
Dodane: 11-04-2010 18:42
malpex napisał/a:
No ale w nieczystości na pewno nie chodzi o higiene, tylko tak jak Kasia napisała o pożądanie. Tu niestety język polski nas trosze oszukuje.
Troszkę, ale nie do końca, bo mówi się, że czysty na duchu, itd. W ogóle dla mnie to jest dziwne, bo mówi się "czyste serce", a praktycznie patrzy się na tę jedną kategorię - dziewictwo. Ale to już jest inny temat.
--------------------
"Wolę być nienawidzony za to, kim jestem, niż kochany za to, kim nie jestem." - Kurt Cobain

Dodane: 11-04-2010 19:07
Troszkę, ale nie do końca, bo mówi się, że czysty na duchu, itd. W ogóle dla mnie to jest dziwne, bo mówi się "czyste serce", a praktycznie patrzy się na tę jedną kategorię - dziewictwo. Ale to już jest inny temat.
Według mnie to nie tylko chodzi o cielesność, ale także przeciez mozna grzeszyć mysla. Wiec powinno chodzi także o 'czysty umysł' czy mozna to także nazwać 'czyste serce' to nie wiem. Ale mysle ze to jest podobne.
Jeżeli chodzi o 'nieczystość' to chyba nie dokońca chodzi tylko o dziewictwo, ale głównie o to aby kochać sie dopiero po ślubie, to chyba jest najważniejsze. Ale moze być także pod innymi postaciami jak pornografia, masturbacja, rozwiązłość wiec ten grzech ma wiele różnych postaci.
--------------------
-------------------------------

Dodane: 11-04-2010 23:07
Ja to rozumiem po prostu jako życie w grzechu, dlatego nieczystość. Życie w niezalegalizowanym związku, puszczanie się na lewo i prawo, porno i masturbacja.
Coraz mniej osób tego przestrzega i dobrze... czas zdjąć klapki z oczu i spojrzeć trzeźwo na świat. Rodzimy się, żyjemy, umieramy. Szkoda życia by chodzić na klęczkach.

Dodane: 12-04-2010 00:13
Powiem tak: zastanawiałem się i jestem wstanie wytłumaczyć jakoś, czego nawet przeklinanie jest złe, a co do masturbacji itp. to nic mi do głowy nie przychodzi (nie dlatego, że ją "kryje" xD ) i bardzo mnie ciekawi, czy komuś się to uda (szczerze wątpię)
--------------------

Dodane: 12-04-2010 07:23
U mnie na pewno lenistwo. Ale gniew też do mnie pasuję. Reszta nie jestem pewny, ale chyba nie. Pycha. no może czasami.

Dodane: 02-06-2010 15:10
Który grzech mnie najbardziej cechuje? Wydaje mi się, że będzie to lenistwo

. Jak większość nie lubię robić czegoś, co jest nieprzydatne. Więc robię tylko, to co leży w zakresie moich obowiązków.. choć i wypełnianie tego przychodzi mi trudno xD.
--------------------
Tam gdzie mądry jest za głupi, potrzeba geniusza
Robię wszystko, żeby nie robić nic xD

Dodane: 04-08-2010 14:02
Tak jak się spodziewałem nie jestem wyjątkiem i najbardziej cechuje mnie właśnie "lenistwo". Nie lubię sie wysilać, staram się robić tylko rzeczy, które muszę, i to na odwal. Ta cecha naprawdę przeszkadza i próbuję z nią walczyć, ale mi się nie chce

.

Dodane: 04-08-2010 14:28 -
Bociak napisał/a:
Oczywiście że pierwsze co nasuwa mi się na myśl to lenistwo. Często mnie dopada, np. dziś. Potem gniew... i tutaj muszę wytknąć pewną nieścisłość. Wielu "bogobojnych" ludzi w piśmie, jak i sam Jezus (przykładem sytuacja w świątyni gdzie powywracał stoły) wykazywało ten "grzech" i jakoś potępieni nie zostali. Z resztą Bóg również był nie raz wściekły na Izraelitów, więc jaki dawał przykład? Kolejny dowód że Biblia to bzdura.
To nie w Biblii jest napisanie o 7 grzechach głównych tylko kościół je wymyślił.
Biblia to nie bzdura, jest pożyteczna i można się wiele nauczyć.
--------------------
Ból bycia samemu... jest nie z tego świata, czyż nie?
Czy ktoś, kto nie był w stanie uratować swojego przyjaciela, może zostać Hokage? Jak myślisz, Sasuke?
Już dawno się obudziłem…z tych moich głupawych marzeń odnośnie przyszłości i żyję w spokoju. To, dlatego opuściłem wioskę. Dlatego tak pragnę tej mocy. Moja przyszłość nie leży w moich marzeniach… Moja przyszłość istnieje w przeszłości. Tam gdzie zawsze była…

Dodane: 04-08-2010 14:32 -
To nie w Biblii jest napisanie o 7 grzechach głównych tylko kościół je wymyślił.
Nie chce mi się teraz szukać na to odpowiedzi, jednak powiem że nie ważne czy to zapisano w Biblii czy powiedział tak Kościół, gdyż z tymi grzechami głównymi się zwyczajnie nie zgadzam.
--------------------
User w firmie witryna DBPolska.net

Dodane: 04-08-2010 14:48
Bociak napisał/a:
nie ważne czy to zapisano w Biblii czy powiedział tak Kościół, gdyż z tymi grzechami głównymi się zwyczajnie nie zgadzam.
No i w tym jest problem, skoro nie wiesz (a na pewno w Biblii tego nie ma bo ją czytam) to po co piszesz że Biblia to bzdura???
--------------------
Ból bycia samemu... jest nie z tego świata, czyż nie?
Czy ktoś, kto nie był w stanie uratować swojego przyjaciela, może zostać Hokage? Jak myślisz, Sasuke?
Już dawno się obudziłem…z tych moich głupawych marzeń odnośnie przyszłości i żyję w spokoju. To, dlatego opuściłem wioskę. Dlatego tak pragnę tej mocy. Moja przyszłość nie leży w moich marzeniach… Moja przyszłość istnieje w przeszłości. Tam gdzie zawsze była…

Dodane: 04-08-2010 15:02
patrykgit napisał/a:
No i w tym jest problem, skoro nie wiesz (a na pewno w Biblii tego nie ma bo ją czytam) to po co piszesz że Biblia to bzdura???
Bo tak czy siak napisane są tam bzdury które nie trzymają się kupy. Podobna jest do książki "Bajki 1000 i jednej nocy" xD

Dodane: 04-08-2010 15:31
patrykgit napisał/a:
No i w tym jest problem, skoro nie wiesz (a na pewno w Biblii tego nie ma bo ją czytam) to po co piszesz że Biblia to bzdura???
A czy ty czytając w mitologię wierzysz w to co tam jest napisane? No właśnie, dlatego ja nie mam żadnego powodu uważać Biblię za jakąkolwiek prawdę. Strata czasu na takie tomisko, już lepiej zabrać się za to co poleca Kordos, bo on zna dobre pozycje książkowe.
PS. Czytałem Biblię będąc Świadkiem Jehowy, porównywałem nawet przekłady, ale tego czy te grzechy tam są, nie pamiętam. Z resztą od kiedy oznajmiłem ze nie będę uczęszczać na zebrania, to nie ruszyłem ani razy tek księgi.
--------------------
User w firmie witryna DBPolska.net

Dodane: 04-08-2010 15:43
Bociak napisał/a:A czy ty czytając w mitologię wierzysz w to co tam jest napisane? No właśnie, dlatego ja nie mam żadnego powodu uważać Biblię za jakąkolwiek prawdę. Strata czasu na takie tomisko, już lepiej zabrać się za to co poleca Kordos, bo on zna dobre pozycje książkowe.
PS. Czytałem Biblię będąc Świadkiem Jehowy, porównywałem nawet przekłady, ale tego czy te grzechy tam są, nie pamiętam. Z resztą od kiedy oznajmiłem ze nie będę uczęszczać na zebrania, to nie ruszyłem ani razy tek księgi.
Nie wierzę ponieważ nie jest to prawda. Jak wiadomo jest jeden Bóg i tego się trzymam więc po co dajesz taki przykład skoro wiesz że sam jestem Świadkiem Jehowy i nie wierze w takie rzeczy??? Poza tym sam napisałeś że to mitologia, a mitologia to zbiór mitów które spisali grecy by wyjaśnić sobie pewne sprawy, np. opisująca historię bogów, demonów, legendarnych bohaterów oraz historię stworzenia świata i człowieka. Próbowała ona dać wyjaśnienie odwiecznych zagadnień bytu ludzkiego, mistyki, życia i śmierci, dobra i zła, jak również istnienie zjawisk przyrody. Z kolei Biblia to słowa Boga spisana przez ludzi natchnionych duchem świętym.
Widzisz różnicę??? Ja tak i to wielką.
Tak przy okazji chciałem zapytać dlaczego nie chodzisz już na zebrania???
--------------------
Ból bycia samemu... jest nie z tego świata, czyż nie?
Czy ktoś, kto nie był w stanie uratować swojego przyjaciela, może zostać Hokage? Jak myślisz, Sasuke?
Już dawno się obudziłem…z tych moich głupawych marzeń odnośnie przyszłości i żyję w spokoju. To, dlatego opuściłem wioskę. Dlatego tak pragnę tej mocy. Moja przyszłość nie leży w moich marzeniach… Moja przyszłość istnieje w przeszłości. Tam gdzie zawsze była…

Dodane: 04-08-2010 15:54
Do mnie najbardziej pasuje lenistwo i... nieczystość

Myję się raz na rok, a tak naprawdę, to zdarza mi się popełniać ten grzech, ale rzadko xD Lenistwo góruje u mnie najbardziej. Staram się jednak zapanować nad tą cechą.
--------------------

Dodane: 04-08-2010 16:29 -
Nie wierzę ponieważ nie jest to prawda. Jak wiadomo jest jeden Bóg i tego się trzymam więc po co dajesz taki przykład skoro wiesz że sam jestem Świadkiem Jehowy i nie wierze w takie rzeczy??? Poza tym sam napisałeś że to mitologia, a mitologia to zbiór mitów które spisali grecy by wyjaśnić sobie pewne sprawy, np. opisująca historię bogów, demonów, legendarnych bohaterów oraz historię stworzenia świata i człowieka. Próbowała ona dać wyjaśnienie odwiecznych zagadnień bytu ludzkiego, mistyki, życia i śmierci, dobra i zła, jak również istnienie zjawisk przyrody. Z kolei Biblia to słowa Boga spisana przez ludzi natchnionych duchem świętym.
A skąd masz pewność że to wszystko to prawda? No ale trzeba przyjmować "nowe światło" (czy coś takiego) co wiąże się z nie jednym przesuwaniem daty końca świata, by się dowiedzieć że w końcu nie wiadomo kiedy to będzie.
Tak przy okazji chciałem zapytać dlaczego nie chodzisz już na zebrania???
Możesz to odebrać jak brak wiary i wytrwałości, ale mi nie pasuje takie życie. Całą sprawę bycia głosicielem (bo na szczęście się nie chrzciłem) wziąłem na serio, wszystko szło świetnie, czułem się szczęśliwy dzięki głoszeniu i studium Biblii... I tak żyłem. Po pewnym czasie nadeszły "próby" których zwyczajnie nie przezwyciężyłem. Otóż stawałem się powoli niewolnikiem tej organizacji, w której pierdnięcie jest grzechem. Zaczynałem nie czuć się tam komfortowo, poza tym zetknąłem się z tym forum i opinią tutejszych osób o religii, a przecież takie rozmyślanie jest "gorszące", jeśli nie myślisz tak jak oni tego nie oczekują. Nie rozmawiaj ze światem, nie oglądaj zdegenerowanej telewizji, nie graj w gry, nie słuchaj muzyki (tak, bo to się odnosi do 80% rynku muzycznego), najwyżej zaśpiewaj coś ze śpiewnika. Powoli dostawałem psychozy, o której nie zdałbym sobie sprawy, jakbym nie zaczął nad tym rozmyślać. Bo tak na prawdę świat był całym moim wrogiem, a modlitwa do Jehowy zbawieniem... Możesz mówić sobie "że źle zrozumiałem co jest napisane w piśmie" ale to na mnie nie zadziała, gdyż czuję się wolny, nikt nie dyktuje moim działaniem, sam podejmuję decyzję. I podoba mi się taka herezja.
Chciałbym zwrócić uwagę na te całe głoszenie, a raczej "narzucanie się". Bez tego nie było by tylu świadków, jeśli by w ogóle tacy byli. To takie trafianie w słaby punkt ofiary. Zmarła komuś bliska osoba? To wręczmy jej broszurkę o śmierci i nadziei na zmartwychwstanie. Poza tym duży odsetek świadków to ludzie którzy w dyskusji przy drzwiach, a potem na studium nie mieli nic do powiedzenia, jakoś nie wydaje mi się by zwerbowali spory procent ateistów.
--------------------
User w firmie witryna DBPolska.net

Dodane: 04-08-2010 16:30
U mnie lenistwo i zazdrośc ( jeśli chodzi o dziewczyne) aktualnie nie posiadam, więc nasila się to pierwsze xD DO nieczystości to tak okresowo wracam xD

Dodane: 04-08-2010 16:41
Oczywiscie ze lenistwo

to jest chyba najczestszy grzech spotykany wsrod nas wszystkich

Czasami sie poprostu cos nie chce i nie da rady zeby to zrobic

Dodane: 04-08-2010 17:22
Jeśli chodzi o uczenie się z Biblii - Nowy Testament, kiedy z dystansem potraktować ta cała fantastyczną i mistyczną otoczkę, jest na prawdę świetnym źródłem w gruncie rzeczy prostych rad, których może trudno się trzymać, jednak samo dążenie to tego jest godne pochwały. Oczywiście nie chodzi mi tutaj o "Chwalmy Pana!" i takie tam, tylko o "Kochaj bliźniego swego".

Dodane: 04-08-2010 18:40
Bociak napisał/a:Nie wierzę ponieważ nie jest to prawda. Jak wiadomo jest jeden Bóg i tego się trzymam więc po co dajesz taki przykład skoro wiesz że sam jestem Świadkiem Jehowy i nie wierze w takie rzeczy??? Poza tym sam napisałeś że to mitologia, a mitologia to zbiór mitów które spisali grecy by wyjaśnić sobie pewne sprawy, np. opisująca historię bogów, demonów, legendarnych bohaterów oraz historię stworzenia świata i człowieka. Próbowała ona dać wyjaśnienie odwiecznych zagadnień bytu ludzkiego, mistyki, życia i śmierci, dobra i zła, jak również istnienie zjawisk przyrody. Z kolei Biblia to słowa Boga spisana przez ludzi natchnionych duchem świętym.
A skąd masz pewność że to wszystko to prawda? No ale trzeba przyjmować "nowe światło" (czy coś takiego) co wiąże się z nie jednym przesuwaniem daty końca świata, by się dowiedzieć że w końcu nie wiadomo kiedy to będzie.
Tak przy okazji chciałem zapytać dlaczego nie chodzisz już na zebrania???
Możesz to odebrać jak brak wiary i wytrwałości, ale mi nie pasuje takie życie. Całą sprawę bycia głosicielem (bo na szczęście się nie chrzciłem) wziąłem na serio, wszystko szło świetnie, czułem się szczęśliwy dzięki głoszeniu i studium Biblii... I tak żyłem. Po pewnym czasie nadeszły "próby" których zwyczajnie nie przezwyciężyłem. Otóż stawałem się powoli niewolnikiem tej organizacji, w której pierdnięcie jest grzechem. Zaczynałem nie czuć się tam komfortowo, poza tym zetknąłem się z tym forum i opinią tutejszych osób o religii, a przecież takie rozmyślanie jest "gorszące", jeśli nie myślisz tak jak oni tego nie oczekują. Nie rozmawiaj ze światem, nie oglądaj zdegenerowanej telewizji, nie graj w gry, nie słuchaj muzyki (tak, bo to się odnosi do 80% rynku muzycznego), najwyżej zaśpiewaj coś ze śpiewnika. Powoli dostawałem psychozy, o której nie zdałbym sobie sprawy, jakbym nie zaczął nad tym rozmyślać. Bo tak na prawdę świat był całym moim wrogiem, a modlitwa do Jehowy zbawieniem... Możesz mówić sobie "że źle zrozumiałem co jest napisane w piśmie" ale to na mnie nie zadziała, gdyż czuję się wolny, nikt nie dyktuje moim działaniem, sam podejmuję decyzję. I podoba mi się taka herezja.
Chciałbym zwrócić uwagę na te całe głoszenie, a raczej "narzucanie się". Bez tego nie było by tylu świadków, jeśli by w ogóle tacy byli. To takie trafianie w słaby punkt ofiary. Zmarła komuś bliska osoba? To wręczmy jej broszurkę o śmierci i nadziei na zmartwychwstanie. Poza tym duży odsetek świadków to ludzie którzy w dyskusji przy drzwiach, a potem na studium nie mieli nic do powiedzenia, jakoś nie wydaje mi się by zwerbowali spory procent ateistów.
Ja na przykład gram w gry, oglądam filmy, mam przyjaciół w świecie ale ograniczam wszystko. Miałem też próby i jak do tej pory daje rade. Jeśli nie chcesz nie rób postępów, możesz być tylko normalnym świadkiem tak jak mój tato, który nie zawsze chodzi na zebrania ale chodzi i korzysta. I nie ma takiego czegoś jak nie rozmawiaj ze światem, tylko zbór nie chce byś oddalił się od prawdy. Ja mimo że mam takich przyjaciół którzy nie są w wierze ciągle ide w prawdzie.
--------------------
Ból bycia samemu... jest nie z tego świata, czyż nie?
Czy ktoś, kto nie był w stanie uratować swojego przyjaciela, może zostać Hokage? Jak myślisz, Sasuke?
Już dawno się obudziłem…z tych moich głupawych marzeń odnośnie przyszłości i żyję w spokoju. To, dlatego opuściłem wioskę. Dlatego tak pragnę tej mocy. Moja przyszłość nie leży w moich marzeniach… Moja przyszłość istnieje w przeszłości. Tam gdzie zawsze była…

Dodane: 04-08-2010 18:48
Z kolei Biblia to słowa Boga spisana przez ludzi natchnionych duchem świętym.
Masz na to jakikolwiek dowód? Nie sądzę.
Takie założenie opiera się na tym, iż w Biblii jest napisane, że to jest słowo boże - to tak jakbym ja w tej chwili napisał:
1.Zawsze mówię prawdę i mam rację
2. Czemu masz w to wierzyć? Patrz punkt nr 1
Zasada działania taka sama, czyli "On powiedział, że tak jest i tak musi być, bo on tak powiedział".
Musisz być zalogowany, aby móc dodawać posty na forum.