
Dodane: 02-05-2010 16:52
Mam kilka pytanek:
1) Według pierwszego Dragon Balla nie można dotrzeć żadnym pojazdem nawet na wieżę Karina, więc czemu Bulma doleciała nawet do pałacu wszechmogącego w Cell Saga.
2) Czemu wszyscy w Cell Saga trenują w komnacie Ducha i Czasu, a wcześniej tego nie robili? Np: Wszechmogący przecież wiedział, że gdy przybędzie Vegeta i Nappa to wszystkich pozabijają, a mimo to nie dał nikomu spróbować tam wejść, ślepo licząc na Goku. Akira wymyślił to dopiero w czasie walki z Cellem, a przez to komnata wydaje się naciągana.
3) Czy ktoś wie, czemu w Anime nameczanie mają 5 palców u dłoni?
To na razie tyle.
--------------------

Dodane: 02-05-2010 17:45
1. Jest to po prostu błąd . Tak samo jak kolory włosów,wąsów, ogon Gohana i wiele wiele innych. Pewnie robiąc tamtejsze odcinki zapomnieli już o takim szczególe który umieścili kiedyś .
2. Kami Sama w zwykłym Dragon Ballu mówił,że trzeba mieć jakieś tam atrybuty,predyspozycje by tam wejść ( piszę tak ogólnikowo bo już nie pamiętam ) . Może w Sayian Sadze członkowie Z teamu tego nie mieli. Ale to mało prawdopodobne bo przecież Yamcha w początku Zetki był silniejszy niż Goku podczas walki z Piccolo ( synem Daimao ) . Trudno jednoznacznie to powiedzieć . A może za mało czasu było .
3. A co w mandze mają mniej ? To też trudno powiedzieć,słyszałem że Piccolo w różnych odcinkach raz miał 4 palce a raz 5 .

Dodane: 02-05-2010 18:40
Dzięki za odpowiedzi na 2 pierwsze pytania (pierwsze też tak sobie tłumaczyłem). A w mandze Piccolo jak i reszta nameczan zawsze miała 4 palce u dłoni.
--------------------

Dodane: 02-05-2010 20:01
Jest jeden moment w mandze kiedy Piccolo ma 5 palców. To przed walką z małym Goku, mówiąc, że rozniesie go w 5 sekund, co się oczywiście nie stało

Dodane: 02-05-2010 21:12
Ale wtedy w mandze był dopisek, że na moment wyrósł mu piąty palec.
Kolejne pytanie odnośnie nieprawidłowości w Cell Saga. Cell cały czas się regeneruje. Po ostatecznej regeneracji twierdzi, że robi to dopóki jego komórka w głowie jest nienaruszona. Tyle, że Goku rozwalił mu całą górną połowę ciała doszczętnie, a mimo to ten się odtworzył. Jakim cudem?
I jeszcze jedna nieprawidłowość tyle, że to już w Buu Saga. Przed walkami z Cellem wszyscy twierdzą, że do komnaty Ducha i Czasu mogą wejść maksymalnie dwie osoby. A więc jak udało się do niej wejść Trunksowi, Gotenowi i Piccolo I JESZCZE Buu?
--------------------

Dodane: 02-05-2010 21:30
Co do cella to mysle ze ta plytka ratuje go jak ma zniszczone cale cialo ale jak ma go chociaz czesc to moze odtworzyc cialo wraz z ta plytka. Mozliwe ze to jest blad albo chodzilo o to ze max 2 osoby aby trening byl dobry bo po prostu 3 by sie nie oplacalo.
--------------------
------------------------------------------------------------------

Dodane: 03-05-2010 15:23
Mam jeszcze jedno pytanie. Ani w mandze, ani w anime przy Gohanie nie widać błyskawic, w czasie jego walki z Daburą. Czy to oznacza, że walczył na poziomie zwykłego SSJ, a nie SSJ2?
--------------------

Dodane: 03-05-2010 16:18
ja też mam pytanie czemu jak Trunks walnął Satanowi i on tak odleciał to dalej go nazywali mistrzem?

Dodane: 03-05-2010 16:20 -
Moim zdaniem walczyl na poziomie ssj2 ale w sadze buu kreska i sposob rysowania troche sie zmienil i sobie to odpuscili albo moze to dlatego ze gohan jak bylo powidziane zaniedbal trening i nie mogl juz wyzwolic takiej mocy co kiedys.
Wiadomość doklejona:ja też mam pytanie czemu jak Trunks walnął Satanowi i on tak odleciał to dalej go nazywali mistrzem?
Chodzi ci o herkulesa jak mysle. Chodzilo o to ze po tym satan wstal i powiedzial ze to bylo zaplanowane i specjalnie dal sie pokonac ze swojej dobroci do dzieci, a ludzie kochajacy go jak zwykle mu uwierzyli.
--------------------
------------------------------------------------------------------

Dodane: 03-05-2010 16:43
DBZ to legenda

każdemu się podoba, ale jak obejrzałem to po latach to trochę nie dopracowane ( ale i tak mnie się podoba )
np. goten i trunks byli w komnacie Ducha i Czasu a Picollo rozmawiał z nimi przez telepatie a przecież oni nie mogę mieć tam żadnego kontaktu...

Dodane: 03-05-2010 17:27
dlaczego w sadze frezzera Vegeta mówi że SSJ to najpotężniejsze co może osiągnąć saianin a poźniej jakoś osiągają inne poziomy niż SSJ i jeszcze mówi że jak ktoś osiągnie SSJ to jest niepokonany a jakoś Cell już nieźle jechał SSJ a nawet androidy nieźle i jechały

Dodane: 03-05-2010 17:56
Dla nich wtedy był niepokonany skąd oni wtedy mogli wiedzieć, że ktoś może być tak potężny.Przecież Freezer był najsilniejszy w wszechświecie wtedy to oni sobie nawet nie wyobrażali że ktoś bedzie miał taką moc.

Dodane: 03-05-2010 18:13
A ja mam takie pytanie, mianowicie. Czy prawda jest to ze songo podczas walki z buu mogl go pokonac szybciej poniewaz posiadal o wiele wieksza moc ale cialo go ograniczalo. Dokladniej chodzi mi o to ze cialo bylo rzeczywiscie takim ogranicznikiem mocy songa.
--------------------
------------------------------------------------------------------

Dodane: 03-05-2010 18:38
Co do ostatniego pytania to prawdopodobnie Songo w zaświatach mógł wyzwalać większą moc niż na Ziemi. Gdyby Goku użył całej mocy planeta mogłaby tego nie wytrzymać, o czym przestrzegał Kaito. W zaświatach trening był naprawdę ułatwiony, co przyznał sam Songo w walce z Majin Vegetą.
--------------------

Dodane: 03-05-2010 18:46
A zapewne w zaświatach mógł sobie pozwolić na wszystko, bo drugi raz by nie umarł...
i nie musiał się martwić o innych, gdyż oni już nie zyli

Dodane: 03-05-2010 22:14
No i Goku nie chciał pokonywać Buu, bo sądził, że to nie uczciwe, gdyż on już nie żyje. Postanowił zostawić to dzieciakom, którzy uczyli się techniki fuzji.
--------------------

Dodane: 04-05-2010 16:44
adinho58 napisał/a:A zapewne w zaświatach mógł sobie pozwolić na wszystko, bo drugi raz by nie umarł...
i nie musiał się martwić o innych, gdyż oni już nie zyli
No właśnie, jak to jest z umieraniem w zaświatach? Przecież kiedy w zaświatach Buu zaatakował Krilana i innych, ktośtam powiedział, że jeśli teraz zginą to znikną zupełnie, nigdy nie odzyskają życia, czy coś takiego (może ktoś to lepiej pamięta?). Podobnie zresztą z Vegetą, kiedy odwracał uwagę Buu od Songa na planecie bogów. Zaryzykował walkę ciągle jeszcze będąc nieboszczykiem.

Dodane: 04-05-2010 17:00
Vegeta dostal przepustke i juz umarl wiec gdyby umarl drugi raz juz by calkowicie przestal istniec. W zaswiatach nie zyja tylko ci ktorzy tam trafili, a pozostali bogowie i straznicy zyja . Przyklad kaito, on zyl ale kiedy songoku przeniosl do niego komorczaka ten wybuch i kaito mial aureole na glowie, poniewaz umarl.
--------------------
------------------------------------------------------------------

Dodane: 04-05-2010 17:59
po walce z Goku Vegeta leczy sie u Freezera i widać ma całe ciało w bliznach a później nie ma. można to wytłumaczyć Sensu Beans ale czmu jak Ten zjadł kilka fasolek (oczywiście nie pod rząd) to nie znikła mu blizna z klaty a jak Yamucha zjadl Sensu w Cell games to nie znikła w blizna na twarzy

Dodane: 04-05-2010 20:10
Bo blizny nie znikają po senzu. Vegeta nigdy nie miał blizn na ciele, pokazano je tylko w jednym odcinku anime, ale tego nie było w komiksie, i w kreskówce jest to oczywiście błąd.
--------------------
Musisz być zalogowany, aby móc dodawać posty na forum.