rodzaju pigułka gwałtu. Dlatego też takie imprezy mi się nie podobają. Imprezy to tylko z ludźmi co takich szopek nie odstawiają, resztę bydła niech idzie się sama ze sobą zabawiać.

Dodane: 01-05-2010 13:27
Z tego co ja widziałem napita dziewczyna co prawda najwięcej czasu spędza ze swoim chłopakiem, ale nie przeszkadza jej to obściskiwać kogo się tylko da. Jedną spitą może nie do nie przytomności ale do stanu bardzo ograniczonego kontaktowania widziałem. Z tego co wiem dziewczyny mają "słabszą głowę" a w piciu nie chcą odstawać.
--------------------

Dodane: 01-05-2010 15:20
Nie wszystkie Jędrek mają słabe głowy

Ja mogę na własnym przykładzie podać, że jak jestem już po sporej dawce to się bardziej rozgadany robię chociaż teraz to już się zrównuje bo się mniej nieśmiały zrobiłem ale kiedyś porównać rozmowę z nowo poznaną dziewczyną na trzeźwo i po pijaku to w ogóle inny gość byłem na trzeźwo strasznie się spinałem i się ta nieśmiałość ukazywała a po alkoholu już nie było problemu xD Co do pijanych dziewczyn to nie spotkałem się z czymś takim żeby się tuliły do wszystkiego co się rusza xD
--------------------
Znajdziecie mnie na: LastFM and MAL

Dodane: 01-05-2010 17:31
No wlasnie nie wszystkie jędrek

Ja znam dokładnie dwie które nie jednego faceta by powaliły w ilości alkoholu jaki moze wypic xD
Ikar własnie chodzi mi o to ze to nie laski sie do wszystkiego kleją ale faceci, jak widzą ze laska jest podpita to chcą to wykorzystać. I z tym sie zgadzamy.
Szczerze to zależy bo nawet ostatnio kumpela mi mówiła ze jeden chłopak ciągle za nią latał, i chciał z nią tańczyć, a jej to wcale sie nie podobało. Więc nie wszystkie sa takie ze im sie to podoba. Jeżeli o mnie chodzi to jak byłbym z dziewczyna na imprezie to ona by nie pozowliła zeby jakakolwiek sie do mnie przystawiała xD A jak bez niej to sam bym nie pozwolił na jakieś głupie zachowania ze strony tej dziewczyny, bo jednak i tak w końcu moja dziewczyna by sie dowiedziała. A jeżeli byla by to moja koleżanka to pogadałbym z nią na następny dzień, i wytłumaczyl tą sytuacje.
A jeżeli do takiej sytuacji ze najlepszy kolega chce wykorzystywać taka sytuacje to trzeba pogratulować kolegów... ja nigdy bym takiego czegoś nie zrobił choc miałem juz okazje, bo raz niosłem dziewczyne bo miala problemy aby dojść do łóżka.
--------------------
-------------------------------

Dodane: 02-05-2010 06:56
Całkiem niedawno była u mnie domówka (nie chcę wspominać za dużo sprzątania) i jedna z moich koleżanek się upiła zaczęła się kleić do mojego kolegi który tego nie chciał <współczułem mu> siedziała na nim około 3 godzin próbowała się z nim "lizać" lecz on się nie dał potem tylko było słychać "miało być 3 razy" zostaw tą bluzkę

ale powiedzieliśmy sobie ,że to się nie zdarzyło. A ja musiałem sprzątać a to było straszne

<kwiaty po pokojach latały itp.>

Dodane: 02-05-2010 10:18
Jeśli chodzi o moje "doświadczenia" (jeśli można to tak nazwać) to są różne. Znam gościa, który przez pierwsze dwa lata liceum był tak małomówny, że czasami myślałem, że brakuje mu języka w gębie. Kiedy nadszedł półmetek i chłopak wypił sobie trochę to zaczął tak nawijać, że sam nie wierzyłem.
Drugi przypadek jest taki, że kiedy jeden gość się nawalił to włączył mu się agresor i chciał bić wszystkich dookoła - nawet kolegów. Było mu to obojętne.
Znam też kolesia który jak popije to zaczyna odwalac takie rzeczy że można się polac ze śmiechu, skacze, włazi na drzewa itp.
Mógłbym tutaj wypisywac wiele róznych przykładów. Jedno jest pewne różni ludzie różne zachowania. Nasze organizmy reagują różnie jeśli coś wypijemy.

Dodane: 02-05-2010 10:53
Mam kolegę, który kiedyś po alkoholu `kolbował`... Potrafił wszystkich zaczepiać, bić, szukał dymu tylko. Od kilku lat jest zupełnie inaczej, bo jak wypije to robi się taki `potulny`, lepi się do dziewczyn, sypie `kwadratami`, że całe towarzystwo pada na ziemię.
--------------------
Musisz być zalogowany, aby móc dodawać posty na forum.